Zdjęcie w tle

Społeczność

Sztafeta

72

Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega

9 970,55 + 1,82 = 9 972,37


W poszukiwaniu ciekawego sposobu na rozbudzenie się przed pracą i fajne wejście w dzień sięgnąłem do pomysłu na wstanie pół godziny wcześniej i kwadrans truchciku bardzo leniwym tempem (<7min/km). Samo wstanie rano było pomysłem przeciętnym, za to pomysł na bieganie okazał się być kompletnie nietrafiony xD Przynajmniej już wiemy, że tego nie powinienem robić.


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

d0efbeda-90d6-426b-8f43-2683f4123b53
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek nienawidzę biegać przed 8⁰⁰. W ogóle nie lubię aktywności wcześnie rano. Bieg o 21-22⁰⁰? Nie ma problemu.

I nie warto słuchać tych co mówią: musisz wstać wcześniej, biegać, bo nie schudniesz/nic nie osiągniesz/pierdololo.


Musisz znaleźć takie okoliczności aby polubić aktywność i pokochać drogę.

@AdelbertVonBimberstein

I nie warto słuchać tych co mówią: musisz wstać wcześniej, biegać, bo nie schudniesz/nic nie osiągniesz/pierdololo.

Za stary jestem na słuchanie kołczów, sam sobie sprawdzam różne warianty. Póki co "wstać kwadrans wcześniej i spokojnie się rozchodzić, a potem wypić kawę" jest dobrym pomysłem.

Musisz znaleźć takie okoliczności aby polubić aktywność i pokochać drogę.

Nie lubię biegania XD

@AdelbertVonBimberstein i to jest głos rozsądku. Trzeba robić tak, by to nam było dobrze, a nie bo tak ktoś tam mówi, komuś tak jest fajnie, ktoś tam coś tam zrobił rano i później mu się lepiej kupkę strzelało. W ten sposób z każdej aktywności można zrobić mękę.

Zaloguj się aby komentować

Nowe osiągnięcie zostało niestety przyznane. Nazywa się

  • W sumie... Hardkor edyszyn! (200 km)

  • Dokumentalista (50 zdjęć)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

c0cba325-b93e-4e9e-bc4f-bfea0188eb0f
6cd4047d-9ea9-4f73-8576-4ee398acd9b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

9 918,85 + 5,66 + 5,10 = 9 929,61


Dwa biegania weekendowe z piątku i niedzieli. Jakoś ciężko mi szło. Nogi jak z kamienia i szybko się zmachałem. Nie wiem dlaczego. W niedzielę trochę jednak działała psychika, bo szkoda mi było, że ostatecznie zrezygnowałem z piątki w ramach Półmaratonu Warszawskiego.


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

ff8c74b6-b6fb-4a0e-bf8b-8af118397211
168478ae-f7f2-4073-adaf-b74318c1a808

Zaloguj się aby komentować

9 868,80 + 13,09 + 1,02 + 5,01 + 1,36 + 1,37 + 3,09 + 21,10 + 4,01 = 9 918,85


Parę kolejnych dni za nami. Bez szaleństw ale i nie jakoś fatalnie


Na początek piątuniowe 13 km w tempie 4:53.


Potem sobotnia wstrzemięźliwość - czyli tylko dotuptanie kilometra do parku, strzelenie parkruna w tempie 4:28/km i powrót do domu.

Ten nasz parkrun jest dość wymagający - mocne podbiegi, dużo ostrych zakrętów, jedna nawrotka - więc czas 22:24 jak dla mnie jest OK. W sumie nawet wyszło że konsekwentny jestem - od czasu odpalenia tego parkrunu w 2022 roku moje najlepsze czasy tam w kolejnych latach to: 22:38, 22:52, 22:26, 22:20, 22:24


No i dzisiaj oczywiście Półmaraton Marzanny


Długo nie mogłem się zdecydować, czy chcę pobiec w tym roku Marzannę, czy jednak Półmaraton wokół Jeziora Żywieckiego. Tak się wahałem i wahałem, aż zamknęli zapisy do Marzanny xD Już miałem kupować pakiet na Żywiecki (kusi mnie ten bieg od paru lat), gdy nagle ponownie otworzyli zapisy na Marzannę. No i tu już wygrało moje lenistwo - po co się zrywać i jechać szmat drogi, jeśli można pospać i dojechać w 20 minut? Cóż... ale Żywiecki pozostaje w moim sercu i kiedyś tam pobiegnę!

Zgarnąłem z osiedla kumpla zającującego na 159, po drodze jeszcze jednego pacemakera. Dojechaliśmy do tajnej miejscówy z darmowym parkowaniem na godzinę przed biegiem - było już ciasno, ale miejsce się znalazło. Przy okazji namierzyliśmy zamszowe laczki do wzięcia xD fotkę gdzieś dołączę jak nie zapomnę...


Do biura ledwo kilometr, tam spotkałem resztę ferajny w tym Becię, która pace'owała na 159 - lubię z nią biegać, ale jednak preferuję krótsze czasy na połówce Spotkałem jeszcze trochę znajomych, którzy postanowili pokibicować. Do startu było w diabły czasu, więc się jeszcze przetruchtałem do auta i z powrotem, dobijając 3 km. Może głupie, ale co tam

Na linię startu doleciałem na tyle późno, że już nie mogłem sobie pozwolić na wizytę w toitoiu - brawo ja i moje planowanie! Nic to, jakichś wielkich potrzeb nie miałem, ale zawsze...


Znalazłem znajomych na 159, ustawiłem się z nimi - mimo że po wczorajszym parkrunie wiedziałem że nie mam szans dotrzymać tempa - włączyłem zegarek... i lekko zwątpiłem. Zapomniałem o ładowaniu xD i było 17% baterii ᶘᵒᴥᵒᶅ Przy nowym zegarku byłby to luzik, ale mój staruszek to tak zużywa z 10% na godzinę biegu. Przez myśl mi się przewinęło by równocześnie w ramach backupu odpalić runkeepera na telefonie - ale uznałem, że mi się nie chce i co ma być to będzie

Ruszyła pierwsza fala, druga... i my z trzecią. No i biegło się super! Mój poprzedni wpis się okazał proroczy - przez kilometr trzymałem fason, ale potem już zacząłem odpadać. Nie jakoś dramatycznie, ale tempo było bliższe 4:30 niż wymaganym 4:15/km. Nie przejąłem się tym zbytnio, bo generalnie ostatnio jakoś szybko nie biegam i po prostu postanowiłem się dobrze bawić


A bawiłem się świetnie! Cudna pogoda, nogi w sumie dobrze niosły, nie męczyłem się zbytnio (choć puls cały czas równiutki, powyżej 160bpm), fajnie się zagadywało do tymczasowych towarzyszy. Ale nic nie przebije radochy a dopingu kibiców! Raz nawet byłem wezwany jako enron No i nic nie daje takiej radości, jak małe dzieciaczki dopingujące biegaczy i wystawiające ręce do przybicia piątki - nie odpuściłem ani jednej okazji! Gdzieś na 7. kilometrze po lewej stała cała gromada maluchów drąca się "DACIE RADĘĘĘĘĘ" i chyba nic w całym biegu nie dało mi takiej dawki serotoniny


Trasa była fajna, choć inna niż w zeszłych latach - była część ul. Konopnickiej (nb. IMHO niepotrzebnie zamkniętej dla ruchu, biegaczom wystarczyłby jeden pas), potem bulwary, Most Kotlarski i bulwary w drugą stronę, a na finiszu Planty, Brama Floriańska, Rynek i sruu plantami pod Wawel. Było dość ciepło - przy starcie 10°C, a potem Słońce dawało równo. Na Bulwarach radował delikatny wmordewind, niestety po nawrotce już go brakowało. Ale kilometry leciały, a organizm wciąż dawał radę Podbieg pod Wawel jak zwykle wymagający, a potem już śmignięcie Plantami, triumfalny przelot przez Rynek i plantami aż do mety. Ku mojemu zaskoczeniu czas nie był tak fatalny - niecałe 1h39m


Medal prześliczny - w sumie to chyba on mnie ostatecznie przekonał do wybrania Marzanny Postarali się, chwała im za to! Na mecie tylko drożdżówka i woda, obok depozytu było też przepyszne brownie od Body Chief - ale tradycyjnego spaghetti zabrakło. Nie szkodzi, było mi dobrze i nie czułem potrzeby pałaszowania czegoś na szybko.

Trasa była zabawna, bo meta ustawiona daleko od startu. Z kumplem potruchtaliśmy do auta, zeszło równe 4 km. Oczywiście usłyszałem, że się trochę nudził zającując i wolałby trochę szybciej pobiec. Kurde, gość jest przedzik - w tygodniu przed Marzanną widziałem jak robił połówki w tempie ~4:11/km


No i w zasadzie tyle mam do powiedzenia. Było super, bawiłem sie przednio. Stopy mi trochę obtarło, taki urok tych moich bostonków ale się przyzwyczaiłem. Aha, zegarek wytrzymał. Zostało mu 4% baterii


Trza iść spać, rano bułki i mleko kupić


Miłej nocy!


#sztafeta #bieganie

d713d849-47f4-4792-b24a-153b348ddd82

@Romanzholandii 

@enron ja pitulę, ale tempo

Bez przesady, tempo dość spokojne - tu jest cała masa ludzi którzy w tym tempie robią maraton (w sumie sam zrobiłem w podobnym tempie rok temu), a połówkę cykną w 125h Niemniej się cieszę, że choć tak jestem w stanie pobiec bez większego przygotowania - może jakoś zepnę poślady i na Cracovia Półmaratonie już coś autentycznie powalczę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

9 800,09 + 15,01 = 9 815,10


Longas z paroma górkami, nie było totalnie płasko. Fajna pogoda, pozwiedzałem trochę nowych miejscówek na południu miasta.


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

c247154e-2fe3-416a-b927-048493af90f4

Zaloguj się aby komentować

@mnchk676 Pięknie złamane 1:40, szkoda niedopapatonu ale na papatony jest miejsce poza zawodami. No chyba że ktoś zorganizuje oficjalny papaton, ale wtedy to by był gigantyczny #buldupy xD i to u uczestników, bo wcelować idealnie w dystans by było ciężko

Zaloguj się aby komentować

Trening biegowy odbyty.

@splash545 Pajonki majom osiem nóg i dużom d⁎⁎e - Seneka, któryśtam rok przed ich erą

Tak, niestety to prawda. Osiągnięcie

  • W sumie... (90 km)

  • Nie mogę rozmawiać bo biegnę! (2 000 km)

zostało odblokowane.



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

ee34779a-d52b-4bbb-a9ca-f14269954e0d
48d27754-4683-4a4a-9c0f-da16df46d122

Zaloguj się aby komentować

9 754,61 + 6,11 = 9 760,72


Kolejne 6+ I w ciut szybszym tempie. Choć start miałem straszny, po chyba 300m myślałem, nie no, zrobię 4km I będzie a tu jakoś zeszło.


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

e36886aa-7f2f-48f1-b806-05ce7af06d44

Zaloguj się aby komentować

9 750,19 + 4,42 = 9 754,61


Niedzielne sprawdzenie formy

po pół rocznej przerwie. Postaram się wrócić do was na stałe.


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@K44 Z moją nową masą to pchanie się w kłopoty, ale plan jest na 2 krótsze biegi w tygodniu i dłuższy weekendowy. Ale życzę powodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

9 699,98 + 8,00 + 8,00 + 28,00 = 9 743,98

Standard w tygodniu, po pracy 2x8 km i dzisiaj ostatni long przed mara za 2 tygodnie, planowałem Chrystusowe (33km), ale trenerzy (Garmin i Gemini) radzili bardziej 24-28, wiec na tym stanęło i w sumie bardzo dobrze, bo po wczorajszych 5h w skałach boleści ciała całego mam;)

#sztafeta #bieganie

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

f1000556-55a7-487b-b4f0-29977b4b8b07
cc1a9e60-3c28-4a3b-9e07-ef222518c4ec
nxo userbar

Zaloguj się aby komentować

9 667,81 + 32,17 = 9 699,98


Tydzień kończę spokojnym wybieganiem. Klasycznie, miało być 2h ale spóźniłem się na SKM'kę i następna była za 30 minut. Stwierdziłem że szybciej dobiegnę na chatę i odrobinę mi się trening przedłużył - oczywiście dobiłem do czeskiego papatonu!


W tym tygodniu udało się nabiegać 119,5 km. Nie czuję tego w nogach. Mało tego, przez ostatnie dwa tygodnie mam wrażenie że mogę w bieganiu góry przenosić - świat dookoła jakby zwolnił. No genialnie mi się biega xd


FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)


#sztafeta #bieganie


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

04210693-53d2-4700-9bdd-4bbe2ac1da7e

Tak. To ja uznałem, że to wystarczy do przyznania osiągnięcia

  • W sumie... Hardkor edyszyn! (350 km)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

c0cba325-b93e-4e9e-bc4f-bfea0188eb0f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (9 km)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

36853423-9e4c-4b7c-8489-9c7381578963

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować