Ostatnie dwie książki, które czytałam, powiązane były z mitologią grecką. Teraz zaś książka związana z naszą rodzimą mitologią słowiańską. A konkretnie "Mszczuj", czyli już siódmy tom serii "Kwiat paproci".
Tym, którym seria ta jest kompletnie nieznana, przybliżę nieco realia: współczesna Polska, ale taka, w której chrześcijaństwo nigdy nie zdominowało kwestii religijnych. Ludzie wierzą w Welesa, Swarożyca, Mokosz i całą resztę słowiańskiej bandy, przewodnikiem duchowym wsi jest żerca, zaś zamiast lekarzy POZ podporę polskiej służby zdrowia stanowią szeptuchy.
Główną bohaterką tego tomu jest Jaga, znana nam jako starsza szeptucha z pierwszych tomów serii. Miszczuk jakiś czas temu, po wyczerpaniu wątku głównej bohaterki pierwszych kilku tomów, czyli Gosławy Brzózki, przerzuciła się na opowieść o latach młodości jej mentorki, czyli Jagi właśnie. Tym razem Jaga próbuje dojść do przyczyny niewyjaśnionych zjawisk w swojej wsi, której źródłem zdaje się być pewien jegomość z mroźnego wschodu. Obserwujemy też jej dziwaczny związek z Mszczujem, lokalnym żercą. No i jest jeszcze Swarożyc, który usilnie próbuje uwieść swoją wyznawczynię, niekoniecznie oferując pomoc w rozwiązaniu zagadki.
Do serii "Kwiat paproci" mam ogromny sentyment i czekam na każdy tom. Od razu mówię - nie jest to wymagająca lektura, nie stanowi to gratki dla fanów high fantasy, raczej skierowana jest do kobiet, lubiących świat ze szczyptą magii. Może najnowsze części nie są już tak porywające za serce, jak te pierwsze o Gosławie i Mieszku, ale dalej jest to niezwykle relaksująca lektura, która przynosi mi dużo przyjemności z czytania. W ubiegłym roku miałam do tego okazję odwiedzić Bieliny, czyli wieś, w której żyją Gosława i Jaga, co było miłym akcentem wakacji. Okolica jest niezwykle malownicza, dlatego gorąco polecam odwiedzenie tego miejsca!
PS. Okładka tego tomu jest wyjątkowo nietrafiona. Nie wiem, co poszło nie tak.
Cała seria mnie zakończyła. uwielbiam słowiańską mitologię, ale nie znoszę romansideł, obyczjowych mezaliansow i trzepoczących rzęs. Ale serię szeptuchy pochłonęłam w miesiąc. Z lekkim humorem, w towarzystwie strzyg i wąpierzy, bohaterka snuła swoją opowieść ludowego znachora. U boku wielkiego mieszka. Dało się to czytać i trudno się było oderwać.
Dobrze wiedzieć, że jest kolejną część.
@smierdakow do Sapkowskiego daleko. Ale doświadczenie ciekawe
Skoro wydadzą w drugiej połowie tego roku Raising the Stones to chyba zrobią od razu dodruk Trawy? Liczę na to, jeden z 4 artefaktów których mi brakuje.
Wydawnictwo MAG podzieliło się planami wydawniczymi wobec kilku wybranych autorów:
Robin Hobb
---------------------------
Trylogia Skrytobójcy - wakacje 2024
Trylogia Złotoskóry - IV kwartał 2024
"Czarodziejski statek" (Kupcy i ich Żywostatki Tom 1) - IV kwartał 2024
Michael J. Sullivan - pełne informacje TUTAJ
Brandon Sanderson
---------------------------
"Biały Piasek. Omnibus" - czerwiec 2024
"Rozjemca" (wydanie jubileuszowe) - grudzień 2024
"Wind and truth" (Archiwum Burzowego Światła Tom 5) - 11 grudnia 2024
seria "Alcatraz kontra Bibliotekarze" - 2025
Victoria Aveyard
---------------------------
"Czerwona królowa" -przetłumaczony, premiera w 2025
"Szklany miecz" - w tłumaczeniu, premiera w 2025
"Niszczyciel ostrzy" - w tłumaczeniu, premiera w 2025
Scarlett St. Clair
---------------------------
"Dotyk ciemności" - wrzesień 2024
"Queen of Myth and Monsters" - grudzień 2024
Brent Weeks
---------------------------
Saga powiernika światła - nowe wydanie, nowa szata graficzna, twarda oprawa, barwione brzegi - pierwszy tom prognozowany na IV kwartał, każdy kolejny co dwa miesiące
Dennis E. Taylor
---------------------------
Piąty tom Bobiverse w 2024 roku
Ken Liu
---------------------------
"Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu" - brak konkretnego terminu
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
„W sprzedaży pojawił się właśnie lutowy numer "Nowej Fantastyki". Jego okładkę zdobi grafika z debiutanckiej powieści Marty Mrozińskiej "Jeleni sztylet". A co czeka Was w środku?
