Ostatnio coś ze zdrowiem nie najlepiej... Nie wiem czy to alergiczne czy wirusowe ale w nocy jest źle, a w dzień w miarę ok. W każdym bądź coś tam pobiegane było, a i papatonik siadł (fotka na zaporze Racibórz Dolny :).
Pierwszy #papaton pierwsze 15k było w miarę ok ale później walka i bieg na przemian ze spacerkiem. Jak wychodzilem biegać to było słonecznie i ok 9 stopni ale po 5k już zaczelo padać a po 10 wiatr zaczął mega nakurwiac. Chciałem się poddać parę razy ale jakoś dociagnalem to. Czas 247. Dzięki wszystkim za wspólne bieganie i motywacje!
Serwus, dziś zrobiłem sobie improwizowany treningowy #papaton - 5 km spokojnej rozgrzewki, a potem segmenty 3, 3,5 i 4,5 k z tempem docelowym. Weszło jak w masło, nogi podawały, splity równe, jestem kontent. No i przez przypadek wjechał PB na dystansie półmaratonu, ale w sumie to jakoś bez ekscytacji bo sprawdzian dopiero w czerwcu.
Oprócz tego mini #recenzja mojego najnowszego nabytku butowego - New Balance Fresh Foam More V4, bo po dzisiejszym biegu mam już na nich 90 km więc jakieś zdanie już wyrobiłem. Zakładając zwiększenie miesięcznych dystansów w tym roku postanowiłem kupić but z większą amortyzacją, tak coby zadbać o swoje gnaty. Pierwszy bieg w nich bardzo mnie zaskoczył. A to dlatego, że mają piankę Fresh Foam X, czyli teoretycznie to, co w posiadanych przeze mnie 1080 V12, jej jedynie 1 mm więcej z tyłu, a są DUUUUUUŻO bardziej miękkie. Po tej miękkości spodziewałem się że buty będą się nadawać tylko do klepania bazy, ale na dzisiejszym biegu sprawdziły się naprawdę dobrze i uważam że mogą być świetnym głównym butem w rotacji, przynajmniej dla osoby która robi takie tempa jak ja. Powtórzenia wchodziły dobrze i nie męczyłem się z butem i nawet kończąc ostatni segment (czyli po 18 km) nogi nie dawały o sobie znać. Absolutnie nie nadają się jednak na szybsze interwały, wtedy pianka zapada się i oddaje malutko energii - tu chyba bez zaskoczenia w przypadku buta "max cushion". Duży plus za stabilność, mimo bardzo miękkiej pianki nie miałem wrażenia że stopa mi ucieka i nawet rozciągając się na jednej nodze było dobrze, to zapewne zasługa dość szerokiej podeszwy. Pianki nie jest tak dużo na ile wygląda, bo wchodzi ona nieco na boczne ścianki i stopa trochę w niej "siedzi". Również na plus ilość miejsca w środku, ale to chyba standard w New Balance. Elementy odblaskowe z tyłu i boku też super, zwłaszcza że często biegam po ciemku. Z minusów? Na początku panel boczny w prawym bucie nieco mnie uciskał, ale problem ustał. Prawie zawsze muszę trochę pokombinować ze sznurowaniem żeby znaleźć kompromis między trzymaniem pięty, a brakiem ucisku na górze stopy. Nie mam problemów z jakimiś uciskami, ale w innych butach łatwiej to przychodzi. I szkoda że język nie jest przyszyty od boków do reszty konstrukcji, czasem mi się zawija przy wkładaniu buta. Ogólnie oceniając - buty są naprawdę świetne i dużo bardziej uniwersalne niż się spodziewałem, zwłaszcza że dorwałem się w promce za 330 zł. Zrobiły na mnie większe wrażenie niż 1080 v12, który jest "flagowcem" NB. Mam nadzieję że będą żywotne, a może nawet skuszę się na zapasową parę.
I wykresiki. Z tempa jestem zadowolony, ale nad kadencją zdecydowanie trzeba popracować. Miałem ostatnio biegi gdzie dużo równiej mi wychodziło a tutaj kompletnie rozwalone¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Nie będę kłamał, dzisiaj było ciężko. Od rana wszystko przeciwko mnie. No może nie zamknęli mi pokoju, i nie musiałem wchodzić po drabinie, ale i tak. Od samego startu tętno 160+, ale trening wykonany.
@Mjelon Luty/marzec to jest ten czas kiedy będę robił podejście pod pojebane rzeczy, może się uda. Czekałem na śnieg aż zniknie. Normalnie jakbyś mi w myślach czytał ( ͡° ͜ʖ ͡°)