#sztafeta

64
8390

36 258,23 + 8,5 = 36 266,73

Miała być regeneracyjna godzinka ale kumpel napisał czy wpadnę pogadać więc zmieniłem plany i wypiłem herbatkę owocową. Mam trochę przemyśleń jak rozjeżdżają się zainteresowania i jednak jak alkohol ciągnie w błoto- bo przez 40 minut rozmowy zdążył wyzerować trzy browary (a ile przed tym to nie wiem) i dostał ten maślany wzrok alkoholika... Szkoda gadać. Dobrze, że zawróciłem z tej drogi ku przepaści i biegnę na pełnej piździe w drugą stronę.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

3b03544d-4a16-4317-a631-4e87af07e905

Zaloguj się aby komentować

36 189,08 + 14,59 + 12,08 + 5,02 + 4,95 + 5,01 + 6,13 + 21,37 = 36 258,23


No dobra, dawno nie było więc jest. Papatonik numer 134 odklepion


Niby niewiele się działo. Spokojne tuptanka w strefach luzackich strefach, ale z paroma fajnymi akcencikami


Najpierw w czwartek skoczyłem na siłkę i standardowo sobie na koniec przeleciałem piątkę. Tym razem nie było zapieprzania na maxa, bo byłem świeżo po obiedzie i za bardzo mi się przewalało w brzuchu xD Niemniej ruszyłem żwawo, od 11 km/h i już po 750m dobiłem do 15 km/h. Żeby nie przegiąć, potem robiłem sobie zabawy z tempem, okresowo zwalniając do 13 km/h, przyspieszając do 15,5 km/h i takie tam. Trening trwał równe 21:37


W sobotę miałem zamiar uczestniczyć w Biegu na Piątkę wokół Zalewu Nowohuckiego. Ponieważ w czasie gdy były zapisy nie miałem pewności co do tego czy będę w ten weekend w Krakowie, skończyłem goły i wesoły - zapisy zamknięte, rezerwowe numery będą albo ich nie będzie Więc wiedziałem, że lecę w ciemno - jako plan B miałem pomysł, by w razie braku numeru po prostu sobie pobiec coopera na sąsiedniej bieżni.


Ta sobota to był jeden wielki festiwal awarii. Oczywiście na miejsce chciałem dobiec - mam tam ok. 4-5 km w zależności od trasy. Najpierw pulsomierz się zbiesił, zegarek go nie wykrywał. Dobra, trudno. Potem okazało się, że coś się popierdzieliło micoachowi - naliczył mi kilometr grubo z 200m przed czasem, pierwszy kilometr spokojnego truchtu se wyliczył na 3:44 min/km xD Nic to, zakończyłem trening i poleciałem wyłączywszy micoacha. Doleciałem nad Zalew, 10 minut do startu... kurczę, gdzie jest biuro zawodów? ᶘᵒᴥᵒᶅ Heh, na stadionie obok! Poleciałem, już nie truchtem - i pytam błagalnie o pakiety... jest! Ostatni pakiet rezerwowy! Dobrze, że pisałem maila do organizatora, bo mnie kojarzył i stwierdził że i tak nikt już nie zdąży się po niego zgłosić I faktycznie, doleciałem do miejsca startu na niecałą minutę przed rozpoczęciem biegu.


BUM! Poszło, a ja stwierdziłem nagle że jadę na maxa. Średni to pomysł po dobiegu i całej tej szarpaninie - i już po pierwszym kilometrze, gdy zegarek mi pokazał czas 4:06, wiedziałem że rekordów bić nie będę. Z drugiej strony staruszek fenix różnie nalicza kilometry więc kto wie... Ale kolejne kilometry z czasami jeszcze większymi jasno mi pokazały że se po prostu fajnie pobiegam i tyle. Koniec końców i tak nieźle wyszło, bo 20:42 czyli bardzo blisko życiówki. Trzeba będzie popracować nad zejściem poniżej 20 minut


No i dzisiaj papatonik Niby miałem wstać koło 5 rano, ale wstałem koło 7 xD i jeszcze tak zamarudziłem, że wybiegłem o 8:30 Ikskurłade. Nie spieszyłem się zbytnio, jeszcze leciałem przez aptekę i piekarnię, potem doleciałem do Wałów Wiślanych, by wrócić przez Zalew Nowohucki i zamknąć trasę pod domem równiutkim #2137


No i to w zasadzie tyle. Tydzień zamknięty, generalnie wszystko zgodnie z planem a ja nawet dość wyluzowany.


Miłej reszty niedzieli!


P.S. Dziwnie mi przerobiło filmik na gifa, przez jakąś dziwną stabilizację wygląda jakbym się wkleił xD


#sztafeta #bieganie

359b35aa-7f02-4147-bf75-55d63dda8803

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

36 135,49 + 1,29 + 7,65 + 7,11 = 36 151,54

Dobra, nie oszukujmy się - skoro nie poszedłem z samego rana to już dzisiaj nie pójdę biegać, więc można wrzucić za ostatnie tygodnie. Wróciłem do treningów z grupą na stadionie, ale był to dla mnie jak na razie za duży szok i Pan Garmin krzyczał, że jestem przeciążony i tak też się czułem, więc na razie nie dorzucam żadnej bazy w tygodniu. Trzeba wrócić powoli, bo jak się zajadę to znowu się zniechęce, a tego bym nie chciał.

Poza bieganiem są jeszcze DPDki na rowerze, co zaraz wyląduje zresztą na Równiku, ale także łącznie 2h10' basenu na tydzień (rozbite na dwa treningi - 1,5h oraz 40'), także powoli do przodu. Jeszcze będzie przepięknie

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

cd2be196-a590-4d58-a8f0-f7d01b4589a8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

35 992,61 + 5,02 + 5,92 + 5,01 + 5,01 + 7,29 + 8,01 + 10,02 + 1,12 = 36 040,01

Parę treningów z ostatnich tygodni Niestety ponad dwa tygodnie przertwy ze względu na skurcze w prawej łydce i przeziębienie. Powoli wracam do treningów. Niedługo Bieg Niepodległości ,tym razem Radom nie Wawa. Bieg na 10 km i trzeba parę dyszek spróbować przebiec. Za duże tłumy w stolicy i pakiet już nike taki zachęcający cenowo. #biegajzhejto #bieganie #trening

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

35 968,61 + 24,0 = 35 992,61

Eleganckie, leśne tuptanko w komfortowym tempie. Zwiedzałem trochę nowych ścieżek więc papaton nie wyszedł i wpadło więcej kilometrów niż zakładałem i delikatnie już czułem to w braku kalorii (bardzo lekkie śniadanie i obiad). Wiatr przeraźliwie zimny poza lasem. W domu zasłużone kakauko.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

efd9460f-fe32-494d-b2a1-fd466342bcbf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Z_buta_za_horyzont Myślałem, że to jakaś okładka książki albo plakat filmowy o poległych, brytyjskich żołnierzach I wojny światowej.

@Z_buta_za_horyzont nie wolno przez 3 dni przed zjedzeniem ani 3 dni po lic alkoholu. Nawet najmniejszej ilości bo wchodzi w reakcję i tworzą się silne toksyny. Można się przekręcić.

Zaloguj się aby komentować

35 883,3 + 3,6 + 6,48 + 5,05 = 35 898,43

Regeneracja, tempo (które miało być progiem) i baza. Garmin zapodał wczoraj sugestię biegu w progu tlenowym, ale nie dałem fizycznie rady. Zabrakło pary w nogach i serducho jeszcze tak nie zapodaje. Mimo wszystko nie wyszło źle, bo pobiłem PR na 1 km (4'34"), 1 milę (7'29") i 5 km (25'50"). Dzisiejszą bazę klepałem już w nowych butach i komfort zdecydowanie na plus, ale mimo to nie biegło mi się zbyt przyjemnie, bo coś tam jeszcze czuję w nogach po wczorajszej harówce. W weekend pewnie odpoczynek, żeby się nie posypać.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

35 798,72 + 21,43 + 7,16 + 12,18 = 35 839,49

Zaległe bieganie z zeszłego tygodnia, bo dopiero się dopchałem do swojego kompa, żeby sensownie to wrzucić. Interwałki, easy i niedzielny półmaraton w Krakowie. Dwa tygodnie przed nim, prawie umierając, zrobiłem 1:56h, więc teraz po wcale-nie-tak-bardzo-oblewanej-kolacji dzień wcześniej i nadal z kaszlem brałem 1:50h za absolutny szczyt, na jaki będzie mnie stać. A tu nie dość, że cały bieg udało się trzymać serce w ryzach, to jeszcze przy 19km zacząłem przyśpieszać. I ostatecznie Pan Garmin powiedział, że połówka siadła w 106 a oficjalnie wyszło dosłownie 10 minut szybciej, niż ostatnio w Gdańsku. A gdybym wiedział, że tyle pary mi zostanie, zacząłbym grzać jeszcze wcześniej. Ale aż tak zachłannym nie można być. Dałbym sobie rękę uciąć, że nie ma opcji na złamanie życiówki, a tu proszę. Do tego zaliczona koronka tegoroczna. Jest w pytę.

Widziałem pięknego @enron, ale rozmawiał przez telefon, przez co moje nawoływania zdały się na nic, a nie było jak podejść. Ale pozdrawiam cieplutko teraz.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

dcac4dbd-6e6a-45b3-9207-00e8b2cf1413
ad63e0a7-0bf5-4ccd-b442-8661bb870f71
4a8e3ec8-00e4-4607-a646-618332bde74a
HerrJacuch userbar

@pluszowy_zergling Dziękuję bardzo i oczywiście, że z ludźmi jest nieporównywalnie lepiej! :D

Świetnie, że dorzuciłeś link, będę sobie pewnie wspominał ten bieg od czasu do czasu.

Zaloguj się aby komentować