Czasomierze stoją na półkach. To nie klepsydry, chociaż wyglądają tak samo. Nie służą do gotowania jajek jak te, które można kupić jako pamiątki, przyczepione do niewielkiej tabliczki z nazwą wybranego kurortu wypisaną przez kogoś o wyczuciu stylu godnym ciastka z galaretą.
Miało wyraźne i atrakcyjne kobiece kształty i nosiło całkiem zwyczajną sukienkę. Jednak cierpiało także na nadmiar owłosienia, którego nie potrafiłyby usunąć wszystkie delikatne różowe maszynki z żyletkami na świecie. Poza tym sprawiała wrażenie, że zęby i paznokcie w tym sezonie nosi się długie.
@moll tutaj jak nigdy kompletnie się z Praczetem nie zgadzam.
Ot, wczoraj zdarzyło mi się poplotkować z Rosjaninem żyjącym na Syberii, o czym taki facet myśli? Jedzenie jest do d⁎⁎y odkąd Chińczycy kontrolują sporą część produkcji żywności i jak od nich pomidory kupował to w życiu nie jadł gorszych.
I z męskiego jest nawet morał i nauka, bo na Kitajców przejmujących kluczowe gałęzie gospodarki rzeczywiście trzeba uważać.
Zadziwiające – czuć, że jest się maleńką, żyjącą istotą, wciśniętą miedzy dwa urwiska ciemności. Jak ludzie mogą wytrzymać życie? Najwyraźniej trzeba się do tego urodzić...
Ależ ten czas leci! Dzisiaj mija rok od mojego powrotu na hejto i rok postowania cytatów ze Świata Dysku.
Powinnam pewnie zrobić jakieś większe podsumowanie, ale... nie samą statystyką człowiek żyje, a tutaj chodzi o zabawę, a nie słupki, więc podejdę do tego inaczej!
Napiszcie proszę w komentarzach, czy coś Wam ten tag dał (w końcu #uuk obserwują całe 142 sztuki użytkowników)? (Nie)Śmieszny cytat na rozpoczęcie dnia? Nostalgiczne wspomnienia odnośnie lektury ksiażek Pratchetta? Pierwsze zetknięcie że Światem Dysku, które zaowocowało przeczytaniem czegokolwiek lub wszystkiego?
Oddaję Wam głos.
I liczę, że spędzimy razem kolejny rok, bawiąc się cytatami
@moll Dla mnie to przeżywanie najlepszej sagi książkowej jaką kiedykolwiek czytałem bez potrzeby czytania konkretnych książek po raz 3, 4, 5, czy nawet 6. A zaczęło się od kupienia gry komputerowej, gdzie w gratisie było pierwsze wydanie „Koloru Magii”. Także dzięki!
Panna Flitworth nie wahała się długo. Przez siedemdziesiąt pięć lat widziała wojny, głód, niezliczone chore zwierzęta, kilka epidemii i tysiące drobnych, codziennych tragedii. Smutny szkielet nie mieścił się nawet w górnej dziesiątce Najgorszych Rzeczy, jakie znała.
@smierdakow Polska energetyka leży i kwiczy. Zaraz będziemy 20 gospodarką świata (G20 witaj). Potrzebujemy ogólnie pojętych nieprzychylnych ludziom decyzji:
Budowy elektrowni atomowych przynajmniej 6 (pomiatając te malutkie)
Budowy elektrowni wodnych na Wiśle też przynajmniej 6. No niestety zalewamy tereny gdzie mieszkają ludzie. Dwa kolejne zyski walczymy z suszą hydrologiczną. A po 2 zawsze można zrobić układ kogeneracyjne np. z PV
To samo dla Odry tylko ilość jest ograniczona do 3. Niestety jest to rzeka graniczna. Dodatkowe zyski jak powyżej.
Na innych rzekach przewiduje możliwość kolejnych 3-6 takich elektrowni.
Zwiększenie mocy instalacji PV dla klientów indywidualnych do 50kWp pod dwoma warunkami ogranicznik mocy do max 10kWp (niestety sieć mamy starą i infrastrukturę również) oddawanych do sieci oraz nakaz budowy "dużego" magazynu energii.
Każda nowa inwestycja mieszkaniowa, pożytku publicznego czy przemysłowa musi posiadać instalację OZE: MEW, PV, Turbina wertykalna wraz z "dużym" magazynem energii.
Legenda miała sporo do powiedzenia na temat Necrotelicomniconu, ale nie wspominała nic o orangutanach, które potrafiłyby podrzeć książkę na małe kawałeczki i przeżuć ją, nie dbając o żadne legendy.
Nad Świętym Gajem świeciły gwiazdy. Były to ogromne kule wodoru, rozgrzane do milionów stopni, tak gorące, że nie mogły się nawet palić. Wiele z nich miało powiększyć się wielokrotnie przed śmiercią, a potem skurczyć do maleńkich, urażonych karłów, pamiętanych jedynie przez sentymentalnych astronomów. Tymczasem jednak błyszczały dzięki metamorfozom będącym poza zasięgiem alchemików i zmieniały zwykłe, nieciekawe pierwiastki w światło.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
#uuk
Tak, wiem, z opóźnieniem, ale kto ogarniał prezenty dla grupy w przedszkolu swojego dziecka ten się w cyrku nie śmieje... I zapomina o cytacie na dziś
(... ) robili to, z czym Nocna Straż radzi sobie najlepiej – pilnowali, żeby było im sucho i ciepło, i trzymali się jak najdalej od możliwych kłopotów.
Życie Tezumena nie jest łatwe. Nie licząc nawet posiadania takiego boga jak Quelcamisoatl, wystarczy zauważyć, że jeśli nagle zechcą zamówić na jutro dodatkową butelkę mleka, to wiadomość do mleczarza muszą pisać od zeszłego miesiąca. Tezumeni to jedyni ludzie, którzy potrafią popełnić samobójstwo, tłukąc się na śmierć własnym listem pożegnalnym.
Książki zaginają czasoprzestrzeń. Powodem, dla którego właściciele wspomnianych już ciasnych antykwariatów zawsze sprawiają wrażenie ludzi trochę nie z tego świata, jest to, że wielu z nich rzeczywiście stamtąd pochodzi. Zabłąkali się do nas, skręcając nie w tę stronę we własnym antykwariacie w świecie, gdzie na nogach przez cały czas wypada nosić bambosze, a sklep otwierać tylko wtedy, kiedy ma się ochotę. W L – przestrzeń każdy zanurza się na własne ryzyko.
Ale bym sobie kiedyś otworzył taki antykwariat albo raczej księgarnię tylko, gdzie mam mieszkanie na piętrze, sklep na parterze, robię kawkę, otwieram, biorę książkę i do końca dnia albo ktoś przyjdzie, albo nie przyjdzie... Marzenia...
@conradowl można to robić jako poboczną aktywność, normalnie pracujesz i po godzinach jak się ma miejsce to można coś takiego ogarnąć. Wpuszcza się klientów osobiście tylko i nie ma tak, że po prostu każdy może wejść.
@moll Zostałaś nominowana do nagrody Kusicielka Roku 2023.
Kapituła wkrótce ogłosi wyniki.
Wczoraj razem z Marchewą przeżyliśmy burzliwe chwilę. Skończyliśmy na wchodzeniu do pałacu króla z dwoma toporami. Stosując Prawo Obywatelskie z 1341 roku.
@Mr.Mars albo samochód. Był kiedyś artykuł, że kobieta z dzieckiem miała wypadek i ona się z auta wydostała, ale młodego przygniotło, więc podniosła karoserię żeby wydostać dzieciaka