@FodiJoster Daniel Plainview*. Nawet Rockstar ukłonił się przed tym arcydziełem i w Red Dead redemption 2 odwzorował lokalizację jednej ze scen z tego filmu
Odbywający dwiletnią karę pozbawienia wolności, były żołnierz Luke, podejmuje kolejne próby ucieczki z więzienia.
Jedna z najlepszych ról Paula Newmana.
Film-protest przeciwko bezdusznemu systemowi i konsekwencje płynące z nieumiejętności dopasowania się do niego.
Ponad dwie godziny zlatują jak z bicza strzelił. Najlepiej podsumowuje go cytat wykorzystany pozniej w piosence "Civil War" zespołu Guns N' Roses jak i zresztą sam tekst utworu, który jest doskonałym tłem dla wydźwięku obrazu.
Krótki opis: biografia Christophera McCandlessa. Świeżo upieczony absolwent rzuca to wszystko i wyrusza na Alaskę, co przy braku doświadczenia w survivalu kończy się tragedią.
Świetnie zrealizowany film, nawet fabuła poprowadzona tak, że po 2,5h nie czuć nudy.
@AndzelaBomba Właśnie skończyłem czytać książkę Krakauer'a. Mam mieszane uczucia co do postaci bohatera, muszę to jeszcze przetrawić. Film też chętnie obejrzę. Dzięki za przypomnienie.
W tajemniczym instytucie jest przetrzymywana Elena, dziewczyna z paranormalnymi zdolnosciami. Nadzoruje ją dr. Barry Nyle.
Eksperymentalne kino, które prawdopodobnie jest odpowiedzialne za obecny boom nostalgii do kina lat 80.
Dość prosta historia, ale bardzo wykwintne podana.
W prowadzeniu fabuły przewodzi leniwy vibe na modłę odyseji kosmicznej.
I tak jak we wspomnianym dziele glownym daniem są obraz i dźwięk. Podobnie na zakończenie widz zostanie pewnie z pytaniem "o co k⁎⁎wa chodzilo?". Wbrew pozorom obydwa filmy są dość łatwe w zrozumieniu, z tym, ze w tym przypadku nie ma potrzeby podpierania się książką.
Klimat można kroić nożem. Wizualnie to arcydzieło. Przeważającą większość kadrów można by wykorzystać jako tapetę. Muzyka syntezatorowa wsysa w nierealność wykreowanego świata.
Aktorsko poprawne.
To jeden z tych onirycznych filmów, które się chłonie lub odbija się od nich po 30 minutach.
Dziwne, ale satysfakcjonujace doświadczenie. Trochę taki narkotyczny trip. Mi osobiście trochę kojarzy się z kinem Jodorowskyego.
Krótki opis: historia romansu króla Augusta II Mocnego i Anny Konstancji von Brockdorff hr. Cosel.
Całkiem udany film, mimo, iż nakręcony z mniejszym rozmachem, niż powstałe w tamtej dekadzie ekranizacje lektur, co widać przede wszystkim w lokacjach (jeden plener przez cały film, lol).
Fabuła ma trochę dziur i nie jestem w stanie stwierdzić, czy wynika to z tego, że klasycznie w PL serial przykrajano do 2,5h filmu, czy może powieść również przedstawiła pewne wątki dość pobieżne. Jak ktoś by chciał obejrzeć ten film, to polecam się wcześniej zapoznać z biografią hrabiny na Wikipedii, co by łatwiej było zrozumieć, o co biega https://en.wikipedia.org/wiki/Anna_Constantia_von_Brockdorff
Swoją drogą, bawi mnie trochę fakt, że jak na romans historyczny, zaskakująco mało jest w tym filmie romansu. Hrabina miała więcej chemii z simpem ochroniarzem, niż królewskim kochankiem :upside_down_face:
Popadająca w długi Emily dołącza do przestępczego półswiatka Los Angeles.
Nieskomplikowane kino sensacyjne z nutą dramatu. Scenariusz poniekąd oklepany, ale bardzo poprawne wykonanie, atmosfera i świetna rola Aubrey Plaza sprawiają, że ogląda się bez patrzenia na zegarek.
Kobieta jadąc samochodem staje na światłach, gdy zapala się zielone, a auto przed nią nie rusza, używa klaksonu. Jeszcze nie wie, że kierowca z auta, które strąbiła, postanowi uczynić ten dzień najgorszym w jej życiu.
Trzyma w napięciu, aktorsko niestety leży, nawet Russell Crowe tego nie ratuje. Pomysł na film i przełożenie agresji drogowej na przemoc jest niezły, wykonanie już niestety gorsze, a szkoda, bo tematyka dość aktualna i otwierająca oczy.
Enigmatyczny opis wynika z obawy o zaspoilerowanie fabuły.
