Serwus,
Czym mogę wyciąć dziurę w pokrywie oraz w fermentorze na kranik ? Niestety nie jestem w posiadaniu żadnego wiertła ani wiertarki.
Czy nożem da radę ?

Społeczność
Domowy wyrób wina, piwa, bimbru. Rozmowy o przepisach, problemach, procesach produkcji, sprzęcie.
Serwus,
Czym mogę wyciąć dziurę w pokrywie oraz w fermentorze na kranik ? Niestety nie jestem w posiadaniu żadnego wiertła ani wiertarki.
Czy nożem da radę ?
Zaloguj się aby komentować
Chwalę się nowym nabytkiem :)
Automat do warzenia piwa Grainfather S40. Liczę, że skroci czas warzenia i już nie mogę się doczekać kolejnej warki. Pewnie za 2 tygodnie przejdzie testy przy warzeniu
German Altbier 12 blg, którego składniki już mam. Dam znać z procesu warzenia.
#hobby #homebrew #homebeer #domowepiwo
#piwo

Zaloguj się aby komentować
Hej(To)!
Dziś butelkowałem Podrasowanego czeskiego pilsa z tego wpisu
https://www.hejto.pl/wpis/podrasowany-czeski-pils
Wyszło ok 6-6.5 % przed refermentacją. Pierwszy raz używałem też kapslownicy i kapsli (do tej pory korzystałem jedynie z butelek z zamknięciem patentowym).
Piwo w skrzynkach trafiło do lodówki ze styropianu z tego wpisu
https://www.hejto.pl/wpis/domowa-lodowka-termoizolacyjna-diy-do-fermentacji
Do kabla grzewczego dołożyłem termoregulator aby utrzymywać teraz automatycznie stabilną temperaturę. Nie wiem dlaczego myślałem, że takie termoregulatory kosztują dużo więcej. Za ten dałem 22 zł i żałuję że wcześniej się nie zainteresowałem tym tematem.
Teraz piwo jest na refermentacji po dodaniu do niego glukozy i z 1-2 tygodnie będzie stało w temperaturze 12 st C i po tym czasie powinno być nagazowane.
#homebeer #homebrew #piwo #domowepiwo #hobby


Zaloguj się aby komentować
Siema,
Czy jest duża różnica w smaku przy robieniu piwa z glukozy a z ekstraktu słodowego ? Wczoraj wieczorkiem zrobiłem właśnie pierwsze piwerko z brewkitu i ekstraktu i jeszcze nie zaczęło fermentować, szczerze boje się, że coś zjebałem bo jako starego bimbrownika tak długi czas oczekiwania na zaczęcie fermentacji mnie martwi
#piwo #homebrew #piwowarstwo
Zaloguj się aby komentować
Hej,
Jest tu ktoś kto mógłby polecić jakiś taboret do warzenia piwa?
Zaloguj się aby komentować
#piwo #komes
Nie uważacie, że Komesy są przegazowane fest? W lżejszych może przejdzie, ale kiedy Barley Wine pieni się jak po⁎⁎⁎⁎ny i nie da się przełknąć, żeby nie chciało rozsadzić krtani, to już przesada.
Picrel, zajebany z internetów.

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wszystkim
@anonimowy @Czarny12309 Pytaliście o przepis dla początkujących, tutaj postaram się opisać dokładnie dla wszystkich dosyć uniwersalny przepis do stworzenia podstawowych nalewek i rozpoczęcia zabawy. Na część pierwszą potrzebujemy:
Słoik minimum 1l albo gąsiorek, wszystko zależy od ilości którą chcecie zrobić. ja używam słoiki bo wygodnie umyć później. Ważne, aby po zamknięciu był szczelny, nie był po ogórkach, był dokładnie umyty i wyparzony (polać w środku porządnie wrzątkiem z czajnika).
Owoce: tutaj jest duża dowolność, na początek polecam np. maliny, wiśnie (bez pestek!), jagody, owoce leśne. Z bazarku, z ogródka, mogą być też ewentualnie mrożone.
Alkohol tutaj występuje kwestia czy lubimy nalewki mocne czy delikatne, ja osobiście używam wódki 60%. Można na spirytusie, bimbrze i zwykłej wódce, kwestia gustu.
Bierzemy nasz słoik sypiemy do niego owoce, należy zwracać uwagę, żeby nie wsypać jakiś nadpsutych z pleśnią czy coś. Następnie zalewamy alkoholem tak aby przykrył owoce. Uwaga polecam zwracać uwagę ile się wlało i sobie zanotować, że np. pół litra albo litr spirytusu itd, w dalszej części wytłumaczę po co. Ja zazwyczaj z taśmy malarskiej robię naklejkę z podpisem ile czego użyte, ale to też głownie dlatego że lubię mieć pełną kontrolę, a pamięć zawodna.
Zakręcamy i odstawiamy na 3-4 tygodnie na parapet, półkę w kuchni czy ogólnie bezpieczne miejsce gdzie nikt temu nie będzie przeszkadzać.
Po tym czasie część druga zabawy, do której potrzebujemy:
Butelki. Mogą być po czymś byle szczelne, wymyty i wyparzony. Warto też zawsze powąchać taką butelkę z domowego recyclingu, bo jak czymś czuć to lepiej do niej nie wlewać naszej nalewki. No i jeszcze lejek się przydaje.
Cukier - ilość którą potrzebujecie będzie przybliżona w dalszej części.
Sitko do odcedzenia. Opcjonalnie gazy z apteki do filtrowania, ale to też kwestia gustu czy chcemy aby była klarowna czy nie.
I teraz ważne gdy się zabieramy za część drugą to już później nie jedziemy nigdzie samochodem.
Bierzemy garnek i gotujemy w nim wodę. Ile ? No właśnie to zależy od tego, ile alkoholu wlaliście do słoika i jaki. Jeśli np. wlaliście 1 litr alkoholu to w garnku gotujecie 1 litr wody. Woda się gotuje wyłączamy palnik, odstawiamy garnek i jeśli był litr 1 wody to sypiemy do wody 1kg cukru i mieszamy aby cukier się dokładnie rozpuścił. Czekamy aż ten syrop wystygnie. Proporcja woda-cukier to zawsze 1:1 i woda zawsze musi być dobrze przegotowana.
Zawartość słoika odcedzamy najlepiej zlać cały płyn nasze dobro do jakiegoś większego naczynia typu garnek. Jak cedzimy tylko przez sitko to warto jeszcze podeptać trochę te owoce widelcem czy czymś żeby nam jak najwięcej tego alkoholu i soku spłynęło, jeśli używamy gazy to warto lekko wycisnąć. Jeśli chcemy bardzo klarowną nalewkę możemy przefiltrować jeszcze raz przez czystą gazę. Zużyte owoce wyrzucamy do kosza lub jeśli jesteśmy okrutni wyrzucamy do zjedzenia ptakom.
I teraz będziemy wlewać syrop do nalewki, będziemy to robić stopniowo i po troszkę łyżeczką próbować czy jest dobre.
Jeśli użyliśmy spirytusu to nasza nalewka jest bardzo mocna spokojnie możemy wlać tyle syropu aby proporcje w naczyniu były 60% nalewka 40% syrop bierzemy troszkę na łyżeczkę, próbujemy wykręca fest to lejemy syrop dalej aż będą proporcje 50:50 znów próbujemy jest lepiej ale chcemy żeby było jeszcze delikatniejsze i słodsze no to dolewamy jeszcze itd. Wiadomo ile ma % ma spirytus i po prostu go rozcieńczamy, próbujemy aż uzyskamy moc i słodycz która nas satysfakcjonuje.
Jeśli użyliśmy wódki to nie musimy dodawać aż tak dużo syropu bo jeśli wymieszamy 1l nalewki 1l syropu efekt będzie bardzo delikatny i słodziutki. Tak więc musimy sobie zadać pytanie co lubimy najbardziej i po prostu kombinujemy.
Gdy już wymieszaliśmy nalewkę z syropem to zlewamy ten nasz eliksir do butelek, zakręcamy i odstawiamy. Uważam że minimalny czas do picia to 3-4 miesiące a im dłużej tym lepiej, oczywiście można wypić też po miesiącu ale jest to bez sensu. Najlepszy smak moim zdaniem jest po około roku.
Bardzo się rozpisałam ale zależało mi aby opisać wszystko dokładnie. Wydaje się dużo ale to naprawdę prosta procedura. Gdybyście mieli jakieś pytania to piszcie śmiało również w wiadomości prywatnej postaram się pomóc na ile wiedza pozwoli.
Powodzenia
#hobby #nalewki #przepis #gotujzhejto
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Patrząc jak wszyscy opisują swoje zainteresowania i #hobby oraz inspirując się wpisem @Lunek1 , poczułem chęć podzielenia się swoją odkrytą pasją zeszłej jesieni #chwalesie Jest to #miodosytnictwo oraz #nalewki . Nie spodziewałem się, że tak mnie to wciągnie i z niezaspokojoną ciekawością będę obserwował procesy zachodzące w balonach. Póki co korzystając z dobrodziejstw matki natury zebrałem u rodziców spore ilości aronii. Pierwszą partię zrobiłem sobie w grudniu po przemrożeniu, a na zdjęciu jest następne 10 litrów. Sam nie wiem kiedy to wypije. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dodatkowo mam dwie damy z leżakującym czwórniakiem panieńskim oraz trójniakiem panieńskim. Ten pierwszy ładnie zrzucił osad. Z kolei trójniaki dojrzewają długo, ale widać coraz większą klarowność. W grudniu również przeprowadziłem fermentację trójniaka z dodatkiem jabłka. Całe szczęście, że na zewnątrz jest chłodno to mogę wystawić przefermentowane miodki na balkon, aby szybciej się klarowały. W grudniu nie mogłem się powstrzymać żeby nie zrobić panieńskiego trójniaka na miodzie gryczanym, który jest zachwalany w kwestii miodu pitnego. I tak też się stało. Bo burzliwych procesach na początku (piana wyszła na spacer dwa razy) aktualna sytuacja jest stabilna w balonach i całość jeszcze pracuje. Planuje pod koniec miesiąca zlać całość znad osadu i odstawić do dojrzewania.
Wracając jeszcze do #nalewki . Aktualnie wstawiona aronia będzie przelewana w butelki albo w nowy słój (jeszcze muszę pomyśleć) pod koniec miesiąca. Poza tym przygotowuje się w myślach póki co na zrobienie nalewki z pędów sosny w maju.
Jeśli ktoś dotrwał do końca to dzięki wielkie! Rodzina i dziewczyna już mają dosyć słuchania o mojej produkcji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A tak bym zapomniał. W małych butelkach spróbowałem zrobić miodówkę z miodu, który mi został w słoiku.


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry dziś wszystkim. Zapragnęłam się również podzielić jednym z moich #hobby . Czy są tu osoby które lubią takie domowe zabawy w #nalewki ?
U mnie zabawa zaczęła się 3 lata temu i nabiera tylko coraz większego tempa. Ilość butelek jak i literatury tematycznej w domu się coraz bardziej powiększa. W tym roku planuję spróbować swoich sił w nalewkach ziołowych.
Pozdrawiam cieplutko

Zaloguj się aby komentować
Siemano,
A więc dziś udało się uwarzyć pierwszy w życiu #browar dolnej fermentacji (najprościej rzecz ujmując fermentacja odbywa się w niskich temperaturach). Po to też budowałem ostatnio "lodówkę"
https://www.hejto.pl/wpis/domowa-lodowka-termoizolacyjna-diy-do-fermentacji
W skład zamówionego zestawu z http://alepiwo.pl
(Bardzo polecam - baaardzo duży asortyment oraz szybka wysyłka - bardzo dobre też pakowanie i podejście do klienta - nie, nic nie mam za to że ich chwale po prostu robią dobrą robotę):
Słód pilzneński 3,3 kg
Słód carapils 0,4 kg
Słód monachijski 0,7 kg
Chmiel premiant 20 g
Chmiel saaz 100 g
Całość wg przepisu na...
Jak ktoś się zastanawia co zrobić z ziarnem po zacieraniu #piwo to spieszę z odpowiedzią :-)
Wieczorkiem wrzucę informację o dzisiejszej warce #homebrew #domowepiwo #browar

Zaloguj się aby komentować
Porzeczka i sidośliwa - nastawiona na początku września jakoś.
Mocna, lekko słodka, i nie wiem czemu delikatnie (bardzo bardzo delikatnie) gazowana
To dopiero 2 wino które robie więc wielu rzeczy nie wiem
#wino

Zaloguj się aby komentować
Chęć zaoszczędzenia 5 cm na wysokości każdego nastawu, która dawałaby możliwość instalacji dodatkowej półki na akcesoria winiarskie na regałach spowodowała, że zdecydowałem się wymienić moje dotychczasowe bulbulatory (rurki fermentacyjne) na nowe. Czułem się dumny, że tak świetnie to sobie wykombinowałem. Dotychczasowe rurki oddałem kumplowi zarażonemu naszym hobby.
W niedzielę popełniłem nastaw na sokach NFC. W poniedziałek obudziłem się jeszcze przed budzikiem. Pobiegłem sprawdzić, jak pracują moje nastawy. I tu szok
Przyglądając się dokładnie nowym rurkom widać jedynie ruch tłoczka. Pamiętam, że nazywają...
Siemano po dłuższej przerwie! (jak nie zrobią wreszcie apki to nie będę tu częstym gościem
Mamy zimę, pogoda nie rozpieszcza. Do tej pory zawsze robiłem piwa górnej fermentacji*
Piwa górnej fermentacji (ale, portery i stouty) – piwa fermentujące w temperaturze 15 – 30°C. Ten typ fermentacji przyczynia się do powstawania wielu aromatycznych składników bukietu, takich jak cytrynowy, truskawkowy, jabłkowy czy mleczny. (źródło https://www.browary-polskie.pl/4a-przewodnik-po-piwnym-swiecie-piwa-gornej-fermentacji/ )
Ponieważ teraz temperatura na moim strychu oscyluje w granicach 4-10° C to pomyślałem, że warto by to...
Cześć #Winoroby,
Dziś kilka słów o planowaniu naszych win.
Chciałbym zaznaczyć, że przedstawiam proces planowania wina dla początkujących winorobów. Nie zamierzam bawić się w laboratorium i dokonywać obliczeń oraz analiz z precyzją aptekarską. Wszystko, co zostało tutaj opisane można wyliczyć kalkulatorami winiarskimi, jednak celem wpisu jest poznanie mechanizmów i zasad, a nie nauka matematyki.
Po co planować wino?
Po pierwsze mamy do dyspozycji drożdże o różnej tolerancji na alkohol (np. 13%, 16%, 19%). Po drugie każdy z nas lubi inny typ wina - jeden pije wyłącznie wytrawne, drugi bardzo słodkie. Po trzecie produkty, z których tworzymy...
Cześć #Winoroby,
Zdarzyło Wam się kiedyś, że Wasz nastaw winny zamienił się w kisiel? Jeśli tak, to mieliście do czynienia właśnie z fermentacją mannitową.
Wskutek działania bakterii (najczęściej z grupy Lactobacillus) nastaw staje się śluzowaty i włóknisty. Świadczy to jednoznacznie o zakażeniu Waszego nastawu. Zaczyna on pachnieć psującymi się owocami oraz robi się mętny.
Mannitol (czyli ten śluz) wytwarzany jest przez bakterie z fruktozy w procesie fermentacji mlekowej. Dlatego smak takiego nastawu robi się lekko słodkawy.
Najczęstsze przyczyny zakażenia:
niska kwasowość nastawu (pH > 3,5),
obecność produktów autolizy drożdży,
wysoka...
Pektoenzym (enzym pektolityczny) czyli rozbijamy strukturę owoców
Cześć #Winoroby,
Dziś kilka słów na temat enzymu pektolitycznego popularnie zwanego pektoenzymem lub pekto.
Często spotykam się z pytaniem kiedy i czy w ogóle stosować pektoenzym w winiarstwie. W poniższym tekście postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
Zacznijmy od początku - czym są pektyny?
Pektyna jest rodzajem skrobi, która naturalnie występuje w ścianach komórkowych roślin nadając im wewnętrzną strukturę. W skrócie – powoduje, że ściany komórkowe naszych owoców i warzyw nie rozpadają się.
To, czy dany owoc zawiera dużo pektyn, czy nie można sprawdzić samemu. Truskawkę, malinę, czy wiśnię łatwo zgnieciesz w ręku. Świadczy to o małej ich zawartości w tych owocach. Tego samego nie można już powiedzieć o jabłku, czy gruszce.
