Ile balonów było by potrzebne żeby kitku latał z lekkością, odbijając się i opadając?
#koty #kitku #rodzina #czujedobrzeczlowiek #fizyka


Ile balonów było by potrzebne żeby kitku latał z lekkością, odbijając się i opadając?
#koty #kitku #rodzina #czujedobrzeczlowiek #fizyka


Zaloguj się aby komentować
Jak radzicie sobie na spotkaniach rodzinnych trzymając #dieta - będąc weganem, wegetarianem, będąc w ketozie, czy trzymając inną dietę narzuconą przez problemy zdrowotne?
Ja staram się zawsze mieć swoje jedzenie przyszykowane i przynoszę takie ze sobą. Często #rodzina przygotowuje takie potrawy, że wystarczy iż zamienię jeden składnik i gitara - mogę jeść. Z reguły jednak sama robię zakupy i sama gotuję sobie coś co mogę zjeść. Nie mam z tym problemu -robię to ze względu na zdrowie. Myślałam, że wszyscy są świadomi tego i akceptują moje nawyki żywieniowe.
Aż przy świątecznym stole okazało się, że nie mam #szacunek do rodziny. Bo jak to nie zjem mięsa, bo jak to nie zjem jaja, bo jak to nie wypiję. Tyle szykowania, a ja nic nie zjem xD
I dodatkowo - skoro nie piję to na pewno #ciaza - moja trwa więc ponad 2 lata już.
Nie wiem, może to ja jestem dziwna
Musiałam się gdzieś wygadać, padło na hejto.
Zaloguj się aby komentować
Który browar wchodzi? U mnie stary już 3 ładuje.
#polskiedomy #swieta #polska #rodzina #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Powiedzcie mi proszę jak to wygląda u Was. Przy założeniu że jest to zdrowa relacja z rodzicami/rodzicem. Jak często się kontaktujecie żeby pogadać tak o? Odwiedzacie się często? Ile według Was to za mało a ile za dużo? Przy założeniu że wszyscy zdrowi oczywiście.
#pytanie #rodzina #zycie #relacje
@Pimenista2 Jak rodzice żyli to kontakt był codziennie i to wynikało po prostu z naszych potrzeb. Relacje były dalekie od idealnych, ale takie wpojono mi zasady i raczej się nie wyłamywałam. Znajomi mieli czasami bekę, że mamusia dzwoni, ale miałam to po prostu w pompie. Dziś rodziców już nie mam, ale z brackim też mam kontakt każdego dnia. U mnie to kwestia wychowania i dlatego jestem bardzo rodzinna i zżyta z bratem 🙂
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Liczba urodzeń w Europie przypadających na jedną kobietę w 2021 r.
#ciekawostki #rodzina #dzieci #zwiazki #mapy #mapporn #demografia

Zaloguj się aby komentować
#uk #cotusieodjebalo #heheszki #rodzina
https://www.glasgowtimes.co.uk/news/scottish-news/23377061.man-robs-son-knifepoint-glasgow-atm/
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Moja różowa pochodzi z Ukrainy i jej rodzina tam została. Chcielibyśmy wysłać paczkę z rzeczami na Ukrainę, bo wysyłanie pieniędzy wychodzi kiepsko (produkty są tam 2-3 razy droższe niż u nas).
Czy znacie jakieś sprawdzone sposoby na wysyłanie paczek na Ukrainę? Nie musi być tanio, ale chciałbym mieć pewność, że paczka dotrze. Adres to okolice Kijowa, zdala od obecnej linii frontu, planujemy wysłać żywność i chemię.
Będę bardzo wdzięczny za wszystkie informacje.
#ukraina #pytanie #rodzina #rozowepaski
Zaloguj się aby komentować
wiem że jest środek nocy, ale liczę że ktoś mi pomoże w problemie.
Mówiąc bardzo w skrócie, chce pomóc przyjacielowi w znalezieniu konkretnej pomocy doradczo prawnej, może to też być jakaś organizacja. Chodzi o wsparcie mężczyzn, którzy walczą o opiekę nad dzieckiem, gdzie była partnerka to osoba chora, zaburzona, najgorszy scenariusz przemocowej i chorej osoby. On uważa, ponoć tak mu powiedziano (prawniczka, policja), że w Polskim prawie jest na przegranej pozycji bo matka jest najważniejsza. Ja w to nie wierzę i może jednak ktoś tutaj przeszedł wojnę tego typu.
nie będę wchodzić w szczegóły historii, proszę tylko o jakieś nakierowanie.
#prawaojca #prawo #ojciec #rodzina
@Jagoo ziomek mial podobne problemy, pamietam ze pakowal w papuge dobre 25koła ale doprowadzil ten prawnik do tego ze rozwod poszedl z jej winy, udowodnil jej dziwne zachowania podczas rozprawy i dzieciak zostal z ojcem. co najlepsze zawsze mowia ze jak sędzina sprawe sadzi to przegrana, a tu zonk bo sędzina dala wyzsze alimenty niz wnioskował.
Ale tak, niestety polskie sady 80% takich spraw nakurwiaja po linii kobieta urodzila wiec to jej dziecko
Zaloguj się aby komentować

Ministerstwo Rodziny opracowało rządową "Strategię Demograficzną 2040". Niemal wszystkie obszary tego projektu dotyczą kobiet albo rodzin już istniejących. W zasadzie polscy mężczyźni są tutaj pominięci, a wręcz obwiniani za zbyt słabe wykształcenie czy wyższe emerytury.
dzieci...
Boze jak ja nienawidze swojej rodziny. W lipcu umarla mi Mama i okazalo sie ze testament jest na mnie i siostre i szambo wyjebało. Wszystko zle, daj hajs bejbe, wydziedziczeni notarialnie ida sie sadzic no xD #rodzina #patologia
@Acrivec skad bierzesz informacje?
Wydziedziczenie jest podstawowym sposobem pozbawienia danej osoby prawa do zachowku.
Testament wcale nie musi byc sadowy. Testamenty sa rozne. Jest nawet testament ustny ktory tez jest wazny.
@pepkodziobak osoba legalnie wydziedziczona w testamencie jest w czarnej d⁎⁎ie.
A "podobno" chodzi o możliwe zminimalizowanie sytuacji w której emeryta owija sobie wokół palca jakiś np. pracownik opiekujący się nim i zabiera cały jego dorobek na siebie. "Dzięki temu" testament jedno, prawo drugie. Nawet jeśli w testamencie będzie jasno napisane że nic się nie należy, to w dalszym ciągu zachowek się takiej osobie należy. I ma na to 5 lat na pójście do sądu i pozwanie spadkobiorcy.
5 lat od kiedy się dowie o śmierci...
Zaloguj się aby komentować
O tym jak kobiety postrzegają swoich partnerów/mężów w roli ojca.
I o braku szacunku do mężczyzny.
Zacznę od krótkiej prywaty.
W lipcu dzięki metodzie IVF przyjdzie na świat nasze pierwsze dziecko. Mówi się, że na rodzicielstwo nigdy niema dobrego czasu i kiedy chce się samemu do czegoś dojść, żeby później mieć co przekazać dziecku, i nie chodzi tu tylko o kwestę materialną, ale i mentalną, ta droga może być nieco wydłużona.
W naszym wypadku właśnie taka była, ale nie tylko przez problemy natury medycznej, czy "bezrefleksyjne pyknięcie sobie bombelka", "są wygodni", "karierowiczka" lub najlepsze "co ty nie wiesz gdzie włożyć?" (choć w większości te teksty dotyczyły mnie). A to tylko część tego co słyszy para/osoba, gdy się nie mieści w sztywno wyznaczone ramy norm społecznych.
Może dlatego inaczej "świadomiej" podchodzimy z partnerem do kwestii rodzielstwa?
Bo o co w tym wszystkim chodzi czytając te fora, książki, komentarze, artykuły?
Mężczyzną, raczej sie niedowiem, bo tych artykułów, komentarzy czy książek nie piszą - a jak już coś napiszą to zrobią to źle, no bo co on może o tym wiedzieć? Przecież to my kobiety rodzimy dzieci. - samo to na starcie wkur...ia!
Dalej jest tylko gorzej.
W rodzicielstwie jest się razem, przynajmniej tak uważam ja.
Więc dlaczego odbiera się mężczyźnie możliwość bycia ojcem? Negowania, że źle zaklada pampers, źle uspokaja, źle karmi?
A później ma się pretensje, bo chłop nie pomaga, bo on nie umie, bo nie bierze czynnego udziału w opiece? No do chu...a, a kiedy miał się tego nauczyć, kiedy dałaś mu szansę na popełnienie własnych błędów?
Jakiś czas temu przeczytałam na jednej grupie wpis dziewczyny, która zapytała co byłoby fajnym prezentem dla męża po tym jak urodzi się ich wspólne dziecko.
To co przeczytałam w odpowiedziach sprawiło u mnie ciarki, dlatego przytoczę jeden komentarz w obawie o emocje:
"A za co ty mu chcesz dziękować? To ty byłaś w ciąży i znosiłaś ból porodu."
Jak ma się czuć facet czytając takie coś? Bo ja jako kobieta poczułam się bardzo źle czytając tak bezmyślną odpowiedź.
Całe to macierzyństwo w sieci, to matkowanie na grupach, sprawia, że człowiek traci nadzieję. Kobietą się od hormonu HCG w głowach popier...li.
Mężczyzna jest pomijany w obowiązkach "bo ja zrobię to lepiej"?
I tak pewnie zrobię to szybciej, może lepiej bo mam "większą wprawę", ale ten facet ma 50% praw do tego dziecka i też ma prawo decydowania i opiece.
To że ja wracam do pracy, a mój partner zostaje w domu z naszą córka nie świadczy o tym, że jestem zła mamą, a mojemu partnerowi zanikł penis.
To że mam inne podejście do karmienia piersią, nie znaczy że jestem nieczuła, i nie nadaje się na matkę.
Liczę na to, że stereotyp matki polki, delikatnie mówiąc - kwoki, zniknie. A kobiety zaczną szanować swoich partnerów i nie tylko jako ojców, ale jako mężczyzn.
#rodzicielstwo #rodzina #ojciec #matka #ojcostwo #macierzynstwo #niebieskiepaski #rozowepaski #invitro
@YenneferV Po⁎⁎⁎⁎ne to wszystko, dzisiejsze mentalne zjebanie kobiet ale i facetow tez ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na szczescie mam wspaniala zone, z ktora wlasnie dzielimy sie obowiazkami po rowno. I to doslownie a to ze wzgledu na moja prace. Pracuje na morzu w systemie 3/3 tygodnie. Jak jestem w pracy to ona naturalnie jest mama na 100% lecz gdy wracam, to ja przejmuje malego. Powiedzialbym tak na 95% bo zonka oczywiscie czasami z nim jest ale w 100% kapanie i przewijanie, zabawy. To mi daje szanse stworzenie tej wiezi z synem, nawet jak mnie tyle nie ma a mojej zonce szanse na odpoczynek i zajecie sie soba wiecej.. Wiadomo, spacery i posilki razem.
@YenneferV nasza córka to moje pierwsze, a mojej partnerki trzecie dziecko. Mimo tego, że nie jestem na codzień w domu (kiedy mała była mała byłem tylko w weekendy) to jestem wdzięczny mojej partnerce, że nie strofowała mnie przy przewijaniu, kąpaniu, itd. Owszem zwracała uwagę jak popełniałem błąd ale tak chyba ma wyglądać nauka czegokolwiek. Czemu to doceniam? Myślę, że dzięki temu mam z córką coś, co nazwę więzią. Jak jestem w domu to "tatuś" jest #1 chociaż jak córka zrobi coś źle i zacznę ja strofować to nagle o mamusi przypomina sobie.
O co mi chodzi? Cieszę się, że moja kobieta zaangażowała mnie na tyle ile się dało, we wszystko co związane z dzieckiem od samego początku.
Zaloguj się aby komentować
Polska to nie tylko kraj niewinnych kobiet, polska to przede wszystkim kraj niewinnych mężczyzn.
Oczywiście ironicznie, każdy janusz zawsze nic nie wie o czymś nie pomyślał.
