Z pamiętnika ultrasa.

Poranek.

W nocy dotarłem na metę Biegu Kreta 148km od godziny 8:30 jestem już na nogach. Stan nóg bardzo dobry, styl chodzenia typu pingwin określam na 2/10 czyli jak po solidnym półmaratonie górskim. Nogi wyjątkowo szybko się regenerują. Spałem zaledwie 6 godzin i pierwszy raz po ultra nie budziłem się w nocy z powodu skurczy. Zrobiłem już 300 kroków, najgorzej wykonywać te pierwsze potem nie widać trudności w przemieszczaniu się. Usunąłem olbrzymi pęcherz, na ogół same pękają już w trakcie aktywności, ten był jakiś wyjątkowy. Mam lekki ból pośladka po glebie, lekko bolą plecy zapewne od plecaka. Będę musiał jeszcze odespać z 2-3 godziny i zaplanować spacer na kilka kilometrów żeby nogi się nie zastały. O samym biegu napiszę w tygodniu bo muszę to wszystko pozbierać w logiczny sens.


#zbuta #bieganie #biegigorskie #biegiultra #biegkreta

071f60b9-1241-4407-9195-4d04c066272c

Komentarze (15)

Zaloguj się aby komentować