2 503,41 + 5,02 = 2508,43

Akuku! Minęły dwa tygodnie celibatu biegowego. Było ciężko wytrzymać, ale na początku stycznia sytuacja ze skórą była tak fatalna, że sam nawet uznałem że nie można dalej świrować. Poszedłemdo innego dermatologa, który podważył diagnozę i zalecenia poprzedniego (w sumie słusznie - przez 3 tygodnie stan bardzo się zaostrzył) i dostałem zupełnie nowe zalecenia, do tego leki immunosupresyjne i jakieś maści recepturowe. Muszę przyznać, że było to skuteczne - sytuacja zmieniła się diametralnie, przestałem się sypać i skóra niemal wróciła do normy. Fajnie tak w miarę normalnie się czuć, a nie słyszeć od każdego "oho, nieźle cię spaliło na nartach" czy "pan miał jakiś wypadek z ogniem?" xD Wiem, że to tylko zaleczenie i diabli wiedzą jaka jest przyczyna - póki co po prostu korzystam z tego że sytuacja jest w miarę normalna.

Od jakiegoś czasu mnie kusiło żeby wrócić do biegania, ale sytuacja pogodowa była niezbyt sprzyjająca - kilkunastostopniowe mrozy są OK jak się jest zdrowym, ale byłoby niepoważne biegać w takich warunkach w moim stanie. Przy okazji ominął mnie najgorszy smog, który krakowski obwarzanek zorganizował miastu chyba w odwecie za #sct 🙃 No i dzisiaj wstałem, a tu warunki idealne! Ledwo -2°C, Słońca brak (niby niezalecane przy tych lekach), czyste powietrze... i jeszcze zakupy do zrobienia! 😁 No tom poleciał, a raczej spokojnie potruchtał, zakupy zrobiłem, odwiedziłem parkrun (bez uczestnictwa) i potuptałem do domu. Uffff ależ mi tego brakowało! 🤩

Teraz cosik będę tuptał, trzeba się pozbierać bo za tydzień GPK i nie ma zmiłuj!

Miłej soboty! ♥️

#sztafeta #bieganie

77a83831-304d-4ddf-a355-c1cee5dc917a

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować