#lata90

27
2020

W dzisiejszym wpisie stare budki telefoniczne, niestety zniknęły z ulic dość gwałtownie.


#lata90 #nostalgia #krakow

9e1c67b0-dc44-48a1-822f-6dc7d2a59db1

Zaloguj się aby komentować

Kiedy w latach 90. jeździłem do babci do Lublina to tamtejszy hotel Victoria był dla mnie symbolem wielkiego świata... Nowoczesny, wielki, pachnący Old Spicem. Teraz kiedy zwiedziłem trochę świata to tamto wspomnienie i ten hotel działają na mnie nostalgicznie i uśmiecham się do dawnych wrażeń


#prl #lata90 #lublin #nostalgia

778e82dd-35d7-4cda-bd6d-57061e448113

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy ciepło czy zimno, gówniarze już się nie bawią na placach zabaw, trzepakach. Ja tak spędzałem dzieciństwo. Nie oceniam, czy to dobrze czy to źle, że takie miejsca stoją obecnie najczęściej puste. Po prostu inne czasy, choć wspominam je bardzo miło i ciężko mi sobie wyobrazić, żeby spędzać swoje dzieciństwo w inny sposób.


#przemyslenia #lata90

d750a85b-e65d-4110-97a9-26ae8930823c
evilonep userbar

@evilonep wiesz, teraz to trochę strach... dzieci już nie biegają stadnie - teraz jak puścisz dziecko samopas, to znajdzie się ktoś "życzliwy" i podpiertoli, że gówniarze bez nadzoru biegają. Dlatego na placach zabaw jest prawie tylu rodziców, co dzieci, bo każdy musi swojego pilnować. Tylko też kiedy rodzice mają w nadmiarze mieć na to czas, skoro pracują, zajmują się domem i no właśnie... dziećmi! Nie każdy ma blisko matkę, żeby z babcią wysłać dzieciaka na dwór na wywietrzenie zębów z bloku. Za to na wsiach ogrodzone podwórko i każdy siedzi u siebie - tam gdzie domy z dziećmi zauważysz, że "obowiązkowo" jest jakaś huśtawka, zjeżdżalnia, trampolina, a jak ktoś zaszaleje to i domek obok piaskownicy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kontynuując serię wpisów z lat 90, nie mogę pominąć jednego z bardziej kultowych zdjęć tej epoki:


#lata90 #nostalgia #gry #staregry

b87008e7-b766-49b5-8443-06e340dcc539

@mph pamietam jeszcze poznanska gielde i policyjne "naloty", o ktorych wiedzial kazdy z dobre 3 godziny wczesniej. To byly czasy. Gry na amige, gdzie zamiast prawdziwego tytuly byly na dyskietce kwiatki w stylu 'Symulator Lotu Samolotem', a po odpaleniu na crtku wyskakiwalo za⁎⁎⁎⁎ste Wings of Furry. Eh, to juz nie wroci.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#staregry #lata90 #retrogaming #hobby


Z tego co widzę budujemy swój street cred tostując swoje kolekcje, to i ja się dołączę. Jako typek co zaczął skrobać tag #wygrzebanezcovercd logicznym jest że odchył zbieracki objawia się przez zbieranie starych czasopism z grami i płyt dołączanych do nich.


Z czasopism w formie fizycznej mam głównie CD-Action, ze względu na to że z najbardziej interesujących mnie tytułów to właśnie one wydawane były w formie twardogrzbietowej klejonej która pozwalała na łatwe przetrwanie do dziś , podczas gdy inne tytuły niestety były wydawane w standardowej dla czasopism formie magazynu spiętego zszywkami przez co "rozkład" materiału był dużo łatwiejszy.


Z CoverCD jest jednocześnie i mniejszy i większy problem. Mniejszy, bo ludzie jednak mieli większe tendencje do zachowywania płytek i do dziś można trafić na coverdiski na portalach do sprzedaży takich jak Allergo, OLX czy Vinted. Większy, bo zachowywano głównie płyty z pełnymi wersjami, a spora część planowanej kolekcji to jednak płytki z demami które były traktowane bardziej po macoszemu i niestety często lądowały po latach w pudłach luzem albo wręcz były wywalane.


