Wczorajsze 10 minut komety C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS) na wieczornym niebie, tylko udało się złapać nim schowała się za chmury. Komety z każdym kolejnym dniem będzie wyżej na horyzoncie, niestety oddala się od Słońca więc jej jasność będzie maleć. Szukajcie jej na zachodnim niebie.
Oglądali wczoraj zorzę? Bo ja zapominałem xD na swoje usprawiedliwienie tylko powiem, że byłem zajęty obserwacjami Jowisza, wreszcie robiłem użytek ze swojego bydlaka do planet (mak 150) i nie powiem, robi robotę. Szkoda tylko że tak szybko zaparowuje, a ja się nie mogę zebrać żeby wydrukować odrośnik...
A wracając do dzisiejszego zdjęcia, gwiazdą jest Messier 13, gromada kulista położona w gwiazdozbiorze Herkulesa. Największy i najjaśniejszy obiekt tego typu na naszym niebie (jaśniejsza jest tylko Omega Centauri na półkuli południowej). Ma średnicę około 145 lat świetlnych, zawiera do miliona gwiazd.
Dzisiejszy apod przedstawia nam dwa obiekty nieba południowego NGC 5101 oraz NGC 5078. Obie te galaktyki leżą w Hydrze, największym gwiazdozbiorze, ciągnącym się przez 1/4 nieboskłonu. Większy był tylko, historyczny już, Okręt Argonautów .
NGC 5101 (po lewej) to pięknie ułożona względem ziemskich obserwatorów galaktyka soczewkowa - pośrednia forma galaktyki pomiędzy spiralną a eliptyczną, mająca jak nazwa wskazuje, kształt soczewki. Odkryta 28 marca 1786 roku przez Williama Herschela (chłop co galaktyk naodkrywał to jego), rozmiarami przypomina Drogę Mleczną, a znajduje się ok 89 mln lat świetlnych od nas.
Po prawej zaś mamy NGC 5078, galaktykę spiralną, także przypominającą rozmiarami Drogę Mleczną. Mocno oddziałuje z pobliską IC 879 (na prawo i w dół od centrum 5078), co widać po kształcie "S" tej drugiej. IC 879 znajduje się jakieś 60 tys. lat świetlnych od centrum NGC 5078, czyli ponad 2.5 raza bliżej niż Wielki Obłok Magellana od Drogi Mlecznej (160 tys l.ś.).
Obie główne bohaterki tego zdjęcia rozdziela zaledwie 0.5 stopnia, a że znajdują się w podobnym dystansie od Ziemi, szacowana odległość między nimi to raptem 800 000 lat świetlnych. Czyli kosmiczny deweloper wcisnąłby tam jeszcze 8 galaktyk inwestycyjnych wielkości naszej DM.
W tle oczywiście mamy jeszcze dziesiątki innych galaktyk, często nieskatalogowanych w żadnym spisie dla śmiertelników (albo amatorów)
W związku z tym, że podobno lada chwila będzie można z Polski zobaczyć kometę Tsuchinshan-ATLAS, czy ktoś obeznany z obserwacjami nieba mógłby się podzielić jakimiś wskazówkami jak ją obejrzeć?
Czy wystarczy, że wezmę lornetkę i na jakimś polu będę patrzył na zachód, zaraz po zachodzie słońca (czyli jakoś przed 18)?
gory przepraszam, jeżeli ktoś poczul się urażony, że noob używa tych tagów i społeczności #kosmos #kometa #astronomia
@nyszom po to hejto dało tagi żeby używać tagów
Do śledzenia takich obiektów i ich aktualnego położenia polecam apkę Stellarium
A co do obserwacji to generalnie tak, czekasz aż zajdzie słońce i szukasz lornetką w okolicy - ma ona na tyle szerokie pole widzenia, że raczej bez problemu wypatrzysz. Do mniej jasnych obiektów warto zastosować zerkanie - obiekty są jaśniejsze nie bezpośrednio kiedy na nie patrzysz, tylko jak latasz wzrokiem w około nich - taką mamy budowę oka
Teraz masz kilkanaście/dziesiąt minut po zachodzie na obserwację, czas będzie się wydłużał z dnia na dzień,ale kometa będzie słabiej świecić. Dlatego warto przed obserwacją możliwie przyzwyczaić oczy do ciemności, wyeliminować wszystkie źródła światła, nie patrzeć na żadne latarnie itp
Obserwacje zaczynamy od soboty, 12.10.2024. Można próbować jutro (11.10.2024) ale będzie ciężko, aczkolwiek może sam ogon będzie widać. Sama kometa jest bardzo jasna, dawno takiej nie było. Chociaż jej jasność będzie teraz spadać, to ze względu na to że jest raz że duża, dwa, między nami a słońcem i kolejne primo - zjawisko rozpraszania do przodu (forward-scattering) to daje dużego busta do jasności. Będzie ona widoczna gołym okiem, po zachodzie słońca, na lewo od niego. Czyli słońce zachodzi, jest pod horyzontem a my patrzymy na zachód. W sobotę będzie jeszcze nisko na horyzontem, ale dnia na dzień będzie coraz wyżej, ale i jej jasność będzie spadać.
@Yozue @Oczk dzięki za rady. Podjąłem wczoraj próbę, bo pogoda była niezła przez cały dzień. Przed zachodem też było bezchmurnie, poza zachodnią częścią nieba, więc nawet zachodu słońca nie widziałem 😟 Dzisiaj kolejne podejście.
Wczoraj nie było, bo siedząc przy kompie nie miałem czasu się zebrać, a po południu nie mogłem wrzucić z telefonu, bo zdjęcie waży ponad 15mb :d Dla potomnych i zainteresowanych: Wczoraj mieliśmy Kwintet Stephana, bardzo ciekawie wyglądające galaktyki https://www.astrobin.com/n7uoli/B/
A co do dzisiejszego zdjęcia, przedstawia ono gromadę otwartą NGC 7129, powiązaną z mgławicą refleksyjną IC 5134.
Kolejność jest taka:
> mamy duże nagromadzenie gazu
> grawitacja go coraz mocniej do siebie ściąga (dodatkowo "popychany" jest przez wiatry kosmiczne czy pobliskie wybuchy)
> z gazu zaczynają formować się gwiazdy
> gwiazdy tworzą gromadę
> gromada skumulowanym blaskiem rozświetla gaz z którego powstają gwiazdy
> mamy mgławicę refleksyjną
Gromada zauważona 18 października 1794 roku przez Williama Herschela, znajduje się ok 3000 lat świetlnych od nas, więc całkiem blisko. A dodatkowo, jej gwiazdy są "stosunkowo młode", tj mają zaledwie kilka milionów lat
Żaden zaginiony, bo odkryty już w 30 czerwca 1826 roku i od tamtej pory nigdzie się nie ruszył (no, prawie). Żaden też bliźniak, bo leży blisko 30 milionów lat świetlnych dalej, w konstelacji Pawia i jest 2x większy.
Mowa o obiekcie NGC 6744, czyli galaktyce spiralnej o tyle ciekawej, że świetnie pokazuje, jak wyglądałaby Droga Mleczna widziana z podobnej perspektywy - struktura tej galaktyki jest łudząco podobna do naszej rodzimej, posiada nawet satelitę NGC 6744A, który przypomina jeden z Obłoków Magellana.
Samo zdjęcie oczywiście petarda, wykonane profesjonalnym, 100-kilogramowym teleskopem o średnicy lustra 60cm (pozdro z moimi 7.2) i ogniskowej 4200.
Do tego 150kg montaż za 35k dolarów, kamerka za marne 6k i można chwalić się takimi oto zdjęciami.
Autor, doktor John Hayes to pracownik University of Arizona i myślałem, że zdjęcie wykonał z uczelnianego obserwatorium.
Nic bardziej mylnego, chłop na swoim podwórku ma takie sprzęty XD Pozostaje tylko pogratulować i pozazdrościć!
M57, Mgławica pierścień to piękny przedstawiciel mgławicy planetarnej , leżący w gwiazdozbiorze Lutni. Druga odkryta taka mgławica, po Hantlach.
Rozciąga się na około 1.9 x 1.3 roku świetlnego, w odległości ok. 2.3 lat świetlnych (bądź 700 parseków).
Masa samej mgławicy, biorąc pod uwagę jej rozmiar, jest malutka - zaledwie 0.2 masy Słońca. W centralnym punkcie mgławicy mamy malutką gwiazdę HD 175353. Jest to biały karzeł wielkości planety - pozostałość po podobnej do Słońca gwieździe, która w późnej fazie życia napuchła do czerwonego olbrzyma, odrzuciła swoje zewnętrzne warstwy (które tworzą mgławicę) i taka skarłowaciała przygląda się teraz, co narobiła. Podobny los może czekać i nasze Słońce, ale nie będzie nam dane tego oglądać, niestety.
Albo i stety, bo widok ze środka może nie być wcale taki ciekawy, a przysłoni całą resztę kosmosu
NGC 55 to galaktyka spiralna z poprzeczką typu magellanicznego (galatyka, nie poprzeczka). Ten typ oznacza, że są podobne (zapewne w strukturze/rozkładzie materii? Ciężko mi znaleźć szczegóły) do Obłoków Magellana. Sznur Pereł posiada wiele obszarów formowania się nowych gwiazd. Widoczne są jako te czerwono-fioletowe plamki.
Jest to galaktyka umiejscowiona w gwiazdozbiorze Rzeźbiarza (gwiazdozbiór nieba południowego, u nas TEORETYCZNIE widoczny właśnie teraz, nisko nad horyzontem w okolicy godziny 0:00). Należy do grupy galaktyk w Rzeźbiarzu .
Jest to grupa najbliższa naszej Grupie Lokalnej, jej centrum oddalone jest od nas o 9 mln lat świetlnych. Zaś ta konkretna NGC 55 jest najbliżej nas wysuniętą galaktyką, znajduje się w odległości ok 6.5 mln l.ś.
Jedna z jaśniejszych galaktyk południowego nieba, widoczna już przez małą lunetę
Dziś wracamy z czymś co i już wrzucałem jako swoje zdjęcie, i na apoda, ale tym razem mamy jakość 150h ultra hd, dzięki czemu widać nawet kosmiczny ogon przy NGC 3628
Mowa oczywiście o tryplecie Lwa (grupa M66), czyli cytując za wikipedią:
mała grupa galaktyk znajdująca się w konstelacji Lwa w odległości 35 milionów lat świetlnych. Do grupy tej należą galaktyki: Messier 65, Messier 66 oraz NGC 3628. Triplet Lwa wraz z grupą Lew I może stanowić większą grupę należącą do Supergromady Lokalnej.
150 godzin zebranego materiału brzmi jak abstrakcja - zakładając jakieś efektywne 5h na noc (instytut danych z d⁎⁎y), potrzebujemy co najmniej 30 bezchmurnych i bezksiężycowych nocy xD Autorowi gratuluję wytrwałości!
A przy okazji załączam do porównania jak ten sam obiekt wypadł w moim obiektywie (mniejszy teleskop, aparat zamiast mono kamerki no i czas naświetlania raptem 4.5h)
Oczywiście skala nie jest zachowana. Brakuje Merkurego, a Mars robiony 2 lata temu beznadziejną kamerą. Jak zrobię kiedyś ładniejszego to oczywiście dokleję
Planety ze Sky Watchera 150/750
Słońce - Lunt 50mm
Kamera ZWO ASI 585 MC, a do Marsa Bresser MikrOkular full HD
Saturn sprzed paru dni. Na jakiś czas znowu ukazała się przerwa między pierścieniami a planetą, ale to są już ostatnie chwile jej dobrej widoczności przed równonocą na Saturnie.
Teleskop Sky Watcher 150/750
Barlow SO 3x / 1,25'' ED
Kamera ASI 585 MC
Stackowane w programie Autostakkert, obróbka w Sirilu i GIMPie.
@kwiatek87 To co wisi na montażu to jakieś 6tyś. Czy warto, to trzeba sprawdzić na mapach zaswietlenia. Ja jestem w okolicy bortle 5. Wąskopasmowe foto jest mniej wymagające pod względem warunków niż czyste RGB. Pytanie co Cię interesuje
Rzadko zdarza mi się oglądać Księżyc w ubywającej fazie. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie spiczaste cienie zbocz przy Morzu Przesileń i jakieś wzniesienie wału krateru Cleomedes, który jeszcze się wychyla zza terminatora. Morze Żyzności (Mare Fecunditatis) z kraterem Messier też wygląda ładnie i plastycznie. Lewa strona kadru natomiast jest bardzo jasna i razi w oczy, ale jakoś nie potrafiłem tego wyrównać nie tracąc detalu w ciemniejszych obszarach.
Do zdjęć został użytyy jak zwykle mój niezawodny zestaw czyli Sky Watcher 150/750 i ASI 585
Zestackowane w programie Autostakkert i obrobione w Siril i GIMP
Do zbliżenia użyłem soczewki Barlowa DO-GSO ED 3x 1,25"
Szerokie pole na SH 2-157 Lobster Claw, Bubble Nebula oraz M52 w wersji HOO
Pierwszy raz zbierałem tak dużo materiału. Miniony weekend dzięki pogodnym i suchym nocom pozwolił mi w piątek oraz sobotę zebrać 5h45m materiału, 115 klatek po 180s.
Zestackowane w WBPP z drizzle x2.
Materiał zawiera trochę cold pixeli, przynajmniej tak mi się wydaje, że to one. Przez brak klatek kalibrujących nie byłem w stanie sobie z nimi poradzić. Wydaje mi się również że minimalnie nie trafiłem z ostrością przez co całość jest lekko przytłumiona.
Sprzęt jakim zbierałem materiał:
Obiektyw Samyang 135mm f/4.0
Kamera ASI 585 MC Pro
Filtr SV220 dualband
ASI AIR PRO
Montaż CEM26
Obróbka w całości w PI.
SPCC, SCNR, SetiAstro ADBE, BxT, SxT, NxT na starless, Narrowband Normalization, wyciąganie i zabawa krzywymi/maskami, LocalHistogramEqualization, DarkStructureEnhance, wyciągnięcie gwiazd i PixelMath.
Komentarze i uwagi mile widzane. Ja osobiście do końca z wyniku nie jestem zadowolony, ale wrzucam ze względu na kronikarski obowiązek zapisywania swoich postępów. Być może trzeba zebrać jeszcze więcej i dobić klatki kalibrujące.
Wbijajcie na nasz hejtowo/wykopowy serer discord poświęcony #astrofotografia
@Vargtimmen filtr jest filtrem wąskopasmowym, pozwala rejestrować tylko pasma wodoru i tlenu, wycina właściwie wszystko inne. Co do obserwacji wizualnych, niestety ludzkie oko "kolorów" kosmosu nie widzi, jest zbyt słabe.
Dziś Mgławica Kraba przynosi Ci energię pełną tajemnic i niespodzianek. Jeśli urodziłeś się pod znakiem Mgławicy, przygotuj się na dzień pełen kosmicznych wibracji. Twoje gwiazdy mówią, że to idealny moment, aby podjąć nowe wyzwania i odkryć nieznane galaktyki w swoim życiu.
Pamiętaj, aby unikać czarnych dziur – mogą one wciągnąć Cię w wir niepotrzebnych problemów.
Twoje szczęśliwe planety to Mars i Jowisz, a kolor dnia to głęboka czerń kosmosu.
Obraz został złożony z 24 indywidualnych ekspozycji wykonanych za pomocą kamery Wide Field and Planetary Camera 2 w październiku 1999, styczniu 2000 i grudniu 2000 roku. Kolory na obrazie wskazują różne pierwiastki, które zostały wyrzucone podczas wybuchu. Niebieski w filamentach w zewnętrznej części mgławicy reprezentuje neutralny tlen, zielony to jednorazowo zjonizowana siarka, a czerwony oznacza dwukrotnie zjonizowany tlen.
Ten plik znajduje się w domenie publicznej, ponieważ został stworzony przez NASA i ESA. Materiały Hubble’a NASA (i materiały Hubble’a ESA sprzed 2009 roku) są wolne od praw autorskich i mogą być swobodnie używane jako materiały w domenie publicznej bez opłat, pod warunkiem, że jako źródło materiału zostaną podane wyłącznie NASA, STScI i/lub ESA. Ta licencja nie ma zastosowania, jeśli używane są materiały ESA stworzone po 2008 roku lub materiały źródłowe z innych organizacji.
Materiał został stworzony dla NASA przez Space Telescope Science Institute na podstawie kontraktu NAS5-26555 lub dla ESA przez Hubble European Space Agency Information Centre. Oświadczenie o prawach autorskich znajduje się na hubblesite.org lub oświadczenie o prawach autorskich z 2008 roku na spacetelescope.com
@entropy_ ciekawy dobór widma, z ziemi nikt tak nie fotografuje. O ile filtry dla siarki (S II) i tlenu (O III) są powszechnie używane, to raczej mało popularny jest ten neutralny tlen (O I). Z tego co znalazłem, to jest pasmo 630 nm (czyli faktycznie kolor czerwony / pomarańczowo-czerwony) i zahacza blisko o siarkę (S III) w paśmie 631,2 nm. Aczkolwiek astrofotki prezentowane są z reguły w fikcyjnej palecie (np. siarka S II świeci na czerwono, a tu użyto zielonego), po to aby ludzkie oko dostrzegło więcej szczegółów.
Chłop myśli, że z 4-5 dni nie wrzucał, a tu już miesiąc mija XD
Na zdjęciu widzimy Jowisza i jego trzeci co do wielkości księżyc, rozmiarami przypominający nasz Księżyc, a wyglądem gigantyczny kawałek sera (zdjęcie nr 2, wikipedia). Io jest także najaktywniejszym wulkanicznie ciałem niebieskim w naszym Układzie Słonecznym!
Kosmiczne skały (i gazy) uchwycone w 16-calowym teleskopie o ogniskowej ponad 4m, więc kawał sprzętu, na myśl o przestawianiu którego aż boli mnie bioniczny łokieć XD
@m-q popatrzałem sobie czym to zostało zrobione... Sam teleskop ok 140 kg wagi, cena ok 100 tys... Ale po zdjęciu widać, że rozmiar jednak robi robotę.