Przyszło trochę gratów więc kontynuujemy amatorską, nieprofesjonalną serię w której tworzymy zdalnie sterowanego ale i autonomicznego robota jeżdżącego. Jutro na LIVE w planach:
1. Pokażę Wam parę gratów, które zakupiłem: lepszy kontroler silnika, bajery do lutowania układu, moduł WIFI, czujnik odległości, silniczki z kółkami, zawieszenie z Leroy Merlin w postaci płyty MDF
2. Przedstawię super alternatywę (którą właśnie odkryłem) dla Arduino IDE czy Atmel (Microchip) Studio - PlatformIO
3. Spróbujemy napisać obsługę podstawowych manewrów na przyszłego robota i komunikować rozkazy z serwera
Polecam oczywiście obejrzeć poprzednią część, w której rozkminiałem podstawową komunikację UDP i kontrolę silniczka DC a której jutrzejszy LIVE jest kontynuacją.
Zachęcam do supukcji kanału i śledzenia tagu #programujzpasterzem
@Sheppard30 Szczerze, nagrywanie filmów w stylu "co to jest Arduino" jest bez sensu. Takich materiałów jest mnóstwo, bardzo trudno się wyróżnić, bo wszystko chyba zostało powiedziane milion razy. Szczególnie, że nie można za wiele powiedzieć o Arduino, bo jest proste jak budowa cepa.
ISO8601 tylko sugeruje używanie 4 cyfr, ale nie wymaga. Dodanie 5. cyfry jest całkowicie dopuszczalne. Na inne systemy zapisu dat szkoda nawet strzepić ryja.
Ja w życiu nie zaakceptowałbym tego że moja kobieta jest ze mną tylko dla pieniędzy. Nawet jeśli to by było modelka. Ale dla was programistów to niestety chleb powszedni. Copujecie że wcale tak nie jest, że wasze kobiety was szczerze kochają ale wiemy doskonale jak jest większości z was. Zerowe powodzenie do momentu aż zaczęliście zarabiać dobre siano. A mimo to i tak są autystyki którzy nie połączyli kropek i cieszą się że po dekadach prawictwa wreszcie znaleźli szarą myszkę. Szara to ona jest dla nich. Dla atrakcyjnych typów to ona była materacem. Taka prawda.
Na hejto fajne jest to, ze takich zjebanych wpisow jest dosyc malo i zamiast przewijac je i ignorowac tak jak na mirko, mozna spokojnie wejsc w profil autora, dac go na czarno i przewijac dalej, majac poczucie, ze wlasnie ulepszylo sie swoj odbior portalu. Na mirko to bylo jak walka z plaga karaluchow przy pomocy klapka, tutaj jak podniesienie z podlogi i wyrzucenie pojedynczego smiecia.
@Gitler Sam przyznasz że jeśli jesteś tak odpychający że nawet bycie w topce najlepiej zarabiających ludzi w Polsce nie sprawia że jakakolwiek kobieta chce z tobą być, to może lepiej że twoje geny nie zostaną przekazane dalej.
Ostatnio w pracy miałem problem z elsticsearchem. Nigdy nie dane mi go było poznać więc rozwiązując ten problem sporo nauczyłem się o tej technologii.
I tu pojawia się moje pytanie:
Znacie może takie bardziej zaawansowane i bazujące na prawdziwych problemach platformy do doskonalenia skilla programistycznego?
Jest sporo jakiś leetcodów itp. ale tam są bardziej takie algorytmiczne zadania pod rozmowę kwalifikacyjną.
Idealnie czego bym szukał to coś że dają ci rozgrzebany projekcik w którym jest jakiś błąd albo musisz coś dokończyć.
Wiem że sam mogę sobie jakieś projekty pisać, ale przy samodzielnym pisaniu zazwyczaj idzie względnie po mojej myśli i nie mam szans trafić jakiegoś błędu który przytrafi się przy projekcie większej skali.
@QuentinDamianino Tak jak ktoś już tu napisał, jak ci się nudzi i chcesz się pouczyć naprawiać błędy w czyimś kodzie to zapraszam na GitHubie jest masa open source aplikacji z setkami otwartych "iszu" czekających na naprawienie.
Siemka, czy kojarzycie jakieś materiały w języku polskim tłumaczące podstawy programowania? Zmienne, tablice, pętlę, takie pierdoły. Język w sumie dowolny, ale spodziewam się że jak coś będzie to pewnie dla pythona.
Inb4: "naucz się angielskiego i przeczytaj XYZ" to nie jest rekomendacja materiałów w języku polskim.
Za moich czasów to się polecało Mirosława Zelenta - tłumaczy jak chłop krowie na rowie. OTOH pamiętam też zesranie na forach że pokazywał to na C++ i były tam też jakieś zarzuty o bad practices. Niemniej jednak mnie wtedy nauczył więc ode mnie polecanko.
Z kolei na studiach, gdy mieliśmy podstawy programowania to mieliśmy je 2 razy (xD) i raz w Javie i raz w Pythonie. Patrząc jak reszta grupy przyswajała materiał, to dowolna cegła do Pythona traktująca temat od zera i kompleksowo powinna być łatwo przyswajalna dla kogoś, kto o programowaniu nie ma pojęcia. Javę bym omijał szerokim łukiem na pierwszy język (spróbuj komuś wytłumaczyć dlaczego hello world wymaga 18 linii kodu + pierdolenie się z postawieniem wszystkiego by to uruchomić).