Obsada: Michael Gothard, Peter Cushing, Christopher Lee, WujekAlien
Czas trwania: 1h 35min
Ocena: 7/10
Wielowątkowa historia z dreszczykiem. Pewien mężczyzna trafia do szpitala z objawami ataku serca. Po przebudzeniu okazuje się, że stracił wszystkie kończyny. Niebawem zostaje znalezione okrutnie okaleczone ciało ofiary gwałtu. W Europie ginie wojskowy, zamordowany przez kogoś o olbrzymiej sile. Kiedy zostaje zabita kolejna ofiara, inspektor Bellaver (Alfred Marks) rozpoczyna śledztwo. Wszystkie poszlaki prowadzą do doktora Browninga (Vincent Price)
W konflikt dwóch zwaśnionych rodzin trafia przypadkowa pewna dziewczyna. Bracia jeden z rodzin w wyniku żartu porywają dziewczynę, która miała być Loly Madonną i miała przyjechać do jednego z braci drugiej rodziny. Jednak to tylko głupi kawał.
Konflikt zacznie jednak przybierać na sile. Chłopaki wyciągną broń, siostra z jednej z rodzin zostanie zgwałcona, a w drugiej rodzinie zaczną wychodzić na wierzch wyrzuty w pewnej sprawie, która kilka lat temu całkowicie zmieniła oblicze tej rodziny.
Czyli redneki na wojnie. No i nie są to polskie redneki, żadne "Sami swoi", tylko amerykańska wojenka na całego.
Oglądało się dobrze, samo pompowanie konfliktu ładnie poprowadzone.
@Mycha @deafone też mi się podobał, choć oryginalnego z "Ovem" nie widziałem i nie mam porównania. Teraz bym raczej się nie zmusił, bo wiem o czym jest. Zdziwiło mnie, że nawet wątki "lgbt" dość łagodnie tam wpleciono i nie kłuło to w oczy a nawet było miłym zaskoczeniem fabularnym. Ten zaś był taki słodko-gorzki z nutą czarnej komedii przez pierwsze 1/3 filmu.
Znana z części pierwszej mścicielka kontynuuje swoją drogę zemsty, na końcu której czeka jej były ukochany: Bill.
W mojej opinii pierwsza część była lepsza - bardziej angażująca, ciekawsza wizualnie, mocniej trzymająca w napięciu. Jest to jednak w dalszym ciągu dobry film akcji od Tarantino, w którym jest masa czarnego humoru przeplatanego z brutalnymi scenami pełnymi przemocy. Jak wszystkie filmy Quentina jest to obraz zbudowany na fajnych momentach, jak np. trening u Pai Mei'a, splunięcie Budda, czy rozmowa z Estebanem (rewelacyjny Micheal Parks). No i oczywiście finał z Billem. Polecam tym, którzy mają już za sobą część pierwszą.
Fun fact: Drogi Umy Thurman i Tarantino rozeszły się po tym filmie ze względu na kwas, jaki pozostał po wypadku , w którym namawiana przez reżysera aktorka zgodziła się poprowadzić samochód przez gęsty las, straciła nad nim kontrolę i uderzyła w drzewo. Thurman czuła, że została źle potraktowana, nie zapewniono jej wystarczającej ochrony, a po wszystkim wytwórnia i Quentin nie chcieli udostępnić jej nagrania ze zdarzenia, które ostatecznie udało się odzyskać dopiero po wytoczeniu sprawy sądowej.
@Piechur rzeczywiście część pierwsza była lepsza. Pełna akcji, zawiązania fabuły itd. Część druga była rozwleczona i baaardzo mnie znudziła niestety.
Jako całość oba filmy są spoko, ale jednak dwójka słabsza.
