146 516 + 81 + 76 = 146 673
Urodzinowy wypad na #rower
#rowerowyrownik #gravel

146 516 + 81 + 76 = 146 673
Urodzinowy wypad na #rower
#rowerowyrownik #gravel

Zaloguj się aby komentować
Dawno mnie tu nie było XD
Jeśli są tu jakieś niedobitki z #rowerowyrownik to zapraszam cieplutko na serwer Polish Cycling Network
#szosa
Zboczeńców spod #gravel też zapraszamy, ale wymagane jest regularne mycie bibsów, a nie przetarcie zwilżoną ścierką #pdk
Zboczeńców spod #gravel też zapraszamy, ale wymagane jest regularne mycie bibsów
@dru_gru własnie wracam ujebany od stóp do głów z gravela, ino w strumieniu się na szybko obtoknąłem xD
Coś mi się wydaje, że sie nie nadam do pudrowanych chlopców z szosy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Na jesień zastanawiam się nad zmianą opon w moim tribanie rc500 na coś, aby przystosować go bardziej na rower road+. Obecnie mam tam oryginalne opony 700 x 28c.
Poleci ktoś jakieś dobre opony w rozsądnej cenie?
Wg producenta
Pasują opony do 700X36 lub 650x40.
Pytam bo się jeszcze średnio znam na sprawach rowerowo- technicznych.
#rower #szosa #gravel
@AdelbertVonBimberstein Continental Contact Speed 700x35C
https://www.youtube.com/watch?v=eZrXMAkC4Q0
W idealnym świecie poleciłbym Continental Speed King CX 700x35C na których sam śmigam, ale przestali je już produkować..
@AdelbertVonBimberstein A może po prostu Tufo Thundero 36? Wiem, że to gravelowe opony, ale są dość szybkie, dadzą sobie radę i na asfalcie i w terenie lekkim (bez błota itd. raczej). Ale no, contact speedy też podobno niezłe i tańsze, więc też powinny być git
@AdelbertVonBimberstein prawde powiedziawszy nie oszczedzaj na oponach oraz kup detki jesli uzywasz tpu. bedziesz zszokowany rezulatem.
Schwalbe G-One RS 700x35
Grand Prix 5000 AS TR 700x32 700x35
Zaloguj się aby komentować
Pytałem Was niedawno czy warto wstawać o 4.00 i jechać 300km w jedną stronę żeby się 55km rowerem przejechać. No to mam już odpowiedź. Pewnie że było warto! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trasa nazywa się 1000-meteren i jest uważana za jedną z najpiękniejszych tras rowerowych w Norwegii. Jest naprawdę wymagająca i jestem w opór zadowolony że dałem radę, no ale po kolei.
Wszystko zaczyna się w miejscowości Øvre Årdal na wysokości 20m n.p.m skąd wspinamy się na niemalże 1050m n.p.m (góra z pierwszego zdjęcia). Daje to ponad 1000m przewyższenia na 10km, z czego 40% to asfalt a reszta gravel. Poza tym to ciągły podjazd, momentami z nachyleniem 20% i bez chwili odpoczynku. Na szczęście zmęczenie osładza widok panoramy miasta i okolic, piękniejszy z każdym pokonanym segmentem.
Droga zaczęła się asfaltową serpentyną poprzetykaną tunelami (3 z nich bez oświetlenia, ale za to z wodą cieknącą na głowę :D). Tam szło bardzo sprawnie, miałem jeszcze sporo energii ze śniadania, ale nie byłbym sobą gdybym czegoś nie odjaniepawlił. Żeby sobie utrudnić to zapomniałem skręcić w szutrowy segment, pojechałem jakieś 1,5km i 100m górki za daleko i trzeba było wracać xD Utrata tej wysokości bolała, bo wiedziałem, że trzeba będzie odrobić. Po szutrze nie szło już tak fajnie jak po asfalcie, wymęczyłem się jak koń na westernie, ale o dziwo nie musiałem brać przerw. Zatrzymywałem się tylko co parę zakrętów na fotkę miasta, brałem przy okazji łyka z bidonu i jechałem dalej. Całkiem sprawnie to poszło jak na otyłego pana xD Na szczęście na wysiłku i zdobyciu góry trasa się nie kończy, kto chce oczywiście może wracać tą samą drogą, ale byłby to ogromny błąd bo dalej czeka jeszcze minimum 30km jazdy już w typowo norweskich górskich krajobrazach. Bardzo przyjemna szutrowa droga z naprawdę epickimi widokami, tunelami rytymi w skale i widokiem na dolinę i jeziora poniżej.
Przedłużyłem sobie nieco tę trasę i szutry zakończyłem objeżdżając wkoło jezioro Torolmen, skąd wracałem już asfaltem. Przyznam szczerze, że nie jestem zbytnim fanem szosy bo trochę boję się debili za kierownicą, ale tym razem było tylko płasko lub z góry, do tego mały ruch więc przycisnąłem trochę żeby nie być zawalidrogą. Skończyło się to tak, że w życiu nie jechałem tak szybko rowerem, średnia prędkość na ostatnich 20km wyszła mi ponad 53km/h a momentami dobijałem do 80km/h. Bez bicia przyznaję, że to nawet niezła zabawa Panowie i Panie szosowcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Suma sumarum: trasa z bucketlisty odhaczona, udowodniłem sobie, że potrafię - 1080m przewyższenia zrobione, piękne widoki zaliczone, w dodatku poszło bardzo sprawnie i już o 20 byłem z powrotem w Oslo. Jeśli więc ktoś ma ochotę na wspaniałą trasę rowerową w Norwegii to z czystym sumieniem polecam.
PS. Z miłych rzeczy, które mnie spotkały to dodam, że ludzie mijający mnie gdy jechałem pod górę często dopingowali i machali lub pokazywali kciuki w górę, sam też zjeżdżając pokazałem parę kciuków wjeżdżającym rowerzystom
#rower #norwegia #gravel #chwalesie




