I jeszcze jedna, majówkowa jazda "regeneracyjna". Pierwsza połowa pod wiatr, druga połowa z wiatrem. Chwila kontemplacji w lasku nad jeziorem i do domu.
#zaliczgmine +4 do albumu.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W piątek pojechaliśmy sobie w prawo, w niedzielę w lewo. W sobotę zaś, aby jakoś urozmaicić codzienność, pojechaliśmy sobie w dół. W górę się nie dało bo blokowali nas Szwedzi.
Piątek wygnał nas, jak już wspomniałem, w lewo, do lasu, do którego dojechaliśmy przez miejsca, w których lasu nie było. Trasę planowała @vvitch więc były piachy, ujeby i inne wesołości, włącznie z noszeniem rowerów przez rów, w którym to rowie, czego nikt państwu nie powie, była woda do której wpaść byłoby szkoda. Widzieliśmy też jezioro zasłonięte malowniczo krzaczkami.
W niedzielę pojechaliśmy, jak już wspomniałem, w przeciwnym kierunku, zobaczyć miejsce, które widzimy najrzadziej bo mamy doń najbliżej - granicę ze Szwecją czyli szeroki pas wody pokryty wodą.
Jajkiem na torcie lub też, jak kto woli, pryszczem na nochalu był sobotni wypad na południe.
Zapakowaliśmy swoje zgrabne du⁎⁎⁎⁎ki w pociąg i wysadziliśmy je w Chodzieży, która prawie pod Poznaniem nad brzegiem rzeki leży.
Trasę planowałem ja więc nie brakło zapierających pierś w oddechu widoków. Pól pokrytych zbożem rozmaitem, trawą, deskami w postaci drzew i pszenżytem.
Trasa poza, tym że była ładna, była też niebrzydka. Na ogół przyzwoite asfalty biegły łagodnymi hopkami przez bardzo ładne i malownicze, dobrze utrzymane wioski i miasteczka. Trafiło się całkiem sporo bardzo przyzwoitych dróg dla rowerów, z czego najlepszą była zdecydowanie "śmieszka" od Porostu do Bobolic - kapitalny, wijący się przy DK25 pasek asfaltu pnący się po hopkach i opadający nagle w dół, gdzie bez problemu można się było rozbujać do 40-50km/h. Szkoda, że ten fragment kończy się zaraz za tablicą z nazwa miasta (Bobolice gdyby ktoś z Państwa zapomniał co napisałem jedno zdanie wcześniej, choć, biorąc pod uwagę że to nie wykop, zgaduję że czytanie ze zrozumieniem i zapamiętywanie tekstu stoi na wysokim poziomie (zdanie w drugim nawiasie dodałem tylko po to, żeby wyszło więcej znaków -jak na maturze))
Nareszcie pojechaliśmy coś dłuższego i w przyzwoitym tempie. Przez całą w zasadzie drogę nie było też żadnych przygód na linii koerowcy -my. Pełna kultura, może nie wysoka, ale też nie obszczymura.
Wincyj!
Proszę nie wytykać autorowi, że na początku tychże wypocin napisał, że w piątek najpierw pojechaliśmy w prawo, później zaś w lewo. Autor zrobił to umyślnie bo mu się nudziło:)
#mordinaszosie myśli o bigosie
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Przez całą w zasadzie drogę nie było też żadnych przygód na linii koerowcy -my. Pełna kultura, może nie wysoka, ale też nie obszczymura.
Wincyj!
Jak jechałem w piątkową noc jedną DK z Suchej do Rabki i kolejną z Nowego Targu do Zakopca, to też mnie kierowcy pozytywnie zaskoczyli. Nie ukrywając, myśl "ilu na⁎⁎⁎⁎nych aktualnie jeździ" ciągle była z tyłu głowy (zwłaszcza na drugim odcinku), tak wyprzedzali bardzo ładnie, jak na nasze standardy. Może limity prędkości nie za bardzo trzymali, tak praktycznie wszyscy zjeżdżali całkowicie na sąsiedni pas. Kulturka. Porównując do totalnej obory, z jaką spotkałem się jadąc niegdyś ze Strzelina do Oławy, zupełnie inny świat.
@Furto Z moich obserwacji wynika, że po zmroku kierowcy jeżdżą o wiele ostrożniej. Chyba na żadnym ultra nigdy nie miałem jakiegokolwiek problemu jadąc w nocy za wyjątkiem jednego razu: w środku nocy na jakimś wygwizdowie przypieprzyla się do mnie policja że nie jadę po DDR:)
Wracaliśmy kiedyś z @vvitch od strony Polanowa do Koszalina po DW, na której zwykle jeżdżą jak popieprzeni i wydarzyło się dokładnie to, o czym mówisz: kierowcy wyprzedzali niemal całkowicie zjeżdżając na przeciwległy pas.
Jade do pracy, a tu zielono i cieplo, kto to widział, przy okazji, nie ma mnie pare dni, a oni wylali świeży asfalt na mojej drodze do #pracbaza #rower #latonapierdalaj
@zomers akurat na tym fragmencie trasy, praktycznie wszędzie jest tragedia popękana, dziury, wyboje, dobrze, ze w koncu cos robią. A co do dojazdów, to proszę isc po dętkę, wymienic i jeździć, ewentualnie napompować, bo powietrze schodzi nawet z dobrej dętki jesli nie jeździłeś dlugo.
@StaryPijany spokojnie, wczoraj zamówiona, nawet dwie na zapas, ma padać od wtorku, więc w garażu się ogarnie, więc jeszcze w tym tygodniu do pracy pojadę xD
Chyba moja pierwsza aktywność tutaj, tzn. na tagu rowerowym. Po wypadku rowerowym sprzed dwóch lat mam jakąś traumę i jeżdżę bardzo mało, ale skoro już była majówka, to coś tam pojeździłem.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zbiorcze jazdy z ostatnich 2 tygodni jakoś, bo nie było kiedy wrzucić xD
Cóż, było kręcenie po górkach z @Oolie jak i majówkowe kręcenie wczoraj z lekko za dużą ilością ujebów względem tego co planowałem jak na to ciśnienie (52 + 12, to w sumie jeden dzień, ale z przerwą dłuższą). No i coś pomiędzy też było xD
Opona z tyłu, a raczej jej guma straciła właściwości i nie jest bezpieczna, więc jutro przychodzą nowe oponki z Niemiec i zmieniam charakter na najbliższe kilka miesięcy z #gravel na #szosa z małym dodatkiem szutrów premium. W sumie poza wczorajszą jazdą to i tak sporo jeździłem po asfaltach, także powinno wyjść to z korzyścią, a przy okazji dowiem się jakie są wrażenia i plusy/ minusy takich opon.
Pozdrower!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Jazda z 1 mają i z 3. Drugi przeznaczyłem dla rodziny. Pierwszy po 10 zresztą też. Dwa dni leżałem pod kołdrą żeby się wykurować na majówkę i nawet całkiem się udało.
Pierwsza jazda - 200 metrów od domu zbyt ciasno wszedłem w zakręt, zahaczyłem pedałem i jak w zwolnionym tempie widziałem zbliżający się asfalt. Prawe żebro zbite (raczej). Wstawanie i przekręcanie się to tortura. Masakra jakaś będzie przez kilka tygodni (mam nadzieję, że krócej). A nie chcę brać L4 w robocie to może być ciekawie...
Drugi przejazd z niedzieli. O dziwo, żebro nie przeszkadza w jeżdżeniu. Po 65 km postanowiłem wymienić wkład suportu bo stuka. Ale ostatnio w serwisie tak go dokręcili, że się poddałem. Jutro oni będą się z tym męczyć. Po tym jeszcze pokręciłem po okolicach i na działkę. Rano wiatr znośny, później już było ciężko pod wiatr.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Niby dzisiaj Żuławy, niby płasko, wiatr też nie był ogromny (ale był!)... a jechało mi się gorzej niż w piątek... no i tyle napojów co dzisiaj na rowerze to ja nie przyjałem nigdy (3l w trakcie jazdy i 1l od razu jak już dojechałem do teściów). Udało się trochę kwadratów dorzucić, jeszcze jeden konkretny i zrobimy anschluz Elbląga do yarda ^^
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Eh miałem na bieżącą dodawac jazdy a mi się zapomniało i 90 km jest z mega aktywnego kwietnia. Proszę mnie zdyskwalifikować w majowym rankingu. A tak poza tym 1 mają wyjazd do Radomia z kolegą - fajne nowe tereny czołg i trochę podjazdów dla płaskoziemca. I dzisiejszy veloranek. Pomimo, że rano to ciepło poza tym rowerzystów mało więc mosty i bulwary przyjemne. Potem zaczęło wiać...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
I na dobicie majówki 51 km tradycyjną niedzielną trasą. Na spokojnie, bez szaleństw, relaxxxxx.
Prawie przejechałam zaskrońca, ech, malutki był, ale zatrzymał się tuż przed kołem. Dosłownie minutę później drogę przebiegły mi dwie sarny, poczekałam jeszcze, postój zrobiłam, bo często cała rodzinka tak skacze, ale już trzeciej nie było i takiego Pawła nie było też i pojechałam dalej.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Tylko towarzysze niedoli jacyś marudnie. Jeden "tylko spokojnie bo wczoraj się ujechałem" (to ten bez czucia w łydkach), drugi (triatlonista) "zero kondycji, cała zima spędzona na ściance". I ja, który nie miał żadnej wymówki.
Na szczęście nie byli tak do niczego, jak obiecywali. Miałem za kim jechać i komu łapać koło na podjazdach.
Trasa wiodła z Tarnowa do Zalasowej (mam nadzieję, że widać Tatry), potem podjazd na Kokocz (pozostałe fotki), zjazd do Lubczy i wspinaczka do Słotowej. Dalej już tylko wiatr w uszach, koszmarna nawierzchnia ze Zwiernika do Łęków Górnych (bałem się, że Bianchi mi się rozleci) i do domu.
W sumie 71 km i 731 m pod górę.
Fantastyczny dzień!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Na lody i piwko z różową. Pospałem dzisiaj 11 godzin, ale dla niektórych części ciała po wczorajszym to jeszcze za mało i plany na wieczorną szosę przełożę na jutro xD
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin