Ukradł whisky w markecie. Mężczyzna nie żyje

Do zaskakującego incydentu doszło w jednym z supermarketów w Warszawie. Ochroniarz przyłapał na kradzieży alkoholu mężczyznę. Na miejsce wezwano policję, jednak w czasie oczekiwania na patrol wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Złodziej wypił ukradzione whisky i... zmarł.

#kryminalnapolska #bekazpodludzi #zlodzieje #kradziez #wiadomoscipolska

Fakt

Komentarze (31)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu jest to jak najbardziej możliwe. Pamiętam taki przypadek, że facet założył się z drugim, że wypije całą butelkę wódki. Wygrał zakład, ale nie zdążył odebrać nagrody.

@Zarandar tak mi się wydaje. Nie byłam rzecz jasna świadkiem tej sytuacji, byłam jeszcze dzieckiem gdy to się wydarzyło. Tym niemniej - facet wypił 0.7, położył się i zmarł. Wszystko działo się w lokalnej knajpie.

Czyli podsumujmy, chłop kradnie butelkę, łapie go ochroniarz następnie „mężczyzna został zaprowadzony do odizolowanego pomieszczenia„ i tam zostaje zostawiony z butelką sam na sam. 😆Może mu się dłużyło i napił się z nudów.

@Banan11 Jak wydoił 0,7 whisky naraz to nic dziwnego, że sie przekręcił, to ma tyle samo % co wóda, a jak nie masz tolerki to taka ilość jest zabójcza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Paradoksczasu w gimbazie zrobilem 0,5 na raz, popilem pryta i zyje do dzis. dla doroslego faceta 0,7 to nie jest problem - w najgorszym razie sie wylaczycz i wyrzygasz.

Czyli co, ochroniarz go złapał, pewnie poszli gdzieś do kanciapy i on sobie tam tak siedział ze swoim łupem i delektował się dębowymi nutami xDDDDD?

Zaloguj się aby komentować