„Battlefield 6” w trybie hardcore to jest zupełnie inna jakość rozgrywki. I żałuję, że tak późno odkryłem ten tryb - pewnie dlatego, że wymaga serwerów społecznościowych, które jak dzisiaj grałem, nie są zbyt popularne. Ale da się grać i rozgrywka jest dzięki temu przecudowna.
Nie ma minimapki, oznaczać wrogów może chyba tylko recon. Apteczka w końcu ma sens - po trafieniu życie nie odnawia się samoistnie, więc support w drużynie jest obowiązkowy.
O wiele łatwiej się ginie, ale to dobrze, ponieważ dzięki temu o wiele łatwiej się zabija przeciwników. : D
No i pojazdy. NARESZCIE CZOŁG MOŻE ZOSTAĆ ZNISZCZONY DWOMA TRAFIENIAMI Z RPGA W TYŁ POJAZDU. A dowolna APC spada na strzała. No coś cudownego. Do tego jest o wiele większa immersja, ponieważ nie ma widoku z „trzeciej osoby”.
Tytuł: Battlefield 6 Developer: Battlefield Studios Wydawca: Electronic Arts Rok wydania: 2025 Gatunek: FPS Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 6 - singleplayer Ocena: 5/10
Skoro dostałem za darmo, to postanowiłem, że przejdę kampanię. Akurat seria „Battlefield” nigdy nie kojarzyła mi się z udanymi singleplayerami - „Bad Company 2” była całkiem przyjemna, „Trójka” też mi się podobała, ale nie miały podjazdu do oryginalnej trylogii „Modern Warfare”. I to świeże doznania, ponieważ pierwsze „MW” przeszedłem w grudniu zeszłego roku. Dlatego nie spodziewałem się niczego wybitnego.
I szkoda, że nie dostałem, ponieważ podwaliny są bardzo dobre. I strzelanie daje radochę, i misje są całkiem zróżnicowane, ale wszystko sprawia wrażenie zrobionego po łebkach, na odwal się.
O fabule nie będę się wypowiadał, ponieważ od początku mnie nie zainteresowała i pod koniec kampanii nawet jej nie śledziłem. Są jakieś zwroty akcji, śmierć ważnych postaci et cetera - nic zapadającego w pamięć.
Najważniejsze jest to, że kampania daje się trochę pobawić zabawkami dostępnymi w multiplayerze, często zmieniając postacie, którymi gramy, a co za tym idzie, także dostępne uzbrojenie.
Zagrałem na najwyższym poziomie trudności. Nie jestem jakimś tam hardcore'owym graczem, ale w „Call of Duty” zawsze lubiłem grać na weteranie, więc tutaj nie mogło być inaczej. Szczerze mówiąc, nie chcę wiedzieć, jak nudne muszą być niższe poziomy trudności. Najwyższy nie sprawiał mi żadnych problemów - przeciwnicy są totalnie głupi i nie potrafią strzelać, do tego potrafią się zespawnić tuż pod celownikiem. Na szczęście nasi sojusznicy nie są tylko tłem i naprawdę coś robią. Pozytywne zaskoczenie.
Ogromnym ułatwieniem są też umiejętności członków zespołu, w szczególności zwiad, który zaznacza przeciwników. Trudno dać się zaskoczyć wrogowi, którego pozycję znasz, ale nawet bez tego zwiadu byłoby bardzo łatwo.
Ogółem - nie warto. Nie było to złe doświadczenie, ale nie poleciłbym tej kampanii nikomu. Chyba że ktoś chce zdobyć skiny/emblematy czy inne takie do multi, to może wtedy.
A, jest jeden bardzo duży plus - można strzelać do kobiet. #czarnyhumor
@cyberpunkowy_neuromantyk czyli singiel do pominięcia? Grę i tak raczej kupię tylko se muszę stanowisko zrobić żeby na padzie nie grać, no nie umiem xD
@TenTypTakMa ja się pisze, nawet chciałem utworzyć kanał na discordzie Hejto ale temat przez święta umarł. , @bojowonastawionaowca da radę coś takiego ogarnąć?
Ej ej, gra ktoś w multi #battlefield6 ?
Dostałem gierkę w święta, chciałem popykać trochę, ale wiadomo jak to z randomami w multi
może jest jakiś #hejto #discord do szukania wspólnego grania?
O rozgrywce za bardzo nie mam co powiedzieć - ot taka tam strzelanina. Moje doświadczenia z tą serią ograniczyły się do tego, że pyknąłem może parę razy w tę najstarszą część jakieś 20 lat temu.
Postanowiłem jednak zrobić szybki benchmark i sprawdzić, jak sobie poradzi mój sprzęt i oto co wyszło:
Gra mocno obciąża CPU (pierwszy wiersz), nawet przy 1440p, aczkolwiek nie sprawdziłem, ile rdzeni nad nią pracuje. Jakaś optymalizacja by się przydała.
GPU (drugi wiersz) dobrane optymalnie z niewielką rezerwą. Gigabyte zrobiło solidną robotę z chłodzeniem, którego praktycznie nie słychać.
FPSy (trzeci wiersz) dostatecznie duże by grać komfortowo bez żadnej szatkownicy.
@Harpersy grałem dosłownie pol godziny wiec nie mnie to oceniać. I nie wiem o jakich błędach pisza bo nie jestem napalony na tego bf'a wiec nie jestem w temacie 😁
@SuperSzturmowiec poczekaj aż ci sprzedadzą 3-4-5-dniowy early access za jakąś pojebaną kwotę i będziesz miał to samo Serio nie wiem kto jest aż tak wielkim frajerem, że się na tym etapie jeszcze na to nabiera i płaci ekstra kilka stówek za ten przywilej
Mnie kusi bo Mafie lubie bardzo, ale po wpadce z trójka poczekam na jakies recenzje i az cos ogram z kupki wstydu nie ma co dokupowac wiecej gierek.
Ponoć nie rozsyłali za dużo kopii przed premierą do recenzji i mam obawy, ze to przez to iz gra jest taka se.
W sumie moze sa juz jakies recenzje i się mylę a dodaje ten wpis bez sprawdzenia tego
Druga sprawa to ruszyła dzis beta Battlefield 6. Kupiłem kod do zamkniętej bety za 50gr i dzisiaj sprawdzę czym tak się ludzie podniecają, ponoć to powroty do korzeni i Bad Company2, ktore bardzo dobrze wspominam. Pożyjemy zobaczymy.
@kopytakonia Moja growa kupka wstydu jest już tak duża, że przestałem się jej wstydzić, a część z tych gier jak debil kupiłem w dniu premiery lub jeszcze przed
Sprawdzę pewnie betę BF6, choć to nie moja bajka za bardzo, wolę dynamikę rozgrywki z CoDa na HC. Z tego co widziałem w becie nie będzie małej mapki w stylu Close Quarters z BF3.
@gacek Bez przesady BF1 bardzo dobry jest. Nawet wczoraj uruchamiałem i dalej ludzie grają. Insurgency też świetne, dzieki temu, że ginie się praktycznie od strzała to wymusza całkiem inną rozgrywke.