Ten grubas w czarnym dresie powinien mieć obitą mordę i później od razu na dołek. Takich śmieci trzeba zgłaszać bezwzględnie.


Czy czujecie się bezpiecznie jadąc na rowerze po polskich drogach?


https://www.youtube.com/watch?v=FrltuwN7EGo


#rower #polska #polskiedrogi #kryminalne

Czy czujesz się bezpiecznie jeżdżąc rowerem po polskich drogach?

241 Głosów

Komentarze (49)

Czy czujesz się bezpiecznie jeżdżąc rowerem po polskich drogach?

Nie, ale w 80% jest to zasługa innych rowerzystów.

@wonsz W 80%? Poproszę źródło. Kto powoduje większość wypadków na drogach?


W 2024 roku w Polsce doszło do 3765 wypadków z udziałem rowerzystów. W tych wypadkach zginęło 169 osób, a 3434 zostało rannych. Rowerzyści sami spowodowali 1364 wypadki. Wypadki z udziałem rowerzystów są najczęściej spowodowane przez nieudzielenie im pierwszeństwa przejazdu przez kierujących samochodami. 

Typowy kierowca farmazoniarz.

@cyber_biker chuj mnie boli twoja statystyka, ja kask zakładam późną wiosną a zdejmuję wczesną jesienią bo moja statystyka liczona w dekadach mówi że mam się bardziej obawiać kretyna na DDRze obok a nie puszkarza.

@cyber_biker jechałem ostatnio- z przymusu bo nie było żadnej innej ścieżki- DK10 i to był dramat. Po chwili zacząłem trzymać się środka swojego pasa to wyprzedzenie na żyletkę się skończyło.

Polscy kierowcy nie potrafią jeździć i nie mają żadnego szacunku do innych uczestników drogi. Kiedyś myślałem, że wystarczy edukacja jednak czas na edukację już minął. Jestem za tym aby karać jak najmocniej.

@AdelbertVonBimberstein ileż to razy było tak, że człowiek by dosłownie pół metra musiał ominąć coś na krawędzi tej drogi i zostałby potrącony, bo jakiś pajac w tym momencie omija 20 centymetrów twój łokieć.


Też nie trzymam już marginesu i boku, bo przecież co drugi się wpierdala na trzeciego, licząc że jakoś się kurwa zmieści. Eeeehhh, idę z tego tematu, bo się zagotuję znowu.

@AdelbertVonBimberstein Ale przecież to jest jakaś magia, wyprzedzić 15 metrowy ciągnik z przyczepą co jedzie 30 km/h to żaden problem, ale wyprzedzić rowerzystę co jedzie 20 km/h to wyczyn tygodnia. Nie wiem skąd się biorą te fikołki kierowców... Jak jadę w parze obok siebie to też automatycznie wyprzedzają z godnością (ofc oprócz tych co walą klaksonem bo jak to pedalarze obok siebie jadoo!!!)

@cyber_biker Nie czuję się bezpiecznie, dlatego nie jeżdżę szosówką. Unikam jak mogę ruchliwszych dróg, bo patologia na drodze w tym kraju jest okropna.


Nawet nie chcę się specjalnie nakręcać, bo szkoda strzępić ryja. Polskie drogi to odwzorowanie całej patologii skrywanej w tym społeczeństwie. Królowie dróg, królowie prostych w swoich strupach, którzy biorą za wielką ujmę na honorze to, że 20 sekund pojadą wolniej.


Na rowerze jesteś bezbronny, koleś w puszce może cię zepchnąć do rowu i sobie pojedzie dalej z uśmieszkiem na twarzy.


Kiedyś w okolicznej wsi tak samo reagowali na traktory, które musiały wjeżdżać na ruchliwą dojazdówkę żeby dojechać do swoich pól. Różnica jest taka, że cwaniaczek nie staranuje traktora. A kilku "Panów dróg", którzy postanowili jednak wyskoczyć i się popisać przed swoją bezmózgą kobietą, skończyło z widłami wbitymi w maskę. Rowerzysta nie może oddać w żaden sposób.


Dlatego obawiam się, unikam wielu dróg, a jak już jadę to byle szybciej zjechać. Po prostu życie mi miłe, z całą patologią tego kraju nie wygram.

@onpanopticon Jeżdżę regularnie po Poznaniu i szacunek do innych użytkowników dróg drastycznie się poprawił w ciągu ostatnich lat. Dzisiaj - Boże ciało, jakieś festiwale, masa ludzi przejezdnych i nagle czuję się jakbym cofnął się o 3 lata: wymuszenie na mikro-rondzie bo przecież zdąży wjechać przed i 3x awaryjne hamowanie na DDR bo spod podporządkowanej ktoś doleciał do skrzyżowania, smuuteg

Sam jeżdżę i rowerem i autem, czasami wkurwiają inni kierowcy w samochodach, a czasem rowerzyści lub też pedalarze, ci ostatni nie używają nawet asfaltowych ścieżek rowerowych, a jak jest tylko ścieżka rowerowa, na której jest mega duży ruch (jak np. przy kanale żerańskim) to robią życiówki i zapierdalają jak głupi.

@dzangyl bo to są takie same zjeby jak tłuki w BMW, tyle, że na rowerze, a nie w puszce. W głowie to samo siano i takie samo chamstwo.

@bartek555 Też w takich jajogniotach pływają? A tak poważniej to taki rybaczek kłusownik na gównokrypie jest w stanie jakieś zamieszanie zrobić? Tzn, musicie zmienić kurs żeby debili nie rozjechać jak są w większej grupie nielegalnie gdzieś?

@bartek555 prawda, ale agresywnych kierowców mijających na centymetr również Bartku, to samo jak kolarze nas biegaczy na milimetry mijają podczas biegu napierniczając 40 na godzinę, wszyscy się powinniśmy wzajemnie szanować.

bardziej mi przeszkadzaja motocykliści, bo są bardzo uciążliwi, hałas szczególnie w nocy latem w mieście

i ich nieprzewidywalnosc jak przechodzę przez jezdnię

Polecam zainwestować w radar. Kilka stówek, a pomaga. Oczywiście dalej nie uchroni przed skrajnym pojebem.

I oczywiście unikać krajówek jak incel kąpieli.

Z założenia unikam dróg o dużym natężeniu ruchu. Staram się jeździć bocznymi drogami a gdzie się tylko da DDR. Kierowcy samochodów to w dużej mierze idioci bez wyobraźni (to też potwierdza statystyka ile i jakie mamy wypadki w Polsce). Jazda bocznymi drogami też jest obciążana ryzykiem - psy na wioskach bez problemu mogą się w ciebie wbić jak kamikaze i wgryźć w udo więc gaz i kosa musi by być

@cyber_biker Nikt nie jest bezpieczny na drodze i przy drodze zresztą też. Zawsze istnieje ryzyko że to będzie ten ostatni raz. Idziesz sobie poboczem, jedziesz na rowerze czy autem i pstryk już cię nie ma. Kiedyś jeździłem dużo rowerem po różnych drogach. Zmieniło mi się po zostaniu kierowcą ciężarówki. Zwyczajnie się k⁎⁎wa przestraszyłem.

Moje dwa wypadki na szosie: 1. Kierowca ciężarówki wyprzedził mnie i zatrzymał połową na poboczu połową na ulicy. Wbiłem się w tył ciężarówki tak że wyleciałem na środek ulicy. Na szczęście nic nie jechało na przeciwko. Mi się nic nie stało tylko 9 szwów na kolanie i połowę mistrzostw świata w RPA obejrzałem w szpitalu

2. Gościu wyjechał z podporządkowanej. Przeleciałem z rowerem przez maskę i uderzyłem głową i barkiem o asfalt. Tomografia nic nie wykazała ale na rehabilitację ręki wydałem trochę kasy bo od barku do łokcia ręką przestała prawidłowo działać.


Tak więc po takich wypadkach najchętniej wybieram się moim MTB do Kampinosu. Za dużo wariatów na drodze...


Jak sobie przypomnę jak za gówniana robiłem pętlę Muszyna - Piwniczna - Nowy Sącz - Krynica - Muszyna to teraz mega bym się bał jechać po ulicy tą drogą. Ruch się zwiększył kilkukrotnie

Jako zatwardziały pan w jajogniotach czuję się bezpiecznie. Na rowerze, w samochodzie też.


Generalnie ludzie dzielą się na tych, którym niebezpieczne i dziwne sytuacje zdarzają się ciągle oraz tych, którym się prawie nie zdarzają. Ta pierwsza grupa powinna się zastanowić czy to naprawdę we "wszystkich innych" leży problem.

@kapustaglowapusta normalny człowiek wie że granie w rosyjską ruletkę jest niebezpieczne. Nie musi sobie palnąć w łeb by się o tym przekonać.

Po Gdańsku prawie wszędzie dojadę DDR, ale raz miałem sytuację, że nie było DDR, praktycznie nieuczęszczana droga za stadionem, po 2 pasy w każdą stronę oddzielone wysepką, nikomu nie będę wadzić.


Najpierw matka z dzieckiem zjeżdżając z wiaduktu chyba w ogóle mnie nie zauważyła (chłop 190 cm na dużym rowerze przy 20 km/h) i wymusiła pierwszeństwo. Gdyby nie moja ostrożność to zostałbym z pewnością potrącony. Po krótkiej dyskusji (i jej przejeździe przez wysoką wysepkę...) pojechałem dalej i 10 sekund później typ w jakimś SUV-ie zajeżdża mi drogę przed nosem, bo nie może poczekać 2 sekundy żebym był dalej i żeby mógł wjechać na początek pasa do skrętu w prawo (ja swoim prosto jechałem), tylko musi wyprzedzić na zakładkę i wpieprzyć się na końcówkę pasa do skrętu.


Oczywiście z nerwów podniosłem rękę, typ się zatrzymał i oczywiście wyzwiska, że jestem zakałą dróg i robię problemy, tak jak i tej kobiecie xD No tak, jazda przepisowa to problem dla takich królów szos jak on, najlepiej jakby nikt poza nim nie istniał na drodze.

Jeżeli jest ścieżka, nawet kostkowa w najgorszym stanie to jadę ścieżką, bo już kilku debili w swoim życiu spotkałem. Ogólnie to porzuciłem szosę na korzyść gravela, bo to daje mi możliwość jazdy lasami/polami wzdłuż niektórych bardziej ruchliwych dróg.


Brakuje u nas kultury ruchu drogowego i dotyczy to wszystkich. Kierowcy co to nie mogą poczekać 20" tylko wyprzedzają na żyletki, żeby potem zaparkować na ścieżce rowerowej, piesi co to nie wiedzą, że ścieżka rowerowa to nie chodnik, a o istnieniu przejść sugerowanych i kto ma na nich pierwszeństwo to nawet nie będę wspominał, ale też i rowerzyści nie są niewinni i szczerze to nie rozumiem wytłumaczenia, że ktoś ma szosę to musi jechać ulicą, jak ma ścieżkę rowerową - przez nich ta nienawiść do kolarzy wzrasta.


I j⁎⁎ać hulajnogarzy i tych wszystkich na "rowerach elektrycznych", ktore są praktycznie motocyklami

@cyber_biker W życiu nie wyjechałbym rowerem na żadną drogę w Polsce, po której jeżdżą też samochody.

To można klasyfikować jako tendencje samobójcze, jazdę po polskich drogach. Za dużo wariatów ma samochody w tym kraju.

@cyber_biker nie jezdzę rowerem po drogach. Wyjebane, niech mi mandat wlepią za jazdę po chodniku. 100zl mandatu to dobra cena za życie. Ja sie w Polsce samochodem po drogach boje jezdzic, a co dopiero rowerem

@cyber_biker Dużo jeżdże na rowerze i miałem kilku kierowców, którzy nie mogli znieść faktu mojego istnienia. Raz mi gość zajechał drogę gdy wyprzedzałem sznur samochodów stojących w korku. Wyjechał kołem aż za pobocze, na ziemie.

Najgrubszą jednak akcje miałem gdy raz gość w podobnych okolicznościach nie chciał dać się wyprzedzić i dociskał mnie do krawężnika po prawej. Gdy mimo tego się przecisnąłem i pokazałem mu faka (głupio zrobiłem, nie powinienem, jakby wlepiła mi policja za to mandat to nawet bym sie nie bronił). Jechał za mną kilometr ponad, dwukrotnie zajeżdżał mi drogę chcąc mnie zatrzymać, aż w końcu mu się udało i odgrażał mi się pięściami. Ja sie zastanawiam co Ci ludzie mają w głowie? To nie był jakiś byczek karczej docięty na maska. Zwykły chłop. Co by było jak jak byłbym jakimś pojebem i obiłbym mu ryj?

Zaloguj się aby komentować