#biegkreta

3
32

#zbuta


Bieg Kreta 148 km


Wrzucam tutaj mocno uszczuploną wersje tekstu o biegu. W poniedziałek poszedłem normalnie do pracy, początkowe kroki były w stylu pingwina ale szybko się rozgrzewały i przechodziły do normalnego kroku. Bieg planowałem ukończyć w 30 godzin, finalnie na metę dotarłem chwile po północy, więc po ponad 27 godzinach.


Po kilku miesiącach przygotowań wsiadam w Sobótce do autobusu wywożącego nas do Kletna. Razem ze znajomymi jedziemy na start przy Jaskini Niedźwiedziej. Wysypujemy się z autobusu jak chipsy ze źle otworzonej paczki. Zadanie jest proste wrócić do Sobótki… biegiem. Najlepsza możliwa motywacja.

21:00 start. Sznur czołówek rusza w noc. Po kilku minutach czuję dziwne człapanie… zapomniałem zawiązać butów. Pierwszy nieplanowany pit stop zaliczony.

Im wyżej, tym więcej śniegu i lodu. Śnieżnik okazuje się łaskawy pogodowo, ale zbieg szybko zamienia się w amatorskie mistrzostwa saneczkarskie. Ludzie zjeżdżają na plecach, ktoś obok mnie odpala tryb jamajskiego bobsleja i kończy bieg(prawdopodobnie złamana ręka). Zakładam raczki i lecę dalej, momentami przedzierając się bokiem szlaku jak kozica górska. Pierwsza gleba też musi być, szybkie spotkanie z lodem i gwiazdami, czołówka ląduje w krzakach, ale sprzęt wraca na głowę i bieg trwa dalej.

Góry Bialskie mijają spokojnie aż podejrzanie spokojnie. Długie dość płaskie odcinki nudzą mnie i meczą psychicznie.  Na 30. kilometrze w Starym Gierałtowie czeka support, czyli moja mobilna stołówka. Ciepła zupa smakuje jak z knajpy z gwiazdką Michelin. Krótki postój maksymalnie 10 minut, bo każdy wie, że łatwo zamieszkać na punkcie.

Dalej Góry Złote, noc, ruiny Karpienia i długi zbieg do Lądka-Zdroju. Bruk brutalnie przypomina, że nie został wymyślony dla ultrasa. Kuracjusze śpią, ja klepię kilometry wzdłuż Białej Lądeckiej.

W Radochowie znów support i ostrzeżenie: ludzie błądzą. Ruszam i faktycznie przejmuje jednego zagubionego ultrasa. Dalej trasa to krzaki, skały, dzikie odcinki i szczyt Ptasznik kąsający łydki. Nad ranem pojawiają się sarny, lis i odgłosy przejeżdżających daleko aut.

Góry Bardzkie witają wschodem słońca. Chwilę później człapiąc przez Bardo słyszę brawa — kibicuje mi Patrycja Bereznowska (Mistrzyni świata w biegu na 48h z wynikiem 413,396 km). Człowiek ledwo maszeruje, a mistrzyni świata wierzy we mnie bardziej niż ja sam.

Połowa dystansu. Meta przestaje być abstrakcją.

Góry Sowie zaczynają już boleć. Fasolka od supportu wchodzi idealnie, choć przez moment zostaję też… pomylony z parkingowym przez jaskrawą bluzę i niemcy próbują mi zapłacić za postój pod srebrnogórską twierdzą. Ultra ma tez swoje wesołe oblicza.

Około 90 km żołądek wypowiada współpracę, dopiero po ciepłym rosole 15 kilometrów dalej przechodzi mi ochota na rzyganie w krzakach. Wchodzi tryb „człapaj, człapaj”. Kalenica, Zygmuntówka, Jugowska, Wielka Sowa wszystko już bardziej siłą charakteru niż nóg.

Na Przełęczy Walimskiej w końcu widać Ślężę. Wszyscy mówią: „już tylko z górki”. Z daleka śmierdzi to klasycznym górskim kłamstwem.

W okolicach 115 km moja chęć do biegania oficjalnie składa wypowiedzenie. Zostaje marsz, walka z zimnem i głową. Rogatki kolejowe zatrzymują mnie na dobre, siedzę i hipnotyzuję się migającymi światłami jak zmęczona ćma.

Po zmroku wjeżdża ciepłe jedzenie, dodatkowe warstwy ubrań i ostatni atak na Ślężę. Jest zimno, ciężko i bardzo długo. Na szczyt wdrapujemy się wolniej niż rodziny z wózkami w niedzielne popołudnie.

Zbieg to już ostrożna operacja saperska by nie wysadziło kolan w powietrze. W końcu asfalt w Sobótce. Meta już blisko. Trasę blokują mi barierki rozstawione na jutrzejsze zawody kolarskie. Początkowo chcę je forsować górą ale ktoś krzyczy, że obok jest otwarta bramka. Truchtam ostatnie metry i wchodzę na dziedziniec Winnicy Celtica.

Medal ląduje na szyi, a mózg jeszcze nie wierzy, że to koniec. Stoję jak zdezorientowany turysta wysadzony na złym przystanku i wpatruje się kilka minut w swoje buty.


Ultra — nigdy więcej.
Do następnego startu .


#bieganie #biegigorskie #biegiultra #biegkreta

f96bd297-3726-474a-8f33-ad35309e8686

@Z_buta_za_horyzont nadal jest to coś niesamowicie niepojętego dla mnie, że można tyle kilometrów pokonać pieszo. I to ze zmianami wysokości. Sztos, szacunek!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z pamiętnika ultrasa.

Poranek.

W nocy dotarłem na metę Biegu Kreta 148km od godziny 8:30 jestem już na nogach. Stan nóg bardzo dobry, styl chodzenia typu pingwin określam na 2/10 czyli jak po solidnym półmaratonie górskim. Nogi wyjątkowo szybko się regenerują. Spałem zaledwie 6 godzin i pierwszy raz po ultra nie budziłem się w nocy z powodu skurczy. Zrobiłem już 300 kroków, najgorzej wykonywać te pierwsze potem nie widać trudności w przemieszczaniu się. Usunąłem olbrzymi pęcherz, na ogół same pękają już w trakcie aktywności, ten był jakiś wyjątkowy. Mam lekki ból pośladka po glebie, lekko bolą plecy zapewne od plecaka. Będę musiał jeszcze odespać z 2-3 godziny i zaplanować spacer na kilka kilometrów żeby nogi się nie zastały. O samym biegu napiszę w tygodniu bo muszę to wszystko pozbierać w logiczny sens.


#zbuta #bieganie #biegigorskie #biegiultra #biegkreta

071f60b9-1241-4407-9195-4d04c066272c

Zaloguj się aby komentować

Ostatnie godziny trasy Hardcore. Ukończy 7/10 osób - mniej jak w zeszłym roku. Warunki pogodowe mieli najlepsze jakie o tej porze roku można mieć, jednak statystyka gorsza jak rok temu gdzeie tyko jedna osoba nie skończyła. Ale na takiej trasie jak to śpiewała Anita Lipnicka: Wszystko się może zdarzyć


Na trasie 148km zostało wiecej ludzi, mają jeszcze 7h by zamknąć trasę


#biegiultra #biegigorskie #biegkreta

788153c9-266d-4cac-8aa8-b5c45cdb2546
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk Ale na takiej trasie jak to śpiewała Anita Lipnicka: Wszystko się może zdarzyć

To prawda o ile krótsze biegi w miarę można zaplanować to tu jest zbyt wiele niewiadomych i możliwości, które mogą się się posypać.

Na zbiegu ze Śnieżnika było takie lodowisko, że jeden uczestnik zaliczył wywrotkę i zjechał dobre kilka metrów i przywalił w drzewo, od razu dzwonił do organizatora, że rezygnuje .

Zaloguj się aby komentować

Nasz kolega @Z_buta_za_horyzont (z tego co mi się wydaje) juz przechodzi przez Masyw Ślęży i będzie na mecie pewnie między 23:30 a północą.


Peleton będzie dziś na mecie właśnie między 22 a 4 rano jakoś. Ostatni zawodnicy trasy Hardcore pewnie będą jakoś 7-8 nad ranem.


#biegkreta #biegiultra

07f9ee77-21af-4439-b191-e20f0fa4e65d
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To teraz trochę o paniach. Najpierw Magda "Crocsy" Sznigir która pokazała najbardziej chyba taktyczne podejście do trasy. Nie spaliła się na początku, zaczynała jako jedna z ostatnich, by potem skończyć pewnie na trzecim miejscu. Rekordu pań nie poprawiła, ale tak jak już pisałem, ów jest bardzo mocny.


Teraz zaś w trasie 148km Lidia Moskała rekord poprawiła. No chyba że ostatni kilometr zrobi w pół godziny


#biegigorskie #biegiultra #biegkreta

81d32cd8-8899-4813-8938-5e8c95e7ba52
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zawsze jak widzę taki szlaczek mam w głowie piosenkę

Jadą, jadą misie, lala lalala, cieszą im się pysie, lala lalala,


To silniejsze ode mnie.


Rekordu na krótkiej trasie raczej nie będzie w kategorii panów, tak samo jak w hardcorze w kategorii pań. Acz trzeba dodać, że rekord pań na trasie hardcore był wyjątkowo mocny - ledwo 1:30h gorszy niż rekord panów (przynajmniej jeszcze 5h temu).


#bieganie #biegkreta #biegiultra

952f6fa0-ac6e-4335-a165-932c30f60dab
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zostało 4km, więc rekord zostanie poprawiony o parę godzin. Ale co zaskakujące nie jest to zawodnik co prowadził 90% trasy - on zrobił DNF na 50km przed metą.


Dzień dobry wszystkim, ale nie @Z_buta_za_horyzont - bo on sie nie kładł


#dziendobry #biegiultra #biegkreta

f27b7693-4e71-4a24-804b-0b28d8707d25
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I ruszyli. Tam na początku kropki będą zawieszone, tam jest wąska dolina, skały i podobne - słaby zasięg GSM, więc urządzenia nie mają jak pozycję wysyłać


Jak kiedyś tam będziecie polecam Jaskinie Niedzwiedzią


#biegiultra #biegkreta

47c63fbd-27fd-47bf-82b4-9deb4aadf2f2
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Godzina do startu @Z_buta_za_horyzont i 104 innych śmiałków (bo zaledwie czterech zapisanych nie przyjechało na start).


A w Hardcorze lider utrzymuje swoje 3.5km przewagi i wygląda że na mecie będzie jutro skoro świt.


#bieganie #biegkreta #biegiultra

576d65d4-8ddb-4084-b73a-35a2b5bddc6e
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować