#bhpfailure
Zaloguj się aby komentować
Safety First
#bhp #bhpfailure #praca #heheszki #humorobrazkowy #fabryka

Zaloguj się aby komentować
Zboczenie zawodowe odzywa się i w wolny dzień. Mam co prawda wyjebongo, bo nikt mi za ogarnięcie tych panów nie płaci ale... Jeśli razi was chamskie nieprzestrzeganie zasad i przepisów #bhp to takie zdjęcie i anonimowy mail do okręgowego inspektorat pracy wystarczające są, żeby PIP podjął sprawę.
Jeśli podacie swoje dane osobowe, to otrzymacie też informacje o krokach, jakie podjęte zostały, ewentualnej karze i innych kwestiach postępowania o ile nie łamią #rodo albo kwestii finansowych.
#bhpfailure

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Na budowie nie ma lekko...
#budownictwo #bhpfailure #alkoholizm

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#bhpfailure #wypadek
Piłeś? Idź do spania

Zaloguj się aby komentować
Al Bundy przypomina o BHP!
#bhpfailure #heheszki #gimbynieznajo

Zaloguj się aby komentować
#elektryka #bhpfailure
@myoniwy Popsułeś kiedyś stacje elektroenergetyczną?
@American_Psycho Nie, na razie najpoważniejsze co zrobiłem to spowodowałem ewakuację całego zakładu produkcyjnego.
Bo rozebrałem ROPa który miał być wyłączony ale ochrona wyłączyła tylko czujki dymu.
A filmik widziałem już jakiś czas temu.
@American_Psycho Aż przypomniał mi się wpis Verructa na #chemiczneopowiesci
Dziś będzie długo, nudnie i technicznie.
Sercem instalacji był turbozespół, potocznie zwanym – maszyną. Zaś operatorem tego ustrojstwa, czyli maszynistą, był Rychu. Sama maszyna, jako taka, była dość skomplikowana. Szczególnie jeśli chodzi o turbinę parowa. Pomimo jednak dużego stopnia komplikacji jej obsługa była banalnie prosta i gdyby małpy potrafiły czytać instrukcje, to po kilku dniach mogłyby zostać maszynistkami.
Na czym polegała komplikacja? Było wiele „trudności”. Ot, weźmy na ten przykład uszczelnienie walu po stronie niskociśnieniowej. Turbin parowych było (jest) wiele typów. Ta nasza była turbiną kondensacyjną. Krótko mówiąc: po stronie niskociśnieniowej panowała jeszcze dość wysoka temperatura i niemalże próżnia. Problemem wiec było odizolowanie „świata” zewnętrznego (czyli zimnego powietrza) od tej próżni panującej na końcowych łopatach turbiny. Jak ten problem rozwiązano? Zastosowano tzw. zamkniecie labiryntowe (pic. rel. - to te jakby rowki). Działa to tak, ze na jeden z końców tego zamknięcia puszcza się gaz zaporowy. Czasami jest to gaz obojętny (np. azot), czasami powietrze sprężone a czasami zwykłą wodę, bo tego typu uszczelnienia stosuje się na większości „większych” maszyn. W naszym przypadku była to para. Dlaczego akurat para? Bo nawet jeśli się trochę tej pary przedostało do komory turbiny, to ciągle była to… gorąca para.
A co by się stało, gdyby przedostało się zimne powietrze zamiast pary? Tego nikt nie wiedział i nikomu nawet przez myśl to nie przeszło, żeby to przetestować.
Teraz jak wyglądało zatrzymanie maszyny (mówimy tu o normalnym wyłączeniu a nie awaryjnym). Cały turbozespół składał się z kilku części.
1. Turbina parowa. Obroty podczas typowego obciążenia instalacji – ok. 5500. Moc ok. 4 MW.
2. Sprężarka powietrza. Wydajność przy tych obrotach turbiny ok. 80 tys. m3. Ciśnienie na wyjściu 0.5 MPa.
3. Turbina ekspansyjna. Odzyskiwała energie z rozprężania gazu po absorbcji dwutlenku azotu. Odzysk energii c.a. 1 MW.
4. Przekładnia 1:5.
5. Sprężarka gazów nitrozowych. Obroty, jak nie trudno policzyć: 33 tys. Wyło to okrutnie.
Ręcznie maszyny zatrzymać się nie dało. Musiał przyjść impuls z zewnątrz (z systemu) na zawór szybkozamykający pary, który się zamykał i… to tyle. Jeszcze jedna, istotna tutaj, rzecz – cały turbozespół stał na własnym fundamencie, żeby nie przenosić wibracji na hale i sterownie.
Zadanie maszynisty, to stać jak kolek pod turbiną, gdzie był cały osprzęt. Dalej – obserwacja obrotomierza i odczekanie aż obroty spadną do poziomu ok. 1500 i obserwowanie, czy włączyła się pompa olejowa, która miała za zadanie przejąć smarowanie od pomy olejowej napędzanej od walu turbiny. Oprócz tego ciągła obserwacja temperatury oleju i ew. korygowanie jej na chłodnicy. W międzyczasie, jak się komuś chciało, mógł odciąć parę ręcznym zaworem (tak dla bezpieczeństwa). Przy spadku obrotów poniżej 100 można było w końcu „odciąć” kondensator, spuścić z niego „próżnię” i wyłączyć pompę kondensatu. Cały wybieg maszyny (czyli spadek obrotów do 0) trwał ok 15-20 min. Tak wiec przez tych paręnaście minut maszynista trwać musiał na dole, pod turbina. Dopiero na sam koniec szedł na górę i włączał obracarkę (o której kiedyś tez napisze…).
Nudy za nami, bo wracamy do pracy.
Przychodzę na nockę i dowiaduje się, ze nad ranem ok. 4 mamy zatrzymać instalacje i przygotować wszystko na godz. 7 do krótkiego postoju remontowego. Później zmiana dzienna miała rozpocząć uruchamianie tak, żeby zmiana popołudniowa dokończyła dzieła. Do kolejnej naszej nocki miało już wszystko hulać. Jak się później okazało, cały misterny plan w… wiecie w co. Ale dzięki temu będzie kolejny wpis i kolejna premia.
4 rano. I znów środek zimy, - 15 za oknem (tak, były kiedyś takie temperatury w zimę). Wszyscy porozstawiali się tam, gdzie być powinni. Zostałem sam na sterowni i czekam aż się amoniak odparuje i zadziała blokada technologiczna, która sama wszystko zatrzyma. W międzyczasie zabezpieczam swoje zdrowie. Wyłączam drukarkę (igłówkę), która drukowała każda zmianę na instalacji i każdy „ruch” sterowniczego. Przy normalnym wyłączeniu było tego kilka tysięcy linijek, wiec… wiecie, rozumiecie. Oprócz tego podkładam kawałek papierka pod brzęczyk mechaniczny, bo nikt, nigdy nie nadążyłby go kasować. Poza tym, tak, wiem k---a, ze cos jest nie tak albo w pozycji alarmu, bo sam te instalacje właśnie wyłączyłem.
Zaloguj się aby komentować
O gurwa, ale skislem xDddd
Kupilem tarcze do ciecia drewna do szlifierki katowej. W aukcji napisane, ze gituwa do flexa, ale nie spojrzalem na zdjecia produktu i przyszla. Otwieram, a tam na tarczy napisane “nie uzywac do recznych szlifierek katowych”.
No to napisalem do sprzedawcy i skislem przeokrutnie. Polska szkola bhp xDdd
@jarezz lubi to
#bhpfailure #allegro

@bartek555 już ci pocisneli, doradzili, a jeszcze takiego linka nikt nie wrzucił. Można listkami ściernymi, ale to jest tarcza do zbierania większych ilości materiału. Wybierz sobie kształt i viola. Soft start w szlifierce ułatwia sprawę bo jest trochę masy do rozpędzenia, regulacja obrotów też.
Zaloguj się aby komentować
Święta, święta i po świętach. Jutro rano w samochód do #pracbaza i chłopaków trzeba wziąć na świeczkę.
Ciekawe ilu będzie miało niewydolność płuc ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#bhpfailure
Zaloguj się aby komentować
Szczególnie polecam od 36:30, ale całe ciekawe
#bhpfailure #pracbaza #hejtoswieta #ciekawostki
@Felonious_Gru Dobry był komentarz do tego na twiterze, coś w stylu:
To nam każą pić z papierowych słomek a oni sobie benzopiren z opon wytapiają xD
@entropy_ Te przetwarzanie opon co jest na poczatki to piroliza opon. Jest to jedna z najbardziej ekologicznych sposobów przetwarzania starych opon. Mamy w Polsce zakłady które to robią, ale oczywiście przy znacznie większym standardzie BHP i przepz zdecydowanie nowoczniejsze maszyny
@Felonious_Gru Byłem się z ziomkiem karnąć tirem po węgiel drzewny i jak zobaczyłem tych ludzi co to wypalają to kominiarz może się schować. Ba wieźliśmy ten węgiel do sortowni te wariaty jeszcze czarniejsze
edit
A i bimberkiem uraczyli

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
chłop został postrzelony na budowie przez nieogarniętego współpracownika
2 cale gwóźdź
#pracbaza #bhp #bhpfailure #zajebanezreddita



Zaloguj się aby komentować
Jak pisałem wcześniej, podcast był nagrywany. Dzisiaj odcinek ze mną został wrzucony do sieci.
https://youtu.be/ZMi7kHGGum4?si=6SyZdJKnx9CcFY18
Wiem, że głos mam zjebany. Z drugiej strony ponoć każdy nie lubi słyszeć własnego głosu z nagrania.
Kumpel mówi, że nie jest źle i można się do⁎⁎⁎ać do częstego powtarzania "że tak powiem".
Ciekawy jestem komentarzy.
#podkasty #podcast dla zasięgu dwa tagi Jeszce #wtgjarezza i #bhpfailure
@jarezz Głos jak głos, w sumie lepiej było Ciebie słychać niż prowadzącego
"szatanie odejdź"
Sformułowania "że tak powiem" ja też często używam, ale mi to w niczym nie przeszkadza. U Ciebie często na start dało się zauważyć "wiesz co", ale i to nie drażni, po prostu taki wstęp
Co do samego tematu to bardzo ciekawa praca.
Tego "wiesz co" też na nieświadome używałem ale to akurat zauważyłem kiedy słuchałem wczoraj zmontowane go nagrania.
Temat ciekawy, branża też. Do tego jako plusy masz spoko dochody i kawałek świata można zobaczyć jeżdżąc na projekt. Mam znajomych, którzy pracowali od Texasu, przez UE, Kazachstan, Maroko, Taiwan po Japonię I Australię.
Zaloguj się aby komentować
No to obiecana wideo relacja zrobiona #drony (jednym) na appce rekomendowanej przez #dji na #android
Dzisiaj byłem pierwszy raz na tej budowie. W sensie pierwszy raz w pracy, bo byłem już kiedyś przegadać sprawę z kierbudem.
Co zobaczycie? Pogłębianie toru wodnego na rzece Elbląg i rozładunek urobku na budowlanej Wyspie Estyjskiej, która powstaje jako przyszły obszar przyrodniczy. Z tego co mówił mi kapitan pchacza, to w Polsce projekty hydroinżynieryjne wymagają oddanie do natury 1:1 co się zabrało. Może ktoś, kto zna się lepiej na #prawo ochrony środowiska może się wypowiedzieć?
Ciekawostka co do rz. Elbląg. Sama rzeka wypływa z j. Druzno (cześć szlaku Kanału Elbląskiego) i płynie wolnym nurtem przez Żuławy Elbląskie. W górnym biegu, przed wpadniecie do Druzna, rzeka nazywa się Dzierzgoń i jest chroniona, że względu na to, że ma charakter rzeki górskiej.
Co do #pracbaza to dzisiaj widziałem sporo #bhpfailure ale o tym może w oddzielnym wpisie. Wspomnę tylko, że najgorsze dla mnie było wejście do zbiornika pontonu bez jakiegokolwiek PTW, brak sprawdzenia atmosfery wewnątrz (był zalany wodą, którą wypompować musieli ale mimo wszystko chociaż bym sprawdził), brak szelek na gościu, który tam wlazł, brak połączenia szelek ze sprzętem ratowniczym, w sumie żadnego rescue kit'a nie było na to zadanie na miejscu. O słabym PPE już nie chce mi się rozpisywać.
Polatałem swoim Air 3. Pułap niski bo 25-30m AGL. W sumie AWL. Appki od prognozy pogody dla droniarzy pokazywała 5m/s na 10m i gusty do 11 ale coś chyba nie mogła mnie zlokalizować na wodzie bo miotało mi dronem jak szatan.
Filmik zmontowany w LightCut na telefonie bo łatwy i szybki w obsłudze. Komentarze co do filmu (ujęcia, montaż) mile widziane. Najbardziej takie z konstruktywną krytyką w treści.
Wołam @Cybulion bo coś mi świta, że trochę oczekiwał tej skromnej relacji.
Jednostka, na której byłem, pchacz Syriusz, została zbudowana w Tczewie w 1965. Ma 500KM z dwóch silników Jelcz turbo. Załoga składa się z dwóch osób. Marynarze pracują w rotacji 2/2, a kapitan Syriusza jest również jego amatorem więc pracuje w opór.
Więcej interesujących rzeczy, poza tym, że Druzno jest jednym z kilku miejsc w Polsce, gdzie żyje żółw błotny, nie przychodzi mi na ten moment do głowy.
@Cybulion kojarzę, że jakiś rezerwat jest ale nie wiem jaki i jak duży. Sezon w sezon żegluga się odbywa więc tor wodny musi być wyłączony z tego obszaru.
@jarezz tor wodny tak, ale na calej szerokosci nie wolno plywac, wiecznie zarosniete. A żółwie błotne to są w całej polsce już :)
Czekałem, i sie nie zawiodłem. Kawał wyspy bedzie. Podtrzymuje że jestem dumny z tego że współhejtowicz bierze przy jej budowie czynny udział - ta wyspa zostanie tam na setki lat.
Zaloguj się aby komentować





