#qualitycontent

30
611

Nasze mózgi dopasowują widziane kształty i ich wzajemne relacje do wzorca, który już znają. Jest to kwestia sposobu w jaki postrzegamy rzeczywistość. Percepcji.


Na przełomie lat 20 niemieccy profesorowie Carl Stumpf, Max Wertheimer, Wolfgang Köhler i Kurt Koffka w wyniku obserwacji utworzyli w berlińskim uniwersytecie kierunek "Gestaltpsychologie"


W 1923 roku Wertheimer sformułował sześć zasad percepcji. Oprócz tych zasad sformułowanych przez Wertheimera, w latach 90 Stephen Palmer odkrył trzy inne zasady gestaltu.


Druga zasada percepcji : Zasada podobieństwa


Zasada podobieństwa mówi o tym, że mamy tendencję grupować obiekty, które są do siebie w jakiś sposób podobne – np. pod względem koloru, kształtu, wielkości czy faktury.


Im bardziej do siebie podobne, tym oceniamy je jako bardziej spójne. Każde przełamanie wzoru podobieństwa rzuca się w oczy i jest oczywistym sposobem na podkreślenie odmienności wybranego elementu.

4d64baa1-cc2c-417b-b1d2-ef07b8e04741

@adrian-wieczorek Fajnie by było, gdyby w przypadku przykładu było wyjaśnione, dlaczego Photoshop, Indesign i Illustrator różnią się od reszty, ale ogólnie tekst oczywiście na plus

Zaloguj się aby komentować

Krótko i treściwie o jednostkach miar i wag, których używa się w astronomii, fizyce itp.


  • prędkość światła - 299 792,46 km/s (w próżni)

  • prędkość dźwięku - 0,34 km/s (w powietrzu o temperaturze 15 °C)

  • jednostka astronomiczna - 149 597 870,7 km (odległość pomiędzy Ziemią, a Słońcem)

  • rok świetlny - ≈ 9 460 000 000 000 km (odległości, jaką pokonuje światło w próżni w ciągu jednego roku juliańskiego)

  • parsek - ~300 000 000 000 000 km (odległość, z jakiej połowa wielkiej osi orbity ziemskiej, czyli 1 jednostka astronomiczna, jest widoczna jako łuk na firmamencie obserwującego o długości 1 sekundy kątowej)

  • kelwin - 0 kelwinów to −273,15 °C (zero w tej skali oznacza najniższą teoretycznie możliwą temperaturę, jaką może mieć ciało. Jest to temperatura, w której ustają wszelkie drgania cząsteczek)

  • stopień - 1° to 1/360 kąta pełnego, czyli 1/90 kąta prostego. 1° to 60 minut kątowych, 3 600 sekund, 216 000 tercji i 12 960 000 kwart.

  • jednostka masy atomowej - 0,000 000 000 000 000 000 000 000 000 166 kg (1/12 masy atomu węgla 12C)

  • warp 1 - 299 792,46 km/s (szybkość, z jaką porusza się statek kosmiczny używający fikcyjnego napędu warp, wymyślonego na potrzeby serialu Star Trek), warp 9 to już

454 800 000 000 km/s czyli 1516 razy szybciej niż prędkość światła co oczywiście możliwe jest tylko w serialu


Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Strona_główna

___________________

Lubisz naukę i szukasz więcej ciekawostek? Dodaj @arcy do obserwowanych!

Obserwuj wartościowe tagi: #qualitycontent #nauka #fotografia

35ad132a-26b0-4f40-982f-2cf25c665983

o cholera, ale się walnąłem. zjadłem minus przed 27 że też nikt nie zauważył, że nie "szło" w tą stronę co powinno...


korekta:

1u=1,66054*10^(-27) kg


ajne klajne scególik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś chce sobie wrzucić stronę hejto.pl do bocznego panelu w przeglądarce Opera (jak na foto 1) to załączam instrukcję:


  • otwieramy Operę

  • w pasku adresu wpisujemy -> opera://flags/#sidebar-site-panel i enter

  • na stronie która nam się wyświetliła, w polu "Custom user sites for browser sidebar" wybieramy "Enabled" (foto 2)

  • otrzymamy komunikat, że trzeba zrestartować przeglądarkę - robimy to

  • gdy Opera otworzy się ponownie, na pasku bocznym z lewej strony klikamy trzy kropki na dole ...

  • szukamy nowej sekcji "Własne panele witryn"

  • klikamy "Dodaj własny panel witryn"

  • podajemy w okienku adres "https://www.hejto.pl/" i wciskamy "Utwórz"

  • jeśli wszystko zrobiliśmy ok, to na bocznym pasku mamy ładną ikonkę h po kliknięciu której otwiera się panel z hejto.pl

  • panel ten możemy rozszerzać jak nam pasuje lub po jego otwarciu przypiąć na stałe za pomocą pinezki w prawym górnym rogu panelu

  • cieszymy się


Niestety nie wiem czy inne przeglądarki oferują coś takiego

8ebc0a5f-b807-4f97-9348-348a831cf5f6
bf227c14-9b3b-4bac-af57-15b33c794eea

@adrian-wieczorek Skorzystaj z okazji i zmień przeglądarkę przy okazji przenosząc hasła do KeePass albo innego menagera haseł - przechowywanie haseł w przeglądarce jest dużo mniej bezpieczne niż w zewnętrznym sejfie.

https://keepass.info/download.html albo https://keepassxc.org/

Ja synchronizuję bazę haseł między urządzeniami (komputer, telefon, tablet) za pomocą Google Drive lub FTP na swoim serwerze.

Zaloguj się aby komentować

Adam ma świetny kanał, ale obecnie Spot jest promowany choćby tam i u MKBHD jedynie w reklamowy sposób. Po początkowym podjaraniu brak sensownych zastosowań, tylko właśnie jakieś triki, które ciężko sensownie wykorzystać

https://youtu.be/R-PdPtqw78k


tutaj pokazuje nieco inna stronę robota.


Generalnie, bardzo ciekawa konstrukcja.


@RufusVulpes Na sensowne wykorzystanie jeszcze przyjdzie czas, póki co, trzeba się bawić, by wykryć bugi i udoskonalić niedoskonałości


Jeszcze "będziemy" płakać (o ile się wcześniej sami nie wykończymy)

@PeBe słyszałem, że BD "nic nie mają" (pod kątem AI) a ta sroga kampania reklamowa była rozkręcona przed sprzedażą a de facto zastosowania będą bardzo wąskie

Zaloguj się aby komentować

Nasze mózgi dopasowują widziane kształty i ich wzajemne relacje do wzorca, który już znają. Jest to kwestia sposobu w jaki postrzegamy rzeczywistość. Percepcji.


Na przełomie lat 20 niemieccy profesorowie Carl Stumpf, Max Wertheimer, Wolfgang Köhler i Kurt Koffka w wyniku obserwacji utworzyli w berlińskim uniwersytecie kierunek "Gestaltpsychologie"


W 1923 roku Wertheimer sformułował sześć zasad percepcji. Oprócz tych zasad sformułowanych przez Wertheimera,w latach 90 Stephen Palmer odkrył trzy inne zasady gestaltu.


Pierwsza zasada percepcji jest : Zasada bliskości

d6e00a3d-46fd-4600-b5e6-853693e23580

Zaloguj się aby komentować

FARMAKOLOGIA PIEPRZU CZARNEGO

Czy istnieje druga tak popularna przyprawa jak pieprz czarny? Wykorzystanie owoców tego indyjskiego pnącza ma bardzo długą historię. Już w XIII wieku p.n.e., w Egipcie był popularnym surowcem służącym zarówno jako substancja aromatyczna, lek, jak i środek służący do konserwacji mumii. Co mówią współczesne badania na temat właściwości leczniczych pieprzu czarnego?


Pieprz czarny lekiem na hiperlipidemię?


Hiperlipidemia to schorzenie polegające na zaburzeniu gospodarki lipidowej. Objawia się to między innymi wysokim poziomem cholesterolu, lipoprotein o małej gęstości (LDL) i lipoprotein o bardzo małej gęstości (VLDL). Ten stan jest jednym z najważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego. Nieleczony może powodować miażdżycę, chorobę niedokrwienną serca, a nawet zawał mięśnia sercowego.


