Hyperpop is the new thrash
#muzyka #heheszki #hyperpop #thrashmetal #slayer #slayyyter #memy #humorobrazkowy

Hyperpop is the new thrash
#muzyka #heheszki #hyperpop #thrashmetal #slayer #slayyyter #memy #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #500wolfika #metal #thrashmetal #slayer
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.
miejsce 318 (ilość scrobli - 66):
Slayer - "Reing In Blood"
rok wydania: 20.10.1986
producent: Rick Rubin, Slayer
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #500wolfika #metal #thrashmetal #slayer
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.
miejsce 383 (ilość scrobli - 60):
Slayer - "Seasons In The Abyss"
rok wydania: 09.10.1990
producent: Rick Rubin, Andy Wallace, Slayer
Zaloguj się aby komentować
6 czerwca:
Dzień Jojo
Dzień Slayera
Święto Wojsk Chemicznych
Dzień Języka Rosyjskiego
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #jojo #slayer #jezykrosyjski

Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #500wolfika #metal #thrashmetal #slayer
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.
miejsce 461 (ilość - scrobli 53):
Slayer - "South Of Heaven"
rok wydania: 05.06.1988
producent: Rick Rubin, Slayer
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #thrashmetal #slayer
Słuchałem sobie kilka dni temu podcastu "Noisecast", magazynu Noise (ktoś kupował/kupuje?, ja mam pierwszy numer!
Chłopaki omawiali dyskografię Slayera, piękna sprawa...
Debiut to musiał być dla wtedy obecnych (tak jak dla Petera z Vadera, gość odcinka) szok.
Nadal kopie dupsko wspaniale!
Slayer - Black Magic
@tomwolf pierwszą kasetę Slayera (Show no mercy) dostałem od starszego brata w 1985 i zdecydowanie już wtedy uznałem jeszcze jako dzieciak, że to zdecydowanie najlepszy band że wszystkich. Od tamtej pory, nigdy, dosłownie ani razu, mnie nie zawiedli. Nigdy nie nagrali słabej płyty, nigdy nie nagrali nawet jednego śmieciowego kawałka. Taką konsekwencją wśród przynajmniej tych thrashowych kapel, tylko oni mogą się pochwalić. Death i black, to już inna bajka, taki Satyricon, Immortal, Death czy Vader wiedzieli, że jak zaczną kombinować i odejdą od swego stylu (jak np Metallica swego czasu albo Samael), to może być ich koniec.
Slayer jest bezdyskusyjnie NAJLEPSZY!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Modrak zagadka rozwiązana ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#heheszki #slayer


Zaloguj się aby komentować
Slayer wraca na scenę! Mam nadzieję że odwiedzą też Europę.
#muzyka #trashmetal #heavymetal #rock #slayer
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
5 lipce 1988 roku amerykańska grupa thrash metalowa Slayer wypuściła swój czwarty album studyjny zatytułowany South of Heaven. Poprzedni album, Reign in Blood, został określonyny przez redakcję magazynu Kerrang! Najcięższym brzmieniem wszech czasów. Muzycy zdawali sobie sprawę zatem, że szybciej i agresywniej już nie dadzą rady zagrać, więc postanowili zwolnić. Muzyka, za którą w większości odpowiada nieżyjący już Jeff Hannemann, nie jest już tak bezpośrednia i agresywna, więcej tu średnich temp i niepokojących klimatycznych zagrywek. Są tu co prawda szybkie strzały jak Ghosts of War czy opowiadający o aborcji Silent Scream, jednak większość albumu to kompozycje utrzymane w nieco wolniejszych tempach. Mamy tu zatem niesamowicie klimatyczny utwór tytułowy, czy opisujący okrucieństwa wojny Mandatory Suicide, czy świetnie rozkręcający się Behind The Crooked Cross. W ostatnim kawałku Spill the Blood pojawia się nawet gitara akustyczna, co było pewnie szokiem dla wielu fanów tego zespołu. Zaskoczeniem nie była za to gra Dave'a Lombardo - to on błyszczy w mojej opinii najbardziej, jego gra perkusyjna jest naładowana smaczkami i finezyjna.
Nie jestem wielkim fanem tego albumu, kilka kompozycji zupełnie mi nie pasuje, jak nudne Cleanse the Soul, za którym sam gitarzysta Kerry King nie przepada, czy niemrawo odegrany cover Dissident Agressor grupy Judas Priest. Jednak koniec końców South of Heaven okazał się kolejnym mocnym wydawnictwem w dyskografii grupy.
https://www.youtube.com/watch?v=74nTzbgDGWM
#muzyka #metal #thrashmetal #slayer #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #thrashmetal #slayer
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
miejsce 8:
Slayer - Raining Blood (1986)
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #thrashmetal #slayer
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
miejsce 15:
Slayer - Angel Of Death (1986)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tego pana słuchaczom metalu nie trzeba przedstawiać. 62 lata kończy dziś basista i wokalista zespołu Slayer Tom Araya.
#metal #thrashmetal #slayer #muzyka

Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #thrashmetal #slayer
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
miejsce 24:
Slayer - South Of Heaven (1988)
Zaloguj się aby komentować
Dziś mija 10 lat, odkąd zmarł gitarzysta amerykańskiego zespołu Slayer, Jeff Hannemann. Przyszedł na świat 8 stycznia 1964 roku w Oakland. Wychowany na muzyce hardrockowej, a później punkowej, miał on niebagatelny wpływ na muzykę zespołu, a zarazem na cały gatunek. Odpowiada on za zdecydowaną większość najbardziej znanych i klasycznych kompozycji zespołu, jak choćby Angel of Death, War Ensemble, Dead Skin Mask, South of Heaven czy Seasons in the Abyss.
W 2011 roku zaczęły się jego ogromne problemy ze zdrowiem. Gitarzysta zachorował na martwicze zapalenie powięzi, wywołane ugryzieniem przez pająka. Choć wydawało się, że Jeff wraca do zdrowia, jego kolega z zespołu, Kerry King, w lutym 2013 roku podał do publicznej wiadomości, że stan zdrowia Hannemana pogarsza się. 2 maja 2013 roku poinformowano o śmierci Hannemanna w szpitalu w Los Angeles. Początkowo podano, że przyczyną zgonu była niewydolność wątroby, ale ostatecznie sprecyzowano, że chodziło o alkoholową niewydolność wątroby. Nadużywanie alkoholu miało więc dla tego wybitnego muzyka tragiczny finał.
#muzyka #metal #thrashmetal #slayer

@schweppess Oby tylko wytrwali w postanowieniu, że Slayer się już skończył (co zresztą i tak było ciągnięte dosyć długo bez Hannemana). Byłem na przedostatnim (który miał być ostatni) i faktycznie ostatnim koncercie w Polsce, gdzie czułem jakbym żegnał się z kimś bliskim - kawał historii mojego życia.
Nie chciałbym, żeby reanimowali tego, nomen omen, trupa - choć King i Araya mogliby założyć nową kapelę, jak było z Black Sabbath
Zaloguj się aby komentować
26 marca 1985 roku amerykańska grupa grająca thrash metal, Slayer, wydała swój drugi studyjny album
zatytułowany Hell Awaits. Z perspektywy czasu pozycja ta jest trochę niedoceniana, a niesłusznie, bo
to kawał świetnej muzyki, która z pewnością stanowiła inspirację dla muzyków kapel death i black metalowych.
Krążek trwający 37 minut zawiera 7 kompozycji, które są zdecydowanie bardziej rozbudowane i złożone. Sami muzycy powołują się na silne inspiracje Mercyful Fate i faktycznie, słychać je w dłuższych utworach jak choćby Crypts of Eternity. Niemniej nie brakuje tu ciężkich i szybkich riffów, podkreślonych mocno wysuniętym do przodu basem. Ponadto warto zwrócić uwagę na wokal Toma Arayi - podczas nagrywania wykorzystowano pogłos, przez co jego partie brzmią iście diabelsko.
https://www.youtube.com/watch?v=XP3pSLi2z14
#muzyka #metal #thrashmetal #slayer
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować