@motokate
W Korei Południowej nie ma równouprawnienia, a staty jeszcze gorsze niż u nas. Do tego właśnie z tego powodu.
Tak, doslownie napisalem "najwiecej do rzeczy ma kwestia rownouprawnienia", a nie, ze jest jedynym powodem. Nie wiem, do czego zmierzasz. Jeden przyklad obala to, o czym mowie? Jesli tak, to jak w ogole doszlas do wniosku, ze kobiety nie rodza, bo warunki sa zbyt slabe? Ponownie, moge cie prosic o panstwo zachodnie, ktore ma dodatni przyrost naturalny?
Nikt nie powie, że nie rodzi, bo feminizm.
Prawda. Nikt tego nie powie. Bo zaraz spotka sie to z sugestiami, ze ktos nienawidzi kobiet, czy cos.
Nawet jeśli ktoś nie ma dzieci, bo chce studiować albo podróżować, to lepiej, że tych dzieci nie ma.
To juz nie wiem. Jesli ktos niepotrzebnie goni za jakims zyciem, ktorego nie jest w stanie docenic lata pozniej, to juz nie do konca lepiej. Czesc kobiet ma zal, ze zajmowala sie tym i tamtym, a czas na potomstwo minal i nigdy nie beda mogly zaspokoic swojego pierwotnego instynktu. Jaki procent? Nie wiem, ale na pewno takie przypadki sa.
To, że ludzie mogą żyć jak chcą, jest osiągnięciem, nie problemem.
Mam wrazenie, ze jak zauwazylas zaleznosc, o ktorej ja mowie, to szukasz sposobu na to, zeby to usprawiedliwic. Nie musisz, bo, jak juz pisalem, nie mowie o tym, jak problem ma zostac rozwiazany. Nie krytykuje tez kobiet za te wybory. Ale nawet jesli to bedziesz to usprawiedliwiac, to nie sprawi, ze zaleznosc feminizm - rodzicielstwo nie bedzie istniec.
jakoś wmawianie ludziom, że powinni rzucić palenie lub obżarstwo totalnie nie działa, choć, z racji na skalę i korzystne konsekwencje takiej zmiany życiowej, powinno to być znacznie prostsze. Co chwilę są artykuły, że palenie zabija, że jedz warzywa, że się ruszaj i nic.
Nic? Ja tam ekspertem nie jestem, ale zdaje sie, ze lata temu ludzie palili wszedzie. Przy okazji porownujesz doslownie mechanizm uzaleznienia od narkotyku. I nie wiem, jak ty sie zapatrujesz, ja np. mam negatywne zdanie o palaczach i ich unikam. I wlasciwie moi wspollokatorzy traktuja to jako duza wade i jako przeszkode nie do stolerowania przy doborze partnerki. To, o czym mowisz wlasnie pokazuje, ze ludzie ida za normami i moda. Teraz to np. sa elektroniczne papierosy. Kiedys mnostwo palaczy zaczynalo w dziecinstwie, bo chodzilo o szacunek w szkole. Sam mialem okazje pare razy odmawiac takiego sposobu na osiagniecie statusu miedzy rowiesnikami.