Zawsze jak widze kontener "plastik-metal" to mam przed oczami Dodę i Nergala #gownowpis #heheszki #suchar #pasjonaciubogiegozartu
#suchar
Zaloguj się aby komentować
Suchar szt.1.
Ile trwa 60 minut w konkubinacie?
-
-
-
-
Bita godzina
#suchar #heheszki #pasjonaciubogiegozartu
Zaloguj się aby komentować
Takie tam #suchar
- Jesteś dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałem.
- A Małgosia? Twoja siostra?
- Ją miałem
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS Jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu
Jedzie sobie koleś i staje samochodem na czerwonym. Obok niego zatrzymuje się auto wypchany ciapatymi. Zaczynają gościa obrażać, drą ryja, ale facet spokojny, nie dał się sprowokować. Światło zmienia się na zielone, auto rusza z piskiem, a koleś lekko zmieszany ruszył trochę później. Na czerwonym przeleciał TIR i roz⁎⁎⁎⁎⁎olił auto wraz z ciapatymi z powierzchni ziemi. Koleś blady patrzy na to wszystko i myśli "Ja pi⁎⁎⁎⁎le! To mogłem być ja!".
Następnego dnia zapisał się na kurs prawa jazdy C+E
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Powiem szczerze, że nie spodziewałem się tego, iż wrzucę pewien żart na sadistic i zostanie on po chwili usunięty całkowicie xD
To, że na wykopie poleciał, to wiadomo, mimo iż wersja, którą wrzucił koleś ponownie w cytacie nadal wisi, tak nie spodziewałem się, że tylko tutaj legitnie ten żart sobie śmiga - oczywiście w komentarzu go przypomnę xD
Ksiądz, pastor i rabin chcieli sprawdzić kto jest lepszy w swoim fachu. Postanowili, że pójdą do lasu, znajdą niedźwiedzia i postarają się go nawrócić. Spotykają się wieczorem. Zaczyna ksiądz:
- Kiedy znalazłem niedźwiedzia, nauczyłem go Katechizmu i pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu przyjmie pierwszą komunię.
- Znalazłem niedźwiedzia przy strumieniu mówi pastor i wykrzyczałem święte słowa Boga. Niedźwiedź był tak zachwycony, że pozwolił się ochrzcić. Obaj spoglądają w dół na rabina, który leży na wpół żywy na noszach.
- Jak teraz o tym myślę - mówi. Może nie powinienem zaczynać od obrzezania...
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS Byłby ktoś w stanie mnie wesprzeć? Bo dopadło mnie przeziębienie, a w apteczce jedyne co jest, to czarny c⁎⁎j - https://zrzutka.pl/x7whbz
PPPS Postanowiłem wrzucić trochę więcej żartów, aby wyngrodzić wam, że tak wprost żebram.
#suchar #heheszki #pasjonaciubogiegozartu #czarnyhumor
Zaloguj się aby komentować
Dziś #suchar + megasuchar w komentarzu, bo zbieram pioruny za komentarze xd
W pewnej dobrze prosperującej londyńskiej firmie zwolniło się stanowisko. Na rozmowę o pracę przybyło trzech kandydatów: Niemiec, Francuz i Hindus.
Aby sprawdzić ich znajomość angielskiego egzaminator kazał im ułożyć zdanie zawierające słowa green, pink i yellow.
Pierwszy odpowiada Niemiec:
- When I wake up, I look at the window and I see the yellow sun and green grass, so I think it's will be a really pink day.
Potem Francuz:
- When I wake up, I put a green shorts, yellow socks and pink T-shirt.
A na koniec przychodzi kolej na Hindusa:
- When I come back home, I heared the telophone, green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
#dowcipy
Jaś napisał list do dziadków.
"Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę. Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami."
Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy:
- A mówiłem, że gówno! A ty nie, scukrzyło sie! Scukrzyło!
Zaloguj się aby komentować
Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka.
W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
Biegł za samochodem, biegł i biegł, ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta.
Pudelek zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
- Może nie wszystko stracone - myśli i dopada do padliny.
Lampart wyłazi z krzaków, patrzy, a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska.
Już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stworzenie mruczy do siebie:
-Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki... co za rozkosz!
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
- Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie raz-dwa! - myśli uciekając.
Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej
obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
- Oj, niedobrze - myśli pudelek - Ta małpa wszystko mu wygada. Co robić?
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.
Lampart wnerwił się strasznie.
Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:
- Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ona, nie wraca i nie wraca!
#suchar
Zaloguj się aby komentować
Łapcie #czarnyhumor
Mój syn będąc w więzieniu był gwałcony, bity i szykanowany, przez co rodzina wypomina mi, że przesadzam w monopoly
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz
#suchar #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#komiksy #heheszki #humorobrazkowy #patyczakizpainta #suchar

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #suchar
W restauracji kelner zauważa klienta, który wyciera sztućce w obrus. Podchodzi do niego, i mówi:
- Po co pan to robi? Po pierwsze te sztućce są czyste, a po drugie ujebał pan obrus.
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #suchar
Na porodówce ojciec nowonarodzonego dziecka mówi do położnej:
- Niech pani zobaczy, jaki do mnie podobny.
- O k*rwa, rzeczywiście, ale najważniejsze, że zdrowy.
Zaloguj się aby komentować
Mam dziwne przeczucia, że dzisiaj nie uda mi się rozbić suchego banku, ale i tak łapcie.
Po czy murzynka poznaje że jest w ciąży?
Wyciąga tampon a tam bawełna zebrana.
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz
#suchar #czarnyhumor #pasjonaciubogiegozartu
Zaloguj się aby komentować
Jaka jest ulubiona stacja benzynowa informatyków?
...
...
...
Shell
#suchar #heheszki #linux #pdk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chcieliście mało znane rzeczy, czy #suchar ? Bo mi się pojebało i znalazłem dwa w jednym
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie mo-mogę. Po-po-pomocy!
Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia.
- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.
- C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ. Pacjent zgodził się skwapliwie. Miesiąc po operacji zdał sobie jednak sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza:
- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia - mówi już od drzwi.
- Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe... - odpowiedział lekarz.
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu
Moja siostra przyszła do mojego pokoju. Popatrzyła na mnie z politowaniem i powiedziała: "Znowu jesteś naćpany!"
Możliwe, że miała racje. Przecież jestem jedynakiem...
Akcja dzieje się w markecie przy warzywach:
- Proszę bardzo przeciąć mi tego arbuza na pół - prosi klient obsługę.
- Przykro mi, ale nie kroimy warzyw.
- Jednak bardzo proszę, bo cały to za dużo dla mnie.
- Naprawdę nie pokroję panu, nawet nie mam noża.
- W takim razie niech pan podejdzie do kierownika, może on coś zaradzi
Sprzedawca poszedł do kierownika i mówi:
- Szefie ma pan może jakiś nóż, bo muszę jednej pier*olonej mendzie przekroić arbuza na pół.
Gdy to mówił zobaczył, że ten klient stoi za jego plecami i wszystko słyszy. Żeby ratować sytuację mówi:
- Całe szczęście, ze ten miły pan także chciał połowę arbuza, wiec na pewno się nam nic nie zmarnuje.
Po całej akcji kierownik woła swojego podwładnego:
- Ale chłopie masz gadane i refleks. Nieźle z tego wybrnąłeś. Potrzeba nam takich ludzi jak Ty. Skąd wogóle jesteś synu?
- Z Nowego Targu.
- To dlaczego aż tutaj się wyprowadziłeś?
- Bo tam szefie mieszkają same kurwy i hokeiści mieszkają!
- Co ty gadasz chłopcze, moja żona jest z Nowego Targu!
- Poważnie? A na jakiej pozycji gra?
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę, to będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać.
Zaloguj się aby komentować
Przesłuchanie do akademii muzycznej. Przychodzi skrzypek, prowadzący gra mu dźwięki, na co skrzypek perfekcyjnie odpowiada:
- fis, gis, d, cis, b, a
Następnie przychodzi pianista, efekt ten sam, wszystkie dźwięki odgadnięte.
W końcu przychodzi perkusista, prowadzący gra mu dźwięk.
- Hm... można jeszcze raz? - odpowiada perkusista.
Prowadzący gra jeszcze raz ten sam dźwięk. Na co perkusista:
- Kurcze... nie wiem... fortepian?
#heheszki #suchar
Trochę jak w tym dowcipie, że wokalista zapomniał słów, zaraz wchodzi kolejna zwrotka, zwraca się do perkusisty z prośbą o pomoc, a ten "a który kawałek gramy?" xD
Zaloguj się aby komentować
Dobra, z racji tego, iż dzisiaj mam 34 urodziny, to postanowiłem wrzucić żarty o Januszach, więc nie liczcie na nic mocnego. Jeśli sami znacie coś dobrego o Januszach, to dołączcie do mnie i ten wątek nabierze więcej śmiesznego akcentu, bo ja znam się na żartach jak Zabłocki na mydle.
Pierwszy będzie dość tematyczny swoją drogą
Rozmawia dwóch kolegów:
- Słyszałeś, że Janusz dostał zawału podczas seksu?
- A mówią, że aktywność seksualna wzmacnia serce.
- No ale nie wtedy, gdy do sypialni wchodzi żona.
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS A jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz
PPPS Jeśli znacie coś mniej znanego, to będę wdzięczny jak cholera.
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #suchar #dowcipy
34 piękny wiek. co prawda poczucie humoru zaczyna grażynieć, ale kolana jeszcze zdrowe. wszystkiego najlepszego!
Zaloguj się aby komentować
Mieszkam w bloku na 3 piętrze i pracuję na zmianę popołudniową.
W pewną sobotę, starszy ode mnie sąsiad, około 40 lat, mieszkający piętro pode mną, z którym zawsze utrzymywałem dobre stosunki (dzień dobry i te sprawy), nawarczał na mnie, że codziennie przeze mnie chodzi niewyspany i wnerwiony, bo jak ja kładę się spać późno w nocy, a on w tym czasie już dawno śpi, to niby zrzucam z nóg laczki na podłogę i podobno robi to taki huk, że stawia go na równe nogi. Jako że staram się być kulturalny i utrzymywać dobre stosunki z sąsiadami to grzecznie przeprosiłem i powiedziałem, że postaram się poprawić. Chodząc po domu noszę takie gumowe laczki, może nieco ciężkie i rzeczywiście spadając robią trochę hałasu, ale nie sądziłem, że przenosi się to na niższe piętra.
Od czasu tego wydarzenia postanowiłem się z tym pilnować, jednak w poniedziałek po powrocie z pracy, kładąc się do łóżka ok. godziny pierwszej, znowu odruchowo zrzuciłem jeden laczek i jak huknął, to sobie przypomniałem o tej sytuacji, więc drugiego delikatnie położyłem na podłodze mając nadzieje, że nie obudziłem sfrustrowanego sąsiada.
Wziąłem swojego laptopa, sprawdziłem skrzynkę mailowią i zobaczyłem jakiś film, który polecił mi znajomy z pracy, po czym odłożyłem laptopa na szafkę nocną, napiłem się wody, zgasiłem światło i położyłem się spać. Leżąc wtulony w poduszkę i powoli zasypiając, myślałem o następnym dniu, obowiązkach, które na mnie czekają, o ważnym spotkaniu z szefem w pracy. Już prawie zasnąłem, gdy nagle słyszę jak sąsiad z dołu drze się na całe gardło:
- K⁎⁎wa, panie, zlituj się pan i zrzuć już wreszcie tego drugiego!
#heheszki #suchar #dowcipy
Zaloguj się aby komentować