No i wypadałoby odpowiedzieć na pytanie - a po co to, a na co to komu? Tutaj odpowiedź jest prosta, "gazety z grami" to bardzo ważna część historii polskiego gamingu. Czasy w których dominowały to czasy w których mało kto mógł sobie pozwolić na pełniaki ze sklepu i to właśnie "gazetki" (TO NIE GAZETA TO CZASOPISMO #pdk) pełniły rolę głównego dostarczyciela gier dla większości graczy. No i stanowiły też formę dystrybucji treści które były na zachodzie dostępne w internecie, który w tamtych czasach nie był tak łatwo dostępny w Polsce. Fanziny, autorskie programy i gierki, dema i shareware - to wszystko trafiało pod strzechy przez CoverCD z CD-Action, Resetu, Clicka, Secret Service czy komputer Świat Gry.


A jak Wy wspominacie "gazetki z grami"? Mieliście swojego faworyta czy kupowaliście te które miały akurat fajne pełniaczki?

72263ca3-9267-4353-9664-1a338da1db57

@deafone CDA miało niezły poziom części tekstów, ale nawet jako fan muszę przyznać że do tekstów z SS, TS czy Resetu było im daleko, szczególnie jeżeli mówimy o tekstach okołogrowych i kompletnie niezwiązanych z grami.

@poprostumort Najbardziej lubiłem CD-A, ale nie zawsze było mnie na nie stać

Ale KŚG, ŚGK też ciepło wspominam. SS, Top Secret ani Reset to jakoś nigdy mnie nie jarały, nie rozumiem fenomenu.

@poprostumort Starszy brat kupował CDAction z kozackimi grami i demówkami... młodszy ja ogrywałem te demówki jak głupi i czułem się jakbym miał pełną bibliotekę STEAMa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

52414326-d1dc-4c59-b7cd-6cd5562ec7d2

Zaloguj się aby komentować

@Rimfire Ja do tej pory mam, grubo ponad setkę komiksów TM Semic. Średnio po 30 lat mają, np pierwsze wydanie Spider Mana z 1990. Pamiętam jak się oglądało tą szybę kiosku,czasami ze smutkiem, nie zawsze było mnie stać kupić wszystkie.

Zaloguj się aby komentować

Zauważyłem, że wciąż nie powstała społeczność dotycząca lat 90. - tak więc założyłem:) Co jakiś czas podrzucę tutaj nostalgiczne zdjęcia z tamtego okresu z nagromadzonej przez lata kolekcji. Na początek stary dworzec PKS w Krakowie:


#krakow #lata90 #nostalgia #autobusy

c9a612ef-5740-4b73-bae9-9fa68e7a01c0

@KciukDlaZarysu dziwne, nie odnalazłem szukając (albo źle szukałem, jeszcze się dobrze nie zorientowałem w architekturze tej strony)

Zaloguj się aby komentować

@Dzwiedz bo tylko takie kolorowe ciuchy były na bazarkach, wszystko było takie samo więc wyróżniał się tan bardziej kolorowy, i wszystko w pastelach, jak ktoś miał bardziej "żarówiasty" dresik to był szpan

Zaloguj się aby komentować

#staregry #lata90 #hobby


Wszyscy się chwalą, więc ja też pokażę moje dziwne hobby - zbieram Tamagotchi, czyli mini gry, w których hoduje się zwierzątka (w oryginalnych - stworki bliżej niezidentyfikowanego gatunku) Moja kolekcja jest dość mizerna, bo miałam założenie, żeby każdym zwierzakiem rzeczywiście przez pewien czas się poopiekować i pobawić (dlatego obudowy też sfatygowane) Ale są ludzie, którzy mają ich kilkadziesiąt w stanie nierozpakowanym, bo np. zbierają wszystkie kolory obudowy jakie wyszły w danej wersji.


Oryginalne Tamagotchi firmy Bandai wyszło w 1997 i mam takie dwa (w wersji P1 i P2, różnią się trochę softem). Jedno kupiłam już jako dorosła, ale drugie wycyganiłam od przyjaciółki i to jest to, którym rzeczywiście bawiłyśmy się w dzieciństwie - miała starych w USA i najlepsze zabawki na dzielni Ja w tamtych czasach miałam tylko podróbki z rynku, te zwykłe virtual pets, w których można było mieć pieska, kotka itp. 16w1 Teraz już takich nie zbieram, mam tylko dwa z dzieciństwa, reszta tych fajniejszych niestety zaginęła w piwnicy rodziców


Większość z mojej kolekcji to Tamagotchi z serii Connection, wydane w 2004 roku. Nazwa pochodzi od tego, że jajka dysponują złączem podczerwieni, przez które mogą się ze sobą bawić, dawać prezenty, a w niektórych wersjach nawet rozmnażać Moja ulubiona wersja to V4, w której można też chodzić do przedszkola, później do szkoły, a rozwój stworka zależy od ilości cepa uzyskanego w trzech różnych kategoriach Będąc w liceum i na studiach założyłam forum o Tamagotchi dla dzieciaków, gdzie wrzucałam im tzw. gramów charty i inne pro tipy dotyczące opieki. Robiliśmy wspólne eventy z równoległym opiekowaniem się Tamagotchi i relacjonowaniem


tego na zdjęciach, a nawet trochę dorabiałam sprowadzaniem co ciekawszych okazów z japońskiego ebaya i sprzedawaniem ich na Allegro (wcześniej wytwarzając odpowiedni hype w społeczności XD).


w Japonii to dopiero są cuda - Tamagotchi z kolorowym ekranem, ostatnio nawet z aparatem fotograficznym czy z ekranem dotykowym. Niektóre z nich zostały wydane też w USA, ale w Europie producent się nie podjął, chyba seria nie miała aż takiego wzięcia. Za to ostatnio w Polsce na fali mody na lata 90. możecie kupić remake oryginalnego Tamagotchi z 1997


Moje hobby jest już trochę zakurzone, od paru lat nie jestem aktywna w społeczności, ale ostatnio odgrzebały je moje dzieciaki i znowu hodujemy Na razie często im zdychają - jeszcze nie zasługują na prawdziwe zwierzątko (to przedszkolaki) XD Ale ogólnie mają podjarkę, czekam aż się zainteresują pokemonami, bo to moja druga porzucona jakiś czas temu pasja

09d3a18e-70de-4cd8-9e3c-0f4ed3b072a2

@ratty Witam koleżankę, to egzemplarz z mojej kolekcji:) Czy to coś szczególnego czy zwykłe Tamagotchi Bandai?

cd3ca495-dc76-4dd3-b4de-219e585ea439

Zaloguj się aby komentować

W nawiwzaniu do tego wpisu


https://www.hejto.pl/wpis/nostalgia-lat-90tych-dostac-to-od-rodzicow-to-byl-wygryw-pileczka-sie-zgubila-


@NieTakiCebulak @Boyce_Eaman @radziuxd


...


#nostalgia #lata90 #gry #starozytnosc


#gry


#wygryw


#starozytnosc


#lata90

614043cb-a655-42c2-81e1-d372ae486e2d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć wszystkim. Mam takie przemyślenie... Pamiętam jak byłam dzieckiem i jak głównie w latach 98-01 jeździłam z rodzicami po mieście to widziałam pełno nasprejowanych napisów "nazi won". I tak się zastanawiam - skąd się to wzięło pod koniec lat 90.?

@Niggauke A może to było zabójstwo Niemca, który był kierowcą TIR-a? Jestem pewien, że w latach 90-tych było w Polsce

jakieś zabójstwo obywatela/obywateli Niemiec a sprawcom przypisywano neo-nazistowskie sympatie.


@zryyytyyy


skejci, punki i skini


A gdzie metale? Gdzie hip-hopowcy? Ja się kręciłem w środowisku metalowców i imho było nas dużo ale pamiętam kilku kolegów zajaranych hip-hopem. Właśnie w środowisku metalowców miałem kumpli, którzy jarali się różnymi Legionami i Konkwistami 88. Sympatyzowałem wtedy z punkami ale to zwykle byli goście kilka lat starsi ode mnie i z żadnym się nie kolegowałem. Skinów pod koniec lat 90-tych to dopiero spotkałem na wycieczce w Czechach bo w Polsce nikogo takiego nie poznałem.

@zryyytyyy Mieszkam pod Warszawą. Skejta znałem jednego. Trzeba było mieć bogatych rodziców, żeby chodzić w Vansach i szerokich spodniach i ten gość miał dzianych rodziców. U nas nie było skinów, punków było mało, skejtów jeszcze mniej. Z mojej perspektywy pod koniec lat 90-tych byli tylko metalowcy i hip-hopowcy.

Zaloguj się aby komentować

Przypominam, że od dziś w Muzeum Warszawy dostępna będzie wystawa zdjęć "Błysk, mat, kolor. Fotografia i Warszawa lat 90." Wystawa potrwa do 19.02.23, także czasu jest sporo


Adres: Rynek Starego Miasta 28-42


Bilety: 12 zeta normalny, 7 ulgowy, w czwartki za darmo.


https://muzeumwarszawy.pl/wystawa/blysk-mat-kolor-fotografia-i-warszawa-lat-90/

Zaloguj się aby komentować

Ale bym sobie kupił taką Leganzę, taką czarną... w skórze i z automatem. Nawet z ciekawości by się poczuć jak te typy których się widywało w dzieciństwie... jedyny prawdziwy czas polskiej klasy średniej, polskiego prosperity. Duże podmiejskie domy pomalowane farbą Śnieżką, gładziutkie trawniki, talerze Wizji, aktówki i kursy walut w czasie 'Kawy czy Herbaty', otwarte fundusze emerytalne, gajerki wypachnione Brutem i Brutalem, paszporty Polsatu i żony chcące pojechać nad morze lub na festiwal do Sopotu, dzieciaki oderwane od CartoonNetwork do nowo otwartego McDonalds... a tatuś do nowo otwartego wieżowca w centrum gdzie robiło się 'investmenty'....


Gangusy miały BMW i Merce, politycy ciągle pocinali Polonezami, a ludzie z łbem na karku mieli nowe Daewoo... ehh. Auto może średniawe, ale wartość symboliczna - gigantyczna.

9f763fad-cc7a-4e19-88ff-ce2f06a701c8

@freq-mod Problem jak problem, w każdym aucie może się tak dziać. Z tego co opisujesz to wygląda jak jakaś błachostka z układu zapłonowgo lub paliwowego. Może nie miał iskry, może pompka paliwa szwankowała, może przepustnica się nie otwierała, może któryś filtr złapał jakiś syf, może akumulator miał zwarcie celi... to są wszystko kwestie rzeczy eksploatacyjnych. Tam się w zasadzie nie miało co psuć.

@skowyrny

"Gangusy miały BMW i Merce, politycy ciągle pocinali Polonezami, a ludzie z łbem na karku mieli nowe Daewoo"


a lekarze mieli Corolle a lepsi np. chirurdzy jeździli Camry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

c27147b9-d960-408f-b9d4-f835cd60af97

Zaloguj się aby komentować

Film dokumentalny na dziś - Art-B. Made in Poland.


Przełom lat 80/90 XX w. Dwójka znajomych Andrzej Gąsiorowski i Bogusław Bagsik tworzą ówcześnie największą prywatną firmę w Polsce. Dzięki luce prawnej duet Art-B w sposób "legalny" kilkukrotnie oprocentowywał w bankach te same wpłaty.


"Spółka osiągnęła obrót 22,5 miliarda dolarów w ciągu osiemnastu miesięcy, co jest lepszym wynikiem niż obrót Orlenu w 2015 roku." - ciekawe co na to Obajtek


Jeśli interesuje Was ekonomia, historia, polityka i tajemniczy świat służb, to koniecznie zobaczcie serial o ARTystach Biznesu.


Do obejrzenia na player.pl i Canal+ VOD


https://player.pl/seriale-online/art-b-made-in-poland-odcinki,21849

Zaloguj się aby komentować