W 2010 roku opublikowano wyniki badań, w których chomikom z indukowaną hiperlipidemią podawano pieprz czarny przez 12 tygodni. W czasie trwania tego doświadczenia parametry krwi (LDL, cholesterol całkowity) wróciły do ogólnie przyjętych norm. Dodatkowo opisywana przyprawa hamowała oksydację LDL (frakcja lipoprotein, która związana jest ze zmianami miażdżycowymi). Efekt ten wiązał się z antyoksydacyjnymi właściwościami piperyny – głównej substancji aktywnej zawartej w pieprzu. Dodatkowo związek ten wpływa na aktywność tarczycy, której hormony odpowiadają między innymi za gospodarkę lipidową organizmu czy za insulinooporność.


Pieprz czarny a obfite krwawienia miesiączkowe


Obfite krwawienia są najczęściej związane z zaburzeniami krzepnięcia o różnej etiologii. W tradycyjnej medycynie irańskiej, to właśnie pieprz był lekiem na tą dolegliwość. Ale co mówi na to nauka? Według badań, ekstrakt z tego surowca zmniejsza czynność skurczową macicy. Efekt ten związany jest prawdopodobnie z napięciozależnymi kanałami wapniowymi oraz receptorami adrenergicznymi.

Działanie przeciwdepresyjne pieprzu czarnego


Szczurom z indukowaną depresją podawano piperynę i jej pochodne w ilości 10-20 mg/kg masy ciała. Po 14 dniach stosowania zaobserwowano znaczącą poprawę stanu psychicznego badanych organizmów. Piperyna podawana w ilości 5-20 mg/kg masy ciała przez 6 tygodni powoduje wzrost zdolności kognitywnych. Oba efekty można wytłumaczyć faktem, iż związek ten wpływa na syntezę oraz wychwyt zwrotny neurotransmiterów odpowiedzialnych za dobrostan psychiczny i pamięć.


Pieprz czarny to nie tylko doskonała przyprawa, ale także źródło wielu substancji aktywnych o interesującym profilu farmakologicznym. Poza wymienionymi surowiec ten był testowany jako środek znieczulający miejscowo, uspokajający, przeciwbakteryjny czy nawet przeciwnowotworowy!


appendix do mojego starego artykułu: https://www.gulosus.pl/wszystko-o-pieprzu/

0068dbe5-3b79-4ecb-8cf5-a2604e67f9eb

Zaloguj się aby komentować

Ziele angielskie

W przeciwności do pieprzu czarnego, historia wykorzystania tej rośliny jako przyprawy nie sięga epoki kamienia, lecz czasów wczesnonowożytnych. Pierwotnie to wiecznie zielone drzewo pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie w języku Maypure (język Indian mieszkających w dorzeczu Orinoko) było nazywane pumake. Rdzenni mieszkańcy Ameryki stosowali ją obok wanilii i chilli jako główny składnik pitnej czekolady. Warto także zaznaczyć, iż zarówno Majowie jak i Aztekowie stosowali tę roślinę w ceremoniach religijnych.

W przeciwności do pieprzu czarnego, historia wykorzystania tej rośliny jako przyprawy nie sięga epoki kamienia, lecz czasów wczesnonowożytnych. Pierwotnie to wiecznie zielone drzewo pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie w języku Maypure (język Indian mieszkających w dorzeczu Orinoko) było nazywane pumake. Rdzenni mieszkańcy Ameryki stosowali ją obok wanilii i chilli jako główny składnik pitnej czekolady. Warto także zaznaczyć, iż zarówno Majowie jak i Aztekowie stosowali tę roślinę w ceremoniach religijnych.


Dalsza część:

https://www.gulosus.pl/ziele-niby-angielskie/

f7536427-0d6b-4ba8-8448-1f2f814561fd

Zaloguj się aby komentować

Witam Was hejtowicze w kolejnym wpisie z serii #historiakina . Serii o walorach edukacyjnych, w której przybliżę Wam rozwój kinematografii. W poprzednich postach mieliśmy okazję przyjrzeć się początkom kina światowego. Dzisiaj zobaczymy jak to wyglądało w Polsce.


A więc żył sobie w Polsce taki pan - Kazimierz Prószyński, który mógł być uznany za tego, który wynalazł kinematograf. Niestety, niefart spowodował, że po pierwsze maszyna z 1894 roku tzw. pleograf (prototyp kinematografu), nie posiadała wszystkich niezbędnych mechanizmów przez co była ona wadliwa. A po drugie, wyprzedzili go bracia Lumiere. Taki niefart. Ale za to stworzył pierwszy polski film (dokument) pt. "Powrót birbanta" z 1902 roku. Niestety niezachowany.


