36 145,58 + 8,61 = 36 154,19
Poranne bieganko 4x6 min tempem HM, pierwszy raz na długi rękaw w tym sezonie.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

36 145,58 + 8,61 = 36 154,19
Poranne bieganko 4x6 min tempem HM, pierwszy raz na długi rękaw w tym sezonie.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
36 133,49 + 12,09 = 36 145,58
Godzina spokojnego tuptania
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
36 114,17 + 13,02 + 6,30 = 36 133,49
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
36 105,57 + 8,60 = 36 114,17
Byłoby 5 minut więcej, gdyby nie trzeba było do kibla.
Zimno ogólnie, jutro rano trzeba na długi rękaw się wybrać bo jeszcze mniej ma być.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
36 099,56 + 6,01 = 36 105,57
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
36 091,56 + 8,00 = 36 099,56
Brak czasu
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
36 083,56 + 8,00 = 36 091,56
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
35 984,39 + 7,02 + 8,42 + 4,44 + 2,34 + 21,37 + 2,07 + 7,30 + 7,69 + 12,73 + 4,42 + 21,37 = 36 083,56
Trochę czasu minęło - cóż poradzić, lenistwo mnie opanowało nie tylko w temacie biegania ale i dokumentowania człapanda xD
Najpierw - po urodzinowym papatonie - parę dni grzecznego i krótkiego tuptania coby jakoś się wyluzować przed moim najważniejszym punktem biegowym każdego roku - Cracovia Półmaratonem. Żeby nie było - jak zwykle przesadziłem i przegrzałem, do tego zawaliłem organizacyjnie... i kij z tym, bo po prostu uwielbiam ten bieg i nie zamierzam go nigdy odpuścić :heart_eyes:
A co zawaliłem? Oczywiście zbyt późno się zebrałem na bieg - trochę na wytłumaczenie mam, że mnie przytrzymał kibelek xD - ale skutek był taki, że na moje stałe miejsce parkingowe, 2 kilometry od miejsca startu, dotarłem na kwadrans przed początkiem biegu :zany_face: Żeby było weselej, zepsułem coś z paskiem na numer startowy i musiałem ten numer w locie jakoś przywiązywać w dziwny sposób - co poskutkowało niemalże zawałem serca nieco później, ale o tym za chwilę.
No więc bieg zacząłem od dwukilometrowego sprintu na linię startu, na którą dotarłem niecałą minutę przed wystrzałem - normalnie idealna rozgrzewka. Zdążyłem tylko otworzyć żel i go wsysnąć. Dobrze, że bieg uliczny i były po drodze standardowe kosze na śmieci, bym pewnie musiał to lepiące się opakowanie trzymać do pierwszego punktu nawodnienia... Ustawiłem się tuż przy balonikach na 1:30 mimo, że zdecydowanie nie miałem formy na takie szaleństwo - nikt mi nie zabroni pomarzyć xD
Oczywiście ruszyliśmy z kopyta, oczywiście było ostro, oczywiście było fajnie. Szału na checkpointach nie było - 5 km 21:55, 10 km 44:45. Nawet dość długo się trzymałem w zasięgu baloników - dopiero na 9. kilometrze mi konkretniej odjechali, w okolicach Błoń. Aha, miało być o zawale... Wbiegłszy na Most Dębnicki spojrzałem w dół... i w miejscu stanąłem. ZGUBIŁEM NUMER STARTOWY! Parę sekund stania i obracania się z zagubionym wzrokiem, po czym krew dopłynęła do mózgu TY DEBILU, NUMER WJECHAŁ CI POD SASZETKĘ xD no i ruszyłem dalej :sweat_smile: O dziwo nawet nie straciłem jakoś pary, ot kilka sekund w plecy...
Tuż przed metą wyprzedziły mnie baloniki na 1:35 - to był moment kiedy jak zwykle mogłem sobie powiedzieć "a mogłeś się ustawić z nimi, grzecznie biec i złamać 1:35". No ale ja stary ale głupi i nie zamierzam startować z balonikami 1:35 - jak będzie mi dane coś złamać to złamię :face_holding_back_tears:
Im bliżej mety, tym... w sumie nie takie strasznie słabsze tempo - pierwsza piątka pokonana w tempie 4:23, dycha 4:34, 15 km 4:41, 20 km 4:43, a na ostatnim kilometrze dałem w gwizdek i finalnie wyszło 4:34. Natomiast to co się działo z kilometrami to inna sprawa... Nie wiem czy to ja źle skalibrowałem micoacha do butów czy ktoś coś spitolił z pomiarem, ale im bliżej mety tym większy rozjazd miałem na plus - finalnie wbiegając do Areny zastopowałem zegarek na #2137 bo uznałem że coś jest nie tak. Ale patrząc po kilometrażach znajomych chyba nie ja jeden miałem dziwnie wysokie odczyty na tym półmaratonie... Aż mi Garmin zaproponował zaakceptowanie nowego rekordu w połówce, na co się oczywiście nie zgodziłem bo rekordy robi się z oficjalnymi wynikami. Co więcej, coś dziwnego stało się też z czasem - według pomiaru mam 1
Cała nadzieja w tym, że za rok, gdy podczas CP będą się jednocześnie odbywały Mistrzostwa Polski w Półmaratonie, ktoś zadba o to by nie było żadnych dziwnych jaj z dystansem i czasem - pal sześć jak takie cieniasy jak ja sobie lecą złamać lamerski wynik, a co innego gdy będzie to elita polskich biegaczy. Swoją drogą, to trochę kicha będzie jak te Mistrzostwa Polski za rok wygra jakiś wyrobnik-Kenijczyk xD
Po Półmaratonie szybko zjadłem makaron z mięskiem (jak zwykle smaczny) i koślawo podreptałem do auta, bo dochodziło już południe a ja o 14:00 miałem się w garniturku stawić na chrzcinach najmłodszego syna kuzynki
Co mogę powiedzieć? AŁA. Pobiegłem w swoich tradycyjnych startówkach, Adizero Boston 11 - amortyzacja w nich jest niewielka, a wcześniej biegałem w supermięciusich chińczykach z Temu... i szok dla organizmu był chyba zbyt wielki, przez resztę dnia (i w sumie dwa dni po) konkretnie mnie bolały podeszwy stóp, dupsko i uda :face_with_rolling_eyes: Cóż, jak się jest głupim to się cierpi, koniec tematu.
No i jak o cierpieniu mowa - jak widać, kolejne dwa dni to nawet poniżej 10 km były. Potem wpadł mały minipapatonik czeski, potem była zawalanka z totalnym zaspaniem i bardzo późnym biegiem i ledwo 4 km żeby kupić obwarzanka. No i dzisiaj w końcu poszedłem uczciwie spać już o północy i wstałem uczciwie o 4:30 i uczciwie wybiegłem o 4:59, zaliczywszy papatonik
Aha, jeszcze jedno: ktoś w biurze zawodów zachachmęcił mój ulubiony numer (i wiele innych atrakcyjnych) a jeszcze do tego o tym zapomniał, skutek taki że nikt nie pobiegł po papiesku :white_frowning_face:
Aha nr 2: w końcu zaczyna być chłodnawo, przedwczoraj +2, dzisiaj +3 i wilgoć... Przedwczoraj totalnie mi przemarzły dłonie, dzisiaj już leciałem w rękawiczkach
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
35 949,84 + 11,41 + 12,13 + 11,01 = 35 984,39
Dzień dobry,
Pora zaraportować do dzienniczka ostatnie przeboje.
wtorek - luźne wybieganie ok 1h,
środa - powtórka z zeszłego tygodnia - 4x1.5km/5' przerwy, odcinki w tempie ok 5km I teraz weszło ladnie, chociaż niezbyt równo, odpowiedni 3.51, 3.40, 3.46,3.48. był jeszcze zapas więc będę bodzcowal mocniej w przyszłości
dzisiaj 3km rozgrzewki, 5x200m/200m, potem 3km truchtu i ponownie 6x200m/200m. Przerwy takie pół na pół z truchtem, bo odcinki były żwawe - między 3.02 a 3.15.
Zdrowie już dopisuje, dodalem 2 treningi uzupełniające w tygodniu, żeby skupić się na najsłabszych punktach i zobaczymy jak się to ułoży
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
35 931,83 + 18,01 = 35 949,84
90’ biegu spokojnego o poranku. Lomg run w tym tygodniu załatwiony. 😃
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
35 927,46 + 4,37 = 35 931,83
Mial być dzisiaj long ale zadzwonili z przedszkola że dziecko trzeba odebrać bo roznosi zarazę
Życie życie jest nobelon
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Niektórzy uważają że nie powinno się ćwiczyć po przespanych trzech godzinach i po donacji krwi.
Ja uważam że można ale podczas biegu jest jakieś po⁎⁎⁎⁎ne tętno bo na tym polega odpowiedzialność. A tak serio to pewnie było to głupie ale lajtowo mi się bieglo a nowe leginsy mi jebły w kroku może jednak nosze xl xd
#bieganie #krwiodawstwo #zalesie
PS. Potrzebowałem dla głowy

