#niedziela

0
114

Poszłem sobie dziś z rana do pobliskiej placówki pocztowej. Ociupinkę wieje, ale idę na luzie w bluzie i w gaciach, bo blisko, a poza tym jest maj, a gacie świeże i pachną kwiatem niejednym. Słowem, krótki spacerek w niedzielne przedpołudnie celem stwierdzenia czy na poczcie mają jakieś ładne znaczki na listy.


Pech chciał, że znaczków akurat nie mieli, ale w ramach pocieszenia wziąłem sobie bagietkę czostkową, mmm cieplutka bułeczka, i coś tam jeszcze. Przemykam niczym Czejen między regałami z psim żarciem, chusteczkami do konserwacji m. in. twarzy i domestosem w swoich taktycznych crocksach z licznymi otworami wentylacyjnymi zapewnionymi przez ten kudłaty dziurkacz mojego byłego sąsiada. Aż tu nagle jakieś zgromadzenie.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Aha. Kolejka.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Kurza melodia, buła mi ostygnie. Rozglądam się, a tu widzę zwykłe kasy wróć! okienka pocztowe zamknięte (normalne), a samoobsługowa jedna czynna.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Czynna jedna z trzech i stoi przy niej jakaś Góra. I kasuje batoniki. No dobra.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Ile tych batoników kasujesz!? Przyglądam się, a tam Góra bierze jeden batonik z kartonika obok kasy, Tłiksa, oczywiście Extra, bo jaki inny, i kasuje. I potem bierze kolejny. I kolejny.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Batoniki w kartoniku się skończyły, skasowała ich z kilkanaście i tak teraz stoi. I co teraz?

Przyglądam się bardziej, teleskopowa gałka oczna a'la Inspektor Gadżet aktywowana, a tam na ekranie napisane: "zbyt mała waga produktów w strefie pakowania".


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Sytuacja jest patowa. Pozostałe dwie kasy nieczynne, jedna zablokowana, pyta o jakiś kod, druga też krzyczy to samo.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Metafizyka. Bagieta mi się skrzywiła, już wilgotna, bo w jednorazówce foliowej. Myślę sobie ile to mikroplastiku właśnie przenika do tego czostku. Nikt nie zwraca uwagi, że stoję tam w gaciach. Gwiazda zaranna rozmiarów znaczących przyćmiewa zapach kwiatów wielu.


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Jakiś ruch w kącie oka. Jakiś karzełek klika po kasach, gnom cwany, szybko mu idzie, ekrany kas ożywają pod tym profesjonalnym dotykiem. Wyzwoliciel!


Odłóż produkt do strefy pakowania!


Cyk, cyk, cyk, zapłacone, bagieta w plecaku, hyc, mijam Górę. Coś tłumaczy mojemu wyzwolicielowi, za dużo skasowała? Wkłada batoniki z powrotem do kartonika, widać ważna życiowa decyzja podjęta. Cukier krzepi, ale nie ciebie.


Mykam do drzwi, otwierają się, wychodzę.


Nagle piorun strzelił, myśl błyskawiczna, tryby szarej masy wyświetliły mi przed oczami: druga krzykliwa kasa miała tę samą listę zakupów na ekranie. Obracam głowę w stronę drzwi myśląc intensywnie. Góra kasowała, coś za mało ważyło, porzuciła i na drugiej kasie kasowała batoniki, żeby waga zaczęła się zgadzać. Czy to ona zablokowała pierwszą kasę? Wdepnąłem w coś mokrego? Ile jest batoników w takim kartoniku? Skasowała dwanaście? Czternaście? W co ja wdepnąłem? Patrzę w dół. Taaak, pora wracać do domu.


Jeszcze tego nie wiem, ale nawet bagieta w plecaku się skrzywiła, wygła się w grymasie niedowierzania, że wyszłem z domu bez lewej skarpety.


Autentyczna psychopatka. Tacy ludzie żyją obok nas. Miejcie się na baczności, bo nigdy nie wiecie.


#niedziela #heheszki

08e07b88-99fb-4afb-81c3-dab69068db90

Nie cierpię niedziel. Najgorszy dzień tygodnia. Dzień przed powrotem do roboty, już czuć gulę w gardle. Do kina pójdziesz, ale do Biedronki już nie. Spacer nie cieszy. Wszyscy niedzielni spacerowicze wyglądają jak NPC. Derealizacja i depersonalizacja. Popierdolona niedziela. 3 mrugnięcia i będzie wieczór.


#niedziela #gownowpis

251300a1-5eeb-4651-b650-04543452a3da
evilonep userbar

@evilonep


Pojadę truizmem: zrób niedzielę na swoich zasadach. Zrób sobie dobrze.


Jeśli robota już dzień wcześniej daje Ci popalic, to usiądź i zapisz sobie co masz jutro do zrobienia. To sprawi, że przestaniesz przynajmniej się upewniać, że o czymś nie pomyślałeś.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#niedziela to ten dzień, kiedy w kuchni urzęduję ja. Więc #gotujzhejto

Dzisiaj na śniadanko, zainspirowany postem @Trypsyna moja wersja smørrebrød med æg og rejer. Tyle że zamiast pumpernikla (którego dziecka nie jedzą) są ciemne bułeczki z ziarnami.

94cd5609-d1a1-47ca-8fe6-954fd52f9501

Zaloguj się aby komentować

No wreszcie jakiś bębniarz się przyznał. Tyle ludzi gra, że mogliby założyć potężne lobby, a tak mało się chwali. Piorun.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trochę odespałem i zregenerowałem umysł

Tymczasem jadę rozładować tira marchewki i wracam

Z Hiszpanii marchew ponad połowę tańsza niż od polskiego producenta daje na biedronkę jako produkt polski, kupcy w biedrze się nie kąpieli i podoba im się jakość, paniusie miastowe kupują dwie marchewki na tydzień i mają to już chyba totalnie gdzieś bo chcą tylko wkroić kawałek do zupy i jeden c⁎⁎j im.

A ja cxuje się ogólnie tym zabigiem którym ryzykuje wypierdolenie mnie całkiem jako ich dostawcy jak totalny szef xD

W sumie nie powinienem chyba tego tak oznajmiać ale skoro już się upisalem to się pochwale swoim małym dużym sukcesem bo nie mam komu za bardzo. Wy to macie w d⁎⁎ie i tak a ja przez chwilę se powykręcam, że wam zaimponowałem

Miłej niedzieli hejtusie I trzymajcie się w ten szary poranek


A kurde te tagi jeszcze co często c⁎⁎j wie jakie dać

#niedziela #pracbaza #samozachwyt #januszebiznesu #warzywa #owoce #biedronka


Szyba w aucie mi się odmraza to powymyslalem ich trochę dla zabicia oczekiwania pzdr

kopytakonia userbar

@kopytakonia chlopie xD jak kolo 2013 czy 14 byl problem z polskim ziemniakiem, to ojciec mojego przyjaciela wpadl na genialny pomysl i sciagal konwoje tirow do kowar


Jego ojciec rolnik ciagneli setki ton ziemniaka do niego, a on to potem sprzedawal jako swoj produkt do biedronek i lidlow xD


dorobili sie na tym w jeden sezon kilku baniek

Zaloguj się aby komentować

Mam tak zamulony dzisiaj dzień, że se leżę i rozmyślam nad różnymi sprawami typu ciekawe ilu mezczyzn w danym momencie się masturbuje naraz na świecie

#gownowpis #niedziela ale taka jakby sobota trochę.

kopytakonia userbar

To sobie wyobraź, że większa część facetów ma poranny wzwód i razem z wędrującym porankiem przez glob przetacza się meksykańska fala ku⁎⁎⁎ów.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Cybulion w niedzielę sacrum musi być. dla mnie to dzisiaj był rosół, oczywiście rolada z kluskami, a nie żadne schabowe i święty szpil Gieksy z gorolami z Zagłębia, który zgodnie z bożą wolą Gieksa wygrała. Brakło tylko szpaceru po hołdach, bo jestem chory

@Cybulion jak mi brakuje w ramówce komedii z de Funèsem Same gównozapychacze, w sumie to jest powód przez który już ponad 10 lat temu zrezygnowałem z telewizora. Tam nic nie ma poza powtórkami i totalną papką.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś:


  • wstałem

  • Zjadłem

  • Basen


Tyle, nawet nie mam ochoty na jakieś inne rzeczy, książki już mi się znudziło, Netflix obejrzałem dziesięć razy, LEGO poskładane, projekty jakoś wydają się pokończone. Zero jakichkolwiek chęci na cokolwiek. Chyba wymyję kabinę prysznicową, no desperacja. Za chwilę zacznę gotować.

Zaloguj się aby komentować

Bylem sobie wczoraj w knajpce

Polecalymi ją koleżanki w pracy

Mówili TO U TEJ WACHOWICZ

myślę se pierwszy raz o babce słyszę

Ale pojechałem z nudów

Zjadłem schabowego oraz rosół

Bałem się innych rzeczy wolałem nie ryzykować pierwszy raz jadłem tam

Później spacerowałem po rynku trochę, odwiedziłem babcie i tak mi minęła niedziela

Lepsze to niż spamowanie na hejto

Zdjęcie pamiątkowe wrzucę se z wczoraj które zrobiłem, co się będę

#Niedziela #gownowpis

2bac4ebc-455e-4b60-a032-007b1a704cde
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

@kopytakonia trzeba korzystać z lepszej pogody, bo idzie ochłodzenie. Rower bieganie spacer po lesie. Cokolwiek, bo potem będzie szaro buro i się tka bardzo nie będzie chciało.

Brzmi nieźle, zróbcie sobie grila będzie fajnie

@Bystrygrzes


@Rmbajlo rowerek właśnie może dziś zaliczę też, ale trochę mnie już nudzi trasa eurovelo zapierdlaam nią od dwóch miesięcy

Z żoną wspólnie. Po 2 miesiącach ciągłego smutnu o jej chorobie, chciałbym znowu abyśmy robili tak dużo jak wczesniej(na ile to dla niej mozliwe)

Dzisiaj pewnie spokojna niedziela w ogrodzie, mamy piękna pogodę. Zadzwonimy so teściów, moich rodziców, może jak będę miał chęci to naprawie oświetlenie na tarasie(gdzieś kabel nie styka a ja to robilem)

Zaloguj się aby komentować