Tematem wiodącym tego wydania jest fantastyka religijna. Znajdziecie ją zarówno w publicystyce (w felietonie i artykule naszej nowej redaktorki, Oli Klęczar i w artykule Radka Pisuli o voodoo), jak w opowiadaniach Michała Gołkowskiego, Switłany Taratoriny i Davide Camparsiego. Ale to tylko wycinek tego, co dla Was przygotowaliśmy.
W numerze znajdziecie drugą część artykułu "Homo sapiens magicae", relację ze Splat!FilmFestu - przegląd najciekawszych horrorowych nowości, a także wywiad z Michelem Gondrym, reżyserem m.in. "Zakochanego bez pamięci". Dostaniecie też solidną porcję felietonów, recenzji oraz kolejne przygody Lila i Puta.
W dziale opowiadań, oprócz wspomnianych trzech tekstów o tematyce religijnej, znajdziecie opowiadania Andrzeja Miszczaka, Piotra Goćka i klasyka weird fiction, Algernona Blackwooda. Mocny skład, na pewno wart uwagi.
"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach, empikach i w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka, przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najlepszą metodą zakupu jest roczna prenumerata - gorąco zachęcamy do niej i kusimy dołączanym prezentem książkowym. Przy okazji przypominamy, że w związku z likwidacją księgarni internetowej Inverso, obsługę naszej prenumeraty przejęła Gildia. Linki do miejsc, w których możecie zaopatrzyć się w nasz miesięcznik w wersji papierowej oraz w formatach cyfrowych i audio znajdziecie tradycyjnie w komentarzu poniżej. Śledźcie też czujnie nasz fanpage, bo niebawem będziemy mieli kolejną dobrą, z dawna wyczekiwaną przez Was nowinę.
1. To moja pierwsza styczność z twórczością braci Strugackich.
2. Zacząłem od drugiej części trylogii :')
3. Przeczytałem ją w formie powieści publikowanej w częściach w czasopiśmie „Fantastyka” z 1982 roku, na przestrzeni trzech numerów. Samo w sobie to było ciekawym doświadczeniem, bo na ciąg dalszy „musiałem” (a raczej chciałem”) czekać, aż przeczytam cały numer i przejdę do kolejnego. Takie mieszanie tekstów jest lekko problematyczne i za każdym razem, jak wracałem do „Żuka w mrowisku”, na początku musiałem sobie przypomnieć, co było wcześniej.
Pozwolę sobie pożyczyć opis powieści:
„ Rok 2278. Pracownik światowej Komisji Kontroli Maksym Kammerer otrzymuje zadanie odnalezienia Lwa Abałkina, zwiadowcy planetarnego, który w niewyjaśnionych okolicznościach opuścił swoją ostatnią placówkę, powrócił na ziemię i nie zgłosiwszy się w centrali - zaginął. Prowadząc poszukiwania, Kammerer wciąż napotyka mur tajemnicy, otaczający postać i historię życia Abałkina. Dopiero w Muzeum Kultur Pozaziemskich, w sektorze obiektów niewiadomego przeznaczenia, dojdzie do dramatycznego spotkania bohaterów...”
Najfajniejsze z tego wszystkiego?
Wspomnienia/raporty z działalności Lwa Abałkina, który współpracował z Głowanem - psopodobnym obcym. Opisy eksploracji obcej planety, kontakty z również obcymi i powolne rozwiązywanie tajemnicy, co stało się z jej mieszkańcami, należą do najmocniejszych stron tej powieści.
Z kolei nie spodobała mi się końcówka i wyjaśnienie, dlaczego Lew Abałkin jest tak bardzo ważny. Znaczy, może i sam motyw jest interesujący, jednakże nie do końca pasował mi do całego śledztwa przeprowadzonego przez głównego bohatera, który wydawał się równie zaskoczony co ja. I nawet żałował, że poznał tę skrywaną przed ludzkością tajemnicę, ponieważ od tego momentu również musiał jej dotrzymać. Chodzi mi o to, że Kammerer dochodzi do pewnych wniosków, próbuje zrozumieć motywy Abałkina i jego próby kontaktów z różnymi ludźmi z przeszłości, z którymi był związany, aż tu nagle pod koniec książki spada „bomba”, która przekreśla większość tego, co do tej pory Maksymowi udało mu się ustalić.
Trudno byc bogiem wydaje się być niezwykle nadęte, i w dodatku pełne dziur logicznych/metodologicznych. Seria Iaina Banksa o Kulturze stoi na znacznie wyższym poziomie.
Poniedziałek zaczyna się w sobotę to fajne urban fantasy.
Tyle mniej więcej pamiętam że Strugackich. No i i jeszcze ten wierszyk z Żuka w mrowisku - Ptaki, zwierzaki pod drzwiami stały, jak do nich strzelano, to umierały...
Witam i zapraszam na mój nowy film, w którym wybierzemy najlepszego pisarza fantasy. Jednak nie uda się to bez waszej pomocy! Więcej informacji we wstępie do materiału, w którym przedstawiam dokonania, najważniejsze książki, styl pisarski i i biografię moich ulubionych twórców. Wybierać można oczywiście nie tylko spośród tych wymienionych w filmie. Pozdrawiam!
@JanPapiez2 Sapkowski nie jest przeciętny, jest dobry. W szczególności trylogia Husycka. Do Władcy Pierścieni nie ma podjazdu, wiadomo ale WP jest poza skalą. Wiedźmina lubię ale wątki Ciri i loży mnie tak wkurwiają że zawsze pomijam.
Tytuł: „Ku gwiazdom. Antologia Polskiej Fantastyki Naukowej 2022”
Autor: Wielu autorów
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Ocena: 7/10
Drugi rocznik polskich opowiadań science fiction.
Inicjatywa podoba mi się z dwóch powodów:
Po pierwsze, to kolejna antologia opowiadań. A ja uwielbiam opowiadania.
Po drugie, zapewnia miejsce dla debiutantów. Co oczywiście nie jest łatwe, bo konkurencja jest spora (133 przyjętych opowiadań, zatwierdzonych 71), ale jeśli ktoś chciałby zadebiutować i lubuje się w science fiction, to może śmiało brać udział w corocznym konkursie organizowanym przez Polską Fundację Fantastyki Naukowej .
Oczywiście trudno ocenia się zbiór opowiadań różnych autorów, dlatego napiszę o tekstach, które spodobały mi się najbardziej. A to i tak czysto subiektywny wybór.
W przypadku debiutantów trudno jest mi wybrać tekst, który mocno zapadł mi w pamięć. Najbardziej podobało mi się chyba opowiadanie „Kobieta, która niosła ogród” autorstwa Justyny Lech, o próbie założenia ogrodu w świecie, w którym nie jest to takie łatwe jak obecnie. Nie jest to do końca trafny opis, jednakże nie chciałbym niczego zaspoilerować, a o to nietrudno z racji długości (krótkości?) opowiadań.
Za to dział gości... oh boy.
Dział gości otwiera długie opowiadanie „Analityk” Tadeusza Markowskiego i jest to jedno z lepszych opowiadań w tym zbiorze. O hakerze, który otrzymuje bardzo intratne zlecenie - nawet zbyt bardzo - i nagle staje się bardzo rozchwytywaną osobą. Co raczej nie pasuje do profilu hakera, któremu zależy na spokoju i anonimowości, więc musi uciekać. I mimo że ten tekst w dużej części to budowanie świata przez autora, niezmiernie mi się spodobał, głównie przez świat przedstawiony.
„Ogrody Chrystusa” Michał Kubicz
Opowiadanie rozpoczyna się od kilku pytań:
„Czy ludzkość weszłaby na ścieżkę rewolucji przemysłowej, gdyby Imperium Romanum nie upadło? Czy dokonałby się postęp naukowy będący znakiem naszych czasów? Czy ujarzmilibyśmy energię pary, elektryczności i atomu? Czy wynaleźlibyśmy telefon i polecieli w Kosmos?”
Któż nie lubi czytać o Cesarstwie Rzymskim? Tym bardziej w alternatywnej wersji historii, w której Chiny postanowiły je zaatakować i przejęły Konstantynopol, a stolica ponownie została przeniesiona do Rzymu. Główny bohater został wysłany na misję odnalezienia zakazanych ksiąg, w których zawarta jest tajemna wiedza, która, jak wierzy cesarz, pomoże w pokonaniu wroga. Całość dzieje się już po powrocie do Rzymu.
