432 + 1 = 433


Tytuł: Harry Potter i Insygnia Śmierci

Autor: J.K. Rowling

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Media Rodzina

ISBN: 9788380082236

Liczba stron: 784

Ocena: 8/10


Satysfakcjonujące zamknięcie całości. Chyba najbardziej napakowana akcją część i w sumie nie ma się czemu dziwić. Ostateczne rozwiązanie tajemnic i zagadek rozciągniętych na przestrzeni całej serii rozsadziłoby mi zapewne bańkę, gdybym czytał to te kilkanaście lat temu i nie zdradził sobie fabuły minimalnymi, ale jakże istotnymi urywkami z filmów.

Ogólnie serię wg średniej powinienem ocenić na 7, ale ostatecznie wystawiam jej 8 (i tu znowu wchodzi na scenę aspekt, o którym już kiedyś pisałem, że ocena ocenie nierówna i 8 dana Insygniom nie może być siłą rzeczy równa 8 danej Bożym bojownikom czy innej książce).

Przyznam szczerze, że rozumiem fenomen jakim jest Harry Potter i żałuję, że nie miałem okazji czytać choćby ostatnich książek w dniu premiery i jechać podnietopociągiem razem z innymi. Cały cykl dołącza do pozycji, które kiedyś obowiązkowo powtórzę (o ile to wszystko wcześniej nie pier*olnie).

Cenię sobie dzieła kultury, które są na tyle wciągające i intrygujące, że jestem w stanie spędzić godziny na Redditach i innych portalach czytając najróżniejsze teorie. Długość danej gry, książki lub serii nie ma znaczenia, bo najwięcej czasu na poznawaniu teorii spędziłem zapewne przy Life is Strange, a to jest przecież krótka gra, ale za to z jakim potencjałem do snucia "co gdyby", przecież nawet platyna nazywa się "What if". Gry takie jak m.in. MGS i Mass Effect zapewniły tony materiału do gdybania, a Control/Alan Wake, Horizon i FF7R mają jeszcze tyle do zaoferowania, że to się w pale nie mieści.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #harrypotter

f442535d-7d30-4fc0-b118-8d2a04902a3f

Komentarze (3)

Wszystkie książki przeczytałem dwa razy, bardzo wciągająca lektura ale po latach widzę ile nieścisłości jest w całej serii.

@Kremovka ja akurat mam tak, że coś musi doprawdy odstawać od normalności, żebym zwrócił uwagę, w sumie czasem to dobrze, czasem źle. Sztandarowym przykładem jest ten zmieniacz czasu, a innych mocnych kandydatów nie pamiętam, z pewnością nie dałbym rady stworzyć 30 filmików na yt z nieścisłościami. Podziwiam ludzi, którzy to wszystko wychwytują, z drugiej strony może to mocno psuć doznania z lektury.

Zaloguj się aby komentować