Z okazji Światowego Dnia Czytania Tolkiena, dziś pokazuję projekt tematycznie związany z uniwersum Śródziemia - drewniana skrzynka-książka zdobiona motywem Drzwi Durina z "Władcy Pierścieni" i krasnoludzkimi runami. Grafika nakładana metodą decoupage, detale wypukłe odciskane (imitacje zwięzów i okuć) i ręcznie rzeźbione (geometryczne obramienie, imitacja skał i gałęzi), malowane i lakierowane. Po bokach skrzynki wypukła imitacja stron, plus srebrne zamknięcie z przodu.
Runy wkomponowane w grafikę zostały zaczerpnięte z wariantu krasnoludzkiego pisma zwanego Angerthas Moria - był to wariant używany przez krasnoludów z Khazad-dûm.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Tym razem chciałbym Wam pokazać wisior na męski tors, inspirowany runą udręki z gry Planescape Torment. Wysokość 45mm, srebro 925. Wykonany ręcznie z odlanej i przewalcowanej blachy.
Drewniana skrzynka-książka w klimatach magicznych W grafikę nałożoną na "okładkę" został wkomponowany fragment tekstu z oryginalnego średniowiecznego tekstu magicznego. W centrum, na życzenie zamawiającego, umieszczono tzw. heksagram unikursalny Crowleya z pięciopłatkową różą, ręcznie uwypuklony i malowany. Do tego wypukła imitacja stron po bokach, ręcznie formowane i rzeźbione, malowane i złocone detale ozdobne oraz szklane kaboszony w imitacjach okuć. Skrzynka od wewnątrz czarna, ze zdobionym od środka wieczkiem.
Jak ja lubię projekty stylizowane na księgi magiczne
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart - zapraszam!
Dzisiaj wykonałam kartkę "wyzwaniową"- miała nawiązywać kolorystycznie do załączonej grafiki, a te kolory zdecydowanie skojarzyły mi się z klimatem dżungli xD
Ogólnie lubię robić takie wyzwaniowe prace, ale zawsze mi potem na stanie zalegają, bo po co komu taka kartka z papugami heheh
Jak coś to jest dostępna do zakupu, więc zapraszam koneserów papug lub klimatów tropikalnych
#kartkicytmirki - tu dodaję swoje prace, zapraszam
Wykonałem ostatnio wisior, który chciałbym Wam zaprezentować. Tym razem spróbowałem zrobić oprawę typu "rex", kamieniem jest topaz sky blue 5mm, srebro 925. Nawiązując do koronnej stylistyki, wymodelowałem nieco zawieszkę, żeby nadać formie trochę przestrzeni i lekkości, ostateczny efekt pozostawiam Waszej ocenie. Całość wykonana ręcznie od przetopienia srebra i odlania blachy do walcowania.
W Dzień Kobiet naszła mnie ochota na wykonanie takiej męskiej kartki. Jak coś, to jest dostępna od ręki. Wyjątkowo dla Was na hasło SpadajCytmirkaZTymiKartkami 5% rabatu XD
A i jeśli ktoś by rzeczywiście chciał kupić, to mogę dodać personalizację w postaci imienia z drewnianych literek
W dzisiejszym poście trochę odbiegamy od dotychczasowej tematyki mojego rękodzieła. Co prawda nadal pudełko... ale inaczej Dlaczego? Tym razem stworzyłam proste, prostokątne pudełko z wyciętym sercem w pokrywie, a dookoła guziczki z kryształkami. Boki natomiast zrobią zawiasy, zamek oraz tasiemka.
Ci z Was, którzy są ze mną od dłuższego czasu znają moją miłość do trytu.
Bo jeśli coś świeci samoczynnie bez żadnego zasilania i bez potrzeby naświetlania to z perspektywy człowieka wykolejonego pod względem dziwnych świecących rzeczy jedno pytanie: czego tu nie kochać?
Ta trudna miłość była już wcześniej była wystawiana na próby gdy moi dostawcy musieli zmieniać umowy przez brexit a później tak naprawdę zamykać firmy albo kompletnie je zmieniać.
Później przy testowaniu nowego dostawcy jedna z moich najcenniejszych paczek ginie, odnajduje się by później znowu zginąć i finalnie trafić jednak do agencji celnej gdzie celnik pyta wprost:
"Czy Pan jest producentem broni?"
Ale nie przeszło mi, w zasadzie to pora żeby się rozkręcic jeśli chodzi o tryt choć trudności jest sporo nie będę ukrywać.
Witajcie w #rozkminkrzaka rozsiądzcie się wygodnie i poczekajcie na więcej.
Sklep niestety trochę wyprzedany - właśnie jestem w trakcie robienia następnej kolekcji ale trochę czasu minie zanim wszystko obrobię, sfotografuję i wstawię do mojego sklepu, więc jakby coś Ci wpadło w oko daj po prostu znać tutaj czy poprzez social media
Porwałem się chyba z motyką na słońce, ale spróbuję uratować jakąś starą głownię toporka (550g), oczyścić, upiększyć w miarę możliwości, dorobić rękojeść jakąś zdobioną delikatnie i doprowadzić wszystko do stanu użytkowego. Najbardziej wątpię w możliwości zahartowania ostrza na końcu z uwagi na brak swojego kawałka ziemi żeby móc ogarniać takie niuanse...
@Callow Yup, ale zdjęcie sporej warstwy rdzy, wyprofilowanie nowego ostrza i naostrzenie zbiera materiał mimo wszystko. Do tego sama głownia jest tepa i zaokrąglona, więc już była stępiona przed rdzą. Jak mi koledzy już dali znac hartowanie działa na +/-2mm wgłąb maks, także bedzie trzeba to ogarnąc.
Koszyczek do święcenia wersja beta. Wyszło prawie idealnie jednak pośpiech i świadomość wolnej soboty jako jednego dnia na zrobienie tego doprowadziła do błędów. Boczne listewki muszę oderwać dociąć nowe i przykleić na kleju zamiast gwoździ, bo jak widać pękają. Umieszczenie ich też za wysoko likwiduje możliwość umieszczenia czegokolwiek oprócz banana w tym koszyczku xD. Króliki nawet dobrze wyszły pomimo że nie są symetryczne, wycinałem je starą wyrzynarka, tu by się przydała piła włośnicowa (jest chętny ktoś na wycięcie 6sztuk?). Ogólnie jestem zadowolony, projekt prosty i cieszy oko.
Hej, czy w głowni siekiery takiej jak na zdjęciu nr 1 będę w stanie wyciąć jej część za pomocą ręcznego brzeszczotu do metalu (taki zwykły 300mm i 24tpi) i wykańczając pilnikami do metalu jak np. na zdjęciu nr 2? Starałem się poglądowo zaznaczyć o co chodzi.
Nie mam elektronarzędzi do tego (np. kątówka) oraz miejsca żeby to bezpiecznie i bez ryzyka zrobić, dlatego kombinuję z ręcznami narzędziami jak na zdjęciu nr 3.
Please poradźcie - wiem, że może to wymagać długiej roboty, ale chodzi o to czy się uda w ogóle.
Nie wiem jak ta siekiera jest hartowana, czy tylko ostrze czy calosciowo, jak gleboko jest hartowana. Moze okazac sie tak, ze po oczyszczeniu z rdzy, wlasnie odpadla czesc zahartowana xD (hartuje sie na 0,5-2mm wglab). Wiercic dremelkiem bym tego nie wiercil, potrzebne jest wiartara stolowa, dobrze zamocowane w imadle i krzepko lac chlodziwem/kujawskim/cokolwiek co bedzie fajnie odprowadzalo temperature i dodawalo poslizgu.
Ale bym polecil podrzucic komus na 10 min roboty za czteropaka, cialbym w taki sposob - flexem 1mm takie paski w odstepach co ~10mm (czerwone, mozna to polaczyc z tymi otworami wywierconymi) a pozniej staral sie poodcinac jak najwiecej (zielone), reszta to szlifiendo
Zebys sie nie zrazil - sposobow jest wiele na ugryzienie tematu, mniej-bardziej efektywnych, nie przejmuj sie podejmiesz zla decyzje i troche ise pomeczysz by pozniej zrobic tak, jak ktos Ci radzil - najwazniejsze ze cos dzialasz i tworzysz, a kolejna sztuke jak bedziesz robil - szybciej ogarniesz i lepiej, bo madrzejszy o doswiadczenie : )
@Pelit No właśnie tak będę robił chyba, kombinował i uczył się w praktyce - niestety nie mam nic, czym mógłbym wywiercic otwory w głowni, mam tylko pilniki ręczne, moge kupić brzeszczot do metalu, mam Lidlową wersje dremela i tyle w sumie...
Co do ewentualnego zahartowania stali na koniec, dam radę to ogarnąć na małym grillu z węglem drzewnym i kubłem wody? Później już do piekarnika na 200C i zminimalizować stres materiału o ile dobrze pamiętam?
@Dzwiedz maly grill to za malo obawiam sie, musisz rozgrzac dobrze stal do okolo 800'C na powierzchni. Glownia jest grubsza od blachy grilla (predzej przetopisz grilla xd)
Ale nie boj sie, grill moze sie przetopi, ale ziemia juz nie, jezeli wykopiesz male palenisko, rozgrzejesz wegla drzewnego z dodatkiem koksu, doprowadzisz dmuchawa powietrze - uda Ci sie rozgrzac.
Protip - rob to w dosc zaciemnionym miejscu, albo gdy jest widno - musisz rozgrzac stal do koloru takiej wisni, jak za duzo swiatla bedzie, to mozesz zle okreslic temperature
Do hartowania polecam olej, moze byc przepracowany silnikowy, nie wiem jak z kuchennym, czy by sie nadal. Tylko UWAGA ACHTUNG - hartowanie w oleju powoduje zaplon, zanim sie wezniesz za tego typu hartowanie, poogladaj filmiki, nawet takie "wykute w ogniu" i musisz miec otoczenie niepalne. Mozesz woda - bez wiekszego problemu, tylko jak przesadzisz z rozgrzaniem i nagle schlodzisz, moze dojsc do pekniecia
Po hartowaniu, gdy zrobisz probe pilnika (pocierasz pilnikiem i patrzysz czy rysuje, jezeli pilnik nie zbiera materialu, znaczy ze masz powierzchnie zahartowana) tak jak wspomniales, do piekarnika, 200'C na jakies 4h by wykonac wyzarzanie odprezajace
Okreslenie temperatury AC1 jest zalezne od zawrtosci wegla w stali (taa, trzeba sie polubic z ukladem zelazo-cementyt xd)
Wyzej z wykresami itd, to jest dla Twojej informacji/ wiedzy, w praktyce na poczatku, gdy sie bawi, nie uzywa sie tej wiedzy akademickiej, dopiero z czasem - Jakto by powiedzial praktyk "grzej mniej wiecej do czerwonego, zanurz w wodzie na sekunde, wyciagnij i jeszcze raz zanurz i trzymaj az przestanie bomblic, jak sie nie uda, to innym razem sie uda" xD wystarczy pojsc droga jak np. Trollsky kiedys pokazywal jak to robi : )
Zgubiłam swój ukochany pierścionek:( pogodzona ze zgubą wiem, że kupię jednak nowy. Zastanawiałam się, czy zakupić jak poprzedni u Argenta Mistica, czy może znacie i jesteście w stanie polecić coś równie pięknego i w tych klimatach do 800zł? Myślałam rzecz jasna nad srebrem i jakimś czarnym kamieniem.
@fantasmagorian Ostatnio sporo robiłam pierścionków z motywami roślinnymi, ale jako że w moim przypadku mówimy raczej o pracy ręcznej, a nie o stricte tylko odlewach, będzie ciężko coś znaleźć w tych widełkach, które podałaś...
@pawel-l-1 dopóki mam okazję to robię teraz jest potrzeba, za chwilę może się skończyć, różnie bywa.. dla mnie to też jest "odskocznia", a to, że komuś innemu się podoba to też.. no fajnie
@Pan_Buk to nie są książki to po prostu takie pudełeczka, które przypominają książki. W środku zamiast kartek jest po prostu pusta przestrzeń na jakieś rzeczy. Ale fakt faktem to kilka osób mi mówiło, żeby iść na introligatorstwo i spróbować działać z książkami.. no cóż, może kiedyś.
Zainspirowana ostatnim wpisem w Ciekawostkach o Księdze Umarłych, dzisiaj pokazuję skrzynkę, która wyszła z mojego warsztatu już jakiś czas temu, ale którą wciąż miło wspominam Skrzynka ma wymiary ok. 24 x 19,5 cm i wysokość ok. 7,5 cm. Zdobienia miały być w klimatach egipskich, miał być też Anubis i mroczna, czarno-złota kolorystyka.
Hieroglify widoczne na wierzchu i na wewnętrznej stronie wieczka zostały zaczerpnięte z oryginalnego staroegipskiego tekstu Księgi Umarłych, z wersji spisanej w tzw. Papirusie pisarza Ani z ok. 1250 r. p.n.e. Anubis, egipski bóg umarłych z głową szakala, był często przedstawiany w sztuce staroegipskiej z symbolem ankh w dłoni - co miało podkreślać związek bóstwa z życiem, a dokładnie z życiem wiecznym czekającym zmarłego w zaświatach. Całkowicie czarne ciało symbolizowało związek Anubisa z procesem mumifikacji (przebarwienie zwłok po zanurzeniu w natronie, nasączanie bandaży mumii ciemnymi, żywicznymi substancjami), jak również z odradzającym się życiem (czerń była kolorem mułu użyźniającego pola podczas cyklicznych wylewów Nilu).
Wypukła imitacja stron księgi po bokach pudełkach została poczerniona i pozłocona dla bardziej "mrocznego" efektu. Jak dotąd to jedyna skrzynka w staroegipskich klimatach, którą przyszło mi wykonać, ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze trafi mi się okazja popracować z tą tematyką
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart .
#rekodzielo #handmade #hobby i trochę #sztuka
@Logytaze Jest już wystarczająco dużo kanałów tego typu o decoupage, mixed media i tak dalej - nie sądzę, żebym mogła wnieść coś nowego do tematu, nawet biorąc pod uwagę polski YT To, co robię, to nie jest żadna nowatorska technika.
Poza tym, tak szczerze, do nagrywania i ogarniania kanału musiałabym się zmusić i uporządkować mój naturalny, chaotyczny tryb pracy nad projektem - a jak znam siebie, kosztowałoby mnie to mnóstwo nerwów i odebrało sporą część przyjemności z tworzenia. W zdobieniu pudełek najbardziej kocham to, że pracuję wtedy po swojemu, w kreatywnym bałaganie, w którym postronny obserwator pewnie by się pogubił No i projekt rzadko jest rozplanowany ze wszystkimi szczegółami od A do Z. Zdarza mi się w trakcie pracy przemalować lub pozmieniać detale, coś dołożyć, coś odjąć, coś poprawić po raz dziesiąty z rzędu, żeby w końcu wyszło tak, jak chcę. Czuję się swobodniej wiedząc, że nikt nie patrzy mi wtedy na ręce (i nie słyszy, co wtedy mruczę pod nosem)