„Battlefield 6” w trybie hardcore to jest zupełnie inna jakość rozgrywki. I żałuję, że tak późno odkryłem ten tryb - pewnie dlatego, że wymaga serwerów społecznościowych, które jak dzisiaj grałem, nie są zbyt popularne. Ale da się grać i rozgrywka jest dzięki temu przecudowna.


Nie ma minimapki, oznaczać wrogów może chyba tylko recon. Apteczka w końcu ma sens - po trafieniu życie nie odnawia się samoistnie, więc support w drużynie jest obowiązkowy.

O wiele łatwiej się ginie, ale to dobrze, ponieważ dzięki temu o wiele łatwiej się zabija przeciwników. : D

No i pojazdy. NARESZCIE CZOŁG MOŻE ZOSTAĆ ZNISZCZONY DWOMA TRAFIENIAMI Z RPGA W TYŁ POJAZDU. A dowolna APC spada na strzała. No coś cudownego. Do tego jest o wiele większa immersja, ponieważ nie ma widoku z „trzeciej osoby”.

Nie zamierzam już wracać do normalnych trybów. xD

#gry #battlefield #battlefield6 #hardcore

Komentarze (6)

@cyberpunkowy_neuromantyk Wiele gier pokazuje pazur na ciekawszych trybach.

W Diablo2 jest hardcore.

W War Thunder bitwy symulacyjne.

Ja w codach dużo bardziej wolę tryb hardcore. Raz trafisz i przeciwnik pada, a nie, że pół magazynka musisz wystrzelić.

Zaloguj się aby komentować