#anime

111
1799

Daaaaaawno dawno temu, jak jeszcze młody byłem, anime oglądało się tylko w internecie i większość (poza yours truly) jeszcze wstydziła się do tego przyznać przed ludźmi, bo nie było ani netflixa ani anime w mainstreamie, na bardzo długie serie mówiło się tasiemce. Mówiło się też o czymś takim jak klątwa tasiemca.


To nie żadne jelitowe rewolucje ze Sraczką Pierdssler, a tendencja długich serii do tego, żeby się wy⁎⁎⁎ać i sobie głupi ryj rozwalić. Czasami jest to kwestia braku pomysłu na serię lub zapędzenia siebie samego w kozi róg (Naruto). Ale w dużej mierze i zazwyczaj jest to kwestia powtarzalności akcji (Bleach, KHR, Naruto, cała reszta).


Jest główny bohater. Pojawia się złol. Walka ze złolem. Złol pokonany. Pojawia się kolejny, potężniejszy złol. Pokonany. Nagle z d⁎⁎y pojawia się kolejny, JESZCZE POTĘŻNIEJSZY ZŁOL.


Przez całą serię oglądamy poczynania głównego bohatera, patrzymy jak staje się coraz potężniejszy, zazwyczaj w gwałtownym tempie. A potem, ni stąd ni zowąd, spod k⁎⁎wa kamienia jakiegoś wyłazi typ, który jest jeszcze potężniejszy, niż ten dojebanie potężny typ, którego dopiero pokonał nasz główny bohater. Chcąc nie chcąc ten schemat po jakimś czasie razi w oczy, a każda seria się na klątwie tasiemca wypierdala i sobie głupi ryj rozwala.


Każda? Nie! Jedna, maleńka łódka piratów od 28 lat stawia opór klątwie.


One Piece, który większość widzów odstrasza swoją długością, jest jedyną serią, która nie daje się tasiemcowi. Oczywiście ma swoje problemy (dokładnie to jeden - pacing) ale tasiemiec nie ma na nią haka. I już wam mówię, jak udało się tego Odzie uniknąć, bo myślałem nad tym nie raz.


Różnica między OP a pozostałą ekipą Big 3 i w zasadzie shonenów ogólnie jest świat. Spójrzmy na Bleacha (nadal moje top 2 anime XD):

Cała akcja dzieje się w 3 lokalizacjach.

- Karakura

- Soul Society

- Hueco Mundo

To są 3 miejsca w których dzieje się akcja i cała akcja w zasadzie jak magnez przyciągana jest do głównego bohatera. W Naruto podróży jest więcej, ale cała akcja opiera się na tym, że wydarzenia lgną do Naruto, a złole wychodzą spod kamienia (dosłownie w niektórych przypadkach XD).


Ale nie One Piece. W OP świat jest po pierwsze - k⁎⁎wa gigantyczny, a po drugie - z góry ustalony.


Ruszając z East Blue wiemy już, że jest coś takiego jak Grand Line. Wiemy, że siedzą tam przechuje, którzy rządzą oceanem. I im głębiej wędrujemy, tym bardziej logiczne, że spotykamy coraz silniejszych ludzi. Mało tego - to Słomkowi WPIERDALAJĄ SIĘ na pełnej k⁎⁎⁎ie w coraz to nowe sytuacje. Akcja nie ciągnie do nich, tylko oni ciągną do akcji, albo nawet spotykają ją przez przypadek.


Ale jest to logiczne następstwo podróży.

I dlatego właśnie One Piece klątwy się nie boi.


PS Tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to to jest moje ulubione anime wszechczasów. I nie tylko anime zresztą, jebane arcydzieło XD


Tyle ode mnie

#anime #animedyskusja

332b5c3d-1034-45b7-b6b7-d11d4ed4e07b
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się na ile mi wystarczy tytułów by robić to codziennie, dzisiaj chciałbym przybliżyć anime, którego piosenki pozwoliły wybić się znanej już artystce. Po przenosinach do Tokio pracowała dorywczo, żyła z odłożonych oszczędności i jako japonka gotowała ryż na patelni bo nie było jej stać na ryżowar.


Angel Beats! to wzruszająca komedia przedstawiająca wizje zaświatów, które wyglądają jak zwykła szkoła. Główny bohater nazywa się Otonashi Yuzuru, który niczego nie pamięta i budzi się obok dziewczyny z karabinem, która chce go przekonać by pomógł im walczyć z tajemniczą "Aniołem". Wszyscy bohaterowie to młodzi ludzie, którzy znaleźli się w tym świecie po swojej śmierci. Zachowanie przedstawionych postaci często jest absurdalne co wzmacnia wydźwięk komediowy ale to tylko płaszczyk ukrywający historie o stracie, miłości i akceptacji. Polecam każdemu kto lubi się wzruszyć albo jest fanem zespołu LiSA i chce sprawdzić w jaki sposób zaczynała.


Tym co urzeka w tym już leciwym tytule jest cała historia oraz ogrom muzyki stworzonej do tak krótkiej serii. Występuje tutaj zespół Girls Dead Monster pod którego szyldem początkująca artystka LiSA zaczęła swoje pierwsze koncerty po Japonii. Dzisiaj jest jedną z najbardziej znanych twórców muzyki do przeróżnych anime.


W załączniku dodałem piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi.


https://www.youtube.com/watch?v=Eksw56g-WBY


#anime #animedyskusja #angelbeats #lisa

7842c739-4a13-4e14-b683-5124d7cca177

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś ktoś mi polecił krótką komedię o wybitnie głupiej licealistce, darciu ryja, biciu kobiet i jedzeniu bananów. Mówiłem, że obejrzę to zobaczyłem ale nie spodziewałem się, że to jedno zdanie spojleruje całe anime.


#anime #manga #memyanime #banany #ahogirl

541abe10-5a05-4153-ad59-27c3f145f329

@Rozpierpapierduchacz Tak właśnie myślałem, że Tobie ten tytuł na pewno by się spodobał z powodu swojej lekko absurdalnej warstwy komediowej.

Zaloguj się aby komentować

Katanagatari - Opowieść o mieczu (który staje się człowiekiem). Ta seria zawsze przychodzi mi do głowy jak myśle o anime wartym uwagi.


Historia opowiada o Yasurim Shichice, szermierzu walczącym bez miecza, i Togame, młodej ambitnej strateg, która chce zebrać 12 legendarnych mieczy dla szogunatu. Shichika jest synem wygnanego bohatera wojennego i siódmej głowy szkoły walki Kyotouryuu, który mieszka na odizolowanej wyspie Fushou wraz ze swoją starszą siostrą, Nanami. Togame poszukuje go, ponieważ jego styl walki gołymi rękami oznacza, że nie zostanie zepsuty przez moc mieczy. Togame, która już wcześniej została zdradzona, przekonuje Shichikę, by towarzyszył jej w misji odnalezienia przeklętych mieczy. Wspólnie wyruszają w podróż przez Japonię epoki Edo, aby zebrać ostrza, z których każde dzierżone jest przez potężnego przeciwnika.


Katanagatari jest to dwunasto odcinkowa seria (odcinki trwają po 50 minut) anime. Komediodramat z elementami romansu i akcji. Za główną siłę serii uważam bohaterów. Ciężko mi tu znaleźć kogoś irytującego swoim zachowaniem bądź charakterem.

Nasz mistrz Kyotouryuu z biegiem podróży przestaje być tylko narzędziem w rękach pani strateg. Poznajemy też prawdziwe motywy Togame. Z biegiem czasu odkrywamy głębie charakterów naszej dwójki głównych bohaterów. Oczywiście poboczne postacie też są ciekawe (cały wątek powiązany z 'ninja' Maniwa Corps). Sceny akcji mimo upływu lat dalej ogląda mi się dobrze chociaż kreska całego anime może nie każdemu przypaść do gustu.


Trailer


#anime #animedyskusja #katanagatari

Zaloguj się aby komentować

Jednym z częstszych motywów jakie obserwuję w anime jest brak jednego lub obojga rodziców i bardzo rzadko pokazane są zdrowe relacje rodzinne. Tytuł o którym dzisiaj krótko napiszę przedstawia najbardziej troskliwą rodzinę w świecie anime jaką znam, a mianowicie rodziców jednej z bohaterek.


Clannad i Clannad: After Story to jedna z najbardziej wzruszających historii, która w zaledwie 47 odcinkach opowiada o dorastaniu, miłości, rodzinie czy trudach życia codziennego. Głównym bohaterem jest Tomoya Okazaki, który nie lubi swojego życia ani szkoły oraz uwielbia sobie robić żarty z przyjaciół. Jego życie zaczyna się zmieniać gdy w drodze do szkoły poznaje jedną z nowych uczennic Nagisę Furukawę oraz zaczyna ją wspierać w celu reaktywacji klubu teatralnego. W trakcie historii poznaje on wielu innych uczniów, którym również stara się pomóc. Jak już wspomniałem sam wątek rodziców bohaterki jest czymś dla czego warto zapoznać się z tym tytułem i w pełni wam go polecam.


W załączniku przedstawiam początkową stronę mangi po polsku oraz tym razem motyw końcowy odcinka, który jest bardziej znany niż sam openning. Moim zdaniem drugi sezon jest jednym z najlepszych anime w ogóle i nie spodziewałem się takiej historii po rozpoczęciu seansu.


https://www.youtube.com/watch?v=cSipD1ob-y0


#anime #animedyskusja #clannad #clannadafterstory

e94e2bce-2fce-439e-8538-2bc32b4e09bc

@nbzwdsdzbcps Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałem, jako że nie jestem fanem anime i mangi ale coś w tym jest. Mój syn zaczytuje się w mangach i ogląda klasyki anime. I tak na szybko z moich obserwacji - klasyki Ghibli "Totoro", tu jest ojciec sam z dwiema córkami a mama w szpitalu, "Podniebna poczta Kiki" dziewczynka ma rodziców ale udaje się samotnie do obcego miasta i do końca historii jej rodzice już się nie pojawiają, "Kraina bogów" - bohaterka zostaje sama w obcej krainie, bo jej rodzice zamienili się w świnie na skutek zjedzenia posiłku przeznaczonego dla duchów. Z komiksów "Yotsuba", dziewczyna przeprowadza się z ojcem do nowego miasta, "Mąż mojego brata" - tutaj też motyw ojca, który sam wychowuje córkę (no może nie sam, bo z pomocą męża swojego brata, ale jednak bez matki dziecka). Jeszcze wpadła mi do głowy taka, której tytułu nie pamiętam ale tam jakaś nastolatka jest samotna i zajmuje się bratem jeśli dobrze pamiętam.

@WatluszPierwszy Często nawet gdy rodzice żyją to nie są pokazani lub ich relacje są strasznie okrojone. Przynajmniej to jest jeden z wniosków jakie mam oglądając anime.

@WatluszPierwszy dzien dobry, chciałbym mieć takiego tate co ogląda anime. U mnie starsi bracia nawet anime nie oglądaja, tylko kuzynka ona wlłąsnie mnie namawia na Clanad, ale ja teraz oglądam Dungeon Mesh. A tata to fan sztuki przetrfania minimum 2 razy w roku w góry na biwak jeździmy i tyle.

I jam mam własnie takie relacje z rodzicami jak w anime czyli jakby ich nie było bo nic prawie razem nie robimy.

A co pan teraz ogląda?

Zaloguj się aby komentować

Sam nie umiem się zebrać by obejrzeć One Piece z powodu ogromnej ilości odcinków. I tak zakładam, że tego typu anime będzie miało prawdopodobnie sporo fillerów.

#anime #memyanime

8d805c9a-7848-41a4-86c0-3952a28c6ac3

@boogie Może, może. Zerknąłem jeszcze jak tam MAL, bo kiedyś zdechła apka AniDroid, a to jeśli dobrze widzę było 8 lat temu!!!

@Rozpierpapierduchacz Pewnie o OnePiece ale mówię sobie, że też kiedyś obejrzę tylko muszę się przyłożyć do nauki japońskiego bo za bardzo mnie rozprasza czytanie napisów robiąc coś innego. Oglądam odcinki przez to po kilka razy.

Zaloguj się aby komentować

@nbzwdsdzbcps zaraz zaraz, zupełnie nie jestem w temacie, a jeżeli już widziałem gdzieś w necie zeszyt anime, to w anglojęzycznej wersji i był normalny. W Japonii się czyta na odwrót? Nie miałem pojęcia

@Odczuwam_Dysonans Mangę nawet w przekładzie na inne języki zwyczajowo czyta się od prawej i od tyłu zwykłej książki. Są wyjątki ale to raczej kwestia wydania.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tytuł o jakim zamierzam krótko napisać zaskoczył mnie na tak wielu płaszczyznach, że byłem cały podekscytowany by poznać wasze zdanie o nim.


Parasyte The Maxim będący filmem akcji z gatunku horroru psychologicznego w ciągu swoich 24 odcinków seansu wzbudził we mnie tak wiele różnych emocji. Zabawne wstawki komediowe, realistyczne wątki romantyczne, które potrafią zawstydzić część romansów i pełnoprawny, brutalny horror. Pewnej nocy na Ziemię spadają tajemnicze pasożytnicze organizmy, które wnikają do ludzkich ciał, przejmując kontrolę nad ich mózgami. Shinichi Izumi również pada ofiarą jednego z nich, ale pasożyt nie przejmuje jego mózgu, zamiast tego zostaje uwięziony w jego prawej ręce. Nie może przejąć władzy nad ciałem nastolatka, ale też nie może go opuścić. Obaj są zmuszeni współpracować by przetrwać ponieważ inne pasożyty zaczynają postrzegać ich jako zagrożenie.


Absolutnie bardzo mi się podobał ten seans, wiele świetnych scen jakie zapadają w pamięci, rozwój bohaterów, przedstawione postacie, a motyw muzyczny, który pojawia się w trakcie anime chyba mi już nie wyjdzie z głowy.


W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi. Anime jak i manga są zakończone.

https://www.youtube.com/watch?v=Rm8UjBAS3cs


#anime #animedyskusja #parasytethemaxim #parasyte #kiseijuuseinokakuritsu

6d08beed-66c0-4722-ac74-607f2be0b309

@nbzwdsdzbcps pochłonąłem w dwa dni niedaleko po premierze. Podobała mi się tak z połowa, a tej d⁎⁎y głównego bohatera nie mogłem znieść.


Ale i tak ogromnie na plus, rzut kamieniem i "zajmij się obroną" to złoto

@Rozpierpapierduchacz Samo ukazanie zmian w psychice głównego bohatera też było poruszające, do najważniejszych scen dodałbym patrzenie w oczy, bieg na plażę czy park.

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem sobie Link Click: Bridon Arc i bardzo podobał mi się ten sezon poboczny. Chińczycy jednak umieją robić dobre anime choć widać, że to było tworzone trochę pod zachodniego odbiorcę. Akcja tego sezonu nawet działa się w Wielkiej Brytanii i postacie od czasu do czasu rzucały tekstami po angielsku. Da Wang Rao Ming dla przykładu według mnie jest już trochę bardziej pod rynek chiński zrobione.


Główny protagonista jest tam ukazywany jako cyniczny indywidualista który troszczy się głównie o przybraną, młodszą siostrę co jest zrozumiałe bo wychowywał się w biedzie i musiał sobie radzić samemu. Jednak jego rozwój charakteru polega na uzyskiwaniu takiego bardziej patriotycznego i idealistycznego nastawienia, że obrona kraju jest ważna. Do tego dochodzą też kwestie związane z kultywacją co chińczycy bardzo lubią.


Aktualnie jestem trochę ciekawy To Be Hero X które ma niedługo wyjść. Wydaje mi się, że też będzie tworzone jako towar eksportowy.


#anime  #animedyskusja  #linkclick #chiny

aa4b67f0-b041-4cf0-96da-622842a80e01

Zaloguj się aby komentować

@KLH2 Myślę, że obie odpowiedzi są poprawne bo czasem jest powiedziane bezpośrednio, że bohaterowie oglądają konkretne anime z własnym tytułem lub historię dla dzieci. Z drugiej strony wiadomości w telewizji są z oczywistych powodów narysowane jak anime.

@nbzwdsdzbcps


Myślę, że obie odpowiedzi są poprawne bo czasem


To co udajesz, że nie wiesz i każesz sie zastanawiać?!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mało kto wie ale Pszczółka Maja to anime stworzone przez japońskie studio Nippon Animation, które stworzyło również serię Hunter x Hunter. Co za tym idzie Zbigniew Wodecki zaśpiewał openning do anime.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pszcz%C3%B3%C5%82ka_Maja_(serial_animowany_1975)


https://www.youtube.com/watch?v=nIV1LwHWa5U


#anime #ciekawostki #zbigniewwodecki #hunterxhunter #pszczolkamaja #mitsubachimayanoboken

@nbzwdsdzbcps - animacja w oryginalnym openingu niby ta sama ale odwrócona i jakość lepsza - ale polska piosenka zaśpiewana przez Wodeckiego to majstersztyk.

Zaloguj się aby komentować

@nbzwdsdzbcps jedyne anime, które z każdym nowym epizodem przebija moje oczekiwania i choć trzeba czekać dwa lata na 50 minutowy odcinek, to zawsze na koniec mówię "warto było"

Zaloguj się aby komentować

Nie każde anime dostaje pełną adaptację swojej historii. Czasem to tylko reklama mangi, krótkie przedstawienie świata i postaci, której historia kończy się, zanim żaden z głównych wątków się rozwinie. Tak właśnie jest w tym przypadku gdzie dostajemy jedynie kawałek większej opowieści.


Dorohedoro to anime, które zabiera nas do Dziury – brutalnego miasta, w którym ludzie są ofiarami magów testujących na nich swoje moce. Głównym bohaterem jest Kaiman, facet z głową jaszczura i amnezją, który szuka odpowiedzi na pytanie, kim był, zanim rzucono na niego klątwę. By znaleźć odpowiedź na to pytanie poluje magów i wkłada ich głowy do paszczy, robi to dlatego że w jego gardle siedzi tajemniczy byt, który widział winnego. W jego podróży towarzyszy mu Nikaido, właścicielka restauracji serwującej pierożki gyoza.


Tym co według mnie przemawia za tym tytułem jest specyficzna estetyka animacji oparta na brutalności i brudzie otaczającego świata, klimat czarnej komedii. Tytuł ten przedstawia również moc kontrolowania grzybów w istnie przerażający sposób. Ponadto znajdziemy tutaj wielu znanych aktorów głosowych i osobiście dużo frajdy dało mi rozpoznanie głosów takich jak Obito czy Pain z Naruto, Reiner, Sasha z Attack on Titan, Riko z Made in Abyss. Zawsze czuję nie lada satysfakcję gdy poprawnie poznam głosy stojące za postaciami i przyporządkuje je do tytułów, które już znam.


W załączniku dodaję opening oraz początkową stronę mangi. Manga jest zakończona, a anime ma 1 sezon i raczej nie będzie więcej. Bardzo przyjemny wizualnie był również ending gdzie jedna z postaci jest przedstawiona w formacie gry w stylu Return to Castle Wolfenstein.

https://www.youtube.com/watch?v=iH_YJde1yps


#anime #animedyskusja #dorohedoro

667d7976-c33c-4fb4-a21e-27cc8673f78b

Zaloguj się aby komentować

Paprika czyli o tym jak Satoshi Kon podjął temat ingerencji w cudzy sen przed Nolanem.

Paprika zadebiutiwała w 2006 roku. Reżyserem tego filmu science fiction był Satoshi Kon a za produkcję było odpowiedzialne studio Madhouse. Powinno to być raczej znane anime ale po krótce czego dotyczy fabuła.


W 2004 roku, przez grupę niezależnych badaczy opracowana zostaje technologia pozwalająca na wejście do snu innych osób. Jest ona wykorzystywana w nowej metodzie psychoterapii, dzięki której tak zwani „detektywi snu” mogą diagnozować i leczyć zaburzenia wynikające z ukrytych w podświadomości lęków i myśli. Wszystko to możliwe jest dzięki urządzeniu zwanemu „DC Mini”. Okazuje się jednak, że trzy egzemplarze prototypowego urządzenia zostają skradzione i złodziej zaczyna dzięki nim wpływać na umysły innych ludzi. Głowni bohaterowie starają sie odnaleźć i powsztrzymać złodzieja.


Jest to bardzo kolorowe, psychodeliczne, dziwne a czasem nawet nieprzyjemne anime. Po pierwszym seansie zastanawiałem się co ja właściwie obejrzałem. Dzisiaj jednak uważam, że właśnie dla takich rzeczy jest animacja aby przedstawić bardziej abstrakcyjne koncepcje które w zwykłym filmie będą trudne do zaprezentowania. Podczas seansu trzeba się naszykować na trochę japońskiego (może bardzej dalekowschodniego) filozofowania. Główni bohaterowie są ciekawie napisani. Muzyki w filmie jest niewiele lecz polecam zapoznać sie z pełną ścieżką którą stworzył Susumu Hirasawa. Poniżej wrzucę muzykę otwierającą film. Oczywiście Paprika nie będzie seansem dla każdego. Jeśli jednak opis fabuły i krótki opis moich odczuć nie zniechęcił cię do oglądania to polecam.


Trailera nie wrzucam bo wydaje mi się że spojleruje cały seans.


Susumu Hirasawa - The Girl In Byakkoya


#anime #animedyskusja #paprika

Wczoraj oglądałem materiał o Satoshim. Uwielbiam jego twórczość, szczególnie Paprikę i Millennium Actress z filmów pełnometrażowych.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bardzo się cieszę, że na tagu znacznie więcej się dzieje i sam nadrobiłem już dwa tytuły jakich nie znałem. Ponadto nadrabiam jeszcze jednego znanego tasiemca co przez ilość odcinków zajmie mi trochę czasu. Chciałbym teraz polecić krótką może niekoniecznie tak znaną ale za to skończoną historię kryminalną.

Erased to psychologiczny dramat kryminalny, w którym towarzyszymy Satoru. Jest on mangaką posiadającym specjalną umiejętność cofania się w czasie by zapobiec złym wydarzeniom. Najczęściej używał jej do ratowania czyjegoś życia z wypadku przez co sam zwykle na tym cierpi. Jego życie się komplikuje gdy zostanie wplątany w sprawę morderstwa o które sam został oskarżony. Opowieść skupia się na wysiłkach bohatera, który za pomocą swoich nadnaturalnych zdolności spróbuje ocalić ofiarę i poznać tożsamość mordercy.

Doceniłem całą historię, odkrywanie tajemnic oraz wątek psychologiczny. Myślę, że jak na tak krótki tytuł to sama historia jest sprawnie opowiedziana i nie ma żadnego zbędnego przeciągania. Jednym słowem polecam.


W załączniku dodaje openning i początkową stronę mangi. Zarówno anime jak i manga zostały już zakończone.

https://www.youtube.com/watch?v=fodAJ-1dN3I


#anime #animedyskusja #erased #bokudakegainaimachi

412e890c-d4ba-4055-914d-e92d202b29d9

Zaloguj się aby komentować