#7ciekawostekprzyrodniczych

36
404

Koza, która mdleje jak na zawołanie. Koza mdlejąca, zwana też miotoniczną, to amerykańska rasa kóz, która charakteryzuje się dziwną przypadłością: osobnik przestraszony lub podekscytowany potrafi „omdleć” – drętwieje i niejednokrotnie po prostu pada na plecy lub na bok z wyciągniętymi przed siebie kopytkami. Stan ten przechodzi, ale koza zwykle potrzebuje chwili, żeby się pozbierać.


Może to wyglądać zabawnie, jednak przyczyna tych „omdleń” jest niekoniecznie zabawna. Wywołuje je miotonia wrodzona, choroba nerwowo-mięśniowa spowodowana mutacją w obrębie genu CLCN1. Mutacja ta zaburza gospodarkę chlorkową w mięśniach szkieletowych – w rezultacie pod wpływem stresu lub ekscytacji mięśnie napinają się, po czym pozostają napięte dłużej niż powinny i rozluźniają się z opóźnieniem. Mimo że popularnie określa się to jako „omdlenie”, nie wiąże się to z utratą przytomności.


Kozy mdlejące pojawiły się w latach 80. XIX wieku w Tennessee i zyskały popularność z uwagi na fakt, że nie były w stanie przeskakiwać przez ogrodzenia wyższe niż pół metra, co ograniczało ryzyko ucieczki. Bywały też dołączane do innych kóz jako dogodne ofiary dla drapieżników, ponieważ w przypadku ataku nie były w stanie od razu uciekać razem z pozostałymi. Będąc łatwiejszym łupem, odciągały uwagę napastnika od reszty stada.


Kozy mdlejące są przeciętnie mniejsze od innych, mają szersze grzbiety i pyski oraz dość charakterystyczne, wyłupiaste oczy, a pod względem zachowania są ciche, czujne i łagodne. Koźlęta często nie wiedzą, jak radzić sobie z miotonią, z tego też powodu częściej zdarza im się przewracać lub nawet panikować podczas ataku. Kozy dorosłe są w stanie reagować z większym opanowaniem i po prostu przeczekują zesztywnienie.


https://www.youtube.com/watch?v=xsAgNl1p974


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #kozy #smiesznypiesek

cd8a615e-c585-40e6-8a06-a97e746f841a

Chyba jestem ludzkim odpowiednikiem takiej kozy. Jak zobaczę krew to przez ciało przechodzi mi taki jakby prąd i przez chwilę jestem odrętwiały a mięśnie jakby traciły siłę.

Zaloguj się aby komentować

Kozy i bezoary Koza bezoarowa (Capra aegagrus aegagrus) występująca w południowo-wschodniej Anatolii i na Bliskim Wschodzie jest uznawana za przodka kozy domowej – jest dość duża, osiąga nawet metr wysokości w kłębie i ma ostre, szablaste rogi, które u samców mogą dorastać do półtora metra długości. Dlaczego jednak „bezoarowa”?


Bezoar to nazwa wywodząca się z języka perskiego i oznaczająca dosłownie „odtrutka”. Nazywano w ten sposób podobne do kamieni, zbite bryłki niestrawionych substancji takich jak włosy, włókna i żywice roślinne znajdowane niekiedy w przewodach pokarmowych zwierząt. Bezoary często formują się w żołądkach przeżuwaczy, a u niektórych są spotykane bardzo powszechnie – między innymi właśnie u kozy bezoarowej.


Przekonanie, że bezoar jest niezawodnym remedium na wszelkie trucizny, narodziło się na Bliskim Wschodzie i w Indiach, a w Europie rozpowszechniło się w okolicach XI i XII wieku. Szczyt popularności bezoarów w lecznictwie europejskim przypada na XVI wiek, choć na ich zakup mogli sobie pozwolić przede wszystkim ludzie zamożni – zazwyczaj wrzucano je w całości do napojów lub ścierano je na proszek, dodawano do wody lub wina i wypijano w takiej postaci, wierząc, że bezoar ma moc neutralizowania nawet śmiertelnych trucizn. Popularne było również ozdabianie bezoarów i oprawianie ich w biżuterię, która miała chronić noszącą ją osobę przed zatruciem. Szczególnie duże egzemplarze przerabiano nawet na bogato zdobione naczynia do picia. Pozyskiwanie bezoarów szybko przestało się ograniczać tylko do kozich żołądków i zaczęto ich poszukiwać także w przewodach pokarmowych innych, bardziej egzotycznych przeżuwaczy, jak wielbłądy, alpaki czy lamy. Popularne było też, jak można się spodziewać, fałszowanie bezoarów.


