Komentarze (56)

@cebulaZrosolu mój dziadek mówił do nas często miglanc jak po 15 latach się dowiedziałem co znaczy i przy kolejnej okazji mu powiedziałem definicję to przestał. Chyba nie wiedział.

@cebulaZrosolu czyli dodatkowe słowo, które nie wprowadza kompletnie żadnej informacji, nawet niepotrzebnej, ale za to po wyrzuceniu tego słowa pozwala wprowadzić dodatkową konsternację dlaczego jedynak mówi, że ma brata. Cóż za wspaniały wynalazek językowy! xD

@BjornIronside to wprowadza konsternację tylko u tych którzy się nad tym zastanawiają :p


Dla mnie to normalne, za to słowo kuzyn jest mi obce i powoduje to samo zastanowienie co u ciebie brat cioteczny :p

@cebulaZrosolu no muszę przyznać, że ciężko żeby to, że ktoś z definicji nie mający rodzeństwa mówi, że je ma nie sprawiło żebym się zaczął zastanawiać o co chodzi xD

@cebulaZrosolu bo jedno słowo przeczy drugiemu? No nie wiem, może dla was to faktycznie jest normalne i oczywiste. Dla mnie to jest jakiś odmienny stan świadomości gdzie używa się słowa wbrew jego znaczeniu xD

@BjornIronside na szczęście świat nie jest wszędzie taki sam :)


Teraz już będziesz wiedział jak ktoś powie brat cioteczny na syna Twojego wujka to to kuzyn :P


Hejto uczy i bawi :)

@cebulaZrosolu wiedziałem to cały czas. Po prostu nigdy nie zrozumiem i moje wrodzone umiłowanie do jasności przekazu nie pozwala mi nie wytknąć bezsensowności tego wyrażenia za każdym razem jak je widzę, wybacz :)

@cebulaZrosolu moja żona zawsze jest zazdrosna o "te młode bżdziągwy", które ze mną pracują. Więc tak, znam, ale nie od tak dawna.

@cebulaZrosolu

Ech, no tak. Szło wystalkować.


Swego czasu na Centralnym w Warszawie pracowała taka spikerka z typowo 'warszawskim' akcentem. Czekałem na jakiś pociąg gdy usłyszałem zapowiedź


> Pociąg do stacji Lublyn przez Dęblyn, Puławy Miasto, wjedzie na tor drugy przy peronie trzecim.

Zaloguj się aby komentować