Bardzo oryginalny pod wzgledem historii ocierajacej się o metafizykę, choć ubrany w sztampowe wykonanie. Głównym motorem napędowym bohatera jest miłość.
Kino niezależne ze wszystkimi jego wadami i zaletami.
Gra aktorska poprawna, choć początkowo miałem problem z przekonaniem się do Michaela Pitta.
Polecam każdemu kto lubi pomyśleć w czasie seansu, a możliwe, że długo po nim.
Zdaję sobie jednak sprawę, że wielu widzów odbije się ze względu na pewne uprzedzenia.
Aspirujący pisarz Brian i jego partnerka Michelle jadą osiąść na stałe w Kalifornii. Planują po drodze odwiedzić miejsca związane z seryjnymi mordercami na potrzeby jego książki. Kiepski stan finansowy zmusza ich do zabrania ze sobą obcej pary, Earlya i Adele.
Niezbyt dziś zaskakujący, ale skutecznie trzymający w napięciu thriller drogi.
Warty obejrzenia przede wszystkim dla rewelacyjnych ról Brada Pitta, Juliette Lewis i niewiele od nich odstającej Michelle Forbes. David Duchowny nie bardzo sobie chyba zdawał sprawę w jakim gatunku filmu występuje.
Bardzo dobre zdjęcia.
W swoim czasie film był odbierany jako dość szokujący.
@FodiJoster Ciekawostka, ale również ostrzeżenie. Jakiś czas temu ktoś wpadł na "genialny" pomysł, by nagrać nową wersję tego filmu. W głównej roli obsadzili Dolpha Lungrena. Powiem tak: dłuższej reklamy Twixów nie widziałem. Zostańcie przy klasycznej wersji z Arnim.
Kategoria: Akcja / Horror / Katastroficzny / Czarna Komedia
Reżyseria: Danny Boyle
Czas trwania: 2h 6m
Ocena: 8/10
Temat zombie jest przeorany już całkowicie, ale zupełnie mi to nie przeszkadza, bo go po prostu lubię
Dwóch poprzednich części nie widziałem, ale w tym przypadku strata jest żadna, bo nie są ze sobą powiązane, jak Rocky 1 i Rocky 7.
Co mi się najbardziej spodobało? Wartka akcja, świetne manipulowanie Boyla emocjami widza, raz jest groźnie, a innym razem śmiesznie. Akcent położę na ten drugi rodzaj emocji, bo chyba nigdy się tyle nie naśmiałem na filmie o zombie, który miał być raczej "na poważnie".
Film trudny do zrecenzowania z jednego względu - ciężko uniknąć spojlerowania.
Zatem polecam obejrzeć, a jeśli w kinie to się spieszcie, bo już raczej zbyt długo go nie pograją.
Aha - nagrywany był Iphonami 15 Pro Max, to też jest jakaś ciekawostka.
Emerytowany aktor porno dostaje intratną propozycję zagrania w artystyczno-pornograficznym filmie.
Uf. Od razu zacznę, że nikomu nie polecam, bo to bardzo marginalne kino, pełne perwsersji, brutalności i łamania tabu.
Podobno to komentarz na wojnę w Bośni , ale jak to widzę jako czyściec. Czyściec aktora filmów dla dorosłych. Taki też jest ten film. Wystawia widza na ciężko próbę. Jeśli ktoś miał styczność z mocnym gore, snuff, ogólnie kinem eksploatacji i czuję się w tym komfortowo to warto zobaczyć, bo to obraz pod tym względem wyjątkowy.
Posiada tez przesłanie, ale każdy chyba musi odkryć je indywidualnie.
W skrócie: obraz na poczatku chwyta za jaja, sciska je zbiegiem fabuły co raz mocniej, na koniec je miażdżąc.
Dobre zdjęcia, montaż, aktorstwo, scenariusz. Ciekawa ścieżka dźwiękowa.
Naprawdę wszystkich przestrzegam przez obejrzeniem. To doświadczenie może zostawić trwałe ślady.
Marzy mi się (sic!) obejrzec to w kinie.
Dorzucam utwór kończący film. Dobrze oddaje atmosferę obrazu.
Myśliwy Llewelyn Moss znajduje walizkę pełną pieniędzy. Zabiera ją i wyjeżdża z miasta. Jego tropem podąża płatny zabójca Anton Chigurh.
Szczytowe dzieło braci Coen, ze wszystkimi jego zaletami i wadami.
Kino nie spieszne, ale trzymające w napięciu. Uderzające w bezsens zepsucia ludzkości jako tkanka i zło jako po prostu zło, bez usprawiedliwiania czy szukania przyczyn.
Pomimo wielkich nazwisk w produkcji (Brolin, Jones, Harrelson) teatr jednego aktora. Wybitna rola, wybitnego aktora jakim jest Javier Bardem (bardzo polecam inne filmy w jego portfolio). Pokuszę się o stwierdzenie, że to najlepiej wykreowany czarny charakter w historii kina.