Michał Protasiuk „Doliny jej łez”
Kolejne świetne opowiadanie w tym zbiorze. Michał Protasiuk zaprasza nas do świata, w którym nawet najbliżsi sobie ludzie mają problemy z zaufaniem drugiej osobie. Dosłownie chowają swoją prawdziwą twarz w obawie przed tym, że w dobie rozwiniętej sztucznej inteligencji każdy może wykorzystać czyjś wizerunek w niecnych celach.
„Wystarczyło zrobić sześć zdjęć pod różnym kątem, z różnych stron, zaś algorytm sklejał je w trójwymiarowy model, otwierający drzwi do prywatnych skarbców.
Twarz stała się najpilniej strzeżoną daną osobową.”
Niestety, partnerka Kacpra, Agnieszka, miała pecha i jej twarz ukazała się światu w miejscu publicznym. A to dopiero początek ich wspólnych kłopotów.
„Zwycięstwo” Michała Cholewy to opowiadanie o obcym obiekcie zmierzającym w stronę Ziemi. Od odkrycia Behemota, bo tak został nazwany, minęło pięćdziesiąt lat, podczas których najpierw zjednoczona ludzkość próbowała się z nim skomunikować, a następnie, gdy okazało się, że wchłonął dwie sondy, badała go w celu przygotowania się do obrony. Wszystko wskazywało na to, że obiekt ma wrogie zamiary i wchłonięcie może spotkać także Ziemię. Zakończenie spodobało mi się najbardziej.
Wybór redakcyjny:
„Atak Maniaque'a” Michał Kłodawski
Lubię szachy, mimo że kompletnie nie potrafię w nie grać. Pomysł, żeby bohaterem opowiadania uczynić jednego z najzdolniejszych, ludzkich szachistów, bardzo przypadł mi do gustu. Napisałem, że ludzkich, bowiem nie mógł równać się z sztuczną inteligencją. Opowiadanie rozpoczyna się od obserwacji pojedynków szachowych z najnowszym projektem - Ares5, który łączy sztuczną inteligencję z potężną mocą obliczeniową, co sprawiło, że stał się „najsilniejszym bytem szachowym świata”. Miał być niepokonany, a mimo to przegrał raz - z dziewczyną o niebieskich włosach. Człowiekiem.
Dalszy ciąg to poszukiwanie wspomnianej dziewczyny. Na wyróżnienie zasługują opisy szachowych zmagań, których może i nie rozumiałem do końca, ale zrobiły na mnie wrażenie.
Oprócz opowiadań, są także felietony.
O „Pochwale krótkiej formy” Piotra W. Cholewy, z którą zgadzam się całym serduszkiem.
O „Science fiction w świecie post-industrialnym” Mirosława Usidusa.
O „Poszukiwaniu życia” dr Agaty Kołodziejczyk.
O „SETI - wielkiej przygodzie radioastronomii” - prof. UWM, dr hab. Leszka P. Błaszkiewicza
Polecam absolutnie wszystkie, bo wszystkie moim zdaniem są warte przeczytania.
Spis treści:
Wstęp
Piotr W. Cholewa „Pochwała krótkiej formy” (wstęp literacki)
Mirosław Usidus „Science fiction w świecie post-industrialnym – to skomplikowane” (wstęp naukowy)
Debiutanci
Justyna Lech „Kobieta, która niosła ogród”
Dominik Szewczyk „Białe węzły”
Michał Pięta „Słodka Ananke”
Marcin Gawlik „Obiecaj”
Mateusz Gajda „Imitacja”
Znani Autorzy
Tadeusz Markowski „Analityk”
Michał Kubicz „Ogrody Chrystusa”
Michał Protasiuk „Doliny jej łez”
Magdalena Salik „Zero, nieskończoność, jeden”
Michał Cholewa „Zwycięstwo”
Wybór Redakcyjny
Michał Kłodawski „Atak Maniaque’a”
Grzegorz Rogaczewski „69/26/5 w postacie wpisane”
Felietony
Dr Agata Kołodziejczyk „W poszukiwaniu życia”
Prof. UWM, dr hab. Leszek P. Błaszkiewicz „SETI – wielka przygoda radioastronomii”
Witam! Jeżeli interesuje was: nowy trailer Rodu Smoka, Amazonowy Percy Jackson, nowe wydanie trylogii świętego Graala B. Cornwella, i ogólnie bieżące tematy dotyczące fantasy to zapraszam na mój nowy film. 5!
Hmm pierwsz czesc tej jego trylogi przeczytalem, byly moment bardzo fajne ale ogulnie troche zamula, jakby caly pierwszy tom byl tylko intro do trylogi.
@dsol17 mnie to dziwi, że jest jeszcze jakiekolwiek zaufanie do Netflixa, ile oni łącznie takich naprawdę solidnych produkcji zrobili własnym sumptem? Osobiście nic takiego nie kojarzę, przynajmniej z aktorami. Maks średniaki się im udaje wydać ale czuć, że produkcją zajmują się tam ludzie którzy nie mają doświadczenia.
Jak u dziewczyny lekko ponad rok temu Netfliska przeglądałem to dosyć szybko mi się wyrobiła zasada żeby unikać wszystkiego ze znaczkiem N no niestety ale ich produkcje są po prostu znacznie gorsze od tego do czego jestem przyzwyczajony.
3 stycznia 1892 roku - a więc dokładnie 132 lata temu - w Bloemfontein w Oranii (dzisiejsze terytorium RPA) przyszedł na świat J. R. R. Tolkien. Zgodnie z tradycją rozpowszechnioną przez członków Tolkien Society, fani Tolkiena na całym świecie upamiętniają w tym dniu urodziny autora, wznosząc toast "za Profesora" o godzinie 21:00 swojego czasu lokalnego
Poniżej list z 4 stycznia 1892 roku, w którym ojciec Tolkiena informuje swoją matkę o narodzinach synka:
Kochana Matko,
mam dla Ciebie w tym tygodniu dobre wiadomości. Zeszłej nocy (3 stycznia) Mabel obdarzyła mnie ślicznym synkiem. Poród był przedwczesny, lecz dziecko jest silne i czuje się dobrze, a Mabel przeszła to wspaniale. Dziecko jest (oczywiście) śliczne. Ma piękne uszy i rączki (bardzo długie palce), bardzo jasne włosy, "Tolkienowskie" oczy i zdecydowanie "Suffieldowskie" usta. Ogólnie wygląda zupełnie jak bardzo ładna wersja swojej ciotki Mabel Mitton. Kiedy sprowadziliśmy wczoraj doktora Stollreithera, powiedział, że to fałszywy alarm, i kazał położnej wrócić do domu jeszcze na dwa tygodnie, ale mylił się. Ponownie sprowadziłem go około ósmej, po czym został do 12:40, kiedy to napiliśmy się whisky za szczęście chłopca. Jego pierwszym imieniem będzie John na cześć jego dziadka, a w całości będzie się chyba nazywał John Ronald Reuel. Mab chce go nazwać Ronaldem, a ja chcę zachować Johna i Reuela...
(w tym dwa opowiadania do poczytania gratis i jedno do posłuchania)
Największa sprawa to antologia Wenus, z opowiadaniem "Przyciąganie Wenus". Fajna antologia w twardej okładce, dużo dobrych opowiadań sekcji literackiej KSF.
Kolejna rzecz, która się udała, to publikacja antologii Ekstrakty, zawierająca teksty do 300 znaków. Czekałem na jaj wydanie do lat, ale w końcu się udało. Jest tam mój tekst Ylm. Do ściągnięcia za darmo ze strony wydawnictwa Fantazmaty.
Opowiadanie "Spłacony dług" doczekało się wersji audio dostępnej na stronie bookradio . pl - kliknij "Podcasty" na czerwonej belce, a potem "Rubieże Rzeczywistości 2 czyta Reda Haddad" i tam jest "Spłacony dług" pod numerem 21. Lub poczytaj w papierowej antologii "Rubieże Rzeczywistości 2"
Udało się też zrobić plan powieści i napisać jakąś połowę pierwszej wersji tekstu.
Miałem też przyjemność wystąpić na konwencie Imladris w Krakowie, w dwóch punktach programu, wraz z członkami Sekcji KSF.
A jak już jesteśmy przy Sekcji Literackiej KSF - Paweł Majka, ojciec założyciel, dostał nagrodę im. Zajdla, za jej dzielne wieloletnie prowadzenie, no i mu się należało jak cholera. Brawo.
A ja prawie zostałem nominowany do Zajdla za opowiadanie "Jedyne skuteczne rozwiązanie" - wiem, że są osoby, które na nie głosowały, i serdeczni im dziękuje . Opowiadanie można przeczytać gratis w magazynie Biały Kruk, wydane specjalne 2022.
Podcast „Jak być (nie) mogło” autorstwa Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza.
