Na Szczerzenie Wiedźm bym chciała bębenek i lalkę i misia i Strasznom Izbe Tortur Omniańskiej Eksizycji z nakręcanym kołem i prawie prawdziwą krwią, kturej można użyć znowu, możesz jom znaleść w sklepie zabawkowym pszy Krutkiej, a kosztuje 5 dolarów i 99 pensów. Byłam grzeczna i zostawiam kieliszek szery i pasztecik dla ciebie i cztery rzepy dla Dłubacza i Kła i Grzebacza i Ryja. Myślę, że Komin jest duży ale muj pszyjaciel William muwi, że naprawdę jesteś tatusiem.
Lud zadecydował! Dzisiejszym wpisem otwieram wiedźmikołajowy kalendarz adwentowy. Wpisy będą się pojawiały do Wigilii i zastąpią dotychczasowy cytat na dziś.
Życzę wszystkim dobrej zabawy i radosnego oczekiwania na Święta
1/24
Byla noc przed Strzeżeniem Wiedźm. A w całym domu… poruszyla sie tylko jedna istota. To była mysz.
Ktoś uznał, że stosowne będzie zastawienie pułapki. Ponieważ jednak zbliżał się czas świąt, użył skórki z pieczeni. Jej zapach przez cały dzień doprowadzał mysz do szału. Teraz, kiedy nikogo wokół nie było, postanowiła zaryzykować.
Mysz nie wiedziała, ze to pułapka. Myszy nie radzą sobie najlepiej z przekazywaniem informacji. Nie prowadzą młodych myszek na wycieczki do miejsc słynnych pułapek i nie mówią: "A tutaj odszedł od nas wuj Artur".
@moll właśnie nie byłbym tego taki pewien, bo jak na przedmieściach mieszkam to jeszcze z 10 lat temu się myszony łapały na pułapki. Teraz są takie cwaniaki, że zwykle pułapki ignorują cokolwiek bym do łapki bym nie załadował, no dosłownie lepiej te myszy karmiłem niż ja sam jadam zazwyczaj. Takiego wała jak Polska cała, ignorują smakołyki jakby tam nic nie było. Ostatnimi czasy muszę lep na myszy kupować, bo zwykła pułapka to nie wyrabia na co cwańsze sztuki.
Całe szczęście, że sobie kiepsko radzą z przekazywaniem informacji, jeszcze by plaga jakaś wyszła. Wtedy pułapki trzeba by było koniecznie opodatkować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czasomierze stoją na półkach. To nie klepsydry, chociaż wyglądają tak samo. Nie służą do gotowania jajek jak te, które można kupić jako pamiątki, przyczepione do niewielkiej tabliczki z nazwą wybranego kurortu wypisaną przez kogoś o wyczuciu stylu godnym ciastka z galaretą.
Miało wyraźne i atrakcyjne kobiece kształty i nosiło całkiem zwyczajną sukienkę. Jednak cierpiało także na nadmiar owłosienia, którego nie potrafiłyby usunąć wszystkie delikatne różowe maszynki z żyletkami na świecie. Poza tym sprawiała wrażenie, że zęby i paznokcie w tym sezonie nosi się długie.
@moll tutaj jak nigdy kompletnie się z Praczetem nie zgadzam.
Ot, wczoraj zdarzyło mi się poplotkować z Rosjaninem żyjącym na Syberii, o czym taki facet myśli? Jedzenie jest do d⁎⁎y odkąd Chińczycy kontrolują sporą część produkcji żywności i jak od nich pomidory kupował to w życiu nie jadł gorszych.
I z męskiego jest nawet morał i nauka, bo na Kitajców przejmujących kluczowe gałęzie gospodarki rzeczywiście trzeba uważać.
Zadziwiające – czuć, że jest się maleńką, żyjącą istotą, wciśniętą miedzy dwa urwiska ciemności. Jak ludzie mogą wytrzymać życie? Najwyraźniej trzeba się do tego urodzić...
Ależ ten czas leci! Dzisiaj mija rok od mojego powrotu na hejto i rok postowania cytatów ze Świata Dysku.
Powinnam pewnie zrobić jakieś większe podsumowanie, ale... nie samą statystyką człowiek żyje, a tutaj chodzi o zabawę, a nie słupki, więc podejdę do tego inaczej!
Napiszcie proszę w komentarzach, czy coś Wam ten tag dał (w końcu #uuk obserwują całe 142 sztuki użytkowników)? (Nie)Śmieszny cytat na rozpoczęcie dnia? Nostalgiczne wspomnienia odnośnie lektury ksiażek Pratchetta? Pierwsze zetknięcie że Światem Dysku, które zaowocowało przeczytaniem czegokolwiek lub wszystkiego?
Oddaję Wam głos.
I liczę, że spędzimy razem kolejny rok, bawiąc się cytatami
@moll Dla mnie to przeżywanie najlepszej sagi książkowej jaką kiedykolwiek czytałem bez potrzeby czytania konkretnych książek po raz 3, 4, 5, czy nawet 6. A zaczęło się od kupienia gry komputerowej, gdzie w gratisie było pierwsze wydanie „Koloru Magii”. Także dzięki!
Panna Flitworth nie wahała się długo. Przez siedemdziesiąt pięć lat widziała wojny, głód, niezliczone chore zwierzęta, kilka epidemii i tysiące drobnych, codziennych tragedii. Smutny szkielet nie mieścił się nawet w górnej dziesiątce Najgorszych Rzeczy, jakie znała.
@smierdakow Polska energetyka leży i kwiczy. Zaraz będziemy 20 gospodarką świata (G20 witaj). Potrzebujemy ogólnie pojętych nieprzychylnych ludziom decyzji:
Budowy elektrowni atomowych przynajmniej 6 (pomiatając te malutkie)
Budowy elektrowni wodnych na Wiśle też przynajmniej 6. No niestety zalewamy tereny gdzie mieszkają ludzie. Dwa kolejne zyski walczymy z suszą hydrologiczną. A po 2 zawsze można zrobić układ kogeneracyjne np. z PV
To samo dla Odry tylko ilość jest ograniczona do 3. Niestety jest to rzeka graniczna. Dodatkowe zyski jak powyżej.
Na innych rzekach przewiduje możliwość kolejnych 3-6 takich elektrowni.
Zwiększenie mocy instalacji PV dla klientów indywidualnych do 50kWp pod dwoma warunkami ogranicznik mocy do max 10kWp (niestety sieć mamy starą i infrastrukturę również) oddawanych do sieci oraz nakaz budowy "dużego" magazynu energii.
Każda nowa inwestycja mieszkaniowa, pożytku publicznego czy przemysłowa musi posiadać instalację OZE: MEW, PV, Turbina wertykalna wraz z "dużym" magazynem energii.
Legenda miała sporo do powiedzenia na temat Necrotelicomniconu, ale nie wspominała nic o orangutanach, które potrafiłyby podrzeć książkę na małe kawałeczki i przeżuć ją, nie dbając o żadne legendy.
Nad Świętym Gajem świeciły gwiazdy. Były to ogromne kule wodoru, rozgrzane do milionów stopni, tak gorące, że nie mogły się nawet palić. Wiele z nich miało powiększyć się wielokrotnie przed śmiercią, a potem skurczyć do maleńkich, urażonych karłów, pamiętanych jedynie przez sentymentalnych astronomów. Tymczasem jednak błyszczały dzięki metamorfozom będącym poza zasięgiem alchemików i zmieniały zwykłe, nieciekawe pierwiastki w światło.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
#uuk
Tak, wiem, z opóźnieniem, ale kto ogarniał prezenty dla grupy w przedszkolu swojego dziecka ten się w cyrku nie śmieje... I zapomina o cytacie na dziś
(... ) robili to, z czym Nocna Straż radzi sobie najlepiej – pilnowali, żeby było im sucho i ciepło, i trzymali się jak najdalej od możliwych kłopotów.