Postać do której czujemy nieudawaną odrazę, a pomimo tego z podekscytowaniem przyjmujemy każde jego pojawienie się na ekranie.
Kino niejednoznaczne, łamiące reguły, choćby głośnym brakiem tła muzycznego.
Czytałem, że wg psychologów, nie istnieje lepsze odwzorowanie osobowości psychopatycznej, niż rola Bardema w tym filmie. Również polecam inne filmy z nim, ocząwszy od Jamon jamon. Tego, kto nie oglądał jeszcze jego wczesnej twórczości (np. Drżące ciało, W stronę morza) czeka niezła przygoda.
@FodiJoster - po obejrzeniu tego filmu jakoś ciężko mi pana Javiera było zaakceptować w innych rolach niż złoczyńców - na przykład w takiej: https://youtu.be/XUGspytAGDM
@koszotorobur jakiś czas temu widziałem go w filmie The Good Boss (film z resztą polecam) i byłem pod ogromnym wrażeniem jakim on jest niesamowicie uniwersalnym aktorem
Do Los Angeles w sprawie służbowej przylatuje księgowy z małoletnią córką.
Na lotnisku zostaje zatrzymany przez parę podającą się za policjantów. Porywają jego córkę i pod groźbą zabicia jej nakazują mu w ciągu 90 minut zabić pewną kobietę.
Rasowy thriller trzymający w napięciu do ostatnich minut. Głośny swego czasu za restrykcyjne trzymanie się ram czasowych. 90 minut na wykonanie przez głównego bohatera zadania trwa faktycznie 90 minut czasu ekranowego. Co do minuty.
Ten pomysł został później z sukcesem wykorzystany w serialu "24 godziny".
Bardzo poprawna rola młodego Johnnyego Deppa i oczywista wisienka na torcie w postaci czarnego charakteru w wykonaniu Christophera Walkena. Ten drugi zwyczajowo kradnie każdą scene, w ktorej występuje.
Mechanik z małej miejscowości na skutek "paranormalnego" zjawiska zyskuje nadzwyczajną inteligencję i zdolności telekinetyczne.
Ciepły kameralny film, z bardzo dobrą rolą Travolty. Wariacja na temat reakcji bliskich nam ludzi na inność jaką może nieść nasza choroba lub zmiany, których nie rozumieją.
W 2003 nakręcono na potrzeby tv część drugą, której oglądać nie polecam.
Matka w czasie rozmowy telefonicznej z córką jest nausznym świadkiem gwałtu i morderstwa tej drugiej. Przestępca (w tej roli mało się starający Kiefer Sutherland) zostaje uniewinniony.
Kobieta w tajemnicy przed mężem postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.
Zakończenia wszyscy się domyślamy.
Pierwsza połowa to rasowy dramat i to najwyższej próby. Druga to już typowy dreszczowiec z całkiem logicznym biegiem wydarzeń, co już jest dużym plusem.
Siła fimu opiera się na bardzo dobrej roli Sally Field. Jej postać to kobieta ze słabościami, ale znajdująca w sobie pokłady siły by rozliczyć się ze sprawcą.
To ten realny archetyp silnej kobiety. W stylu Ripley z Obcego.
Ed Harris po prostu jest i tez nie bardzo się przykłada po za paroma nielicznymi wyjątkami.
Świat przyszłości, w którym wysyłani pod przymusem do specjalnego hotelu obywatele mają obowiązek znalezienia drugiej połówki pod groźbą transformacji w zwierzę.
Pokrętne studium wpływu środowiska na jednostkę. Film stawia masę pytań o naszą kondycję jako wspolczesnego czlowieka w relacjach miedzy ludzkich, ale nie daje zadnych jasnych odpowiedzi. Kino dla lubiących jeszcze po seansie analizowac niuanse i samodzielnie zinterpretować przesłanie jak i zakonczenie.
Bardzo dobre zdjęcia, wyśmienita gra aktorów (C.Farrell,R.Weisz), ktorzy musieli zredefiniować sposób odgrywania ról w filmach i niepokojaca muzyka współtworzą dość ciężki obraz, ktory raczej nie chce, byśmy potrafili postawić się na miejscu przedstawionych bohaterow. Początkowo zabawny co wynika z naszego niezrozumienia ichniej rzeczywistości, ale z minuty na minute zabierający uśmiech z twarzy.
Bardzo specyficzne kino, jak wszystko od tego reżysera.
Krótki opis: doktorant historii wplątuje się w intrygę kryminalną, kiedy do Nowego Jorku przyjeżdża były nazistowski zbrodniarz chcący odzyskać zrabowany podczas wojny majątek.
Nierówny film. Pierwsza połowa taka 6/10, potem przez kolejną godzinę lawina debilizmów, a finałowa walka z bossem 7/10.