Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj się spotkałem z kolegami, pytają czy idę z nimi rano na ryby. A czemu nie. xD Dwadzieścia lat bez kija w ręce, nawet wędki nie miałem swojej tylko znalazłem w garażu jakąś starą po dziadku. Budzik nastawiony na 4:50, śniadanie i lecimy. Pierwsze półtorej godziny to było wyrywanie haczyka z tataraków/zakładanie nowego przez kolegę, ewentualnie rozplątywanie żyłki. Później poszedłem w mniej zarośnięte miejsce i nawet udało mi się złapać karasia czy innego kiełbia. Polecam taki sposób spędzania czasu, choć sam długo się przed nim broniłem.
#wedkarstwo

Zaloguj się aby komentować
Wypad uważam za udany. Spadam bo co za dużo to nie zdrowo. Połamania kija.
#wedkarstwo #islandia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No nareszcie udało się coś urwać na spinning!
Po dwóch młokosach i jednym podrostku wpadł taki oto 1.5kg kawaler.
Niby niewiele, ale moje ostatnie próby spinningu były mocno rozczarowujące, więc fajnie było w końcu coś wyciągnąć
Pomorskie, jedno z jezior w okolicach Żukowa.
#wedkarstwo #ryby

Zaloguj się aby komentować
Na to łowisko zbierałem się już od dłuższego czasu. Jakieś 150km od mojego miejsca zamieszkania, i półtorej godziny marszu w niezbyt sprzyjających warunkach. Pogoda średnia, jakieś 4°C, wiatr 10-15m/s, w nocy ma się uspokoić. No nic, zobaczymy co z tego wyjdzie.
#wedkarstwo #islandia #podroze


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Długo czekałem na ten moment, może nie za duży, ale w końcu sukces xD
#wedkarstwo

Zaloguj się aby komentować
#wedkarstwo
Wczorajszy wypad nad jeden ze zbiorników Raduni.
Poza płoćmi niestety nic większego, ale trafiły sie dwie perełki...


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Północna Islandia, jedno z wielu jezior w okolicy. Czekamy na jakąś ukleje.
#wedkarstwo

Zaloguj się aby komentować
O jętkach i ludziach. O tym, że jętki odgrywają pewną rolę w działalności człowieka, wiadomo zapewne każdemu, kto kojarzy sceny poławiania jacicy z "Nad Niemnem" Orzeszkowej. Jacica (czyli jętka) ma opinię pierwszorzędnej przynęty dla ryb słodkowodnych i od dawna była ceniona przez rybaków, w związku z czym w niektórych regionach poławiano ją na zapas.
Tak opisywał połowy jacicy Dyakowski na początku XX wieku: Zdawałoby się że tak nikły i niepozorny chociaż ładny owad nie może mieć żadnego praktycznego znaczenia dla ludzi. A tymczasem w okresie ukazywania się jętek rybacy urządzali na nie olbrzymie i prawidłowe polowania; rozpalają w nocy ognie na łodziach i promach do których zlatują się wówczas miliony owadów. Ludzie łapią je i pakują w worki, a potem suszą, mieszają z gliną i robią z tej masy kule których używają na przynętę dla ryb.
U Glogera można znaleźć informację, że jacica jest stworzeniem płochliwym, od gwaru ucieka, we wietrzne wieczory prawie się nie ukazuje. Z tego względu podczas poławiania jętek należało zachować ciszę.
Bardziej szczegółowo opisywała zwyczaj poławiania jacicy Maria Dynowska w 1928 roku – z opisu wynika, że ludzie pozyskiwali jako przynętę nie tylko dorosłe jętki, ale także ich larwy: Jacicą zowie lud litewski, tak polski jak i ruski, pewien gatunek małego motyla, który i jako poczwarka i jako uskrzydlony owad jest doskonałą przynętą na ryby. Nic dziwnego więc, że połów jacicy stanowi bardzo ważne zajęcie nadniemeńskich rybaków.
Od połowy czerwca rybacy ci wydobywają z dna Niemna, z miejsc im dobrze znanych, duże bryły rzecznego iłu. Ił ten tym szczególnie się odznacza, że jest podziurkowany, pożłobiony w drobne otwory, które w przecięciu przypominają nieco osie gniazda. W otworach kryją się poczwarki jacicy. Wydobyte i następnie przyczepiane do węd, stanowią one przysmak, który wabi rozłakomione ryby.
Jacica wylatuje nad wodę w drugiej połowie lipca pod postacią całych rojów motyli o skrzydłach długich do dwóch centymetrów, jak śnieg białych i zupełnie przezroczystych. Wtedy to w ciche, pogodne letnie noce wypływają na Niemen liczne łodzie, zaopatrzone w płonące pochodnie. Jacica zwabiona światłem spuszcza się jak biała mgła na głowy, ręce i ramiona rybaków, którzy zręcznemi jednostajnemi ruchami zgarniają rozedrgane miljardy motyli do przygotowanych poprzednio worów. Oryginalnie wyglądają ci ludzie, gdy z pełnemi worami do domów wracają, pokryci całkowicie bielą konających owadów. Jacica rozsypana na trawie, na strychach, lub w śpichlerzach i należycie wysuszona, miesza się potem z gliną. Z tak spreparowanej gliny ugniecione kule, zarówno jak i poczwarki jacicy, przy łowieniu ryb czy na wędę czy w sieci walną przysługę rybakom oddają.
Jętki są również współcześnie cenne dla wędkarzy praktykujących tak zwane wędkarstwo muchowe – są chyba najczęściej imitowanym owadem. Jako sztuczne przynęty (sztuczne muchy) są wykorzystywane nie tylko imitacje dorosłych jętek różnych gatunków, ale także imitacje ich larw, osobników w stadium subimago, a nawet osobników w trakcie przeobrażenia i osobników, które utknęły w wylince.
Pierwsza historyczna wzmianka o łowieniu na muchę pochodzi z około 200 roku naszej ery i dotyczy połowów pstrąga na terenie Macedonii – niewykluczone, że opisana tam sztuczna mucha zrobiona z czerwonej wełny i dwóch czerwonych piórek miała docelowo imitować właśnie jętkę.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #historia i trochę #wedkarstwo
tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

Ciekawe.
Czy dzisiaj też łapaliby tak "miliony owadów"? Patrząc na maskę samochodu po trasie latem stwierdzam doswiadczalnie, że ilość owadów znacznie zmniejszyła się w porównaniu z jeszcze 20 lat temu. Choć mam wrażenie, że jest ich teraz więcej niż jeszcze 3 lata temu. Hmm.. Chyba muszę udoskonalić metodę.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#wedkarstwo #mazury
Wszystkie rosówki padły, więc polowanie na leszcza/płoć i dodatkowo żywiec na sandacza.

Zaloguj się aby komentować