Chyb moja ulubiona część cyklu. Tajemnica trochę oklepana, a Snape + Malfoy są tymi złymi. Bardzo podobało mi się poznawanie historii Voldemorta i poczytałbym o tym więcej.
Najdłuższa część przygód Harrego Pottera. Ostatnia którą lata temu czytałem w wersji fizycznej. Przechodzimy do bardziej mrocznego i ponurego klimatu. U Harrego buzują hormony i jest męczący, a inne postacie też nie lepsze. Ogólnie cyrk na kółkach, czy to w ministerstwie, czy w Hogwarcie. A Voldemort, zgodnie z tradycją, dba o wykształcenie młodego Pottera.
Czwarta i ostatnia część przeznaczona dla młodszego czytelnika. Kolejne są już bardziej mroczne. Czyta się szybko, tajemnica jest ciekawa, a Voldemort jak zawsze dba o wykształcenie Harrego.
@CoryTrevor osobiście uważam, że są to dobre książki, co wg lubimyczytać oznacza 6 I tak samo oceniam całą serię. Większość jest pisana według jednego schematu, a świat przedstawiony jest dla mnie wewnętrznie sprzeczny i nielogiczny w trakcie trwania serii. Cierpi ona na ograniczeniach, jakie narzuciła sobie Rowling w pierwszych częściach. Mimo to autorka starała się wyrzeźbić co mogła. Sam świat i pomysł ma wielki potencjał, jednak wykonanie nie jest najlepsze.
@l__p W pewnym sensie masz rację, również widzę brak logiki na wielu polach. Ale biorąc pod uwagę jak wielki świat Rowling wykreowała i to, ze mamy do czynienia z książkami dla dzieci jestem w stanie ją usprawiedliwić. Moim zdaniem te powieści mają niepowtarzalną magię - dosłownie i w przenośni. Sam dałbym mocne 8 ale jako fan nie jestem obiektywny.
Witam. W wolnym czasie zapraszam do obejrzenia mojego rankingu z top 10 książkowych światów fantasy.:) Myślę, że każdy czytelnik znajdzie tu jakiś swój ukochany świat przedstawiony. Pozdrawiam!
Pierwsza książka w której Harry nie musi pokonać Voldemorta pod koniec roku szkolnego. Ciekawa, choć ma swoje wady - niektóre pomysły nie są przemyślane (czasozmieniacz dać dziecku, bo chce się więcej uczyć xD). Snape jak zawsze jest tym złym, choć i Hermionie trochę się dostało.
Nie przypuszczałem, że ponowne sięgnięcie po książki Rowling po prawie 20 latach da mi tyle radochy. Teraz musze przeczytać serię do końca, a nie było tego w planach :F
Kolejna książka ze świata Magii i Czarodziejstwa. Jak zwykle Voldemort dba o edukację Harrego i spotkanie następuje pod koniec roku szkolnego, a Snape i Malfoy są tymi złymi. Bardzo mnie irytowało to, jak bardzo Harry i Ron nie myślą w tej części. Szczególnie jak poszli po pomoc do Lockharta...
@l__p W tych wszystkich harrych garnkach łapał mnie straszny krindż za każdym razem jak dumbledor zwracał się do Harrego per niezwykły czy tam mądry chłopiec. Ma się wrażenie, że non stop tak do niego gadał, nie mówiąc już o innych powtórzeniach, których już dokładnie nie pamiętam, ale kojarzę że męczyły podczas czytania.
Ogólnie w książkach HP to straszna pipa była. W filmach jednak miał więcej jajec.
Skoro bliźniacy z serii o Harrym potterze. Mieli mapę huncwotów przez rok jak nie dłużej, to czemu nie zwrócili uwagi na nadmiarową ilość osób w pokojach dziennym gryfindoru i że ich brat śpi z Peterem pettigrew?
Przecież to chyba była głośna sprawa, skoro zamknęli Blacka do Azkabanu i co widzą typa, wiedzą że mapa się nie myli i co, mieli wyjebane?
@UbogiKrewny Rowling się w ogóle uczyła pisać w trakcie pisania więc dialogi są znośne tak od 5 części. Ilość dziur i tak nie jest tak duża jak na osobę, która nie miała warsztatu i możliwości by napisać porządnie pierwsze książki.
weźcie sobą e takiego grafomana jak Pilipiuk - gość żyje z pisania a nie potrafi pisać.
@gwynebleid Pilipiuk ma dobre pomysły na fabułę i solidne przygotowanie tła historycznego, ale dialogi w jego wykonaniu budzą grozę. Pomijam tu te cuchnące bąki o Jakubie Wędrowyczu, bo to jest niestrawne bez uprzedniej lobotomii.
Kupiłem sobie pierwszy zestaw w życiu, i pierwsze klocki od czasów bycia dzieckiem. Jak byłem mały, miałem takie standardowe do budownia, w dużym niebieskim pudełku. Dawno się tak dobrze nie bawiłem jak teraz ( ‾ʖ̫‾)
@Tapporauta ten zestaw jest za⁎⁎⁎⁎sty. Ogólnie duży popyt i szybko znika z półek. W kartonie pakowany jest po 3 sztuki, a zazwyczaj po jednym kartonie sklepy dostają i dlatego szybko znika.
Chyba obok papugi z Creatora kolejny fajny zestaw.
@Utylizejszyn super jest, dawkuję układanie, dzisiaj pewnie będzie gotowy, bardzo przyjemnie się to składa.
Co do półek to racja bo chciałem najpierw lokalnie dorwać, ale nie widziałem go. Końcowo zamówiłem ze Smyka, ale z internetowego, bez problemu z dostępnością i jakaś zniżka wpadła, wysłali w jakieś 3 dni. Na allegro trochę drożej było, ale pewnie przesyłka byłaby kolejnego dnia rano
Satysfakcjonujące zamknięcie całości. Chyba najbardziej napakowana akcją część i w sumie nie ma się czemu dziwić. Ostateczne rozwiązanie tajemnic i zagadek rozciągniętych na przestrzeni całej serii rozsadziłoby mi zapewne bańkę, gdybym czytał to te kilkanaście lat temu i nie zdradził sobie fabuły minimalnymi, ale jakże istotnymi urywkami z filmów.
Ogólnie serię wg średniej powinienem ocenić na 7, ale ostatecznie wystawiam jej 8 (i tu znowu wchodzi na scenę aspekt, o którym już kiedyś pisałem, że ocena ocenie nierówna i 8 dana Insygniom nie może być siłą rzeczy równa 8 danej Bożym bojownikom czy innej książce).
Przyznam szczerze, że rozumiem fenomen jakim jest Harry Potter i żałuję, że nie miałem okazji czytać choćby ostatnich książek w dniu premiery i jechać podnietopociągiem razem z innymi. Cały cykl dołącza do pozycji, które kiedyś obowiązkowo powtórzę (o ile to wszystko wcześniej nie pier*olnie).
Cenię sobie dzieła kultury, które są na tyle wciągające i intrygujące, że jestem w stanie spędzić godziny na Redditach i innych portalach czytając najróżniejsze teorie. Długość danej gry, książki lub serii nie ma znaczenia, bo najwięcej czasu na poznawaniu teorii spędziłem zapewne przy Life is Strange, a to jest przecież krótka gra, ale za to z jakim potencjałem do snucia "co gdyby", przecież nawet platyna nazywa się "What if". Gry takie jak m.in. MGS i Mass Effect zapewniły tony materiału do gdybania, a Control/Alan Wake, Horizon i FF7R mają jeszcze tyle do zaoferowania, że to się w pale nie mieści.
@Kremovka ja akurat mam tak, że coś musi doprawdy odstawać od normalności, żebym zwrócił uwagę, w sumie czasem to dobrze, czasem źle. Sztandarowym przykładem jest ten zmieniacz czasu, a innych mocnych kandydatów nie pamiętam, z pewnością nie dałbym rady stworzyć 30 filmików na yt z nieścisłościami. Podziwiam ludzi, którzy to wszystko wychwytują, z drugiej strony może to mocno psuć doznania z lektury.
Jak dla mnie najlepsza część cyklu. Tendencja do coraz większej posępności została utrzymana, niepokój jest cały czas obecny z tyłu głowy, a w ostatnich rozdziałach napięcie osiągnęło pułap 5kV. Wątek ze Slughornem i wszystkie jego wypadkowe był całkiem ok (może jedynie rzucanie fałszywmi i subtelnymi jak Umbridge w Zakazanym lesie poszlakami co do tożsamości Księcia zostało głupawo rozwiązane). Zabawne było również obserwowanie uczuciowych rozterek głównych postaci i wywoływanie w sobie wzajemnej zazdrości. Przewodnia tajemnica jak zwykle spełniła swoje zadanie, bo za cholerę nie wiedziałem, co Malfoy kombinuje w komnacie (w filmie uczynili to z kolei okropnie oczywistym).
Ponownie coś z uniwersum #harrypotter - drewniana skrzynka-książka nawiązująca do kolorów domu Ravenclaw i postaci Luny Lovegood Na wieczku znajdują się motywy-szkice z Fantastycznych zwierząt..., na wewnętrznej stronie wieczka natomiast można znaleźć cytat Luny: Don't worry. You're just as sane as I am.
Skrzynka tradycyjnie zdobiona ręcznie malowanymi detalami wypukłymi, z imitacją wypukłych, lekko srebrzonych "stron" po bokach oraz wzorem z pasty szklistej na całej powierzchni wieczka. Dno wyklejone granatowym filcem.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Takie maleństwo z nocnym lasem i sową trafiło mi się w zeszłym tygodniu na warsztacie. Pudełko-miniaturka (7,7 x 4,9 cm, wysokość 3,2 cm) z zamknięciem magnetycznym, ręcznie malowanymi detalami wypukłymi, ozdobionym od wewnątrz wieczkiem z personalizacją i wypełnieniem na gąbce. Sówka na życzenie została podmalowana tak, żeby przypominała trochę Hedwigę z #harrypotter .
Można by pomyśleć, że mniejsze pudełko to mniej pracy, jednak rozmieszczenie i opracowanie zdobień na takich małych powierzchniach to mimo wszystko wyzwanie
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart .
Objętość książki idzie w parze z masą przygód i wydarzeń, dzieje się doprawdy dużo. Przypominając sobie początek, aż ciężko uwierzyć, że to wszystko upchnięto w jednym tomie/roku. W tej części osiągnięto masę krytyczną zdziecinnienia niektórych postaci i musiałem wreszczie o tym napisać: Malfoy, Snape i oczywiście Umbridge zachowują się jak dzieci, które mają za dużo władzy (to w sumie prawda), co jest absurdalne zwłaszcza w przypadku dorosłych na takich stanowiskach, którzy jednak powinni powściągać swoje uprzedzenia i emocje. Ogólnie trzeba mieć talent, żeby stworzyć tak paskudną postać jak Dolores. Wszystko inne utrzymuje raczej dotychczasowy poziom.
Nie nauczyłem się też nie szukać niczego związanego z czytaną/ogrywaną aktualnie pozycją i podczas przeglądania jednego tematu zdradziłem sobie śmierć kilku osób, o których wykitowaniu nie wiedziałem. Tak też zepsuto mi zaskoczenie w dodatkach do Bioshocka Infinite.
Inna odsłona drewnianej skrzynki-książki stylizowanej na podręcznik do mrocznej magii, inspirowanej uniwersum #harrypotter .
Czarno-zielona kolorystyka ze srebrzeniami, wypukły wzór z pasty szklistej na "okładce", metalizowana imitacja wypukłych "stron" po bokach i wężowej łuski na "grzbiecie", plus zapięcie. Do tego inne detale wypukłe: imitacje zwięzów, okuć i inne zdobienia, plus czaszki i obowiązkowo #weze . Wewnętrzna strona wieczka również zdobiona. Wnętrze podzielone na trzy komory, z których środkowa ma wypełnienie na gąbce obłożone filcem, jak w kasetkach na biżuterię.
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart
@walus002 Nie, aktualnie pokazuję swoje prace tylko na forach. Obecnie w większości robię projekty na zamówienie - można skontaktować się ze mną w tej sprawie na PW. Ewentualnie we wrześniu odwiedzić moje stoisko na toruńskim Coperniconie, gdzie będę miała więcej gotowych skrzynek dostępnych od ręki
Ta część spodobała mi się póki co najmocniej. Duża objętość książki pozwoliła na obszerne opisanie relacji i co bardziej znaczącycy wydarzeń, ale to nie znaczy, że rzeczy błahe zostały zupełnie pominięte. Tajemnica była zakorzeniona w wielu różnych miejscach, znacznie rozleglej niż w poprzednich książkach, i sam za nic nie wpadłbym na jej rozwiązanie. Znalazło się też, jak to w Potterze, trochę głupotek, ale nie zamierzam ich tu wymieniać. (A film został po prostu niesamowicie okrojony, znalazła się nawet scena, która była w książkowym więźniu Azkabanu).
Patrząc na tendencję, chyba całą serię ocenię na 7, jeżeli poziom nagle nie spadnie z rowerka albo nie dozna autoobjawienia. Snape jak zwykle z kijem w d⁎⁎ie, tajemnica całkiem zjadliwa, podoba mi się też, że powoli rozkręcają karuzelę brutalności. Na plus wątek z naszyjnikiem, bo bardzo lubię motyw manipulacji czasem i zastanawianie się co też musiała zrobić pierwsza iteracja, by wejść w pętlę. Na minus natomiast totalna głupota, jaką jest danie tak potężnego artefaktu dziecku, żeby mogło się więcej uczyć. W innych okolicznościach dałbym tu znany internetowy symbol przedstawiający rzymskie 10 i 500, ale mam swoją godność.
@Cerber108 czasozmieniacz nie został przez Rowling przemyślany za mocno, w III części niby Deus ex machina, ale zazwyczaj się nie nadaje do niczego xD BTW, w mojej opinii Więzień Azkabanu stanowi cezurę między takim w miarę sielankowym HP, a tym bardziej prawdziwym, mi się dużo lepiej czytało książki od IV w górę