#pisanie

4
28

Hejka, szukam apki do pisania na macbooka. Pages trochę mnie irytują i męczą. Sprawdziłem Ulysses, wygląda fajnie, ale model subskrypcji mnie skutecznie odstrasza. Jestem w stanie zapłacić raz i mieć z głowy, ale płacić rok w rok za edytor tekstu? XD

Chcę tylko sprawnie tworzyć przejrzyste notatki i teksty na studia.

Macie coś do polecenia?

#pisanie #macbook #apple

@Sqbfd a jakie masz treści na studiach?

Jak zwykły tekst, to jeden kumpel sobie w HTMLu pisał. Miał poukładane nagłówki i tekst. Na oko wyglądało to bardzo schludnie i czytelnie, jak wikipedia.

Drugi kumpel potrzebował mieć w treści sporo wzorów matematycznych i używał latexa. No i to był sztos, bo drugich tak profesjonalnie wyglądających notatek to do dziś nie widziałem.

@Sqbfd Zdecydowanie Notion. Moje odkrycie roku. Chyba jest podobny do Ulysses. (FREE TIER wystarczy do wszystkiego). + Ma kabana, tablice, bazy, tabele, przypomnienia, oznaczanie osób, odwołania do innych stron. Po prostu za⁎⁎⁎⁎sty. Jedynie przećwicz ja wygląda z drukowaniem jeżeli będziesz potrzebował mieć to na papierze, pamiętam że miałem lekki zgrzyt na tym polu. Fajna jest opcja że masz kontrole nad treścią nawet jak udostępnisz innym notatki, możesz to anulować


Do pisania jeszcze był Writer Pro - ale stricte do pisania. Nie wiem jakie ceny bo miałem demo z zatoki

Zaloguj się aby komentować

Będę pisał artykuł aby wypromować markę, na temat najpopularjieszych skrzypiec w Polsce, tzw niemieckiej manuwakturze z początku XXw. Nie wiem jak to ugryźć, żeby ludzie chcieli przeczytać...... Typowo naukowo, a może w formie ulotki, albo prezentacji dużo zdjęć i opisy.... Kurcze nie wiem...


#pisanie #artykul #lutnik #tekscik #pomoc #kiciochpyta #kreatywnareklama

d3c6ef20-e1b0-49cd-bb4f-629c40bbe613

@Violin-Maker to może zbierz materiały, jak do artykułu. Napisz go, ale takim lżejszym językiem. Ogarnij również zdjęcia (może jakieś wykresy) i jak już będziesz to miał gotowe, to wrzucaj co ciekawsze fragmenty na fb. Zapewnisz sobie ciekawe posty na jakiś czas, bo ludzie prędzej to przeczytają niż artykuł. A dla Ciebie plus taki, że pisząc tekst, ogarniesz i usystematyzujesz wszystko co chcesz przekazać.

Już przetrzepałem repozytoria wzdłuż i wszerz, także materiały mam. Tekst napisze w weekend, wyjdzie myzle ok 2 strony A4... Do tego dojdą zdjęcia... Świetny pomysł jest podzielić to na odcinki! Dzięki

Zaloguj się aby komentować

Obstawiam, że większość tutaj czyta kryminały i fantastykę, ale nie zaszkodzi zapytać. Czy sięgnelibyście po książkę o życiu nastolatka, który wcześniej był mole*towany sek*ualnie przez starszą dziewczynę?


Temat wydaję mi się interesujący, bo takich historii, ale z perspektywy kobiet jest mnóstwo, a o mężczyznach nie mówi się w takich kwestiach. Mężczyźni niejednokrotnie są wręcz wyśmiewani w tych tematach i mało kto traktuje ich poważnie, jeśli do takich sytuacji doszło wtedy, gdy nie byli już wcale małymi dziećmi.


Książka przedstawiałaby życie osiemnastolatka, który ma dobry wygląd, pieniądze, pozycję, a który musi na codzień mierzyć się z własnymi demonami, o których nikt nie wie. Taki mały pstryczek w nos dla przegrywów, którzy uważają, że przysłowiowe Chady mają świetne życie do pozazdroszczenia. Tyle, że nikt nie wie jak jest naprawdę, bo patrzy tylko na wygląd.


Historia zawierałaby prawdziwe myśli i odczucia ofiary mole*towania. Przedstawiałaby, jak działa mózg takiej osoby, która nikomu nie powiedziała o tym co się stało, nie leczyła się, nie uzyskała żadnej pomocy. Byłaby też opisana prawdziwa scena tego, jak takie mole*towanie wyglądało z perspektywy prawie 16letniego wtedy bohatera. Bo mało kto wie, jak coś takiego wygląda i jak łatwo jest skrzywdzić drugą osobę, patrząc na niego przez pryzmat opinii publicznej i mainstreamu.


Tak samo mało osób wie, jak mogą wyglądać próby zbudowania takim ofiarom relacji z płcią przeciwną, zwłaszcza wtedy, kiedy obdarzą kogoś uczuciem, ale ich mózg nie działa tak, jak u "normalnych" osób.


Powiem szczerze, że prywatnie uwielbiam czytać o prawdziwych problemach i relacjach międzyludzkich, ale to, co wychodzi od paru lat, to jedna wielka porażka. Wszędzie romansy mafijne, czy inne podobne twory do 365 dni, w których toksyczne zachowania i syndrom sztokholmski jest wręcz gloryfikowany. Nie mówiąc już o tym, że wszędzie pełno historii z masą scen łóżkowych, i to o zgrozo, mało mających wspólnego z rzeczywistością. Jakieś mokre sny nastolatek, które naczytały się Greya i Lipińskiej, coś strasznego.


Nie wiem czy bardziej współczuć kobietom, którym się wkłada do głowy takie historie, czy mężczyznom, którzy przez to mają takowe oczekiwania z ich strony, czy mogą być traktowani, jako zboczeńcy, bo według takich książek mężczyźni myślą tylko o jednym. Odbiera się im całkowicie człowieczeństwo i sprowadza do roli chodzącego dilda, którego jedynymi problemami może być namolna eks, tudzież chwilowe problemy finansowe w jego firmie, która zarabia krocie.


Więc pytanko, czytalibyście coś takiego, czy dać sobie spokój i nie szukać wydawnictw? Niby powieść mam już praktycznie skończoną, ale jeśli chęci ze strony czytelników będą zerowe, to zawsze mogę to "schować do szuflady" i spróbować innych tematów.


#ksiazki #pisanie #pytanie #planywydawnicze

@moll ja znam więcej, i to tylko prywatnie. Plus, będąc na stronach wattpadowych widzę ilu osobom udaje się wydawać z wattpada. Szczerze, to mnóstwo pisarzy zaczynało w ten sposób, i nie widzę w tym nic złego. Wręcz przeciwnie. Można się przekonać wcześniej, czy tekst się przyjmie, czy warto pisać, a i błędy można poprawiać na bieżąco, jeśli ktoś zwróci uwagę. Wydawnictwo ma szansę zobaczyć, czy książka już posiada chętnych do kupienia.

@mysiapola ocenianie książki po jednej stronie to jak ocenianie filmu po urywku sceny. Przytoczę Ci dwa przykłady:


1. Wojna polsko-ruska Masłowskiej, początek fajny, później laska chyba za dużo grzybów wzieła;


2. Inne Pieśni Dukaja, początek ssie, ciężki, toporny, prawie tak ch⁎⁎⁎wy jak opisy przyrody w Nad Niemnem. Na szczęście, później rozkręca się w historię, od której ciężko się oderwać i chłonie się każdą stronę z perwsrsyjną satysfakcją...

@MysiaPola nie napisałam, że widzę w tym coś złego... tylko że znam. A Wattpad to właśnie okazja do zbadania rynku i stworzenia sobie społeczności pod swoją książkę.

Sama tam ludziom korekty podpowiadałam

Zaloguj się aby komentować

Hej, dzisiaj ciekawe narzędzie, które odkryłem jakiś czas temu. Używałem go m.in. do sprawdzania błędów w mojej pracy dyplomowej. Jeśli prowadzicie bloga lub piszecie dłuższe teksty, to polecam! PS. Nie zapomnijcie dodać poniższy hashtag do obserwowanych!


#appkanadzis !!! OBSERWUJ !!!


LanguageTool - inteligentny korektor błędów gramatycznych i stylistycznych. Program analizuje tekst pod kątem brakujących przecinków, literówek itp. i automatycznie wyświetla propozycje poprawek. W darmowej wersji można przeanalizować jednorazowo do 10 000 znaków.


Ale największą zaletą tej usługi są integracje. Program można zintegrować z najpopularniejszymi przeglądarkami i komunikatorami, pakietem Office / LibreOffice / Google Docs, Thunderbirdem, całym Androidem, a nawet z edytorami takimi jak vim czy VS Code. Dodatkowo LanguageTool posiada otwarty kod źródłowy i udostępnia własne API.


Strona główna: https://languagetool.org/

Lista obsługiwanych integracji: https://dev.languagetool.org/software-that-supports-languagetool-as-a-plug-in-or-add-on

Repozytorium GitHub: https://github.com/languagetool-org/

c372bbd5-cd5d-4eda-a1ea-2031a9deaec8

@pomidor Kurde, nie wiem skąd to mam już zainstalowane jako wtyczkę. Wydaje mi się, że ktoś na hejto gdzieś to już polecał, może w jakimś komentarzu... W każdym razie- czekam na kolejne wpisy z serii.

Korzystam od kawału czasu, wielu miesięcy - polecam całkowicie, bo ratuje głowę i honor, by wstydu się nie najeść, gdy literówkę lub gramatyczny błąd zrobi człowiek.

Dziś na Instagramie Krzysiek Sopyła porównywał to do narzędzia do korekty polskiego, nad którym pracuje jego zespół: Goodwrite 1. Co jak co, ale gdy Goodwrite wejdzie do produkcji, to pewnie zdecyduję się na zastąpienie LanguageTool.


Na chwilę obecną sam używam LanguageTool w wersji premium (na promocji zapłaciłem 159.20 PLN za 2 lata).


Zaloguj się aby komentować