@motokate
czyli napisałeś, że jest głównym powodem, ale jak masz przykład Korei, gdzie jest dokładnie odwrotnie, i przykład Polski, która też z pewnością nie jest na ścieżce feminizmu tak daleko i od tak dawna jak kraje zachodnie i mimo to u nas jest gorzej, to to nic nie znaczy?
Tak, to nie wszystko. Anomalie sie zdarzaja. Zagladalas do diety Francuzow? Jakos panuje konsensus, ze spozywanie tluszczow nasyconych prowadzi do problemow z sercem, ale zaobserwowano, ze Francja jest wyjatkiem, bo tamtejsza ludnosc faktycznie je sporo takowych, ale nie ma takiego problemu. Znaczy to, ze cale zalozenie, ze tluszcze nasycone sa zrodlem chorob ukladu sercowo-naczyniowego jest bledne? Gdyby to bylo takie proste, to juz bysmy przestali szczuc na nasycone kwasy tluszczowe.
Czy w Polsce feminizm nie jest na takim poziomie... W jakich aspektach Polki sa uciskane? Ujemne punkty, jesli powolasz sie na prawo do aborcji. Aborcja to nie jest wszystko, co kobieta moze miec. W Polsce to akurat wiekszosc studentow to kobiety. Kobieta w pracy to normalka. Prowadzenie samochodow to normalka. To, ze dalej czesc spoleczenstwa sadzi, ze kobiety w czyms nie domagaja i sie nie nadaja nie znaczy automatycznie, ze feminizm tutaj nie dotarl. Ja tam nie wiem, jak wyglada sytuacja w Korei Poludniowej, ale wydaje mi sie, ze tam chyba jest daleko do patriarchatu.
Do tego, że wszędzie jest gorzej niż kiedyś pod względem dzietności, ale w Polsce jest DRASTYCZNIE gorzej, a czynnikiem, który nas różni od zachodu jest ogólna nieprzyjazność państwa w obszarach, które wpływają na rodzicielstwo.
Albo, jak juz mowilismy, rozni nas ilosc imigrantow z panstw, ktore za nic maja prawa kobiet. Jak mnoza sie rdzenni Europejczycy?
Nie widzisz padaki w obszarach, które wymieniłam?
Widze. Nigdzie tego nie negowalem.
Uważasz, że to nie ma znaczenia dla ludzi?
Nie uwazam, ze nie ma to znaczenia.
Gdzie na drugim obrazku masz powody, które można wiązać z równouprawnieniem?
Ale sluchaj, tak jak mowie - mozemy sobie caly czas to tak tlumaczyc. Tak jak mowie - nie wiazemy tego z rownouprawnieniem, bo to automatycznie budzi jakies obawy o nienawisc do kobiet. Ludzie szukaja sobie powodow, dla ktorych nie powinni miec dzieci. Kiedys tego nie bylo i tyle. Biedne kraje sie mnoza. Da sie. Skoro ty sie powolujesz na jednostkowy przyklad, to ja pozwole sobie wezwac @AdelbertVonBimberstein, ktory (jesli pamiec mnie nie myli) sugerowal pewnemu uzytkownikowi, zeby nie probowal stworzyc idealnych warunkow mieszkalnych, bo w ten sposob zawsze znajdzie jakies "ale" i nigdy sobie tego dziecka nie zrobi. Podkreslam, ze nie mowil komus, zeby robil dziecko bezrefleksyjnie. Po prostu przekaz byl taki, ze czesto nam cos nie pasuje i robimy z czegos przeszkode nie do przejscia, kiedy tak naprawde nia nie jest. Chcialbym znalezc ten wpis, ale moze sam przyzna, ze tak sadzi.
Teraz wapują wszędzie.
Co jest... czescia mody. Jak intensywnie krytykuje sie e-papierosy, a jak intensywnie krytykuje sie te pierwotne?
Problem palenia na balkonach także nic nie zelżał.
Tego to nawet nie jestesmy w stanie wiarygodnie zmierzyc.