Kolumbijczycy zyskali pozycję liderów, jeśli chodzi o liczbę wydanych zezwoleń na pracę w Polsce. Co prawda w 2025 roku (styczeń–kwiecień) w Polsce wydano około 103 200 zezwoleń na pracę dla cudzoziemców — to o 12,5% mniej niż w 2024 roku (117 900).
Niemniej w tej samej grupie najwięcej otrzymali Kolumbijczycy — dokładnie 15 400 zezwoleń w pierwszych czterech miesiącach 2025 roku. W porównaniu z 2023/2024, liczba zezwoleń dla Kolumbijczyków wzrosła o około 352%.
W 2024 było to ~37 900 zezwoleń w całym roku, porównując z Filipińczykami (37 900), Hindusami (33 900), Nepalczykami (31 500) i Uzbekami (26 000). W 2024 do Polski złożyło też 18 000 wniosków o pobyt od Kolumbijczyków (czwarty wynik), a zdecydowaną większość z nich uzyskano dopiero w 2025 roku — setki pozytywnych decyzji od stycznia bieżcego roku.
Kolumbijczycy osiągnęli rekordową pozycję w liczbie zezwoleń na pracę w 2025 roku (15,4 tys. w 4 miesiące), przewyższając nawet takie grupy jak Filipińczycy (12,5 tys.) i Hindusi (10,6 tys.).
Skąd ten ruch?
Główne powody, które wpływają na obecy stan - wynikają z wcześniejszego ruchu bezwizowgo i możliwości zmiany celu pobytu, trudnej sytuacji ekonomicznej w Kolumbii oraz dopasowania do branż, których Polacy unikają, rosnące zapotrzebowanie na pracę fizyczną i deficytowe zawody....
Oczywiście jest w tym cywilizacyjne i kulturowe drugie dno, ale o tym następnym razem...
To jest Bebe. Małpka, która wbija nam się do łazienki. Próba jej wygonienia kończyła się potwornym krzykiem, ale bestia jest przekupna. Bananem można wszystko załatwić.
Czyli trochę o tym, jak w Kolumbii po 17 latach walki i ośmiu nieudanych próbach, wprowadzony zostanie zakaz małżeństw przed ukończeniem 18-stego roku życia. Dokładniej to został przegłosowany 13 listopada. Sam tytuł jest po prostu nazwą ustawy, która nie dotyczy tylko dziewcząt, choć jak zobaczcie na mapce pod tym postem, rozdźwięk w statystykach płci jest ogromny i stąd takie hasło.
Na 33 kraje w tamtym regionie tylko 12 w pełni zakazało tego typu małżeństw, które mają miejsce głównie w biedniejszych rodzinach i ludności rdzennej.
O jakich liczbach mówimy?
Według statystyk Unicefu w samej Kolumbii aż 4.5mln obywatelek wyszło za mąż przed ukończeniem 18-stego roku życia, co stanowi prawie 10% ogółu społeczeństwa (49mln mieszkańców) i w tym aż milion dziewczynek przed ukończeniem 15-stego. Statystyki nie są świeże, choć ich aktualność potwierdziło niedawno źródło, które macie niżej.
Marta Rayo, która była dość blisko tej sprawy:
Żyjemy w niezwykle patriarchalnym społeczeństwie, w którym istnieje głęboki podział między tym, czego chce mężczyzna, a tym, czego chce dziewczyna. W wielu obszarach mamy do odegrania pewną rolę w życiu, a rolą tą jest po prostu bycie matkami i nie ma znaczenia w jakim wieku to następuje. To jest całkowicie znormalizowane, że dziewczynki w wieku 12, 13, 14 lat stają się nie tylko żonami, ale i matkami.
W wielu przypadkach te dziewczynki nie mają nic do powiedzenia na temat wejścia w związek małżeński, a kiedy już w niego wejdą, mają jeszcze mniej. Ich opinie się nie liczą, ich marzenia się nie liczą, a same są postrzegane jako przedmioty.
Cytat z lokalnego źródła:
Dziewczęta i nastolatki, które wyszły za mąż w dzieciństwie, przestają uczęszczać do szkoły, są traktowane jak dorosłe kobiety i generalnie muszą pełnić role i obowiązki, które im nie odpowiadają. Co więcej, są one narażone na przemoc i wykorzystywanie, które skutkują ciążami bardzo wysokiego ryzyka.
Z obu źródeł, najniższy wiek, o jakim mówimy w kwestii zarówno małżeństwa, jak i ciąży, to 10 lat.
Warto zajrzeć do statystyk, które macie niżej, zwłaszcza w kwestii przemocy, która jest ogromnym problemem w tamtym regionie, choć nie tylko, bo Hiszpania boryka się z podobnymi rzeczami.
@OdpowiadamNaMema aborcja jest legalna w Kolumbii i na przyszłość proszę o nie mieszanie tak poważnych tematów, sprowadzając dyskusję do "pedofila jest lepsza, niż aborcja", bo tak brzmi twój komentarz.
@Dziwen prosze nie uzywać emocjonalych argumentów w poważnych sprawach logicznych sprawach, zaczynając od tych manipulujących statystyk.
Tak (pseudo)edukacja kobiet i tzw lepszy dochód, ma wpływ na zwiększenie % wyciągania kleszczami nieurodzonych dzieci w kawałkach.
Nazywacie towarzyszu/ko pedofilią legalne związki kiedy w kilku krajach na świecie to co dzieje się w Polsce jest karane więzieniem lub ukamienowaniem.
Polska lub/i towarzysz/ka nie jest moralnie lepsza.
Jak się wie coś o Kolumbii to się nie przekleja głupot.
Kolumbia jest pelna plemion gdzie dzieci pracują od momentu jak mogą się utrzymać na nogach a plemiona nie chcą w nowoczesność tak bardzo jakby towarzysz/ka chciał/a.
Nic dziwnego wiec ze żony nawet jeśli byłyby po ślubie w wieku lat 10 tez beda w statystykach wykonując prace.
Może te młode zony robią więcej niż przed ślubem a może mniej. Znając ogólne zachowanie mężczyzn wobec kobiet, pracują one mniej. No chyba ze okreslimy średnią na podstawie kilku patolgii to wtedy towarzyko/u jestescie pewnie polskim dresem ze zmywaka w Londynie.
Nazywanie pedofilią tradycji panujących w danym kraju jest jak komunistyczne splunięcie w twarz wszytkich tych ludzi oraz ich rodzin. Czyli brak szacunku.