Być może to też styl Tarantino - bardzo specyficzny. Na „Nienawistnej Ósemce” myślałem że umrę z nudów
@tegie Praktycznie nie pamiętam, co działo się w Ósemce, poza jakimś ogólnym zarysem historii. No a część druga Kilku Billa wygląda jak kręcona na siłę, bo wypadałoby powiedzieć 2 jak się powiedziało 1. Poza tym ciężko było przebić historię O-Ren Ishii i wygląda to tak, jakby te filmy powstały głównie z myślą o konfrontacji jej z Panną Młodą, a nie Panny Młodej z Billem
Obsada: Audrey Hepburn, Ben Gazzara, James Mason, Irene Papas, Omar Sharif
Czas trwania: 1h 56min
Ocena: 7/10
Sam Roffe, właściciel międzynarodowej korporacji farmaceutycznej, ginie podczas górskiej wspinaczki. Inspektor Max Hornung w prowadzonym dochodzeniu, co do śmierci Sama uznanej za wypadek, dochodzi do kolejnych poszlak, a wraz z nimi podejrzeń, z których wnioskuje, że Sam Roffe został zamordowany. W tym samym czasie firmę wartą miliony dziedziczy córka Sama - Elizabeth na którą poluje morderca
Gdyby nie to że wymieniona w obsadzie Audery to bym jej nie poznał, mocno się zmieniła.
Komicznie wyglądał ten komputer z AI z którym rozmawiał inspektor policji.
W filmie Audrey udała się do Krakowa - były ujęcia samochodów co by.pasowały do tamtego okresu ale brak info że jakieś zdjęcia nakręcona w Polsce.
Historia dwojga przegranych ludzi - nowojorskiej dziewczyny i palacza okretowego. Ona usiłuje popełnić samobójstwo, rzucając się do wody, on ją ratuje i w tym samym dniu, po pijanemu, poślubia ją.
Obsada: Jean Gabin, Ida Lupino, Claude Rains, Thomas Mitchell
Czas trwania: 1h 34min
Ocena: 8/10
Po pijackiej libacji na nabrzeżu w San Pablo, doker Bobo obawia się, że tej nocy mógł zabić człowieka. Pełen obaw podejmuje pracę na barce z przynętą. Również tej nocy, ratuje piękną Annę przed popełnieniem samobójstwa i dekuje ją na barce.
Nie wiem dlaczego film ma na filmweb kategorie komedia, ale nic śmiesznego tu nie uraczyłem. Mam wrażenie, że Emma gra tylko w tak dziwnych filmach. Najbardziej zaskakuje końcówka, nie spodziewałem sie tego xD
@bojowonastawionaowca kurde, na filmmeter dalej jest z tamtego roku licznik. Formatowanie na telefonie wyglądało dobrze, to nie widziałem wad. Dzięki:)
Widzę, że pojawiło się kilka wpisów w nowym roku, a licznik leci dalej - czy chcecie go resetować z edycji na edycję, tak jak ma to miejsce np. na Bookmeter?
Finałowy sezon głośnego serialu Netflixa, opowiadającego o miasteczku w Hawkins w którym zaczyna się dziać tytułowe "Dziwniejsze Rzeczy"
UWAGA SPOILER
Grupa nastolatków musi stawić czoła rosnącemu w siłę Vecnie i żołnierzom wujka Sama, tak by ocalić swoje miasteczko i małą społeczność przed wlewającym się do niej złem. Dodatkowo odkrywają prawdziwą naturę tego, co jest "po stronie". W tym czasie Vecna porywa dzieci z Hawkins by zdobyć moc, która pozwoli zaatakować świat.
KONIEC SPOILERA
Ostatni sezon pozostawił spory niedosyt. Przede wszystkim był zbyt rozciągnięty, odcinki są sztucznie napompowane, a tę samą treść w mojej ocenie można by spokojnie przedstawić w standardowych godzinnych odcinkach. Do tego krindżowa scena z Willem oraz za długi epilog. Samo zakończenie zbyt cukierkowe i zachowawcze, szczególnie widząc "plot armor" niektórych postaci.
@bori zacząłem oglądać pierwszy epizod i nie skończyłem, takie to meh było. Zabili chociaż kogoś z głównej obsady, czy jak zwykle jakiś randomów wprowadzonych w tym sezonie?
Detektyw Benoit Blanc przybywa do willi znanego i bogatego autora powieści kryminalnych, wynajęty przez anonimowego zleceniodawcę, by odkryć przyczynę tajemniczej śmierci tegoż. Na miejscu spotyka się z jego rodziną, w której każdy myśli już tylko o otwarciu testamentu i co z pokaźnego majątku denata przypadnie mu w spadku.
Obejrzałem ponownie po 4,5 roku, i tym razem film zrobił na mnie lepsze wrażenie. Intryga jest ciekawie poprowadzona, chociaż motyw pomyłki w mojej opinii został ujawniony dużo za wcześnie. Ma kilka zaskakujących momentów, potrafi także zwieść widza. Postaci całkiem dobrze zagrane, Daniel Craig gra odważnie, ale w mojej opinii show kradnie Ana de Armas.
To już ostatni film w tym roku. Sylwestrowy wieczór spędzę najprawdopodobniej z książką. Do siego roku!
Obsada: Al Pacino, Donald Sutherland, Nastassja Kinski, Annie Lennox (gościnnie kilka sekund)
Czas trwania: 2h 6min
Ocena: 8/10
Trwa euforia, która doprowadza do przeciwstawienia się dominacji brytyjskiej w koloniach amerykańskich. Do portu w Nowym Jorku wpływa ubogi rybak ze swoim synem. Wbrew swej woli zwerbowani zostają do powstańczej armii.
Obejrzane filmy - 340 (+ 1,2 lub 3 więcej dziś, bo sylwka spędzam na oglądaniu). Zaliczone oba moje kochane festiwale czyli Nowe Horyzonty i American Film Festival. Ten wynik to mój życiowy rekord. Pytacie się jak to spamiętać? Otóż bardzo pomogło mi dołączenie do #filmmeter - od zawsze robienie notatek polepszało mi pamięć, pozdrawiam serdecznie kochany tag!
Przeczytane książki - nie wiem, ale nie za dużo, myślę, że coś pomiędzy 10-12 książek. Najdumniejsza i najpiękniejsza przygoda to pierwszy raz z "Lalką" Prusa, dawno nic tak za⁎⁎⁎⁎⁎tego nie czytałam!
Przejechane rowerem kilometry - 4,775 km.
Waga - schudłam od końcówki 2023 ponad 12 kilogramów. Skutek zminimalizowania używek typu słodycze, czipsy i browary. No i do tego rowerek lub jakieś półgodzinne ćwiczonka domowe.
Pisanie - dzięki filmeterowi dużo napisałam o filmach, plus udało mi się i dla siebie i za kaskę napisać kilka dłuższych artykułów. Niestety pisanie powieści siadło ponad pół roku temu i nie chce ruszyć.
Plany na 2026?
Filmy - obejrzeć ponad 300 filmów (teraz wiem, że to wykonalne, ba! nawet więcej ale nie będę podwyższać sobie limitu) i pojechanie przynajmniej na Nowe Horyzonty.
Przeczytane książki - bez presji, ale muszę się zobligować do nadrobienia klasyków, jak widać z "Lalką" to był strzał 10/10, więc warto.
Rower - no to cel 5k km! I minimum jedna "stufka"!
Waga - w sumie chudnąć już nie muszę, ale utrzymanie to dopiero robota!
Pisanie - pisać dalej o filmach tutaj, napisać jeszcze parę dłuższych artykułów, no i zabrać się za powieść, albo ogólnie za fabułę.
Dziękuję za uwagę! Pozdrawiam Was mocno! Ostatnie postanowienie to ograniczyć wykop do minimum albo zera i udzielać się tylko na hejto!
@Vampiress taki mam plan, żeby też pamiętać te książki, taką Lalkę pamiętam cały czas - takie wrażenie zrobiła, ale inne książki musiałam wydłubywać z pamięci, więc tak - stawię się w nowym roku na tagu
@Mahjong jesteś Kinomaniaczką przez duże K, zdecydowanie 340+ obejrzanych filmów robi piorunujące wrażenie... Dla mnie to jakaś totalna abstrakcja, w tym roku obejrzałem pewnie mniej niż 10 xD
Tygrys - zaczyna się czuć samotny w Stumilowym Lesie, mimo że ma tu wielu wiernych przyjaciół. Jest przekonany, że gdzieś w okolicy muszą żyć podobne do niego pasiaste stworzenia i szczerze tęskni za ich towarzystwem.
Specjalnie nie sprawdzałam ocen przed seansem - czułam, że się uparłam i tak to zobaczę, więc po co od razu negatywnie się nastawiać? Kocham fantasy to dam radę. I dałam radę.
Film opowiada o pięknej, dzikiej lecz sprytnej i mądrej i rudej Sonji, która po tym jak jej osada obróciła się w pył uciekła do lasu. Las ten ma skrywać jakieś tajemnice i zły cesarz, który wprowadził technologię w tym świecie fantasy na wyższy poziom, chce teraz podbić ten las.
Obserwujemy więc przygody Sonji, która trafia niewoli cesarza i tam musi jak reszta podobnych jej ludzi walczyć na arenie. Oczywiście tylko piękna, młoda, dzika, sprytna i ruda Sonja potrafi wygrywać i przeciwstawić się cesarzowi i uciec z resztą przyjaciół i doprowadzić do tego, że w jej ukochanym lesie załatwią partyzancko żołnierzy cesarza i jego samego. Oczywiście tak się dzieje.
Aktorstwo drętwe, dla mnie ledwo, ale znośne - najlepiej wypadł aktorsko typ, który aktorem nie jest, tylko byłym mistrzem UFC - Michael Bisping. Sama aktorka od Sonji nie ma niestety potencjału, ale za to jest młoda, ładna i ruda.
Efekty - może to zostawię bez komentarza?
Cała reszta? Ot prosta historyjka fantasy, vibe lekko xenowski, więc mi się podobało mimo licznych wad.
Szykujcie szklankę wody, bo będzie czerstwo w #piechuroglada
----------
Tytuł: Scary Movie
Rok produkcji: 2000
Reżyseria: Keenen Ivory Wayans
Kategoria: #komedia
Czas trwania: 90 min
Moja ocena: 6/10
W małym miasteczku dochodzi do fali morderstw na uczniach. Na szczęście główni bohaterowie są niedojebani.
Dla jednych absolutny klasyk filmowych parodii, dla drugich nieśmieszne dzieło, na które szkoda tracić czasu, dla mnie - pewnie coś pomiędzy. Ciężko mówić, że dużo żartów kiepsko się zestarzało, bo raczej nie były śmieszne od początku. Część z kolei jest na tyle przemyślana w swojej głupocie, że dalej bawią. Film ma momenty zarówno, w których można się zaśmiać, jak i takie, przy których skręca człowieka z żenady, a między zębami zgrzyta piach. Oryginalnie chciałem go ocenić na 5 z minusem, skąd więc 6, czyli taka sama ocena jak dla Klausa? Przede wszystkim za postać Doofiego, a także przez to, że jednak do tego filmu wracam któryś raz i pewnie oglądnę go znowu za kilka lat - w swojej kategorii robi robotę. Polecam fanom czerstwego.
Gdy dziewczyna powiedziała mi, żebym włączył „Dwie Wieże”, poczułem się jak na tym memie poniżej. x)
Pamiętam, jak poszedłem do kina na nocny maraton wersji rozszerzonych całej trylogii. W teorii wydawało się to świetnym pomysłem - wszystkie filmy na jednym posiedzeniu, jeszcze na dużym ekranie. Nie przewidziałem tylko, że zasnę właśnie na drugiej części i przegapię to, na czym zależało mi najbardziej, czyli obronie Helmowego Jaru.
Zgadnijcie, co się dzisiaj wydarzyło.
Oczywiście, że zasnąłem podczas seansu i przegapiłem obronę Helmowego Jaru. xD
Czuję się jak stary dziad. xD
Sam film wspaniały. Jeden z czterech, które obejrzałem w życiu i którym przyznałem najwyższą ocenę.