„Jak być (nie) mogło” to podcast, w którym dr Jerzy Stachowicz i dr Agnieszka Haska opowiadają o literaturze fantastycznonaukowej przed 1939 rokiem; o tym jak przedwojenni autorzy i autorki wyobrażali sobie przyszłość Polski i świata, a także o tym, jakie poruszane przez nich problemy są aktualne do dziś.
Wydawnictwo MAG przygotowało następny dodruk. "Amerykańscy Bogowie" Neila Gaimana wracają na sklepowe półki 26 stycznia 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 596 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Opowieść o współczesnym świecie, o przemijaniu wartości, konflikcie pomiędzy tym co nowe a tradycjami, które powstawały przez wieki. Opowiada o pasji, miłości, nienawiści i śmierci, o codziennych problemach i rozterkach trapiących nas ludzi na początku nowego tysiąclecia.
Po trzech latach spędzonych w więzieniu Cień ma wyjść na wolność. Ale w miarę jak do końca odsiadki pozostają tygodnie, godziny, minuty, sekundy, czuje narastający niepokój. Na dwa dni przed zakończeniem wyroku, jego żona, Laura, ginie wypadku samochodowym w tajemniczych okolicznościach – wszystko wskazuje na zdradę małżeńską. Oszołomiony Cień powraca do domu, gdzie spotyka tajemniczego Pana Wednesday, twierdzącego, iż jest uchodźcą wojennym, byłym bogiem i królem Ameryki. Razem wyruszają oni w niesamowitą podróż przez Stany, rozwiązując zagadkę morderstw, które co zimę są dokonywane w małym amerykańskim miasteczku. Jednak podąża za nimi ktoś, z kim Cień musi zawrzeć pokój...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
„Do sprzedaży trafił właśnie styczniowy numer "Nowej Fantastyki" - jego okładkę zdobi grafika z powieści "Królestwo kości" Jamesa Rollinsa. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was na sezon świąteczny i początek nowego roku.
W dziale publicystyki czeka pierwsza część artykułu o myśleniu magicznym, które wciąż trzyma się mocno, mimo galopującego postępu technologicznego. Przybliżymy również sylwetkę Kira Bułyczowa - autora, w którego twórczości odbijała się rzeczywistość epoki sowieckiej. Proponujemy również wywiad z Mattem Ruffem, znakomitym, nieszablonowym pisarzem, którego twórczość jest za słabo znana w Polsce, a także wybór tytułów z gatunku young adult, które mogą być dobrym początkiem znajomości z tego typu literaturą. W lamusie zaś stoi niezwykła broń, która rozpalała wyobraźnię naszych przodków.
W dziale opowiadań nagorętszym nazwiskiem jest w tym miesiącu Lavie Tidhar, a oprócz niego mamy również teksty m.in. Miki Modrzyńskiej oraz Przemysława Gula (znanego z opowiadania "Lekcja samotności" wyróżnionego w konkursie wiedźmińskim NF).
Ale to nadal nie wszystko, bo są jeszcze felietony (Orbitowski, Kosik, Klęczar i Vargas), nowe przygody Lila i Puta oraz recenzje książek i komiksów.
"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach, empikach i w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka, przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najlepszą metodą zakupu jest roczna prenumerata - gorąco zachęcamy do niej i kusimy dołączanym prezentem książkowym z nowej promocji. Przy okazji przypominamy, że w związku z likwidacją księgarni internetowej Inverso, obsługę naszej prenumeraty przejęła Gildia.pl. Linki do miejsc, w których możecie zaopatrzyć się w nasz miesięcznik w wersji papierowej i w formatach cyfrowych i audio znajdziecie tradycyjnie w komentarzu poniżej.
Jeśli Ci się spodoba, rozważ, proszę, chociażby kupienie elektronicznej wersji. W obecnych czasach każda forma wsparcia się liczy, tym bardziej, że to jedyny miesięcznik z opowiadaniami fantastycznymi, który jeszcze się ukazuje na polskim rynku.
Nie jestem powiązany z czasopismem w żaden sposób oprócz tego, że czytam od paru lat.
Więc nikt nie żebra - jedynie zachęcam do czytania i kupowania, ot tak, z obawy, że pismo upadnie.
Sprawa Komudy została zbyt rozdmuchana przez jedną osobę, którą zresztą potem zaprosili do współpracy. Słabe posunięcie, jednakże moim zdaniem nie powinno przekreślać dotychczasowego dorobku. Każdy popełnia błędy.