Zaloguj się aby komentować
Czy warto wstawać jutro o 4.00, wsiadać w samochód i jechać ponad 300km w jedną stronę żeby przejechać się 60km trasą na #gravel ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#rower #ankieta #norwegia

wolałbym przejechać 60km od domu i pośmigać na gravelu w czasie w którym kisiłbym się w aucie, tym bardziej w Norge- gdzie każde miejsce to jest przepięknę i mogłobyć parkiem narodowym
@mikocjusz zwykły gravel robię na co dzień bez jazdy samochodem, ta traska jest z bucketlisty, no i chcę sobie coś udowodnić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
142444 + 8 + 8 + 8 + 8 + 8 + 9 + 107 = 142600
Zapomniałem wczoraj zrobić podsumowania sierpnia, to dzisiaj zrobię podsumowanie tygodnia
Klasycznie kilka DPD, a dzisiaj udało się wskoczyć na gravela i pokręcić trochę na północ od Trójmiasta. Powrót przez TPK sprawił, że teraz bardziej mnie bolą ręce od ciągłego hamowania (jestem cykor...) niż nogi
#rower #rowerowyrownik #gravel #rowerowetrojmiasto #kwadraty


Zaloguj się aby komentować
139 690 + 21 + 64 + 72 = 139 847
Rowerowo-namiotowy weekendowy trip, było tak fajnie, że aż szkoda, że w tym roku nie udało sie więcej takich wycieczek zrobić :\
#rowerowyrownik #rower #gravel #bikepacking



Zaloguj się aby komentować
139 405 + 23 + 29 + 28 + 25 + 27 + 27 = 139 564
Kilometry z 2 tygodni. Trzeba będzie w weekend w końcu wyjść na coś trochę dłuższego, bo może i intensywne te jazdy, ale jednak godzinne trasy to trochę bieda
W międzyczasie byłem na finałowym etapie Tour The Pologne, bo akurat zaczynali w mojej wiosce. No, jednak "trochę" mi brakuje
Widzę, że coś skrypt nie działa, więc dodaję ręcznie. Wynik poprzedni zaokrągliłem, bo był z miejscem dziesiętnym.
#rowerowyrownik #rower #gravel
Zaloguj się aby komentować
138 882 + 7,63 + 100,34 + (reszta schowana na stravie) 252,44 = 139 242
Hejo, w tym tygodniu troszkę treningowo, nie udało mi się załapać na żadną wyprawę rowerową, ale z okazji ostatniego etapu TdP w KRK strzeliłem sobie mocną interwałową 40tkę i dobiłem wieczorem jeszcze pętelką 30k do 100ki
Bardzo podobało mi się zachowanie Jumbo i Jonasa, po finiszu zatrzymal się na skrzyżowanie błoń z alejami i można było robić fotki
Udanego turlania wam, może w nast tygodniu coś fajnego się zobaczy! Wiem, że Krakowski Coffee Ride kibicował kolarzom w Lanckoronie od 10 rano
A co do Kasi, to wiecie, no i btw Vuelta się zaczęła, tam to dopiero są GÓRKI GÓRKI na etapach, będzie ciekawie!
\o/
#rowerowyrownik #sport #kolarstwo #rower #gravel


Zaloguj się aby komentować
137 899 + 600 = 138 499
Doberek, pierwszy raz w życiu nakręciłem 600 kaemów w tydzień, ostatnim razem w 2023 było 594 (14 - 20.08.2023
We wtorek na Nocnym Rajdzie Rowerowym Grupy Turystyki PK (https://www.facebook.com/grupaturystykirowerowejpk) podbijaliśmy Chorągwicę (https://www.facebook.com/events/426310736394192/?ref=newsfeed), na wyprawę wybrała się Koleżanka z dość antyczną szosą i 5-ma przełożeniami, wszyscy Jej kibicowali, faktycznie udało się "górkę" podjechać, ale to była walka!
Niestety fotkę masztu mam dość rozmazaną, ale uwierzcie mi, dość wysoki
W piątek sobie na luzie po mieście nakręciłem 100-wę, w sobotę odwiedziłem kuzyna i przeturlałem się przy okazji przez Ojcowski Park (Kocham widoczki z okolic dolinek
Udanego turlania w nadchodzącym tygodniu i słuchajcie się @Wrzoo , trzeba regularnie stosować "Piciu", by nie uschnąć na upałach!
#rowerowyrownik #rower #gravel



Zaloguj się aby komentować
Hejtusie, pijcie ze mną bezalkoholową ipę!
Dzisiaj wpadła pierwsza setka i to po #gravel
Piękna trasa z Oslo do Jevnaker przez lasy i wzdłuż jezior Nordmarki.
97% gravel i 2% górskich ścieżek, 1% asfalt. Byłoby szybciej, ale był fragment gdzie google tak mnie wyruchało z wyznaczaniem trasy, że niosłem rower przez 2km (pic rel) xD
Punktem krytycznym był zdecydowanie powrót z Jevnaker i podjazd 7km/420m elewacji bez żadnego płaskiego fragmentu. Wymęczyłem się nielicho i wypiłem niemal całą wodę i izotonik, które miałem na powrót. No, ale od czego są górskie strumienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ogólnie wpadło ponad 1800m przewyższeń co daje kolejną, po dystansie, życiówkę.
Wiem, że wszyscy jeżdżą więcej i szybciej, ale c⁎⁎j, jestem z siebie dumny!
PS. Niebojowo nastawione owce też były.
#chwalesie #rower #czujedobrzegrubas #100km





Zaloguj się aby komentować
137 279 + 2 + 205 = 137 486
Tak jak zapowiadałem, przejechałem w piątek swoją pierwszą trasę powyżej 200 km
6:03 pociąg IC do Bydgoszczy, skąd ruszyłem w drogę powrotną do Gdańska już na kołach. Całość zajęła 12 godzin, z czego 9 godzin i 40 minut sama jazda.
Liczyłem trochę na lepsze tempo ale zaskoczyły mnie podjazdy na trasie
Błędem było też wytyczenie kawałka trasy po wale (11 km) a można było objechać w śladzie Wiślanej Trasy Rowerowej.
Kolejna granica przekroczona ale chyba nie będę się brał za trasy, których jedynym celem będzie kolejny rekord długości. Teraz czas na jakąś pierwszą imprezę Ultra
#rowerowyrownik #rower #gravel




Zazdraszczam, mnie powstrzymuje ciągle nie optymalna pozycja i po 80-90 km napieprza mnie szyja i nadgarstki a próbowałem wielu rzeczy i idę w końcu na fitting mam nadzieje ze to pomoże
Zaloguj się aby komentować
136 353 + 24 + 3 + 3 + 3 + 3 + 3 + 3 + 85 + 15 = 136 495
Słabiutki to był lipiec ale po czerwcu motywacja mocno siadła ;)
Z pozytywów to w końcu udało mi się zaliczyć Kaszubską Marszrutę i to do tego całą ekipą.
A już jutro jadę moje pierwsze #200km :) trasa Bydgoszcz - Gdańsk
#rower #gravel #mtb
#rowerowyrownik
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
133 185 + 68 = 133 253
Zainspirowany tym jakie dystanse i przewyższenia robi przez ostatnie dni kolega @austrionauta postanowiłem szarpnąć się na pierwsze w życiu rowerowe 1000m i to po #gravel . I to byl błąd xD Moja amatorszczyzna dała mi popalić. Wyjechałem po calym dniu pracy, na głodniaka i o samej wodzie. Po 50km odcięło mi prąd w nogach. Na szczęście w lesie masa poziomek i jagód więc podjadłem parę garści, ale za mało, za póżno, więc i tak wracałem na oparach ze skurczami w łydkach.
W dodatku tuż przed jazdą rzuciłem smar na suchą pogodę a gdzieś po 40km przejeżdżałem przez rzekę. Nie dość, ze cały smar spłynął w pizdu i łańcuch zaczał skrzypieć jak dziadkowe kolana to jeszcze w zimnej wodzie doszczętnie przemoczyłem buty i zaraz straciłem czucie w stopach xD
No, ale nie było tak źle, pierwsze 1000m zrobione, fajne spoty odkryłem i to w sumie kilkanascie km od domu. Z plusów ujemnych to uświadomiłem sobie, że muszę jeszcze trochę kg zrzucić i potrenować jeśli chcę zrobić trasę z mojej bucketlisty.
#rower #rowerowyrownik #norwegia





Hej, przecież zrobione i ponad 1k up, super!
Ja wiedząc, że wybieram się na nocną ustawkę rowerową przy przejeździe z biuro -> obiad -> praca zdalna z domu od razu zamówiłem ekstra obiadek a w domku dojadłem z 1k kcal, bo wiedziałem, że mnie dziady "ale będziemy spokojnie jechać" przeciorają
I to był dobry pomysł

@pluszowy_zergling mi wg. stravy wyszło ponad 3k kcal spalone, wg. zegarka prawie 4k. Nie wiem ile w tych wyliczeniach prawdy, ale po powrocie do domu pierwsze co zrobiłem to otworzyłem lodówkę, wyjąłem ćwiartkę arbuza i opierdoliłem na raz xD
W grupie nigdy nie ma spokojnego jechania, zawsze znajdzie się jakiś wyrywny a reszcie zaraz włącza się rywalizator ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
133 068 + 117 = 133 185
Słowenia #gravel dzień trzeci i ostatni. Trasa wiodła lasami w okolicach Kranj i potem dobrze znaną mi drogą rowerową D-1 od Jesenic przez Kranjską Gorę i Tarvisio. Z jednej strony najprzyjemniejszy, jeśli chodzi o trasy (bo w miarę równe szutry i potem asfalt), z drugiej - czuć było już ogólne zmęczenie materiału - 3 dni na nieco ponad 400km i 5000m przewyższeń to trochę sporo.
W każdym razie, pętla po zachodniej części Słowenii zaliczona, na przyszły rok zostawiam sobie część wschodnią. Jeśli chodzi o część logistyczną, to udało mi się spakować na 3 dni w tych kilka jackpacków które są na rowerze, niczego nie brakło, noclegi w agroturystykach za 50€, nie zmokłem, nie zmarzłem i pysznie jadłem po drodze. Polecam!
#rower #rowerowyrownik #urlop #slowenia




@austrionauta gdzie znalazłeś te noclegi? Po bookingu to nic w tej cenie nie widziałem. Co możesz w tej okolicy polecić do zobaczenia (na pieszo?)
@Magnifice rezerwowałem na bookingu ze 2 mies temu; a "w tej okolicy" to trochę za ogólnie. Jak jesteś niedaleko Socy, to cokolwiek tam, można popłynąć rzeką, można spacerować wzdłuż, zajrzeć nad wodospady np w rejonie Tolmina czy Kozjak. Słowenia ma tez bardzo dobrze przygotowaną info turystyczną na slovenia.info
Zaloguj się aby komentować
132894 + 134 = 133028
Dzień drugi zaliczony. Dolinę Socy zostawilem za sobą, wjeżdżając w rejony winnic ciągnące się od Novej Goricy do Postojnej. Tym razem obyło się bez ujebow, ale droga wymagająca - ciagłe góra / dół, bo winorosl tak lubi , a i w bonusie znalazł się w mordę wind. Po drodze wiele opuszczonych gospodarstw i budynków, niektóre taksa na sprzedaży. Jak komuś się marzy romantyczna uprawa wina na końcu świata, to jest to właśnie to miejsce. Nie chciałem wjeżdżać do Lubljany, a jej ominięcie oznaczało jedno - tradycyjnie na sam koniec górka killer-prawie 4 km z 10%.
#rower #gravel #słowenia #rowerowyrownik #urlop




Zaloguj się aby komentować
@Alawar miałem nawet 3, bo jestem gotowy na wszystko xD takiego dziurska mógłbym nie załatać w terenie, chyba w ogóle nie będę próbował
@bravenewworld63 A tak swoją drogą jeżdżę rowerem i też przebijam ale jak widzę że inni łatają łatkami to śmiech mnie bierze. Naciągam przebite miejsce wpuszczam "kropelke" czy tam "super glue" i po sprawie. W przypadku takiej dziury jak u ciebie dętkę wypierdalam bo się nie opłaca robić.
Zaloguj się aby komentować
#rower #gravel
Mam ostatnio taką rozkminę czy kupić sobie nowy rower. Jeżdzę w 90% po to żeby się zmęczyć a nie gdzieś dojechać. Obecny crossowy Kellys Phanatic ma już 15 lat. Wymieniłem w nim co prawda cały napęd w tym roku i chodzi bardzo ładnie, ale jakoś strasznie mnie kusi żeby spróbować gravela. Nigdy nie miałem kolarzówki, bo jakoś mnie to nie kręciło. Moim problemem jest to, czy w ogóle poczuję różnice? Mój obecny rower w standardzie ważył niecałe 13kg i teraz kwestia tego, żeby przy ewentualnym zakupie poczuć jakiś większy przeskok. Bo na przykład hamulce mam hydrauliczne i przez te 15 lat to tylko kilka razy okładziny zmieniałem, więc w nowym też bym chciał mieć hydraulikę i osprzęt wyższej klasy. Zastanawiam się, czy jest w ogóle sens próbowania czegoś, co będzie gorsze niż taki RINOS Sandman4.0 - 9,6kg i hydraulika. Tyle że jest to 8 tyś do wywalenia na rzecz która nie wiem, czy da mi poczucie, że coś zyskałem. Ewentualnie jak z tym memem, że po wywaleniu 5 wypłat na rower okazało się, że problemem nie był rower ;-). Wiecie może, czy gdzieś w okolicach Warszawy da się przetestować/wypożyczyć jakiś kevlar-owy rower wyższej klasy?
Ale jaką różnicę chcesz poczuć, bo piszesz głównie o wadze pomijając taką oczywistość jak odkręcenie nadgarstków o 90 stopni na baranku w stosunku do flatbara? Jeśli tylko waga wchodzi w grę to nie ma lekkich crossów?
Zaloguj się aby komentować
Z pozdrowieniami dla pana Artura z 1z10
#rower #gravel

Zaloguj się aby komentować