Prószyński to jedno. Innym polskim pionierem w kinie był Jan Szczepanik. Inteligentny i utalentowany wynalazca, który stworzył prototyp dzisiejszej telewizji - telektroskop (swoją drogą, gość zaczynał już majstrować w kwestii kolorowego obrazu i dźwięku, co było bardzo nowatorskie jak na tamte czasy).


Jeszcze z takich ciekawszych person warto wymienić:


-Władysława i Antoniego Krzemińskich - założycieli pierwszego kina w Polsce, znajdującego się w Łodzi, czyli Gabinetu Iluzji


-Aleksander Hertz - założyciel pierwszej wytwórni filmowej w Polsce - Sfinks


-Georges Meyer - stworzenie w Polsce pierwszego filmu fabularnego pt. "Antoś po raz pierwszy w Warszawie" z 1908 roku


Na chwilę zahaczyliśmy o Polskę, jednak w następnym wpisie przyjrzymy się pierwszem westernowi i pewnemu bardzo kontrowersyjnemu reżyserowi z USA. Do zobaczenia!


na fotografii Kazimierz Prószyński

373adca1-4772-42f6-84fd-a340e2e32649

@Popkulturnik_Kulturnik Co do Szczepanika to chciałbym ustalić, czy nie mam z nim jakichś powiązań, pewnie nie. Ale pochodził z naszej okolicy, dlatego poszukam informacji. Więc tak trochę przy okazji, jako że i tak się teraz zajmuję szukaniem korzeni to może, szukając po kościelnych archiwach, znajdę jakieś dokumenty mówiące, że to mój kuzyn jakiegoś 20 stopnia.

Zaloguj się aby komentować

Czas na #atomiccafe


Tym razem może niekoniecznie o bombie nuklearnej, ale....


(...) 4 sierpnia 2020 roku doszło do potężnej eksplozji w bejruckim porcie. Ponad 2750 ton saletry amonowej, składowanej w magazynach od 2014 roku, w ułamku sekundy spowodowało śmierć ponad 200 osób i zniszczenia o niespotykanej skali. Siła eksplozji jest szacowana na 1,15 kilotony trotylu, czyli takiej niedużej bomby atomowej. Dla porównania, Little Boy miał siłę ok 15 kiloton. Straty spowodowane wybuchem były ogromne. Miejsce zamieszkania straciło około 300 tysięcy ludzi. Takiej katastrofy ludzkość nie uświadczyła od czasów zrzucenia bomby atomowej na japońskie miasta.


Tymczasem zobaczcie krótki materiał, pokazujący moment eksplozji z perspektywy różnych części miasta.


https://www.youtube.com/watch?v=0zOjqLqLZCE

@Popkulturnik_Kulturnik A to jest i tak nic przy wybuchu atomówki. Jakby tak pierdyknęła dziesiąta część głowić nuklearnych, które są na stanie armii USA i Rosji, to nie byłoby co zbierać.

Zaloguj się aby komentować

Dziś szybki rzut oka na nasz dom, galaktykę w której mieszkamy - Drogę Mleczną.


  • wszystkie zdjęcia Drogi Mlecznej są wizjami artystycznymi, które powstały na podstawie danych naukowych. Nie jesteśmy w stanie zobaczyć jak naprawdę wygląda Droga Mleczna ponieważ żyjemy wewnątrz niej i nie możemy spojrzeć z zewnątrz.

  • Droga Mleczna to galaktyka spiralna z 4 ramionami (foto 1), średnica dysku to ~120 000 lat świetlnych.

  • Układ Słoneczny położony jest ~28 000 lat świetlnych od centrum Drogi Mlecznej

  • dysk galaktyki nie jest płaski, ale lekko zakrzywiony na krawędziach (foto 2). Przyczyny tego mogą być różne: oddziaływania z innymi galaktykami, wpływ gazu międzygalaktycznego, wpływ ciemnej materii.

  • nasze Słoneczko znajduje się ~50 lat świetlnych powyżej płaszczyzny dysku

  • nasz galaktyka ma grubość od ~500 lat świetlnych w miejscu naszego położenia do ~3000 lat świetlnych na jej krawędziach

  • wiek Drogi Mlecznej to ~13,6  ±  0,8 miliarda lat

  • w centrum Drogi Mlecznej znajduje się supermasywna czarna dziura Sagittarius A* o masie ~4,31±0,06 milionów mas Słońca (a masa Słońca to ~2×10ᵌᵒ kg), a wokół czarnej dziury znajduje się setki bilionów planetoid i komet przechwyconych od ich pobliskich gwiazd macierzystych

  • zdjęcie 3 przedstawia mapę widzianego przez nas wszechświata. Czarny pas pośrodku jest spowodowany tym, że obserwujemy wszechświat z Ziemi i ramiona spirali Drogi Mlecznej zasłaniają nam widok. Niemniej zasada kopernikańska mówi nam, że wszechświat cechuje izotropowość oraz jednorodność – nie ma w nim wyróżnionych miejsc, a materia rozmieszczona jest mniej więcej równomiernie.


Miłego dnia


Źródła

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/polscy-astronomowie-opracowali-trojwymiarowa-mape-drogi-mlecznej

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/polscy-astronomowie-opracowali-trojwymiarowa-mape-drogi-mlecznej

https://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_Mleczna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sagittarius_A *

___________________

Lubisz naukę i szukasz więcej ciekawostek? Dodaj @arcy do obserwowanych!

Obserwuj wartościowe tagi: #qualitycontent #nauka #fotografia

c5bb398d-6a4e-49b4-abbb-7f3ab1e702e4
fa056475-b198-4b41-88d6-fb6d8bafed76
bdd4a004-c8c3-40d3-b895-1bce72d947a2

Zaloguj się aby komentować

Zapomniałem dodać wczoraj kolejnego wpisu o kolejnej rocznicy 21 lutego, czyli śmierci Zdzisława Beksińskiego. I z tej okazji przedstawię Wam krótko film - "Ostatnia rodzina" w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego.


"Ostatnia Rodzina" opowiada historię rodziny Beksińskich, czyli Zdzisława, Tomka oraz Zofii Beksińskich. Film stanowi portret życia tych nietypowych ludzi i wszelkich ich charakterologicznych niuansów.


Choć masę widzów już zdążyło uznać "Ostatnią Rodzinę" za dzieło wybitne, ja natomiast mam z tym film jeden zasadniczy problem - nie wywołuje u mnie emocji. Mam po prostu wrażenie, że przez zastosowanie niezliczoną ilość mastershotów (świetnych zresztą, nie było czegoś takiego w Polsce pod względem operatorskim) całość odbiera się jako dalekosiężną obserwacje. Brak tutaj zbliżenia do bohaterów i poczucia ich emocji.


Jednak pomijając kwestie emocjonalności (co jest oczywiście subiektywne i pewnie większość z Was bardziej to poczuje niż ja), to muszę przyznać, że aktorsko Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik i Aleksandra Konieczna, wykreowali naprawdę realistyczne i pełne charakterów postaci. Również wspomniany przez mnie sposób opowiadania historii (mastershoty) jest czymś niesamowitym i po prostu zachwycającym pod względem realizacyjnym.


To taka krótka notka o filmie, który zachwycił wszystkich, ale mnie nie złapał emocjonalnie, przez co nie mogę się wczuć w ogólny zachwyt nad "Ostatnią Rodziną". Smutek.


Dzisiaj kolejny pościk o historii kina

eb1615cd-ba2c-4e12-aec9-227652cd59c3

Zaloguj się aby komentować

Pojawiają się kolejne ciekawe zdjęcia z misji MARS 2020, które zostały wykonane przez aparaty i kamery, zamontowane na pokładzie łazika Perseverance.


Tutaj macie panoramę zrobioną 20 lutego 2021 roku.


Źródło: mars.nasa.gov

c4c892ec-ede2-4dd9-af92-81d5bc6bd41b

fajny ten 2021 i robiące niesamowite wrażenie "demo technologiczne", od razu się przyjemniej i bardziej optymistycznie zrobiło

Zaloguj się aby komentować

Przypomniała mi się taka ciekawostka: otóż Walt Disney nazwał psa Pluto właśnie na cześć świeżo odkrytego podówczas Plutona. W związku z tym równie dobrze moglibyśmy mówić 'pies Pluton'

Zaloguj się aby komentować

Troszkę awansem, bo jutro mogę nie mieć czasu


Kartka z kalendarza zespołu Queen, nr 5


23 lutego 1987


Freddie Mercury wydaje w Wielkiej Brytanii singiel z utworem "The Great Pretender". Nie jest to jego autorska kompozycja - oryginał został nagrany w 1955 roku przez zespół The Platters i dotarł do pierwszego miejsca listy Billboardu, a magazyn Rolling Stone umieścił go w 2004 roku na 360. miejscu w plebiscycie na najlepszą piosenkę wszech czasów.


Piosenka pochodzi z solowych sesji Freddiego, które zaczęły się pod koniec '86. Mercury rozpoczął wówczas współpracę z angielskim producentem i kompozytorem Michaelem Moranem - powstało kilka wersji demo różnych piosenek, ale "The Great Pretender" jest właściwie jedyną w pełni skończoną kompozycją która wyszła na singlu. Nie wiadomo, czy Freddie planował nagrać całą solową płytę, czy chciał wypuścić tylko ten jeden utwór, w każdym razie zaraz po premierze tego kawałka rzuca się w wir pracy nad płytą "Barcelona", która zasługuje na osobny wpis


Singiel odnosi spory sukces - w UK dochodzi do 4 miejsca, co stanowi największy sukces Mercury'ego za jego życia (dopiero 2 lata po śmierci udaje się jego kompozycji wskoczyć na 1. miejsce - mowa o remixie "Living On My Own"). Być może do popularności piosenki przyczynia się barwny teledysk stanowiący retrospekcję przeróżnych wcieleń Mercury'ego z jego poprzednich teledysków. Można tam znaleźć nawiązania (a czasem wręcz odtworzone całe ujęcia, łącznie ze strojami i scenografią) do takich klipów jak "I Want To Break Free", "Bohemian Rhapsody", "Radio Ga Ga", "Crazy Little Thing Called Love", "One Vision", "I Was Born To Love You" czy "Made In Heaven".


Z ciekawostek można jeszcze dodać, że na potrzeby tego teledysku Mercury zgolił swoje słynne wąsy (które zapuścił w 1980) oraz że na planie towarzyszył mu perkusista Queen Roger Taylor oraz długoletni znajomy piosenkarz Peter Straker.


Poniżej wstawiam wersję rozszerzoną teledysku z wieloma dodatkowymi ujęciami spoza planu - widać, że towarzystwo miało kupę dobrej zabawy a szampan lał się strumieniami No i nie da się ukryć, że Fred do niektórych ujęć musiał zgolić nieco więcej niż tylko wąsy.


https://www.youtube.com/watch?v=ly-JZowFHDA

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Widok Ziemi spowitej w ciemności nocy jest niesamowity.

Niby widzimy tylko ciemność, ale z tej ciemności wyłaniają się zarysy kontynentów oraz migoczące światła miast. Te światła miast i metropolii są niczym latarnie na oceanie. Zawsze wskazują nam drogę do domu.


Na zdjęciu widzimy zanurzoną w nocnym śnie Azję oraz Australia, oraz przebłyski dnia.


Źródło:earthobservatory.nasa.gov

b392c6cf-7f41-4705-8bb7-42a012f85556

Zaloguj się aby komentować

Latanie jest piękne.

Nagranie pokazuje lot szybowcem w czasie lokalnych opadów atmosferycznych, w zasadzie to burzy. Autorem nagrania jest Bruno Vassel, który pokazuję loty szybowcem Schleicher ASW 27-B. Spójrzcie na widoki w dole, oraz na rozbudowane komórki opadowo-burzowe.


A teraz przejdę do szybowca Schleicher ASW 27-B.


Szybowiec Schleicher ASW 27-B to 15 metrowy szybowiec, który został wyprodukowany w firmie Alexander Schleicher GmbH & Co i zaprojektowany przez projektanta Gerharda Waibela.

Szybowiec został zbudowany ze wzmocnionych włóknami węglowymi i aramidowymi kompozytów. Sprawia to, że konstrukcja jest wytrzymała oraz lekka - jego waga wynosi jedynie 235 kilogramów na pusto, co pozwala na przenoszenia balastu wodnego, umożliwiając tym samym możliwie najszerszy zakres obciążeń skrzydeł przy słabym i silnym wietrze.


Warto również wspomnieć, że szybowiec miał tylko jedno miejsce w kabinie, maksymalna prędkość z jaką może lecieć ten szybowiec, wynosi 285 km/h i maksymalne obciążenie jakie mógł unieść, wynosi 500 kilogramów.

ASW 27-B swój pierwszy lot wykonał 1995 roku i niezbędne certyfikaty uzyskał w 1997 roku.


https://www.youtube.com/watch?v=jogvDuuQOl8

Zaloguj się aby komentować

Kartka z kalendarza Queen, odc. 4


22 lutego 1970


Nie wiemy czy to było dokładnie tego dnia, być może tak W każdym razie w okolicach końca lutego 1970r, po około dwóch latach istnienia, rozpada się zespół Smile, w skład którego wchodzili Brian May, Roger Taylor i Tim Staffell. Ten ostatni przechodzi do zespołu Humpy Bong, który nie odnosi sukcesu. Do Maya i Taylora dołącza jednak wkrótce jego kolega ze szkoły artystycznej, niejaki Farrokh Bulsara (dla przyjaciół "Freddie"). Bulsara był chyba najwierniejszym fanem Smile, często chodził na ich koncerty i twierdził, że chce zostać gwiazdą rocka, a co najważniejsze wie jak to zrobić. May i Taylor mówią "sprawdzam", Bulsara zmienia nazwisko na Mercury i proponuje nową nazwę zespołu - Queen. Reszta to historia


Na zdjęciu dwa koledzy z Ealing Technical College & School of Art (dziś po prostu Ealing Art College) - Tim i Farrokh. Do tej samej uczelni chodzili Pete Townshend czy Ronnie Wood. Co ciekawe, album w rękach Tima to słynny "Tommy" zespołu "The Who".

cf107458-290d-499c-a11c-2096e493fbef

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj, czyli 21 lutego, miały miejsce dwie rocznice. Pierwszą z nich była premiera kreskówki na stacji Nickelodeon - "Avatar: Legenda Aanga". Chcę wspomnieć o tym wspaniałym serialu animowanym, bo mam do niego ogromny sentyment i rewatchowałem go niezliczoną ilość razy.


Jeśli ktoś nie zna fabuły to już śpieszę z opisem. "Avatar: Legenda Aaanga" to serial opowiadający historię młodego awatara Aaanga - maga powietrza, którego zadaniem będzie opanowanie wszystkich czterech żywiołów: wspomnianego powietrza, wody, ziemi i ognia. Oprócz tego, Aaang będzie musiał wprowadzić pokój w świecie, gdzie trwa stuletnia wojna.


Choć jest to kreskówka, to z każdym kolejnym odcinkiem staję się ona coraz dojrzalsza. Bohaterzy, których poznajemy jako dzieci, zamieniają się w pełnoprawnych młodych-dorosłych, przekuwających swoje doświadczenia na decyzje które podejmują. Oprócz tego, świat przedstawiony w tej animacji jest równie ciekawy i boli mnie, że nie jest on eksplorowany po dziś dzień.


Jest to krótka notka na temat tej produkcji, ponieważ gdybym miał streścić moje przemyślenia na temat 3 sezonów (tj. 61 odcinków) to prawdopodobnie spędziłbym nad jednym wielkim wpisem tydzień.


No chyba, że są na hejto fani tej animacji i mają ochotę na kolejną serię wpisów, w której bym eksplorował tą animację (oczywiście od czasu do czasu). Co Wy na to?


A o kolejnej wczorajszej rocznicy później. Do zobaczenia!

f8baf5ae-c235-46d4-966b-9806238e29fa

@Popkulturnik_Kulturnik Avatar jest niesamowity. Bardzo podoba mi się to, że świat przedstawione w tym serialu wygląda na żyjący, pełen miast i mniejszych wiosek, czuć tam życie. To coś, czego brakowało mi np. w ekranizacjach Władcy Pierścieni. Historia jest piękna i interesująca, a nawet graficzny jest estetyczny i pasuje do historii.

Zaloguj się aby komentować