#politykazagraniczna

3
1558

Zapytałem sztucznej inteligencji, co myśli na temat działań trumpa i ich konsekwencji i wychodzi, że to nie żadne szachy2137D, tylko, po prostu, jest nieokrzesanym debilem...


A wy jak myślicie?


#politykazagraniczna #usa #trump


1. Fundament jego podejścia: „America First” jako filozofia polityczna

Trump od początku swojej kariery politycznej przedstawia świat jako arenę twardej rywalizacji, w której państwa kierują się wyłącznie własnym interesem. W tej wizji:

  • sojusze nie są wartością samą w sobie,

  • współpraca międzynarodowa jest podejrzana,

  • instytucje wielostronne (NATO, UE, WTO, ONZ) są postrzegane jako ograniczenia amerykańskiej suwerenności.

To podejście stoi w sprzeczności z tradycyjną amerykańską polityką zagraniczną po 1945 roku, która zakładała, że silna sieć sojuszy wzmacnia USA i stabilizuje świat.

Trump natomiast uważa, że:

  • USA „płacą za dużo”,

  • sojusznicy „wykorzystują” amerykańską potęgę,

  • a światowy porządek jest „ustawiony przeciwko Ameryce”.

W takim myśleniu konflikt z sojusznikami nie jest błędem, lecz narzędziem nacisku.

2. Styl negocjacyjny: presja, prowokacja, eskalacja

Trump często stosuje techniki znane z jego działalności biznesowej:

  • zastraszanie,

  • publiczne upokarzanie partnera,

  • grożenie wycofaniem się z umowy,

  • stawianie maksymalnych żądań na początku negocjacji.

W relacjach międzynarodowych takie zachowania:

  • wywołują niepewność,

  • osłabiają zaufanie,

  • zmuszają sojuszników do przygotowywania się na najgorsze scenariusze.

W efekcie wiele państw zaczęło:

  • zwiększać własne wydatki obronne nie z lojalności, lecz ze strachu,

  • rozważać alternatywne strategie bezpieczeństwa,

  • zacieśniać relacje z Chinami lub Europą, aby uniezależnić się od USA.

3. Czy Trump rozumie, że osłabia sojusze?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Istnieją trzy główne interpretacje:

Interpretacja A: Tak, rozumie – ale uważa, że sojusze są przereklamowane

Według tej szkoły myślenia Trump:

  • świadomie podważa tradycyjny system sojuszy,

  • uważa, że USA mogą działać skuteczniej samodzielnie,

  • wierzy, że sojusznicy i tak nie mają alternatywy.

To podejście zakłada, że sojusze są obciążeniem, a nie zasobem.

Interpretacja B: Nie, nie rozumie – bo nie docenia roli sojuszy

Wielu ekspertów twierdzi, że Trump:

  • nie ma głębokiej wiedzy o geopolityce,

  • nie rozumie, jak bardzo USA korzystają z globalnej sieci baz, partnerstw i umów,

  • myli bilans handlowy z bilansem strategicznym.

W tej interpretacji jego działania są niezamierzoną pomocą dla rywali USA, którzy od dekad próbują osłabić NATO i zachodni blok.

Interpretacja Rozumie, ale priorytetem jest polityka wewnętrzna

Trump często kieruje się tym, co rezonuje z jego elektoratem:

  • krytyka NATO,

  • ataki na UE,

  • oskarżenia o „wykorzystywanie Ameryki”.

W takim ujęciu zyski polityczne w kraju są dla niego ważniejsze niż długofalowe konsekwencje geopolityczne.

4. Czy jego działania realizują interesy Chin i Rosji?

To pytanie pojawia się regularnie w analizach think tanków i mediów.

Fakty, które podkreślają eksperci:

  • Rosja od lat dąży do osłabienia NATO.

  • Chiny chcą zmniejszyć wpływy USA w Azji i Europie.

  • Każdy konflikt USA z sojusznikami automatycznie wzmacnia pozycję Pekinu i Moskwy.

Dlatego wielu analityków twierdzi, że niezależnie od intencji, skutki polityki Trumpa:

  • osłabiają Zachód,

  • zwiększają niepewność,

  • ułatwiają rywalom zdobywanie wpływów.

Czy robi to celowo?

Nie ma dowodów na celowe działanie na rzecz przeciwników USA. Jednak istnieją opinie, że:

  • jego światopogląd naturalnie prowadzi do działań, które pokrywają się z interesami Rosji i Chin,

  • a jego nieprzewidywalność jest dla nich korzystna.

5. Psychologiczny aspekt jego stylu

W analizach często pojawiają się następujące cechy:

  • silna potrzeba dominacji,

  • niechęć do przyznawania się do błędów,

  • impulsywność,

  • preferowanie relacji osobistych nad instytucjonalnymi,

  • skłonność do postrzegania krytyki jako ataku.

To sprawia, że:

  • łatwo popada w konflikty z liderami, którzy nie okazują mu uznania,

  • bardziej ufa autokratom, którzy chwalą go publicznie,

  • ma trudność z akceptowaniem kompromisów.