Po co nam winorobom ta wiedza?
Odpowiedź jest prosta. Do naszego wina owoce mają oddać jak najwięcej substancji w postaci soku, flawonoidów, czy garbników (i innych polifenoli). Wszystko to wpływa na głębszy smak wina. Naszym celem będzie więc pozbycie się z owoców jak największej ilości pektyn. Jak tego dokonać? Stosując właśnie enzymy - pektynazę i pektynoesterazę, które rozbijają pektyny i rozluźniają miąższ owocu uwalniając jego bogatą zawartość. Warto wiedzieć, że same owoce zawierają już wspomniane enzymy, jednak w małej ilości.
Kolejną właściwością pektoenzymu jest ułatwienie klarowania naszych win. Poprzez usunięcie pektyn pływających w naszym nastawie osad zbija się w większe drobinki, przez co staje się cięższy i ma możliwość opadnięcia w formie osadu.
Zastosowanie pektoenzymu w praktyce:
Aby zastosowanie enzymów pektolitycznych miało sens, musimy je dodać już na etapie przygotowywania moszczu owocowego. W celu szybkiego otwarcia struktury owoców stosuję rozdrabniacz do owoców mocowany na wiertarce. Przed uruchomieniem wiertarki wsypuję do owoców cukier, pektoenzym (w formie suchej ze względu na dłuższą przydatność do użycia) w dawce 2 g na 10 kg owoców oraz drożdże winiarskie. Nasz moszcz zaczyna fermentować oddając już na samym początku dużo więcej soku i innych pożądanych substancji.
Rozbicie struktury owoców pektoenzymem ułatwia również późniejsze odciśnięcie owoców na prasie po ich usunięciu z moszczu. Jeśli nie masz prasy, zrób sobie jej najprostszą wersję z trzech wiader - szczegóły znajdziesz tutaj.
Drugim momentem w którym można zastosować pektoenzym jest etap klarowania wina. Wszyscy znamy problem związany z klarowaniem wina z jabłek, gruszek, czy śliwek. Zastosowanie „pekto” w dawce 1 g na 10 litrów nastawu ułatwi i przyspieszy jego klarowanie.
Podsumowując:
Stosujemy pektoenzym bez obaw, gdyż jest produktem naturalnym. Nawet ten kupiony w sklepie jest pochodzenia roślinnego.
Nie wpływa on w żadnym stopniu na smak oraz aromat wina.
Dawkowanie do owoców: 2 g suchego pektoenzymu na 10 kg owoców.
Dawkowanie do klarowania nastawu: 1 g suchego pektoenzymu na 10 l nastawu.
Na zdrowie !!!
Zaloguj się aby komentować
Cześć #Winoroby,
Dobrych kilka lat temu miałem do odciśnięcia 30kg winogron czerwonych po fermentacji w miazdze i szlag mnie trafiał próbując ręcznie wyciskać worki filtracyjne. W geście rozpaczy rozglądałem się po kuchni szukając pomocy. Mój wzrok spoczął na poustawianych wiadrach. I wtedy narodziła się idea najprostszej prasy do owoców zrobionej z plastikowych wiader fermentacyjnych.
W moim przypadku wygląda to tak:
dwa wiadra 15L z Leroy Merlin + jedna pokrywka,
jedno wiadro 10L z Brico Marche.
Dlaczego tak szczegółowo je opisuję? Bo z mojej kolekcji wiader tylko one mają identyczną średnicę na wysokości kołnierza pomimo różnych...
Cześć #Winoroby,
W nawiązaniu do opublikowanego przez @Navane kalkulatora piwowarskiego / winiarskiego chciałbym przedstawić system stosowany przeze mnie od lat. Jest on dużo prostszy oraz nie wymaga tak dużej ilości obliczeń. Poniżej przedstawiam cały opis z wyjaśnieniem teorii za nim stojącej. Mniej zainteresowani teorią mogą przejść od razu do przykładowych obliczeń.
Narzędziami stosowanymi przez nas do określania zawartości cukru w nastawach są cukromierze (areometry). Areometr mierzy nam gęstość roztworu. W Polsce najczęściej spotyka się areometry wyskalowane w skali opracowanej przez prof. Karla Ballinga w 1843 roku. I tak 1 stopień...