341 767 + 4 + 6 = 341 777
Pominięte kilometry z piątku.
#rowerowyrownik #rower
341 767 + 4 + 6 = 341 777
Pominięte kilometry z piątku.
#rowerowyrownik #rower
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Ładna czy nie, mnie drażni jej hipokryzja.
W przypadku "Czarnej Pantery" Nyong’o argumentowała, że tożsamość aktorów miała znaczenie, ponieważ umieszczenie czarnoskórych Afrykanów w centrum fikcyjnej afrykańskiej historii miało istotne znaczenie kulturowe. Chwaliła film za to, że pozwolił Afrykanom opowiadać własną historię na własnych warunkach oraz za autentyczne przedstawienie afrykańskich kobiet.
W przypadku "Odysei" odrzuciła jednak zastrzeżenia dotyczące pochodzenia etnicznego, twierdząc, że jest to opowieść mitologiczna, a obsada reprezentuje współczesny świat, a nie kulturę, z której ta historia się wywodzi.
Czyli reprezentacja czarnej kultury jest ważna, a białej to meh.
Zaloguj się aby komentować
Tylko za pół roku? XD wielu pacjentów przyjęłoby to z pocałowaniem ręki, bo terminy nie raz i nie dwa są na 2-3 lata na przód xD
#polityka

Zaloguj się aby komentować
Byłem chory, byłem na urlopie, ale twaróg był jedzony. Albo na surowo, albo w gziku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zrzut miesięczny. 118 909 296 - 4000 = 118 905 296 #pletwalztwarogu #jedzzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#lato #hejto40plus #hejto30plus #wakacje #lata80
Wczoraj ktoś zarzucił mi mitologizację lokomotyw EN57
Wakacje, wakacje? Gzie się wybierają Tosie i Tomki? Pewnie w góry i na Mazury, ale zapewne wielu z Was bierze żonę/męża czy też partnera/partnerkę względnie jeśli jesteście patologią to konkubinę i lecicie do Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji a może i dalej a czy pamiętacie kogoś z Waszych znajomych kto w cudownych latach 90. śmigał ot tak sobie na zagraniczny urlop? Z mojego dzieciństwa nie pamiętam takich przypadków. Pokolenie dzieciaków urodzonych w pierwszej połowie lat 80., to ci którzy wakacje spędzali biegając po osiedlu, jadąc do babci na wieś albo na kolonię nad Solinę. Ewentualnie rodzice szarpnęli się na wyjazd nad Bałtyk albo na Mazury. Sam pamiętam, że pierwszą osobą z kręgu moich znajomych, która jeździła zagranicę na wakacje była Karolina, moja dziewczyna z czasów licealnych, która śmigała do Chorwacji czy Grecji albo rodzice fundowali jej i jej siostrze weekendowy wypad do Londynu. W końcówce lat 90., to było nie byle co. No ale ona miała bogatych rodziców prawników. Mój najlepszy kumpel z osiedla Marcin pojechał kiedyś na dwa tygodnie do Monachium, ale tylko dlatego, ze miał tam wujka. Generalnie dzieciaki i młodzież nie wystawiali nosa poza Polskę. Zresztą sam pamiętam jak pojechałem z rodzicami na dwa tygodnie nad jezioro. Nocowaliśmy w domkach w dawnym ośrodku wypoczynkowym MO jedząc w stołówce zupę mleczną na śniadanie. Sporo moich koleżanek i kolegów nad morzem zaliczało tzw. wczasy wagonowe. Kiedyś to było...

@WatluszPierwszy Taaa, zagraniczne wyjazdy w tamtych czasach xD Na wakacje jeździłem na kolonie organizowane przez zakłady pracy rodziców. Zazwyczaj były to stare PRLowskie ośrodki wczasowe które najlepsze lata miały dawno za sobą. Miło wspominam ale jak teraz patrzę na zdjęcia (nieliczne, bo klisza droga!) to syf tam był okrutny i teraz już by takie coś nie przeszło żeby np. dzieciaki przez dwa tygodnie myły się w zagrzybionej po sufit łazience.
Ogólnie w okolicy w której się wychowałem większość wyjazdów wakacyjnych było organizowane przez zakłady pracy. Takie uroki przełom ustrojowego gdzie jakieś pozostałości PRL jeszcze funkcjonowały. Ojciec pracował w dużej hucie i całe rodziny jeździły autokarami do domków nad morzem. Takie indywidualne wyjazdy to była dla mnie jako dzieciaka totalna abstrakcja. Pamiętam, że egzotyką był kolega z podstawówki który miał dzianych starych i opowiadał o wyjazdach na narty w ferie. Wszyscy z niego cisnęli bekę, że ściamnia bo na narty to szwajcarzy albo niemcy jeżdżą a nie Polacy ze wsi xD
@WatluszPierwszy w podstawówce była taka Monika, córka bogaczy. Na lekcji geografii Pani kazała mówić kto gdzie był. Wszyscy jakieś polskie miejscówki i okoliczne wioski. A Monika była w Nowym Jorku. Wszyscy uuuuuuuuu.
Przypominam, że to czasy kilometrowych kolejek pod ambasadą USA, by po godzinach upokorzeń nie dostać wizy.
@WatluszPierwszy zgadzam się w pełni. To trzeba nie pamiętać tamtej mizerii, żeby za nią tęsknić. Owszem, bywały wakacje w ośrodku - domek ze sklejki, zapadająca się podłoga, ślimaki w środku i poobijane wspólne łazienki w osobnym budynku. Teraz - właśnie siedzę w domku, wszystko nowe i estetyczne, mamy kominek, pełną kuchnię ze zmywarką, piekarnikiem i ekspresem do kawy, taras z meblami i huśtawką, grill gazowy i projektor do filmów.
Ja wiem, że sentyment do młodych, beztroskich lat, ale w życiu nie chciałabym się tam cofnąć.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #muzykaelektroniczna #idm #glitch #experimental #ottovonschirach #qebrus #francja #usa #muzykazyxx
Otto Von Schirach i Qebrus to amerykańsko-francuski duet producentów związanych z eksperymentalną elektroniką, łączący IDM, glitch, abstrakcyjne brzmienia i wpływy hip-hopu.
Label: Serendip Lab Wykonawca: Otto Von Schirach & Qebrus Utwór: Enter the Sacred Triangle Kraj wydania (label): Francja Kraj pochodzenia: USA / Francja Wydany: 05.03.2021 Gatunek: Electronic, Hip Hop Styl: IDM, Glitch, Experimental, Abstract, Hip Hop
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować