Taka fotka wyświetliła mi się na fb (nie moja), prawdopodobnie styczeń 2006

Ale mnie feelsy złapały

Ten ciepło świecący kiosk w środku zimy przywrócił wspomnienia z tamtego czasu, kończącego się liceum, studniówki, przygotowania do matury i wiele więcej

Postanowiłam skorzystać z oferty kiosku i przewertowałam swój pamętnik, który prowadzę od 2001 roku, do czasu, w którym powstało to zdjęcie. Czy może być lepszy wehikuł czasu od fotek i pamiętnika?

A wy co robiliście tamtej zimy? #wspomnienia #kioski

fb92d223-6a99-4006-a822-11eac3f45e8f

Komentarze (69)

Niestety nie pamiętam co się działo wczoraj a tym bardziej zimą 2006 ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ Niemniej jednak zdjęcie faktycznie "ciepłe" i kiosk jawi się jakoby ciepły kominek pośród zimowej słoty.

@Shivaa w czasach gimnazjum salka prób mojego zespołu mieściła się w garażu. Farelka była wtedy moim najlepszym przyjacielem, aż dziadkowi gitarzysty (właścicielowi garażu) nie przyszło wyrównanie za prąd xD

@Shivaa w 2006r miałem 15 lat czyli byłem w gimnazjum. Paliłem już fajki, zielone i piłem alkohol. Więc się pewnie gdzieś szlajałem ¯\_(ツ)_/¯

@Shivaa pamiętam taka akcję jak kupiliśmy spirytus "od ruskich" rozmieszalismy z napojem "lato" tak się nazywała taka najtańsza oranżada 1,5l. I to piliśmy. Ziomek nagle zasłabł zsiniały mu usta, leżał na ławce i aby jęczał aaaaaaa trzymając się za brzuch.

Wystraszyłem się wtedy fest, myślałem, że zejdzie xD


Ale nagle wstał i poszedł do domu

@majkel-majkel No patrz, a 'jechałem' tam tym streetview i nie zauważyłem (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Jak dasz krok w przód (albo zmienisz datę) to widać, że jeszcze w kwietniu 2024 tam stał

c3e06a1f-769e-403c-a4c3-acc30468705d

@zuchtomek format kiosków przegrał z żabkami Choć jeszcze gdzieniegdzie się zdążają, w tyn roku kiosk uratował mi tyłek kiedy wyszłam na rower bez wody i zapięcia rowerowego

@Shivaa byłem rok przed maturą, pewnie nie mogłem się doczekać kiedy będę mógł uciekać z tej dziury w której mieszkałem.

Nie mam zbyt wiele dobrych wspomnień z mojego życia przed studiami

@rith też nie powiem że było lekko, ale dobrze filtruję te złe wspomnienia, albo mam do nich duży dystans

na szczęście mieszkałam w dużym mieście gdzie możliwości były bardzo szerokie

@Shivaa no to ja jestem z Polski C. Bardzo słabo wspominam dzieciństwo. Końcówka LO była lepsza, ale tylko trochę

@Shivaa Byłem w 6 klasie podstawówki. Trenowałem piłkę ręczną i miałem treningi 2x dziennie, więc na swoją wiochę, na którą na kilka lat wyciągneli mnie rodzice, wracałem o 1900, rozklekotanym busem, przedzierając się przez błoto śniegowe. Jakaś nostalgia jest, ale swoim dzieciom nie życzyłbym czegoś takiego

@cweliat święta racja! niektórzy z moich znajomych dojeżdżali z wiosek i kiedy my wracaliśmy z klubów nocnymi lub z buta, oni musieli zawijać jeszcze zanim wieczór na dobre się zaczął

@Shivaa zima '06, żona w pierwszej ciąży, ja mam za⁎⁎⁎⁎ście lajtową pracę i jakieś zaczątki swojego biznesu.

Nagle zniknęło 18 lat, nadal jest fajnie. Dorosła córka odbiera mnie z imprezy, razem możemy wyskoczyć na piwo. Wszyscy bliscy na pokładzie, nawet przyjaciół nie zmieniłem.

W 2006 byłem w drugiej liceum, a niedaleko mojego domu był Rajd Magurski zimą, jedna z najciekawszych tego typu imprez na jakiej byłem w życiu. Cudowne czasy.

@Shivaa styczeń 2006 ? oczywiście, że pamiętam ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Skończyłem wówczas 18 lat także był to czas szalonych 18-stek, na jednej z nich całowałem się z 2 laskami, z tą którą odprowadziłem do domu później chodziłem, dobre czasy

@Gilgamesh dla mnie to był miesiąc najbardziej bolesnego rozstania, ale jakoś się wygrzebałam, nawet mamy kontakt do dziś

@Shivaa początek mojego masowego eskapizmu w gry MMORPG (Linegae 2 forever), który w 2007/2008 doszedł do niezdrowego poziomu, zachodzącego na uzależnienie. Ach to były czasy…

@l__p coś koło 2007 zaczęłam grać w blood wars i ogame, też przez pewien czas mnie na tyle wciągnęło że każdy poranek zaczynałam od rzucania ataków i nawet płaciłam tam za jakieś premium czy coś takiego 🙈

@Shivaa byłam w gimbazie wtedy.

Jak dla mnie straszne czasy, aż mną wzdrygnęło po tym zdjęciu.

Pamiętam przedzieranie się do szkoły po zaspach, wiecznie mokre, sztywne od soli spodnie, migające rano jarzeniówki i ciemność pierwszych lekcji. Do tego klimat wiecznego przypału w domu xd

Zdecydowanie wolę teraźniejszość.

@ciszej od gimnazjum i podstawówki wolę wszystko Natomiast w liceum było już fajnie, nie licząc tego co było w domu 😐

@Shivaa Bardzo ciekawa data dla mnie. Pracowałem wtedy w Anglii i dziewczyna, której się oświadczyłem powiedziała drżącym głosem, że to piękne, ale ona jednak wraca do Polski. Tam miała mieszkanie, samochód i rodziców, którzy strasznie cisnęli na nasz powrót, a w Anglii żyliśmy od pierwszego do pierwszego. Tak więc ona wróciła w styczniu 2006, ja zostałem.

Trzy miesiące później założyłem działalność gospodarczą, która okazała się sukcesem i bardzo mnie rozwinęła.

Kolega rocznik 1987? Nie pamiętam zupełnie, bo mi leczenie w okolicach 2010 taki zrobiło bajzel, że mam wrażenie, że mi połowę wspomnień wymazało. U mnie nie było zbyt wesoło w liceum. To był czas, gdy straciłem totalnie motywację, tylko leciałem przed siebie, byle do studiów. A na studiach się wszystko ze.... i to i tak cud, że je skończyłem na autopilocie jakimś zupełnym. Ehhh. Wiem, że strasznie tęsknię za prawdziwą zimą, nartami biegowymi i przekonaniem, że mimo wszystko czeka mnie w życiu coś niesamowitego, a nie robota w korpo... :)

@Pantokrator robota to nie wszystko, mam nadzieję że jeszcze czeka cię nie jedna niesamowita rzecz 😉 oczywiście już w skali dorosłej oceny 😁

@Shivaa Styczeń 2006, to środek studiów. Pewnie zastanawiałem się kiedy eksmisja i jak popełnić samobója i czemu jest jak jest.

@Budo Niestety, nie da się tak po prostu zrzucić z siebie traumy. Da się sprawnie funkcjonować, nie dawać po sobie poznać, ale gdzieś tam zawsze zostaje ślad po przeżyciach, które zaprowadziły nas w ten czy inny sposób w pobliże przedwczesnego końca.

2006 to se byłam w 3 klasie podstawówki. Czyli o tej porze ciemnej pewnie byłam w domu, babcia zrobiła herbatę i oglądali z dziadkiem jakieś wiadomości, ja biernie też je pewnie oglądałam. Chociaż może już przy komputerze siedziałam.

Na pewno było cieplusio w mieszkaniu.

@Shivaa Jak nienawidzę smrodu fajek w mieszkaniu, remontowałam je żeby się tego pozbyć, to same wspomnienia, nawet jak czasami mają dym gęsty, że maczetę można powiesić, są naprawdę ciepłe.

@tschecov Chyba wszyscy wszędzie słyszeli legendę, że mają wiaderko, chociaż prawda jest chyba taka, że osoby kioskowe były czesto zaprzyjaźnione z lokalnymi sklepami, zostawiali karteczke "zara wracam" i zara wracali.

Zaloguj się aby komentować