Za każdym razem jak widzę takie filmiki to się nie dziwię, że Microsoft może zwolnić tysiące ludzi i nikt nie zauważa różnicy 🤣

#pracbaza #microsoft #dzienzzycia #indie

Komentarze (45)

No co ty byku, w biurze ludzie pracują, nie to co na tym HO. Koleżanka cioci mojej mamy na HO była w Żabce w czasie pracy w 2020. Wiesz jakie to obciazenie dla pracodawcy?

@Czokowoko

Na budowie ci ciezko? Zobaczylbys jak my mamy ciezko w biurze, masakra, zajazd psychiczny. Ty sobie pomachasz teoche lopata i do domu, a my jestesmy zniszczeni psychicznie!

Ale w czym problem? Jeśli kodujesz i zazwyczaj pracujesz dłużej niż przez 3 godziny tygodniowo, to robisz to źle.


Ja mam prawie wszystko zautomatyzowane; moja praca polega na poprawianiu swojego kodu i refaktoryzacji istniejącego kodu, żeby działał z nowym projektem.

@dolitd to prawda, ale też w takim przypadku nie nagrywasz filmików, jak to obijasz się w pracy, tylko organizujesz sobie dzień lekko inaczej

@WujekAlien sztuczne tworzenie gówno wartych i jeszcze mniej potrzebnych stanowisk "bo są modne" albo inny zjebany guru na swoim keynocie zaczął gadać, że "bez tego żadna POWAŻNA firma nie może istnieć". A że każda chce być poważna, to potem się tworzy, 2137. dział odpowiedzialny za rozsyłanie spamu mailowego, czy inne gówno warte wiadomości na wewnętrznych kanałach komunikacji. Tu j⁎⁎ną jakiś motywacyjny tekst, który można spokojnie by podpisać "-Pałlo Kołelo", tam wrzucą jakiś cringowy obrazek, jeszcze gdzieś indziej się podepną pod jakąś listę mailingową, żeby się pokazać i nagle się okazuje, że firma opłaca miesiąc w miesiąc cały zespół takich darmozjadów, który nie wypracowuje firmie żadnych realnych zysków. I im dłużej firma istnieje i im bardziej rośnie, tym takich pasożytniczych zespołów jest tylko więcej i więcej. A jeszcze dodatkowo jak przeszacujesz wielkość zespołów to potem dostajesz to co na filmiku- typiara robi w ciągu dnia może 2 godziny, a reszta to albo przerwa na lunch, albo na yogę, albo na ploty albo przerwa na przerwę po lunchu bo się zmęczyła lunchem.

Ci co faktycznie pracują to pewnie mają trochę bardziej napięty dzień pracy. A ci co służą do odfajkowania założeń "zrównoważonego" zatrudnienia to kręcą takie filmiki.

A swoją drogą to mimo luźnej atmosfery to trochę jednak wyzysk. Idziesz na 9 do pracy i wychodzisz o 18:30. Praktycznie zabierają ci cały dzień.

Ależ tak wygląda praca w każdym korpo xd chętnie posłuchał bym wykladu z etyki pracy na temat mikroprzerw w pracy biurowej, no bo jak jesteś w biurze i spędzisz godzinę na pierdololo z kolegami przy kawce to jest spoko, ale w domu gdy przez godzinę robię obiad, a potem go jem, to mam wyrzuty sumienia, że jestem nieuczciwy.

Poza tym, gdyby w pracy biurowej tak bardzo liczyła się efektywność, to by nie robili tych zasranych open space'ów w których ciągle ktoś pi⁎⁎⁎⁎li i przeszkadza w skupieniu się na robocie. Serio, open space to pomysł którego celem jest przerywanie pracy innych ludzi - bo wtedy najwięcej pomysłów się zderza i to niby korzystnie wpływa na kreatywność. Tyle, że ekstrawertyków.

Przyznaję, że jednak przerwa na pogaduchy bywa bardzo owocna - zawsze w biurze chodzę na fajki, chociaż nie palę. Te 10 minut brain dumpa rozwiązuje nieskończoność problemów i nasuwa pomysły na rozwiązywanie ich. Nie powinno się tego porównywać do pracy fizycznej, bo jak ludzie z pracy fizycznej pójdą na godzinną przerwę przy kawie to robota nie będzie zrobiona w żadnym stopniu, a biurowe pierdololo jednak może skrócić wiele procesów myślowych i zaoszczędzić czas. No chyba że pracownicy fizyczni walą jakiś koks w przerwie i potem mają czterokrotnie wyższe tempo - do tego bym porównał mikroprzerwy w pracy umysłowej xd


Może sobie sam miejscami przeczę w tym wpisie - ale ciężko jest dać jednogłośny werdykt czy lunche i pierdololo przyspiesza pracę w biurze czy jednak nie - bo zdecydowanie miewa to korzyści.

@Felonious_Gru a co, w małych pomieszczeniach nie ma światła słonecznego? A co z open spaceami w północnej stronie budynku? A co z roletami, która są od razu używane, gdy tylko słońce się pojawi?


@jajkosadzone jesteś ekstrawertykiem?

@ZohanTSW

wrecz przeciwnie.

Po prostu jak sie skupie,to ja nie slysze tego co sie dzieje wokol.

Mialem osobny pokoj jak awansowalem,to wolalem siedziec razem z reszta na openspace.

@jajkosadzone jak dla mnie ideolo to jest siedzieć w jednym pokoju z całym swoim zespołem, zwykle ~6 osób. Zdarzają się open space'y gdzie się siedzi np w 30 - to już tworzy chaos. A jeszcze lepiej jak masz obok sprzedawców którzy non stop dzwonią

@ZohanTSW jestem introwertykiem, przez 2 lata pracowałem na Open Space z 2 ultra głośnymi osobami obok siebie. Teraz mam 1 osobowy pokój i nigdy bym nie wrócił z powrotem do takiego OS.

@Felonious_Gru open space jest przede wszystkim po by zmniejszyć koszty wynajmu powierzchni biurowej.


Inne pierdoły to bajki wymyślane przez HR. To są proste zależności które są komplikowanie przez chuje muje. Są dochody i są koszty i tyle. Większość pracowników to koszty. Wmawia się im jakieś "dazenie do doskonałości" i inne pierdy ale tak naprawdę wszystko kończy się na kosztach. Wrzucamy w ciebie to całe główny byś był efektywny i zmotywowany do pracy a jak już cię nie potrzebujemy to wypierdalaj bo koszty utrzymania ciebie jednak przewyższyły biurko. Gdyby korpo znało prywatne sytuację finansowe to większość działu HR byłby niepotrzebny bo korpo wiedziałoby ze pracownik sam by się motywowal


Czy ktoś na górze analizuje osoby. Nie kurwa, ty jesteś rekordem w excelu i tyle.

@viollu to tak jak ja, oprócz tego jak zsumować kible to kolejna godzina, spisywanie raportów jeszcze jedna. Bezsensowne klepanie bezsensownych rzeczy i spotkań które dwie i zostaje godzina pracy.

@JanPapiez2 to nie do końca tak, moja firma też ma biuro w Indiach i u nich praca też tak wygląda, przez co ludzie z innych krajów muszą robić swoją i ich robotę. Co z tego, że w robocie są 9-9.5h, jeśli realnej roboty w tym jest może ze 3 godziny. Rynek Shared Service w Indiach ma się świetnie, choć każdy z kim rozmawiam mówi, że nie chce nigdy więcej z hindusami pracować.

@WujekAlien - umieściłby zdjęcie z biura bez autoryzacji (a nikt nie dostaje autoryzacji poza dziełem PR) to bym poleciał na zbity pysk.

Nie wiem czy to głupota tej na filmiku czy wszystko jest po prostu starannie zaplanowaną kampanią marketingową.

@koszotorobur pewnie kampania, na potrzeby nagrody w stylu Great Place to Work, albo czegoś podobnego. U mnie w biurze też coś podobnego HRy kręciły, to pierwszy raz widziałem, jak ktoś jje firmową owsiankę i nagle w Gaming roomie był tłok, a zazwyczaj są tam pustki

@WujekAlien przykro mi to mówić ale tak wygląda dzień w korpo generalnie. Tylko zamiast pracy jest więcej spotkań a ta pani jak siada do kompa to tylko odpisuje na maile XD

@WujekAlien do każdego biura powinni dać pracownika produkcji, pracownika terenowego, serwisanta czy kogoś kto faktycznie zajmuje się pracą, uzbrojonego w bat

Kretynka, nagrała materiał pokazujący, że powinna być w pierwszej linii do odstrzału przy kolejnej fazie zwolnień. Obijanie się w pracy to trzeba dobrze ukrywać, najlepsi w tym sami tworzą mini-kryzysy żeby później stać się bohaterami, którzy wszystko uratowali (i cyk podwyżka od szefa).

Zaloguj się aby komentować