Bezoary z uwagi na swój skład chemiczny podobno rzeczywiście mogą neutralizować toksyczne związki arsenu zawarte w arszeniku i w podobnych do niego substancjach, które w średniowieczu bywały używane jako trucizny – trudno jednak powiedzieć, na ile mogło to być pomocne w praktyce.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #przyroda #natura #historia #zwierzeta #kozy

89575991-783d-442a-98f8-a5b5b2a06049
1cdc5a99-e974-456f-9c95-b9804f87837c
7542158a-b8bf-4233-95b3-de1cfa0bac8f
1f1b4acf-c037-477a-8e63-15dd2b374ead

Zaloguj się aby komentować

Koza zrobiona w jednorożca Na początku XX wieku amerykański biolog William Franklin Dove, opierając się na doniesieniach o tradycyjnych afrykańskich i nepalskich praktykach łączenia rogów u niektórych zwierząt, przeprowadził serię eksperymentów. Polegały one na przeszczepianiu zawiązków rogowych u cieląt, jagniąt i koźląt w taki sposób, by z czaszki zwierzęcia wyrastał pojedynczy, umieszczony pośrodku czoła róg. Próby te zakończyły się sukcesem – prawdopodobnie najsłynniejszym rezultatem eksperymentów Dove'a był tak zwany Bykorożec (ang. Unibull), jednorogi byk. Po osiągnięciu wieku dorosłego Bykorożec został przywódcą stada i zgodnie z doniesieniami, potrafił bardzo skutecznie używać swojego pojedynczego rogu do obrony.


Pod koniec lat 70. eksperymenty Dove'a zafascynowały Oberona Zella, znanego też jako Otter G'zell - ekscentrycznego amerykańskiego twórcę inspirującego się nurtami neopogańskimi, okultyzmem i w tamtym czasie również kryptozoologią. Zell zaczął studiować przekazy o jednorożcach i innych mitologicznych stworzeniach, a w 1977 roku wraz z żoną założył stowarzyszenie o nazwie Ecosophical Research Association powiązane z założoną również przez niego organizacją religijną. Celem stowarzyszenia miało być badanie korzeni mitów, w tym także mitu o jednorożcu, i poszukiwanie ich prawdziwego wytłumaczenia.


Opierając się na eksperymentach Dove'a oraz na własnej wiedzy zdobytej w trakcie studiów, Zell założył farmę „jednorożców” w ramach projektu nazwanego przez niego The Living Unicorns Project. Pierwszym krokiem było skrzyżowanie kozy angorskiej z kozą saaneńską, by uzyskać puszyste, brodate, białe kozy o proporcjonalnie dłuższych nogach, które w miarę możliwości będą przypominać jednorożce ze średniowiecznych tapiserii. Kolejnym krokiem była, jak można się spodziewać, ingerencja chirurgiczna.


W 1984 roku Zell opatentował swoją metodę „tworzenia jednorożców” i na przestrzeni kilkunastu lat pokazywał się ze swoimi zmodyfikowanymi kozami na festynach historycznych w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie, budząc zrozumiałe zainteresowanie. Jeden z jego koziołków o imieniu Lancelot był pokazywany w słynnym Ringling Bros. and Barnum & Bailey Circus, gdzie był reklamowany jako prawdziwy jednorożec, wzbudzając zarówno zachwyty, jak i kontrowersje. W myśl umowy zawartej z Ringling Bros., Zell musiał zachować milczenie w temacie pochodzenia Lancelota – zamiast tego rozpropagowano historię, jakoby „prawdziwy jednorożec” przez przypadek zawędrował do namiotu cyrkowego.


Lancelota kilkakrotnie poddawano badaniom i oględzinom, żeby ustalić, czy działalność Zella nie nosi znamion znęcania się i okaleczania zwierząt. Prześwietlenia wykazały, że pojedynczy róg najpewniej pojawił się u koziołka w wyniku interwencji chirurgicznej przeprowadzonej krótko po narodzinach, a więc podobnie, jak miało to miejsce w eksperymentach Dove'a. Formalnie zarzutów nigdy nikomu nie postawiono, choć ostatecznie Lancelot był pokazywany w cyrku tylko przez dwa lata, a nie dłużej, jak początkowo planowano.


Zell skończył z „tworzeniem jednorożców” przed 1990 rokiem, patent na metodę wygasł dwa lata później, a ostatni zmodyfikowany osobnik z jego stadka zakończył życie w 2005 roku. Czaszkę swojego pierwszego „jednorożca” podobno zachował jako pamiątkę.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #przyroda #natura #historia #zwierzeta #zwierzaczki #kozy #jednorozce #ssaki #fantasy

8586280f-a2bc-4da3-a9c4-4b015c31f1f2
38045c7b-085e-45a9-8585-d34debc8ec69
da97d4dc-c562-4eb3-8518-e072c3424de1

Zaloguj się aby komentować

Bardzo małe uszka Kozy rasy American Lamancha, znanej także po prostu jako Lamancha, są jedną z najbardziej rozpoznawalnych ras kóz na świecie z uwagi na swoje niezwykle małe i krótkie uszy. Rasa ta została oficjalnie zarejestrowana w latach 50. XX wieku i wywodzi się prawdopodobnie od hiszpańskich kóz mlecznych o krótkich uszach, które w XVI wieku trafiły do Ameryki.


Rozróżnia się dwa podstawowe typu uszu u tych kóz: krótsze gopher ear nie przekraczające długości około dwóch i pół centymetra oraz nieco dłuższe elf ear o długości do około pięciu centymetrów. Choć mogłoby się wydawać, że takie kozy mogą mieć problemy ze słuchem, w rzeczywistości słyszą zupełnie dobrze – ponieważ jednak ich uszy są lekko zawinięte i łatwiej zbierają się w nich zanieczyszczenia, są nieco bardziej podatne na infekcje.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #kozy #ssaki

91e3592b-7e3d-4ebd-96fe-cc1c4e399285
c6a7efb1-6998-4d8f-a1ab-d839c23a0f6c
fa196f0b-a449-49c8-b13b-45bf1d3eeb72

Zaloguj się aby komentować

Koza pół na pół. Valais Blackneck to szwajcarska rasa kóz o charakterystycznym umaszczeniu: do połowy są czarne, od połowy są białe, dodatkowo mają bardzo długą sierść. To rasa tradycyjnie łączona ze szwajcarskim kantonem Valais, hodowana głównie dla mięsa, skór oraz w celu oczyszczania alpejskich krajobrazów z niskich zarośli.


Nieco podobne umaszczenie mają angielskie kozy rasy Bagot (ostatnie zdjęcie), choć u nich czarna jest tylko głowa i szyja. Kozy te wywodzą się od kóz hodowanych w średniowieczu na obszarze doliny Rodanu i prawdopodobnie trafiły do Anglii za sprawą powracających z krucjat krzyżowców. Nie mają obecnie większego znaczenia gospodarczego i są hodowane głównie jako „żywe kosiarki”, między innymi na obszarach przyrody chronionej w Walii, Kent i Canterbury.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #kozy #ssaki

c4e40c9f-8415-4941-b8eb-01e90de1302e
01b5400f-85a2-4ab4-8d9d-465ee40639df
2b32fa40-8c57-4f19-9ce2-b01bdfa8648c

Zaloguj się aby komentować

Koza jak z innej planety W sieci często można natknąć się na zdjęcia dziwnie i nierzadko trochę strasznie wyglądających kóz opisywanych jako kozy damasceńskie. Koza damasceńska, znana też w różnych regionach jako koza z Aleppo, Halep, Shami, Chami lub Baladi, to rasa mlecznych i mięsnych kóz bardzo popularna na Bliskim Wschodzie – kozy te wyróżniają się długimi, obwisłymi uszami, wypukłym profilem pyska i krótką sierścią.


Wbrew temu, co można przeczytać w internetach, większość z nich przypomina zwyczajne kozy, tyle że z nieco przykrótkimi, garbatymi pyskami i długimi uszami. Osobniki, które popularnie pojawiają się na zdjęciach i przypominają jakieś przedziwne, groteskowe stwory z innych zakątków galaktyki to kozy charakteryzujące się ekstremalną brachycefalią, czyli krótkogłowiem – takie mopsy i buldogi w świecie kóz. Oprócz tego niektóre mają silny przodozgryz oraz przycinane i specjalnie formowane uszy, co ma jeszcze bardziej podnieść ich atrakcyjność. Osobniki prezentowane na popularnych na Bliskim Wschodzie wystawach i uznawane za najpiękniejsze oraz za najbardziej wyjątkowe osiągają niekiedy zawrotne ceny i bywają wyceniane na kilkanaście, a nawet na kilkadziesiąt tysięcy dolarów.


Na ostatnim zdjęciu dla porównania "normalna" koza damasceńska.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #kozy #ssaki #smiesznypiesek #creepy

65c95da2-852d-4347-b5aa-ec0b6805caf3
db61ce96-813c-4480-a720-0f77c907f596
fbdbc452-4c25-48aa-b3cd-5c4d71a10f4c
005c954c-a122-4027-8d77-2e0de0b1e97c
a6b98322-425d-40e0-8e24-df6fe7261a2f

Zaloguj się aby komentować

Największe koźle rogi Aktualny rekord rozpiętości rogów u kozy padł w 2021 roku i wynosi 146 centymetrów. Rekordowe rogi należały do szwajcarskiego kozła o imieniu Albino, przedstawiciela rzadkiej odmiany kóz walizerskich znanej jako Sempione lub Simplon. Kozy tej odmiany były jeszcze całkiem liczne na początku dwudziestego wieku, jednak obecnie są zagrożone wymarciem i kilkakrotnie już uważano je za całkowicie wymarłe.


Zgodnie z informacjami uzyskanymi od właściciela, Albino pełnił funkcję przywódcy stada – jak można się spodziewać, z takimi rogami raczej nie miał konkurencji


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #kozy #ssaki #rekordy

c559dd67-03fb-42ae-8f60-f337bd406ff6
88d622fa-e425-450f-84e8-6e36df636d33

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wełenka w sam raz na elfickie płaszcze Pochodząca ze Szwecji owca gotlandzka jest wysoko ceniona z uwagi na swoją jedwabistą wełnę. Wełna ta występuje naturalnie w kolorach od jasnoszarego do czarnego ze srebrzystym połyskiem, jest bardzo miękka, ale jednocześnie wytrzymała i nie blaknie pod wpływem ekspozycji na światło słoneczne.


Tkaniny, z których uszyto szare elfickie płaszcze do ekranizacji „Władcy Pierścieni”, zostały wykonane właśnie z wełny owcy gotlandzkiej – a dokładnie z jej specjalnej odmiany znanej jako Stansborough Grey hodowanej wyłącznie na nowozelandzkiej farmie Stansborough. Tkaniny utkano na XIX-wiecznych krosnach w splotach wzorowanych na historycznych i nie farbowano ich, by zachować ich naturalny charakter.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #lotr #lordoftherings #wladcapierscieni #tolkien #zwierzeta #owce #ssaki

67a1e960-be45-4503-989e-e23370e24144
c9b3d0b5-7edf-44cc-9243-46ace835a3d2

Zaloguj się aby komentować

Trochę owca, trochę borsuk Owce walijskiej rasy Badger Face Welsh Mountain wyróżniają się „borsuczym” umaszczeniem: są białe, ale mają ciemne brzuchy, uszy i nosy oraz dwie szerokie, ciemne pręgi biegnące od oczu w stronę karku. To bardzo odporna, przystosowana do trudnych warunków rasa owiec, która jest jednak od jakiegoś czasu uznawana za rzadką – kilka lat temu została wpisana na brytyjską listę Rare Breeds Survival Trust.


Odmiana biała z czarnymi pręgami jest określana jako Torddu. Istnieje też „odwrócona” kolorystycznie, czarna odmiana tych owiec – Torwen z białym brzuchem i białymi pręgami na głowie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #smiesznypiesek #owce #ssaki

695a573a-da84-4603-8b83-7ba2936c8af0
e7fd6449-0ea7-4cde-8903-09911e610c63
927a08f6-d5ee-4604-a6e3-87a97623c874

Zaloguj się aby komentować

Tłusty ogonek Niektóre rasy owiec popularne szczególnie w północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej są znane z tego, że mają bardzo duże zady i ogony, w których magazynują zapasy tłuszczu. Takie zapasy pomagają im przetrwać w trudnych warunkach, służąc jako rezerwa energetyczna – na podobnej zasadzie, jak tłuszcz zgromadzony w garbie wielbłąda.


W przeszłości tłustoogoniaste owce na swój sposób fascynowały starożytnych europejskich podróżników i były postrzegane jako zdumiewająca ciekawostka. Żyjący w V wieku p.n.e. historyk Herodot twierdził, że owce w Arabii mają tak wielkie i ciężkie ogony, że aby ich sobie nie raniły, pasterze muszą budować im specjalne drewniane wózki – nie do końca wiadomo, czy była to prawda, jednak biorąc pod uwagę, że ogon u takiej owcy może nawet sięgać ziemi, niektórym osobnikom takie „wspomaganie” na pewno mogłoby się przydać. Ta fascynacja przetrwała w europejskich opowieściach przez setki lat i jeszcze w czasach nowożytnych wózek na ogon był częstym elementem ilustracji, na których pojawiały się owce tłustoogoniaste.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #smiesznypiesek #owce #ssaki

64e3176b-253b-4a2f-ac20-b8d2bcdb4b84
07661430-f483-489a-8578-be0bf7ac74b2
4eddecd2-1164-4716-bfdf-cff856104189

Zaloguj się aby komentować

Wyjątkowo dużo rogów Niektóre rasy owiec są bezrogie, ale niektóre mogą mieć od dwóch do nawet sześciu rogów – są to przede wszystkim owce starych ras takich jak północnoeuropejska owca Manx Loaghtan z Wyspy Man, Boreray, owca hebrydzka czy owca islandzka. W najpopularniejszej wersji na głowie zwierzęcia wyrasta jedna para rogów zakręconych w dół i jedna para prostych rogów ulokowana powyżej, ale zdarzają się też inne kombinacje: trzy, pięć, a nawet sześć rogów.


Odpowiada za to mutacja w obrębie genu, który kontroluje rozwój rogów u owiec. W normalnych warunkach białko związane z tym genem "wyznacza granice" i redukuje miejsce wyrastania rogów do dwóch symetrycznie rozmieszczonych punktów na czaszce owcy. W przypadku owiec z mutacją białko to działa dużo słabiej. W wyniku tego punkty wyrastania rogów u takich owiec dublują się, umożliwiając pojawienie się dodatkowych rogów w dwóch, trzech, a nawet czterech miejscach - a niekiedy sprawiając, że z poszerzonego punktu wyrasta większy róg wyglądający jakby był zrośnięty z dwóch innych.


Dość wyjątkową owcą wielorogą jest owca angielskiej rasy Jacob (ostatnie zdjęcia), która nie dość, że często miewa nadmiarowe rogi, to jeszcze bywa łaciata. Nie wiadomo, skąd dokładnie się wzięła, wiadomo jednak, że była hodowana na Wyspach Brytyjskich przez stulecia, a badania genetyczne wykazują, że jest dość blisko spokrewniona z owcami afrykańskimi i z południowo-zachodniej Azji. Owce tej rasy były w przeszłości traktowane jako „owce ozdobne”, upiększając krajobrazy angielskich posiadłości i parków.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #smiesznypiesek #owce #ssaki

ef2219d6-88d6-457d-96bb-7f366872525a
9f3a865b-5481-4e1b-a13d-291e95cb639b
9f857a0f-305b-47c9-97d5-530bcfd5b49c
9bbc2636-e201-4f5b-ace4-fd40334ee772
4008a5ea-d61b-42f3-98a9-5377042ee3e4

Zaloguj się aby komentować

Trochę owca, trochę... pitbull? Owce rasy Beltex zdecydowanie nie wyglądają jak potulne owieczki: są bardzo mocno umięśnione, szczególnie w tylnej części tułowia. Tę budowę zawdzięczają mutacji w obrębie genu, który koduje miostatynę – czyli białko regulujące i ograniczające wzrost tkanki mięśniowej. Odpowiednio niski poziom miostatyny lub jej całkowity brak powoduje u zwierząt tak zwane „podwójne umięśnienie” (ang. double muscling), czyli hipertrofię mięśni.


Owce Beltex wywodzą się od holenderskich owiec Texel – popularnej rasy owiec mięsnych. Mutacja, dzięki której są tak mocno umięśnione, wiąże się z pewnymi niedogodnościami, między innymi z problemami metabolicznymi i większą wrażliwością na stres. Owce te mają też drobne, słabsze w porównaniu do innych owiec kości, szczególnie w obrębie kończyn. Choć z wyglądu wydają się bojowo nastawione , mają łagodny charakter.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #smiesznypiesek #owce #ssaki

2adc7c5c-d326-46ce-9edd-b2057b5c9a89
281d4ab4-3e0c-4e8d-86ac-602f20131325

Trochę owca, trochę zając Border Leicester to brytyjska rasa dużych, łagodnych z charakteru owiec, której początki sięgają 1767 roku. Typową cechą tej rasy są uroczo wydłużone, sterczące do góry uszy przypominające trochę uszy zająca – owce te mają też długi tułów, szeroki grzbiet i wygiętą linię grzbietu nosa zwaną popularnie u owiec „rzymskim nosem”.


Mocno wydłużone uszy są charakterystyczną cechą także niektórych innych ras owiec, jak Bergamasca, Tiroler Steinschaf czy Tiroler Bergschaf, które wywodzą się z regionu austriackiego i włoskiego Tyrolu. Ich uszy są jednak oklapnięte.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #owce #ssaki

1af82489-6c7c-4948-bc5d-f232144fb87b
c7564d8e-ee85-45d4-bb10-6e6346674b7a

Zaloguj się aby komentować

Wełenkowy rekord W 2015 roku padł rekord ilości runa pozyskanego z jednej owcy, a ściśle rzecz biorąc, z barana. Wydarzyło się to Australii – wiosną nieopodal granicy Nowej Południowej Walii odnaleziono wałęsającego się merynosa o runie przerośniętym tak mocno, że według wszelkiego prawdopodobieństwa musiał pozostawać niestrzyżony przez ponad pięć lat.


Dla owiec z ras, które są hodowane ze względu na runo, brak regularnego strzyżenia może być niebezpieczny i po jakimś czasie może powodować poważne problemy zdrowotne, w tym utrudniać chodzenie. Tak właśnie było w tym przypadku. Baran Chris, bo tak właśnie został nazwany odnaleziony merynos, miał trudności z poruszaniem się przez szczelnie okrywające go ciężkie runo.


Chrisa należało niezwłocznie ostrzyc. Na ochotnika zadania tego podjął się czterokrotny zwycięzca australijskich zawodów w strzyżeniu owiec, Ian Elkins. W ciągu czterdziestu dwóch minut udało mu się ostrzyc niefortunnego barana, który na czas całej operacji został uśpiony – jak się okazało, runo Chrisa ważyło ponad czterdzieści kilogramów. Dla porównania, ze strzyżonego raz do roku merynosa uzyskuje się przeciętnie runo o wadze około pięciu kilogramów.


Rekord odnotowano w Księdze Rekordów Guinnessa, runo przekazano jako eksponat do Narodowego Muzeum Australii, a Chrisowi znaleziono nowy dom. Merynos trafił pod opiekę Little Oak Sanctuary, organizacji na rzecz ochrony zwierząt w Nowej Południowej Walii zajmującej się opieką nad porzuconymi i zaniedbanymi zwierzętami gospodarskimi. Z czasem przyzwyczaił się do ludzi i podobno także bardzo polubił drapanie po głowie. Do końca życia miał jednak pewne problemy z utrzymaniem równowagi, ponieważ po latach dźwigania ciężkiego runa jego tylne nogi uległy nieodwracalnemu uszkodzeniu.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #owce #ssaki #australia #rekordy

e8eb662a-1a12-4465-9672-517a5dda688e
2c89032b-4b52-4c82-8d44-364b6fbe251e
80bf1505-1a38-4fd9-8770-2af24cc4d396

Kiedy wydajesz kilka koła na dietetyka, zdrowo się odżywiasz, biegasz codziennie a oni i tak powiedzą że schudles bo człowiek coś zrobił...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wiosenne kwiaty w krainie kangurów W Australii wiosna trwa od września do listopada - wiele typowo wiosennych kwiatów, które tam wtedy rozkwitają, ma swoje bliskie odpowiedniki także w innych częściach świata, niektóre jednak są charakterystyczne tylko dla tego kontynentu. Najważniejszym przykładem będzie tu złocisto kwitnąca Acacia pycnantha, niewielkie drzewo pochodzące z południowo-wschodniej Australii znane powszechnie jako golden wattle. Od 1988 roku kwiat tego drzewa jest narodowym emblematem florystycznym Australii, w związku z czym jest często przedstawiany m. in. na znaczkach pocztowych.


Z wiosną kojarzona jest również kwitnąca telopea (Telopea), zwana popularnie waratah. Chyba najbardziej znanym gatunkiem tych krzewów jest Telopea speciosissima - jej charakterystyczne, czerwone kwiaty są oficjalnym kwiatowym symbolem Nowej Południowej Walii i często pojawiają się jako motywy ozdobne w lokalnym zdobnictwie i detalach architektonicznych.


Unikatową australijską rośliną jest Anigozanthos, czyli "kangurza łapa" (ang. kangaroo paw). Jej jaskrawe, wełniste, wydłużone kwiaty rzeczywiście przypominają trochę miniaturowe kangurze łapki. Anigozanthos występuje naturalnie w południowo-zachodniej Australii, ale różne gatunki tej rośliny są chętnie uprawiane także w innych regionach i w innych częściach świata jako rośliny ozdobne i na kwiat cięty.


Australijska wiosna to także kwitnące kufliki (Callistemon) o charakterystycznych kwiatach przypominających szczoteczki do butelek - stąd zresztą popularna angielska nazwa kuflika: bottlebrush. Kufliki to niskie drzewa lub krzewy rosnące przede wszystkim w regionach Australii o bardziej umiarkowanym klimacie. Kwitną głównie na czerwono, choć niektóre gatunki, jak Callistemon pallidus, mają białe kwiaty. "Szczoteczkowate" kwiaty mają również kwitnące wiosną banksje (Banksia), zależnie od gatunku czerwone, różowe, pomarańczowe, żółte lub kremowe.


Popularnym wiosennym widokiem w Australii są także pochodzące z Ameryki Południowej i Środkowej jakarandy (Jacaranda), ciepłolubne drzewa kwitnące na niebiesko lub fioletowo. Są często sadzone w alejach i parkach, a w sezonie ich kwitnienia w niektórych miejscowościach odbywają się kwiatowe festiwale, z których najbardziej znany organizowany jest w Grafton. W południowo-wschodnim Queensland jakarandy zajmują ważne miejsce w folklorze studenckim, ponieważ czas ich rozkwitu przypadający tam na koniec wiosny i początek lata zbiega się z sesją - stąd popularna studencka nazwa tego okresu: purple panic.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #kwiaty #botanika #wiosna #australia

c74b8c13-d251-4ab3-b6a2-7877a44bf291
4cbd1359-0c75-4af5-b046-3a49c52ba750
5185b9da-d3c5-40a1-8a12-e7012cbd280c
6d3d3cbf-310b-4435-bf38-b30597de6350
4b1f2447-69d0-4d26-805d-e6be308130eb

@Apaturia istnieje klub rugby - (New South Wales) NSW Waratahs. Swoją drogą to nie znam innego klubu mającego nazwę "odroślinną" (zwierzęta w tym obszarze są dosyć powszechne).

Zaloguj się aby komentować

Najwspanialsze kwitnące wiśnie Japonii Nihon Godai Zakura (日本五大桜) to japońska nazwa określająca pięć wybitnych, wiekowych drzew wiśni, które 12 października 1922 roku zostały uznane za narodowe pomniki przyrody podlegające szczególnej ochronie - trzy z nich, z uwagi na swoje duże rozmiary, są również znane jako największe drzewa wiśni rosnące na Wyspach Japońskich.


Miharu Takizakura, co można przetłumaczyć jako "wodospadowe drzewo wiśni z Miharu", to wiśnia płacząca rosnąca w niewielkim miasteczku w prefekturze Fukushima. Jej gałęzie mocno rozchodzą się na boki i opadają lekko w dół, co w okresie kwitnienia, który przypada zwykle na środek i koniec kwietnia, daje efekt kwiatowych kaskad. Jest to najbardziej znane drzewo wiśni w Japonii - ma ponad tysiąc lat, mierzy dwanaście metrów, jego pień ma obwód dziewięciu i pół metra, a rozpiętość korony osiąga dwadzieścia dwa metry.


Usuzumi Zakura to licząca przeszło półtora tysiąca lat wiśnia rosnąca w Motosu w prefekturze Gifu, według legendy zasadzona w VI wieku przez cesarza Keitai. Pąki jej kwiatów mają kolor jasnoróżowy, rozkwitają na biało, a kiedy kwiaty więdną i opadają, lekko czernieją - stąd też nazwa drzewa nawiązująca do bladej, atramentowej czerni. Drzewo ma ponad szesnaście metrów wysokości i prawie dziesięć metrów obwodu pnia.


Yamataka Jindai Zakura rośnie na terenie świątyni Jissō-ji w Hokuto, w prefekturze Yamanashi. Jej nazwa, Jindai Sakura, oznacza dosłownie "wiśnię ery bogów" - jest uznawana za najstarsze drzewo wiśni w Japonii i może mieć od tysiąca ośmiuset do nawet dwóch tysięcy lat. Należy do znanej z powolnego wzrostu i długowieczności odmiany Edo higan i według opowieści została zasadzona przez na wpół legendarnego bohatera Yamato Takeru, syna cesarza Keikō. Mierzy ponad dziesięć metrów i ma gruby pień o obwodzie prawie dwunastu metrów.


Na terenie tej samej świątyni rośnie też inne ciekawe drzewo znane jako Uchu Zakura, czyli "kosmiczna wiśnia". Jest jednym z dwóch drzew, które wyrosły z nasion drzewa Jindai Zakura wysłanych w 2009 roku na orbitę - nasiona spędziły około osiem miesięcy na stacji kosmicznej, po czym wróciły na Ziemię. W przeciwieństwie do większości wiśni, których kwiaty mają pięć płatków, Uchu Zakura czasem wytwarza także kwiaty o sześciu płatkach.


Dwa pozostałe drzewa zaliczane do Nihon Godai Zakura to Ishitokaba Zakura, około osiemsetletnia wiśnia rosnąca w Kitabetsu-shi w prefekturze Saitama, oraz licząca sobie mniej więcej tyle samo lat Shimouma Zakura, znana też jako Kariyado no Geba Zakura, rosnąca w Fujinomiya w prefekturze Shizuoka.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #kwiaty #wiosna #japonia

5a761246-53b4-4753-a846-72ef55db6d2f
57e01abd-2fab-4de2-99ea-30d1858a4274
8530e540-131c-416f-a228-10500765b205
ee2284a8-70eb-4294-9294-17cfb7bcd814
72951aa5-4dc7-45ac-b163-1ce8f20489d8

Zaloguj się aby komentować

Narcyzowe szaleństwo Niektóre wiosenne festiwale kwiatów są poświęcone wyłącznie narcyzom i żonkilom - dla przypomnienia, żonkil (Narcissus jonquilla) to również gatunek narcyza, a zwyczajowo żonkilami nazywa się także różne inne narcyzy o żółtych i pomarańczowożółtych kwiatach.


W Europie największe narcyzowe festiwale odbywają się we Francji i Austrii, a ich charakterystycznym elementem są parady z rzeźbami kwiatowymi układanymi z różnych gatunków narcyzów. Narcyzowy festiwal jest też corocznie organizowany w małej angielskiej miejscowości Thriplow w Cambridgeshire. W Stanach Zjednoczonych festiwale narcyzów odbywają się między innymi w hrabstwie Gloucester w stanie Wirginia, w La Conner w stanie Waszyngton czy w Gibbs Gardens niedaleko Atlanty. W Korei Południowej wiosenny festiwal narcyzów jest organizowany w Ogrodzie Botanicznym Hwadam niedaleko Seulu, a w Japonii - w parku Iwai Shinsui niedaleko Shima Onsen, gdzie kwitnące narcyzy towarzyszą kwitnącym drzewom wiśni.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #kwiaty #wiosna

a8c143f6-2924-4d82-81f7-4f2bf4605bd0
649783ec-20cd-4111-b61d-9fc69ee03fd6
3c3bac98-c9e5-4036-9ae5-bbd45c3e4f34
018583a9-0a3c-4443-b0af-af5304e7166a

Zaloguj się aby komentować

Krokusowe łąki Krokusy (Crocus), nazywane też szafranami, zwykle zakwitają w ogrodach wczesną wiosną, ale w górach usiane krokusami łąki można przeważnie podziwiać od kwietnia do czerwca, w zależności od regionu, wysokości i pogody. W Polsce występuje między innymi krokus spiski (Crocus scepusiensis) kojarzony przede wszystkim z wiosennymi krajobrazami Tatr, a także z położoną w Tatrach Zachodnich Polaną Chochołowską, która jest chyba najpopularniejszym miejscem obserwacji masowo kwitnących krokusów w naszym kraju.


Krokus spiski ma ciekawą historię - do 2014 roku znajdował się pod ścisłą ochroną, jednak paradoksalnie, ochrona ta na przestrzeni lat przyczyniła się do zmniejszenia jego populacji. Okazało się, że krokusy bardzo dobrze czują się na łąkach koszonych oraz użytkowanych jako pastwiska dla owiec, ponieważ owczy nawóz sprawia, że gleba staje się zasobna w lubiane przez krokusy związki azotu. Oprócz tego owce pomagają w pewnym stopniu w rozsiewaniu krokusów, rozdeptując ich torebki nasienne i wdeptując uwolnione nasiona w ziemię. Ochrona polegająca na zaprzestaniu koszenia i wypasania owiec na łąkach okazała się dla tej rośliny niekorzystna - żeby temu przeciwdziałać, na terenach parków narodowych przywraca się na niektórych obszarach koszenie i zezwala na tak zwany wypas kulturowy.


Krokusy radzą sobie też jednak bez owiec i w ciekawy sposób potrafią zachęcić mrówki do rozsiewania ich nasion. Nasiona krokusów są zaopatrzone w tak zwane elajosomy, określane też jako ciałka mrówcze lub ciałka tłuszczowe - są to specjalne, małe wyrostki wypełnione pożywnymi substancjami, które wabią mrówki. Mrówka zabiera nasiono, a po zjedzeniu smakowitego elajosomu porzuca je, pomagając mu przemieścić się na odległość nawet kilkudziesięciu metrów od rośliny macierzystej. Taki sposób rozsiewania nazywa się fachowo "myrmekochoria", czyli mrówkosiewność, i jest właściwy dla około 150 gatunków roślin, które można spotkać w Europie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #kwiaty #wiosna #botanika #mrowki #europa #gory

81e0218c-7346-4411-96fe-e44581025fa8
03d84791-3e6e-4ccf-bcb6-ddb28f39a072

@Apaturia Piękny widok. Pamiętam jak za dzieciaka do dziadków jeździłem na wakacje to zawsze podobały mi się łąki bo często jakieś kwiatki na tym rosły.

@Hoszin Buszowanie po dzikich łąkach - jedno z najfajniejszych wspomnień dzieciństwa Jeszcze się wtedy człowiek nie przejmował kleszczami...

@Apaturia nigdy żadnego nie miałem co by się wbił, parę z ubrań czy z ciała zgarnąłem ale to wszystko. Ale te czasy zabawy na wsi zawsze w pamięci zostaną. Żałuję że za młody byłem jak dziadki umarli i sprzedali ich dom, bo teraz sam bym go odkupił, nawet żeby wyjechać tam na parę dni.

Zaloguj się aby komentować