

Społeczność
Motocykle
Dla tych co jeżdżą, chcą jeździć albo po prostu im się to podoba

@Yes_Man Kolejny klasyk: https://www.youtube.com/watch?v=BPJKHRPrnPQ
Zaloguj się aby komentować
#motocykle
Wczoraj w tenerce wymieniłem łyżkami oponę i założyłem nową dętkę. Wczoraj było super a dzisiaj flak, czyli zjebalem sprawę 🤬
Więc dzisiaj przedmuchalem gary w zielonym

Zaloguj się aby komentować
Koszt dodatkowego oświetlenia prosto z #aliexpress to ledwie dwadzieścia złotych z groszami, a bezpieczeństwo i widoczność na bocznych, ciemnych drogach poprawione w k⁎⁎wę mać.
Można zapuszczać się komarkiem na zadupie bezproblemowo, dopóki panowie mundurowi nie przypieprzą się, że niehomologowane UFO jedzie.
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Yamaha XT500.
Pierwsze, seryjne enduro.
Motocykl pierwszy raz został zaprezentowany w 1975 roku. Wyróżniał się niską masą własną, przystosowaniem do jazdy w trudnym terenie i bardzo elastycznym silnikiem który oddawał moc już od najniższych prędkości obrotowych.
Pojemność: 500 cm3, moc: 33KM, masa 155 kg.
#motocykle



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zrobienie prawa jazdy kategorii "A" było najlepszą decyzją, którą podjąłem w roku 2024.
Nie muszę męczyć się już z ograniczeniami motoroweru. Szkoda tylko, że koszta całego przedsięwzięcia krążą koło sumy 4000 PLN... (jestem biedakiem, więc dla mnie to niemało).
#motocykle

@Piwniczak1991 Też zrobione w tym roku, sam kurs 1899, razem ze wszystkimi innymi opłatami 2500. Tylko zapisywałem się w lutym, jak ceny nie były jeszcze zaktualizowane z zeszłego roku, teraz kilka stówek więcej. Średnia to faktycznie jakieś 3k, przeciętna cena taniego to ~2400, tańsze to już ograniczanie się do Łodzi czy Warszawy. Oczywiście tanio zazwyczaj nie oznacza dobrze, u mnie nawet nie było tłumaczenia zadań egzaminacyjnych czy instruktora obecnego na placu w czasie ich wykonywania, tylko - Panie, tu masz motur, tu są pachołki i jeździj
Zaloguj się aby komentować
Zamówiłem se motura. Nie wiem czy dobrze, postanowiłem działać szybko. To mój pierwszy własny motur. #motocykle #yamaha

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No więc byłem pierwszy raz na torze. Pierwszy raz po pięciu latach od zrobienia prawka to może trochę późno, ale lepiej późno niż później. Ekipa z "Mototrasa Jarosław i Przyjaciele" z, owszem, Jarosławia wpadła na pomysł wynajęcia na pół dnia toru w Lublinie i skrzyknięcia znajomych i znajomych znajomych na wspólne szkolenie. 60 miejsc wyprzedało się migiem. Motocykle - pełen przekrój, od Goldwingów przez przecinaki po 125 cm3.
Szkolenie prowadziła lubelska Moto Sekcja. Standardowe szkolenie oferują na trzech poziomach zaawansowania i kosztuje między 440 a 540 zł. U nas w takiej grupie wyszło 395 zł i od razu mieliśmy poziom 2, czyli ćwiczenie przede wszystkim przeciwskrętu i przeciwwagi. Na teren ośrodka szkolenia wjechaliśmy o 10 i zaczęliśmy od wyjedzenia kanapek z cateringu przygotowanego dla porannej grupy. Następnie od 11 czekał nas dwugodzinny standup, podczas którego od instrukora z 40-letnim doświadczeniem w jeździe nasłuchaliśmy się sporo nie tylko o tym, jak motocyklista ma prowadzić motocykl, ale też jak ma prowadzić siebie pod względem moralnym. Było o prawidłowym ułożeniu kończyn, o stroju, o składaniu się do zakrętu, o regulacji kierownicy, dźwigni i klamek, o pracy hamulcami, o pomaganiu sobie nawzajem i nieuciekaniu przed Policją. W tym czasie na torze szalała poranna grupa na wyższym poziomie zaawansowania, przy okazji pokazując nam to, czego na torze robić nie wolno. A mianowicie - na torze obowiązuje zakaz wywracania się. Od tego zakazu ważniejszy jest tylko całkowity zakaz wjeżdżania w bannery reklamowe. Niestety, nie każdy się stosuje.
Po wykładzie obowiązkowa rozgrzewka - 60 osób w spodniach motocyklowych robiących pajacyki w pełnym słońcu (no, niektórym udało się zmieścić w cieniu) przy 30 stopniach to dość niecodzienny widok. I po niej w końcu wjeżdżamy na tor. Na początku przejechaliśmy powoli cały tor, by w ogóle zobaczyć, jak on wygląda. Tor w Lublinie nie jest wielki, wychodzi chyba równy kilometr, ma zakręt za zakrętem i żadnej prostej do pociśnięcia. Więc to tor czysto do ćwiczenia techniki, a nie jazdy na wprost. Następnie rozdzieliliśmy się na cztery grupy według własnej oceny: grupa à la szybka, à la średnia, à la wolna i à la reszta. Ustawiłem się w tej trzeciej, bo wprawdzie jestem świadom, że jeżdżę jak kloc, no ale ustawianie się z Goldwingami i Harleyami w czwartej grupie to jednak trochę przesada.
Jazdy trwały po około 10 minut i można było według uznania przeskakiwać do innych grup. W kilku miejscach na torze stali instruktorzy, którzy prostymi gestami pokazywali, co robimy źle. Więc jedziesz i widzisz, że masz się bardziej wychylać, że nie patrzysz w zakręt, że nie trzymasz dwóch palców na klamkach albo stopy masz na kaczkę. Fajna sprawa, bo feedback jest od razu, a nie dopiero po kilku minutach jeżdżenia jak osioł dowiadujesz się, że wszystko robisz źle. Oprócz tego oczywiście w przerwach można pogadać z głównodowodzącym i dopytać, co robisz nie tak.
Najwięcej problemów miałem z pokonywaniem szykan z użyciem przeciwwagi i tylnego hamulca. Trzeba to zrobić z odpowiednią, niezbyt małą, prędkością, motocykl przerzucać pod sobą raz na jedną, raz na drugą stronę, jednocześnie trzymając stały gaz i przy każdej szykanie przyhamowując tyłem, by mocniej i szybciej złożyć moto. Instruktor pokazał nam to kilka razy na Harleyu Pan America 1250 (piękny sprzęt) pożyczonym od jednego z kursantów i robił to z taką gracją i prędkością, jednocześnie gadając do nas przez zestaw nagłośnieniowy, że wszyscy mieliśmy wielkie oczy. I o ile po kilku okrążeniach nawet zaczęło mi to wychodzić, zwłaszcza łapałem już jakąś synchronizację między szykanami a pulsowaniem tylnym hamulcem, to jak później podnieśli poziom trudności przez zwiększenie szykan, wszystko poszło się paść. No, jest tu sporo do nauki.
Trochę lepiej ze składaniem się w zakręcie. Wprawdzie miałem wrażenie, że już mi brakuje rąk, by pochylić się bardziej, że zaraz spadnę z tego motocykla, a instruktorzy i tak za każdym razem przy każdym okrążeniu pokazywali mi, że się nie składam wystarczająco, ale wieczorem pod koniec jazd już udało mi się zrobić kilka okrążeń bez tego pouczenia. Zakładam, że zaczęło mi iść lepiej, choć mogli też stwierdzić, że ten debil z numerem 22 ich ignoruje, więc szkoda marnować energię na pokazywanie mu czegokolwiek.
W każdym razie, do godziny 19 zrobiłem po torze 50 kilometrów ze średnią prędkością 30 km/h. Wydaje się śmiesznie mało, ale wcale tak nie jest. Przednią oponę zamknąłem do końca (ja na niej w zeszłym roku w Rumunii byłem i na Transalpinie jej nie zamknąłem :|), tylnej też niewiele brakuje. Nie żeby to był jakiś cel czy ważny wyznacznik czegokolwiek, ale widać może, że nabrałem trochę śmiałości w składaniu się na zakrętach. Teraz pozostaje dużo ćwiczyć we własnym zakresie, bo takie kilkugodzinne szkolenie na torze tylko pokaże, co trzeba robić. A utrwalenie wiedzy i wyrobienie pamięci mięśniowej już wymaga wielu godzin ćwiczeń. Słupki mam, więc w weekend ruszę na jakieś drogi techniczne i powygłupiam się.
Ogólnie polecam samo szkolenie na torze, jak i za⁎⁎⁎⁎stą ekipę z lubelskiej Moto Sekcji i ludzi z Mototrasy Jarosław i Przyjaciele. Muszę jeszcze z raz się w tym sezonie wybrać na taką zabawę.
#motocykle



Zaloguj się aby komentować
Poranek gdzieś tam obok krzaczorów
#motocykle #wsk125 #motoryzacjaprl

Zaloguj się aby komentować
Domek, sauna i plaża z łódką 500 metrów dalej. #motocykle #finlandia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do tego wpisu:
https://www.hejto.pl/wpis/siemandero-jesien-juz-za-progiem-chcialbym-dolozyc-sobie-grzane-lejce-do-kibla-n
Widać bogactwo! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Ukłony dla @szczekoscisk @knoor i @musimury za rady!
Podpięte pod kierunkowskazy i zmieniony bezpiecznik na bardziej tłusty.
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Suzuki Intruder / Boulevard 1800
wow
to moto wygląda tak dobrze, że prawie przekonało mnie do zapisania się na prawko
#motoryzacja #motocykle #suzuki
Zaloguj się aby komentować
Tymczasem w Pruszkowie:
#wypadek #motocykle #wakacyjnewypadki#pruszkow


Zaloguj się aby komentować
@green-greq Romet ogar 200 ten z silnikiem jawki miał tak: dłuższe kolanko w wydechu, trzeba było je obciąć, miał zmniejszony prześwit na króćcu od gaźnika, trzeba było go wymienić na wersję czeska albo po prostu rozpiłować, i trzeba było przestawić lekko zapłon :) a no i miał dławik w wydechu i mniejsza dysze gaźnika.
Tylko tyle, prosta robota by go odblokować :)
Wiem bo miałem takiego ogara :D ile jechał nie wiem bo nie miałem licznika, a nie było jeszcze wtedy gpsów w telefonach by to sprawdzić :)
@cebulaZrosolu obecnie nie ma problemu z gratami do tego silnika - Czesi robią nadal klamoty jak my do ZZR'ow I ZDM'ow. Więc kupno ogara 200, jawki kaczki albo mustanga pozwoli zapiąć licznik na 80 bez problemu.
Offtop: Ja mam ten problem z jawkami, że to jednak nie było simsonowate pod względem precyzji wykonania...co z tego jak TS350 albo kaczka były najszybsze jak remont motoru był 2,3 razy częściej jak w sprzętach z NRD...nasze rodzime przemilczę....
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #offroad
Tramposz-truposz nadal jeździ. Po wczorajszych opadach wolałem na polne wyprawy wybrać coś co ma kostkę. Okazało się, że błota nie było aż tyle ile przewidywałem ale na Trenerce na bank leżałbym w paru miejscach. W tenere z przodu mam już prawie dosłownie łyse Karoo 4 a z tyłu K60 vs trampek z Pirelli Scorpions Rally (nie STR) z tyłu i z przodu, klasycznie, TKC80
Dawno jeździłem trampkiem w terenie i mam kilka spostrzeżeń po przesiadce. Trampek jest znacznie mniejszy od tenerki. Mimo podniesionej kierownicy w hondzie musiałem mocno się schylać. Na początku było to bardzo dziwne/niewygodne ale szybko się przyzwyczaiłem. W tenerce wszystko jest "ostrzejsze", reakcja na gaz, hamulce, sprzęgło oraz znacznie więcej momentu od dołu. Dla mnie są to atuty przy zabawie w terenie. Trampka ciężko było mi wyczuć i zamiast zarzucać tyłkiem oraz zaliczać podjazdy wolałem odkrywać dotąd nieznane mi polne szlaki. Chociaż to wszystko może być kwestia przyzwyczajenia bo kiedyś tą Hondą też się bawiłem. I ostatnia różnica to środek ciężkości, wydaje mi się że Transalp znacznie bardziej dociążony na przód niż Tenere.
Po za tym duszno i parno, ponad 30°C i brak wiatru.

Zaloguj się aby komentować
Proszę o pioruna na odwagę, bo sobie wymyśliłem, że pojadę swoją 19 letnią Hondą do Portugalii solo i zaczynają mnie łapać wątpliwości przed samym wyjazdem... Jutro wyjazd, dzisiaj się tylko znieczulić żeby normalnie zasnąć i będzie gitóóóowa. Wrzucę krótką relację po powrocie.
#motocykle
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #offroad
Dzisiaj trochę kręciłem przy przednich amortyzatorach w #tenere 700. Myślałem że będzie dużo testowania i szukania idealnych ustawień a wyszło, że maksymalnie miękkie zawieszenie jest nadal za twarde.
No trudno, tragedii nie ma więc korzystając z pogody dużo kurzylem w offie. Przy okazji przyczepiłem sobie sakwę na wodę. Czemu wcześniej nie wpadłem na ten genialny pomysł?
No i trochę pech, trochę szczęście bo złapałem gwoździa. siedział głęboko ale na szczęście powietrze nie uchodzi.
edit: zapomniałem, że przed wyjazdem skręciłem kompresję dobicia do standardowej wartości, czyli jest jeszcze nadzieja




Zaloguj się aby komentować