W Polsce zdradzają głównie mężczyźni, to mężczyźni zostawiają kobiety i czynią je samotnymi matkami. Kobiety jeszcze nie opatentowały samozapłodnienia.
Pochodzę z robitej rodziny i miałem ojca sk⁎⁎⁎⁎syna. Wiele osób pisze kobiety są sobie same winne za mężczyzn których wybierają tylko że to często nieprawda. Miałem kochanych dziadka i babcię, matkę która musiała pracować za dwóch żeby wyżywić mnie i brata.
Tymczasem mój biologiczny ojciec potencjalnie kiedy moja mama się z nim ożeniła to była dobra mordeczka, średnioprzystojny bo z bratem mamy po nim urodę, niezbyt wysoki bo mamy po nim wzrost za to prominentny jeśli chodzi o zawód bo informatyk programista te 20 lat temu, dobre zarobki już wtedy, dobre wykształcenie, dużo pracował i potencjalnie nie było sytuacji że z moją mamą wpadł tylko się ożenił a potem zrobił dzieci. Moja mama, młodsza od ojca, w zawodzie pielęgniarki, praca ciężka i odpowiedzialna po 12 godzin na dyżurach, obecnie po latch pracy i odchowaniu dzieci już zarabiająca przyzwoicie bo może się nazwać pielęgniarka 15k i to na uop.
Ojca nienawidzę jak psa, jak jakiegoś śmiecia, jest dla mnie tylko robakiem i nigdy nie chciałbym być taki jak on. Po latach pomyślało mu się że w sumie to chce mieć młodszą d⁎⁎ę więc zostawił mnie brata mamę i od malutkiego już nigdy go nie widziałem, nie zostawił nam nic, nigdy go już nie widzieliśmy, nigdy się do nas nie odezwał, założył sobie inną rodzinę i udawał że nas nie ma.
Niestety takich nieodpowiedzialnych sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów jest dużo więcej niż tylko mój ojciec i co najlepsze on wcale nie jest alkoholikiem (z tego co mi wiadomo, wszystko co wiem to z opowieści). Dużo moich znajomych z osiedla wychowywało się tylko przez samotne matki i 'ulicę' bo starzy nawiali, część moich znajomych miała szczęście bo kontakt z drugim rodzicem utrzymali część podobnie do mnie, nie.
I co ciekawe żaden ze starych uciekinierów to nie alkoholik za to każdy z nich odszedł od swojej kobiety nie kobieta od niego, żaden nie został zdradzony, niektórzy zdradzili. Najgorzej wspominam mojego dalszego wujak który rozjebał własną rodzinę, żona, trójka dzieci, pies, mieszkanie wszystko przez to że na boku zaliczał 20 letnią d⁎⁎ę, a moja ciotka była naprawdę ładna i mimo 40 lat na karku wyglądała na 30 i była zadbana, teraz moi kuzyni nie odzywają się do ojca, ciotka znalazła sobie kogoś innego, młoda d⁎⁎a zostawiła wujka bo w sądzie przegrał mieszkanie na rzecz byłej żony, uratował go spadek od prababci ale i tak firma mu się posypała wszystko przez młodą p⁎⁎dę.
Dużo mówi się na wykopie, że sądy przyznają opiekę tylko matkom i że to źle! Ale sprawdźcie sobie statystyki ile w ogóle ojców stara się o jakieś widzenia/opiekę bo to jest margines mężczyzn.
Darzę swojego ojca prawdziwą nienawiścią, jeśli kiedyś pojawiłby się w moim życiu dałbym mu najwyżej 5 minut na usunięcie się a potem zatłukł bym go najbliższym przedmiotem nieważne czy chciałby się pogodzić czy żebrałby z biedy o alimenty i nieważne co by mi za to groziło.
Sprawił że życie moje, mojego brata i mojej mamy było cholernie ciężkie i przez lata moją mamę ścigał komornik i rosły nam długi, przez nieobecność sprawił że aż do pełnoletności nie miałem wręcz warunków podstawowych do życia jak własnego pokoju czy wystarczającej garderoby a mój starszy brat musiał wyjeżdżać co wakacje za granicę od 16 roku życia żeby wspomóc mamę i mnie, sprawił że jestem pod pewnymi względami wręcz upośledzony bo wielu podstawowych rzeczy muszę się dowiadywać i nauczać, rzeczy które powinien przekazać synowi ojciec... w wieku 25 lat, rzeczy które opanowuje bez problemu przeciętny 16-18 latek.
Naprawdę ciężko mi się czyta jak tak się psioczy na wykopie na matki polki, bo często one są wpędzane w sytuację w których potem się znajdują, najbardziej ciążą mi na sumieniu przegrywy które za punkt honoru wzięli sobie nie spotykanie się z matkami z dzieckiem bo to nie ich i to nie ważne że kobieta młoda i ładna a dziecko małe i żeby im jeszcze o mokebe chodziło ale oni mają spinę z każdą samotną matką. Ciężko mi się czyta jak jadem pluje się na samotne matki kiedy nareszcie do ręki dostają narzędzia systemowego ścigania alimenciarzy czy ściągania alimentów, wybiela się wręcz sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów którzy zostawiają swoje rodziny bo im tak wygodnie jak było ostatnio z byłym premierem, o którym ostatnio był artykuł na głównej wykopu.
Takie aspekty kultury zarówno toksyczną męskoś jak i spermiarstwo i kukolstwo należy wypalić żywym ogniem co gołej ziemi.
Półtora roku temu zakumplowałem się z takim sebixem który ma tyle lat co ja. Stara się, stara się o swoją kobietę o dziecko które już ma, chroni swoją rodzinę mimo że jest szarakiem, też jest z rozbitej rodziny przeżył podobne perypetię co ja bo niestety w Polsce to wcale nie jest rzadkość. Ludzie doświadczeni takim życiem robią wszystko żeby ich dzieci nie musiały tego przeżywać inni doświadczeni takimi przeżyciami zaprą się przed posiadaniem potomstwa w ogóle w obawie że mogliby być jak ich ojcowie i ja należę do tego rodzaju.
Nie przeżyłbym tego, dostał jakiegoś wylewu gdybym skazał własną rodzinę na takiego coś.
Nie wiem czemu w ogóle tu o tym pisze. Po prostu chciałem się wyżalić, bo coś tam znowu poczytałem na wykopie i mi gul skoczył.
#rodzina #polska #logikaniebieskichpaskow #niebieskipasek #niebieskiepaski #przemyslenia #tldr
Zaloguj się aby komentować
Wchodzenie w relacje z płcią przeciwną oraz prokreacja, to imperatyw przynajmniej na trzech zasadniczych poziomach: biologicznym, socjo-ekonomicznym, i cywilizacyjnym. Biologicznym, ze względu na konieczność przedłużania gatunku ludzkiego, socjo-ekonomicznym, bo rodzina to podstawowy krąg socjalizacyjny, a gospodarstwo domowe jest elementarną jednostką przedsiębiorstwa w gospodarce. I wreszcie, cywilizacyjnym- to matryca służąca do odciskania kultury, wartości, wiary i zachowania dziedzictwa historycznego.
W erze komunistycznej rewoluty przewalającej się z pełnym impetem przez szeroko rozumiany Zachód, pod wiodącąym sztandarem Seksualnej Rewolucji zapoczątkowanej przez Kinseya w latach 60-tych XX-go wieku na zlecenie Starszych i Mądrzejszych z Nowego Jorku, realizacja tegoż imperatywu staje się dla wielu coraz bardziej utrudniona, a nierzadko niemożliwa.
Problem ten dotyka szczególnie mężczyzn, szczególnie tych wyznających tradycyjny model miłości, relacji i rodziny choćby i tylko z czystej kalkulacji niedoboru kobiet w wieku rozrodczym, nawet pomijając wyżej wymienione kryteria. Deprecjacja wartości białego, heteroseksualnego, chrześcijańskiego mężczyzny jako takiego, to jedna z odsłon agendy Seksualnej Rewolucji, która w zamian oferuje afirmację i promocję wszelakich dewiacji torpedujących tegoże, i szerzej, tradycyjny model relacji/rodziny sensu stricte.
Wielu wciąż łudzi się, że realizacja powinności będącej clue tego wpisu, jest możliwa, a nadzieja umiera ostatnia. Tymczasem wszystkie znaki na niebie i na ziemi malują cokolwiek odmienny obraz rzeczywistości. Czytelniku, im szybciej przejdziesz przez pięć kroków smutku/zgryzoty, tym lepiej: https://en.wikipedia.org/wiki/Five_stages_of_grief Będzie bolało. Będą potrzebne środki znieczulające, typu alkohol i inne uśmierzacze. Niektóre scenariusze będą wymagać wizyt u psychiatry i psychologa.
It's over.
#psychologia #relacje #zwiazki #rodzina #seks #biologia #kultura #seksualnarewolucja #malzenstwo #chrzescijanstwo #wiara #kobiety #mezczyzni
do wiadomości: #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W końcu się udało. Od września romansowaliśmy z nowym pracodawcą. Najpierw on zwlekał, potem ją zachorowałem. Zgodzili się na mnie poczekać. Nowy szef każdego dnia dopytywał się o mój stan. Pisaliśmy sobie na whatsapp. Z obecnej firmy dopytywał się tylko kolega z teamu.
Wczoraj złożyłem wypowiedzenie.
Nawet się nie biłem bardzo z myślami, czy powinienem. Po prostu nie odpowiada mi obecna firma. Dodatkowo dostałem ultimatum od rodziny, aby przestać popadać w pracoholizm, a obecny pracodawca to mocno umożliwiał i w sumie to lubił. Dlatego lepiej zerwać więzi bo bardzo mnie kusi, jeszcze 5 minut, jeszcze to i kończę i zawsze 2 godziny dłużej klikam.
Jednak żadne pieniądze z nadgodzin nie są warte poświęcenia czasu, który można spędzić z własnymi dziećmi. I dopiero choroba i pobyty w szpitalu człowiekowi oczy otwierają.
Na razie obecny pracodawca szykuje kontrofertę, jednak raczej z niej nie skorzystam.
Tomki i Kasie, nie popadajcie w pracoholizm. Spędzajcie czas z rodzinami, znajomymi. Nigdy nie wiecie, kiedy i co Was zmiecie z planszy. Ja sobie to uświadomiłem leżąc na chirurgii. Teraz wybija 16, w połowie zadania klapa w dół i do dzieci. Nie ma jeszcze 5 minut, jeszcze to przeczytam. Poświęcam czas rodzinie, nie pracy.
Nauczyłem się też nie identyfikowac z pracodawcą. Robię co mam zrobić przez 8 godzin i kończę.
#pracbaza #praca #chwalesie #rodzina

@Morfi_pl https://youtu.be/loPPLyG__jY
Oglądaj aż sobie zapamiętasz, do skutku. Ja mimo że lewusem nie jestem, ale za to tym pieprzonym rozczeniowym milenialsem to mam takie podejście do pracy od początku. Robię tyle ile muszę, szkoda życia na pracę.
@Eternit_z_azbestu oj tak. Robię to co do mnie należy, w godzinach pracy które są w mojej umowie i tyle. Po 16 mnie nie ma, nie znamy się - odpiszę na maile jutro. Nie angażuje się totalnie w życie społeczne w miejscu pracy, żadne integracje i inne sztuczne wydarzenia. Pracowałem kiedyś w takim amerykańskim korpo logistycznym. Dramat, to jest inny stan umysłu. Myślałem, że yuppie to pieśń przeszłości, ale za c⁎⁎ja!
Pod krawat, koszule. Złagodzenie przepisów ubiorowych były tuż przed moim przyjściem i polegały na tym, że mężczyźni mogli nie nosić pełnego garniaka xD I te smarowanie po d⁎⁎ie, wchodzenie sobie w d⁎⁎ę, korpoentuzjazm i wazeliniarstwo - wszystkie memy o high energy copro były rzeczywistością. Długo nie wytrzymałem.
Wiem, że mogą mnie zastąpić w każdej chwili. Oni wiedzą, że ja wiem i chyba jeszcze bardziej ich to wkurwia. Samoświadomy pracownik to wróg numer jeden, a na liście gończej HRu lądujesz, gdy zadajesz magiczne pytanie "dlaczego?".
Zaloguj się aby komentować