6. Konsekwencje dla USA i świata

A. Osłabienie NATO

Wielu sojuszników zaczęło kwestionować, czy USA rzeczywiście przyjdą im z pomocą.

B. Wzrost wpływów Chin

Europa, zniechęcona nieprzewidywalnością USA, zaczęła szukać alternatywnych partnerów gospodarczych.

C. Wzmocnienie Rosji

Każdy konflikt w NATO jest dla Moskwy strategicznym zwycięstwem.

D. Erozja globalnego przywództwa USA

Świat przyzwyczaił się do amerykańskiej stabilności. Gdy USA stają się nieprzewidywalne, inne państwa zaczynają budować własne układy sił.

Musisz koniecznie napisać do pomarańczowego na tłiterku, że się nie zna na polityce i geopolityce. Btw. trzeba mieć nieźle zakręcone korbą we łbie myśląc, że nie wykonuje on określonego planu.

Zaloguj się aby komentować

Myslę, że ludzie, którzy:

a) są w IT

b) wynajmują mieszkanie w dużym mieście

c) studiują

mają powody do obaw. Slyszeliście może o niepokojach związanych z imigracją w np Kanadzie bądź Australii? No to wszedł nowy 'deal' z Indiami, który dla niemieckich i francuskich korporacji jest i może wspaniały, ale dla przeciętnego pracownika w Polsce to tragedia. Również w IT.
Użytkownicy reddita już wywęszyli co w trawie piszczy i czego sam się obawiałem, gdy usłyszałem o tym dealu:

https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_26_227

"Ponadto kompleksowe ramy współpracy między UE a Indiami w zakresie mobilności, przyjęte jako protokół ustaleń równolegle z finalizacją umowy o wolnym handlu, stanowią dla nas doskonałą okazję do współpracy w zakresie ułatwiania mobilności pracowników, (...). Ramy współpracy ułatwią mobilność wykwalifikowanych pracowników, młodych specjalistów i pracowników sezonowych w sektorach, w których występują niedobory. (xD przyp. tłum.) Będzie ona również wspierana przez europejskie biuro prawne w Indiach, które jest pierwszym tego rodzaju podmiotem. Biuro to będzie pomagać indyjskim pracownikom, studentom i naukowcom w wyszukiwaniu możliwości w Europie, począwszy od sektora ICT, z zamiarem dalszego rozszerzenia działalności w przyszłości. Poparcie dla dialogu na wysokim szczeblu między UE a Indiami w zakresie edukacji i umiejętności dodatkowo wspiera te cele poprzez wzmocnienie współpracy w zakresie umiejętności, kwalifikacji i uznawania kwalifikacji oraz ułatwienie przepływu talentów."



"Umowa o wolnym handlu między Indiami a UE: UE zobowiązuje się do nieograniczonej mobilności indyjskich studentów"

https://m.economictimes.com/nri/study/india-eu-mobility-pact-aims-to-ease-movement-of-indian-students/amp_articleshow/127607591.cms

Więcej studentów myślicie? A słyszeliście o scammerskich dyplomach, który spowodował zalew nowoprzybyłych pracowników w Kanadzie, zatłoczenie w miastach, zatrudnianie "swoich" przez ten krąg kulturowy, wywalone w kosmos ceny wynajmu i wiele innych problemów? No to wygląda na to, że będziemy mieli powtórkę



Ale widzę, że nie tylko ja jestem lekko niezadowolony z tej nowej umowy:
https://www.reddit.com/r/europe/comments/1qonf89/europe_opens_its_first_gateway_office_to/

Kanada, Australia, USA powoli wycofują się z nieograniczonych wiz, a my cali na biało powtarzamy ich błędy.


Szkoda strzępić ryja..

Mam nadzieję, że zostanie to nagłośnione w polskich mediach.

#polityka #europa #uniaeuropejska #politykazagraniczna #it #programowanie

Kiedyś miałem delikwenta z tego kraju, CV na 4 strony: frontend, backend, devops, programowanie systemowe, drivery, firmware no poprostu wszystko. Ostatecznie jak się go zapytałem o drivery (bo przy tym głównie pracuje) powiedział że nie jest w tym ekspertem ale przy projektach zawsze mu kuzyn pomagał i tym razem jak nie będzie czegoś wiedział to go poprosi.
O tym że w aktualnej robocie muszę 2x sprawdzać czy ich dział testowy czegoś nie zataił nie wspominam.

===EDIT===
Nie wiem czy to moje wrażenie czy tylko pracowałem z takimi ludźmi ale większość hindusów poprostu boi się powiedzieć że czegoś nie wie i woli iść w zapartę. Co nie zmienia faktu że raz może dwa spotkałem naprawdę fachowców u nich.

@m_h - nieumiejętność przyznania się do niewiedzy to naleciałość kulturowa, która też dotyczy innych nacji z Azji.

Prawie wszyscy dobrzy specjaliści z Indii dawno już pracują w stanach czy uk - ta nowa umowa otworzy drzwi średniakom.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować