Taki kolega zapukal w okno, może wpadł na kotleta, nie wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co to za zwierz?
#niedziela #owady #pytanie

Taki kolega zapukal w okno, może wpadł na kotleta, nie wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co to za zwierz?
#niedziela #owady #pytanie

Zaloguj się aby komentować
Picka zjedzona, zero potrzeb.
#niedziela #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
w sumie wiecie co?
pi⁎⁎⁎⁎lę, też se idę pobiegać.
spać będzie można w grobie.
(pół godziny odkłaczania szmat bo kiciusie się w nich wyspały)
#gownowpis #oporniksamwdomu #bieganie #niedziela


Zaloguj się aby komentować
Idealna nutka na słoneczny poranek 🥰
#niedziela #muzyka #czarnyrap
Skończyłem kawe, wiec koniec spamu póki co


Zaloguj się aby komentować
Pozdrowienia z kamieniołomu
#jaworzno #podroze #niedziela



Zaloguj się aby komentować
Somsiad kotlety tłucze.
#niedziela #polskiedomy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#cybulionjestinny #niedziela #pomidory #pokazpsa
Od ziarenka na wlasnym serduszku chowane.
I Maja, moja prywatna krowa






Zaloguj się aby komentować
Niedziela bez pilnego calla, to jak nie pójść do kościoła.
#niedziela #sysadmin

Zaloguj się aby komentować
Rodzina mi się zaraz przywlecze "na kawę".
Tego mi trzeba.
#niedziela
Zaloguj się aby komentować
Niedzieła dzień wierteła.
Będzie półka, a może nawet dwie.
#heheszki #majsterkowanie #niedziela

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #niedziela kop na szczęście.
życzę wszystkim niedzieli.

Zaloguj się aby komentować
No i k⁎⁎wa no i czesc wracac trzeba do betonu ehhh
#gownowpis #niedziela #tagowanietomojapasja #biedastreetart


Zaloguj się aby komentować
Poszłem sobie dziś z rana do pobliskiej placówki pocztowej. Ociupinkę wieje, ale idę na luzie w bluzie i w gaciach, bo blisko, a poza tym jest maj, a gacie świeże i pachną kwiatem niejednym. Słowem, krótki spacerek w niedzielne przedpołudnie celem stwierdzenia czy na poczcie mają jakieś ładne znaczki na listy.
Pech chciał, że znaczków akurat nie mieli, ale w ramach pocieszenia wziąłem sobie bagietkę czostkową, mmm cieplutka bułeczka, i coś tam jeszcze. Przemykam niczym Czejen między regałami z psim żarciem, chusteczkami do konserwacji m. in. twarzy i domestosem w swoich taktycznych crocksach z licznymi otworami wentylacyjnymi zapewnionymi przez ten kudłaty dziurkacz mojego byłego sąsiada. Aż tu nagle jakieś zgromadzenie.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Aha. Kolejka.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Kurza melodia, buła mi ostygnie. Rozglądam się, a tu widzę zwykłe kasy wróć! okienka pocztowe zamknięte (normalne), a samoobsługowa jedna czynna.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Czynna jedna z trzech i stoi przy niej jakaś Góra. I kasuje batoniki. No dobra.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Ile tych batoników kasujesz!? Przyglądam się, a tam Góra bierze jeden batonik z kartonika obok kasy, Tłiksa, oczywiście Extra, bo jaki inny, i kasuje. I potem bierze kolejny. I kolejny.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Batoniki w kartoniku się skończyły, skasowała ich z kilkanaście i tak teraz stoi. I co teraz?
Przyglądam się bardziej, teleskopowa gałka oczna a'la Inspektor Gadżet aktywowana, a tam na ekranie napisane: "zbyt mała waga produktów w strefie pakowania".
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Sytuacja jest patowa. Pozostałe dwie kasy nieczynne, jedna zablokowana, pyta o jakiś kod, druga też krzyczy to samo.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Metafizyka. Bagieta mi się skrzywiła, już wilgotna, bo w jednorazówce foliowej. Myślę sobie ile to mikroplastiku właśnie przenika do tego czostku. Nikt nie zwraca uwagi, że stoję tam w gaciach. Gwiazda zaranna rozmiarów znaczących przyćmiewa zapach kwiatów wielu.
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Jakiś ruch w kącie oka. Jakiś karzełek klika po kasach, gnom cwany, szybko mu idzie, ekrany kas ożywają pod tym profesjonalnym dotykiem. Wyzwoliciel!
Odłóż produkt do strefy pakowania!
Cyk, cyk, cyk, zapłacone, bagieta w plecaku, hyc, mijam Górę. Coś tłumaczy mojemu wyzwolicielowi, za dużo skasowała? Wkłada batoniki z powrotem do kartonika, widać ważna życiowa decyzja podjęta. Cukier krzepi, ale nie ciebie.
Mykam do drzwi, otwierają się, wychodzę.
Nagle piorun strzelił, myśl błyskawiczna, tryby szarej masy wyświetliły mi przed oczami: druga krzykliwa kasa miała tę samą listę zakupów na ekranie. Obracam głowę w stronę drzwi myśląc intensywnie. Góra kasowała, coś za mało ważyło, porzuciła i na drugiej kasie kasowała batoniki, żeby waga zaczęła się zgadzać. Czy to ona zablokowała pierwszą kasę? Wdepnąłem w coś mokrego? Ile jest batoników w takim kartoniku? Skasowała dwanaście? Czternaście? W co ja wdepnąłem? Patrzę w dół. Taaak, pora wracać do domu.
Jeszcze tego nie wiem, ale nawet bagieta w plecaku się skrzywiła, wygła się w grymasie niedowierzania, że wyszłem z domu bez lewej skarpety.
Autentyczna psychopatka. Tacy ludzie żyją obok nas. Miejcie się na baczności, bo nigdy nie wiecie.
#niedziela #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Nie cierpię niedziel. Najgorszy dzień tygodnia. Dzień przed powrotem do roboty, już czuć gulę w gardle. Do kina pójdziesz, ale do Biedronki już nie. Spacer nie cieszy. Wszyscy niedzielni spacerowicze wyglądają jak NPC. Derealizacja i depersonalizacja. Popierdolona niedziela. 3 mrugnięcia i będzie wieczór.
#niedziela #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
14 stopni, może będzie z tego jaki spacer
#pogoda #wiosna #niedziela

Zaloguj się aby komentować
#niedziela to ten dzień, kiedy w kuchni urzęduję ja. Więc #gotujzhejto
Dzisiaj na śniadanko, zainspirowany postem @Trypsyna moja wersja smørrebrød med æg og rejer. Tyle że zamiast pumpernikla (którego dziecka nie jedzą) są ciemne bułeczki z ziarnami.

Zaloguj się aby komentować
Po niedzielnym hałasowaniu.
@maximilianan jeszcze mnie nie wyprosili, ale to chyba nie dlatego że dobrze gram, a nie przeszkadzam. XD
#hobby
#muzyka
#perkusja
#niedziela
#chwalesie

Zaloguj się aby komentować