Zaloguj się aby komentować
35 922,43 + 5,03 = 35 927,46
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
35 915,18 + 7,25 = 35 922,43
Bark strzelił to i dłuższa przerwa od dźwigania ;(. Na szczęście można biegać 🏃♂️.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
35 907,63 + 7,55 = 35 915,18
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
35 899,83 + 7,80 = 35 907,63
Dzisiaj wg polecajki od Garmina. 8x5:30 + rozgrzewka i studzenie
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
35 890,65 + 9,18 = 35 899,83
Pogoda rano dobra, potem gorzej, zatem dodatkowy motywator był.
8x3 min tempem 15K, weszło spoko. Teraz to gdzieś około 4:40/k, ciekawe jak blisko samej czwórki uda mi się zejść, jeśli będę poprawiał czas na 5K.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

@BoguslawLecina szczerze to obecnie pod nic specyficznego - po prostu jadę Norwegian Singles Method i co ~4 tygodnie mam zamiar sprawdzać swoje możliwości na lokalnej piątce. Ogólnie wklepałem swój PB w stronkę https://threshold.works/ , zaznaczyłem 6 dni biegania w tygodniu, 6 godzin, kiedy rest, kiedy long i lecę :)
Najbliższy teoretyczny dłuższy wyścig to połówka w marcu, ale jeszcze się nie zdecydowałem.
Zaloguj się aby komentować
35 883,11 + 7,54 = 35 890,65
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
35 866,64 + 16,47 = 35 883,11
Dzień doberek.
Poranne, trochę mocniejsze tuptańsko odbyte. Było pałowanie się z wiatrem.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
35 855,34 + 11,30 = 35 866,64
Godzinka biegu nabrzeżem i wybrzeżem Haugesund- już po ciemku.
Uczciwa robota ze względu na wznios- kurde pagórkowata ta mieścina- oraz na walkę z wiatrem (z 50-60 km/h a na cyplu nad morzem to i była ze stówa- aż mnie spychało).
Na ścieżce przez pastwiska trochę mnie przestraszyły oczy wielu jeszcze moderatorów. Zaraza.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować