Tak było (° ͜ʖ °)
Ustalmy raz na zawsze: pingwin czy win?
#heheszki #humorobrazkowy #informatyka #linux #komputery

Tak było (° ͜ʖ °)
Ustalmy raz na zawsze: pingwin czy win?
#heheszki #humorobrazkowy #informatyka #linux #komputery

@Dzemik_Skrytozerca Wiesz, jak to z Windows, co druga wersja dobra, ja też u Siebie i na kompach na firmie, trzymam się od niego z daleka, nic nie poradzisz. Windows chce być jak MACos, ale nie tędy droga. Ubuntu wiem, że jest spoko, póki co stosuje go, w przypadku jak chcesz mieć "bezpieczny" komputer dla "głupiej" osoby - masz pewność, że 99% użytkowników ledwo klikających, nie zainstaluje Ci tam jakiegoś syfu i nie narobi bałaganu w sieci, a z drugiej strony, wszelkie podstawowe funkcjonalności, jak internet i word, masz od ręki. Więc szanse są dla Linuksa zawsze, ale umówmy się, do tego "roku linuksa" jeszcze długa droga, aczkolwiek ARM może mu pomóc.
@zomers
Czy ja wiem. W tej chwili to już tylko kwestia przywyczajen z Windows. Testuję Linuksa na ludziach, i młodzi bez uprzedzen nie mają problemu z Linuksem... A jak im zamiera menu start na Windows pod ciężarem wepchniętych śmieci i zgrabnych apdejtow to mają dodatkową motywację.
Ostatnio w ramach usług świadczonych znajomym ciągle ścigam króliczka na Win11. Win10 jeszcze jakoś działa. Ubuntu - praktycznie wystrzel i zapomnij.
@cyber_biker Propsy za dodanie BSD. Jeszcze 3 lata temu bym zaznaczył, bo na głównym desktopie miałem FreeBSD, ale potem potrzebowałem NumPy z CUDĄ i tego nie dało się przeskoczyć, więc wjechało Gentoo.
Ostatni Windows jakiego instalowałem u siebie to XP, w czasie kiedy był najnowszym dostępnym Windowsem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@argonauta @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Słyszałem to odkąd zacząłem się bawić komputerami klasy PC, czyli jakoś od późnych lat 90. Próbowałem kilka razy i więcej się nie nabiorę, niezależnie jakie distro mi będą polecać. Okienko do Internetu i ewentualnie klepania tekstów w Libre Office to maks, do czego uznaję te systemy za przydatne w domowych zastosowaniach. A i tak z dupy się wysra karta dźwiękowa albo drukarka i elo, bujaj się z problemem sam, bo wszyscy zgodnie twierdzą "dziwne, u mnie działa".
@jonas mówisz o grach, to piszę o grach, a nie o innym gównie. Odkąd valve wzięło się za temat, to obecnie wiele steamowych gier działa prawie jak na Windowsie i nie trzeba się już jebać z wine.
A to, że Linux nie jest idealny to wiem, bo go używam. Laptop jest podpięty do monitora i puszczam z niego filmy. Nie ma siły ustawić Linuksa tak, aby się nie wygłaszał. Próbowałem różne odtwarzacze, rożne ustawienia oszczędzania energii czy nawet różne distro i wszędzie jest to samo. Klapa musi być otwarta, bo inaczej monitor idzie spać xD na windowsie dziala bez kombimowania.
A nie działa kinetic scrolling? U mnie działa #pdk (i to od kilku lat), dalej masz (z ciekawości) problemy na nowych dystrybucjach?
Skalowanie to faktycznie trochę cyrk, ale przez ostatnie kilka lat też się bardzo dużo wydarzyło w temacie i jest lepiej. Steam jak się mu powie jak ma się skalować to działa raczej dobrze, ale i tak nie zawsze
@flaki
Nie działa. Próbowałem na różne sposoby i nici, a powrót do synaptic nie wchodzi w gre bo to nie jest rozwiązanie problemu. W firefoxie coś tam działało, ale ja potrzebuje chromium. Przede wszystkim problem jest z uruchomieniem tego w chrome. A ze steam to tak, można mu "powiedzieć" żeby inaczej się skalował, ale to co ja przeszedłem to było "jak grochem o ścianę" zanim się udało mi to zrobić i już nawet nie pamiętam jak. Ale żeby nie było, jak ktoś ma dekstopa i monitor <1080p (tj nie musi korzystać ze skalowania) to w sumie jest ok.
Zależy do czego. Z własnych doświadczeń w IT i ewolucji z Windowsowego gracza i z późniejszego fanboya Linuxa do codziennego użytkownika MacOSa mam parę spostrzeżeń:
O ile kiedyś odpalenie gier na Linux było problemem, teraz dzięki Valve i pracy zespołu Wine i PlayOnLinux sprawiło, że wiele z nich działa płynniej niż na Windows
Linux, którego używałem około 17 lat (wcześniej Windows i giercowanie) wg. mnie nie jest dobrym systemem do codziennego użytku. Dystrybucje rolling-release (np. Arch) mają tendencje do wysypywania się przy updateach w momencie gdy masz za dużo zależności, a releasy LTS (np. Ubuntu) i pozostawianie użytkownika samemu sobie po tym czasie jest też słabe. Chociaż teraz przynajmniej LTS to 10 lat a nie 4 jak kiedyś...
Windows z czasem "puchnie" i zamula, a najnowsze edycje nie wiedzą w którą stronę iść
MacOS jako desktop wcale nie jest tak stabilny jak mówią, ale przynajmniej znacznie stabilniejszy niż Linux jak i Windows co czyni go najlepszym do codziennej pracy.
Nie wyobrażam sobie nic innego niż Linux jako systemu pod serwery, kontenery. Ma tą zaletę, że jest bardzo konfigurowalny. Skonfigurowany i niedotykany jest najbardziej niezawodny.
Także odpowiedź jak zwykle brzmi: zależy
@lurker_z_internetu Przecież napisałem, że jest najstabilniajeszy, co nie oznacza że wolny od wad. Mam m1 Pro i przede wszystkim freeze UI, który zdarza się aktualnie rzadko, ale nadal zdarza. Wcześniej przynajmniej raz w tygodniu. Teraz ciężko mi ocenić, ale tak często występowało na pewno od Big Sur do Ventury.
@argonauta tak myślałem, że ktoś zapyta :)
Otóż 4 z nich to laptopy służbowe i wymieniane były w ramach "odświeżania" firmowego sprzetu. I tak miałem Air i5/8/128, Pro i5/16/512, Pro M1 Max/64/512, potem zmieniłem pracę i dostałem Pro M2 Pro/32/512. Najczęściej programiści dostawali nowe zabawki, a starsze trafiały do reszty firmy. Poza ostatnią zmianą, każda była dosyć znacznym skokiem w specyfikacji, nie oznacza to, że poprzednie były jakieś przestarzałe.
Doliczyłem też Air M1/16/256 którego kupiłem do domu i korzysta z niego moja żona. Te laptopy to chyba najbardziej udane kompy na rynku, małe, lekkie, mocarne a bateria trzyma jak w smartfonie.
Napiszę to co powiedział mi kiedyś jeden profesor informatyki z UW. Cały ten konflikt bierze się z nieporozumienia - bo ludzie nie rozumieją, że każdy system ma różne zastosowania i służy do czegoś innego. Na ten przykład Windows jest do domowego użytku i gier, Linux jest do serwerów, a Mac OS jest do d⁎⁎y.
@AureliaNova a wytłumaczył co sprawia, że macOS jest do dupy?
Korzystam od 8 lat i nie jestem w stanie przypomnieć sobie jednego problemu jaki z nim miałem. Żonie kupiłem Air M1 i nigdy nie musiała przychodzić do mnie że jej coś nie działa.
Jest oczywiście sporo komercyjnego softu pisanego tylko pod Windows, ale nie trafiłem na nic co nie pójdzie pod Parallels.
Wszystkie te systemowe wojenki są do d⁎⁎y – kluczem jest posiadanie dobrego vendora sprzętu, który zapewni porządne experience użytkownikom od razu po wyjęciu sprzętu z pudła, co pokazał zresztą niedawno steam deck. Linuch, nie licząc steam decka, takich vendorów ma, eee, półtorej[1]?
W poprzedniej robocie dostałem della z zainstalowanym przez della ubuntu/gnome. Po wyjęciu z pudła nie działało wi-fi, musiałem doinstalować ręcznie firmware (?!), BT niby działał, ale przy każdym połączeniu/rozłączeniu sprzętu rzucało się na to czy nie wypierdoli się na ryj (co na ogół kończyło się restartem – tak było szybciej), a user experience na tym urządzeniu mogłem podsumować wiązanką bluzgów pod adresem partaczy z canonical.
Jak mam traktować poważnie system w którym przy próbie połączenia z BT rzucam kostką czy resetuję kompa, czy tym razem zadziała – albo taki, gdzie zainstalowany w zalecany sposób slack wywala się kiedy próbuję share'ować ekran (trzeba go zainstalować inaczej niż poprzez snap – wtedy działa)? Nawet nie wspominam o dziesiątkach małych niedoróbek czy eksploratorze plików który jest tak przyjemny do wykorzystywania jak waterboarding krowim moczem (brak splitów i tabów w 2024 roku wybaczę, chociaż uniósłbym dość znacząco brew, sama podstawowa nawigacja była absurdalnie nieintuicyjna).
(notatka – od 11 lat korzystam z linucha, głównie jakieś KDE, z windy korzystałem miesiąc i miałem ochotę wy⁎⁎⁎⁎⁎olić kompa przez okno, więc mój osąd nawet nie sili się na obiektywizm)
[1] Framework i System76 konkretnie. Można też dobić do dwóch, jesli doliczymy tuxedo laptops.
@Marciniacus
Steam działa.
Stare gierki (z epoki np. Windowsa XP - zanim nastały te „mikropłatności”, setki DLC, i inne gówna) pod Wine w ogólności działają lepiej, niż pod Windows 10/11.
OpenTTD, OpenRCT2, OpenXCom - działają.
Firefox, VLC, DOSBox Staging - działają.
LibreOffice, Darktable - działają.
GCC, Clang, Rust, GDB, Make, Ninja, Meson, CMake, SublimeText, CppCheck - działają.
Jak dla mnie wszystko, co potrzebne - jest
Oh no, it's this thread again.
A tak serio to odkąd z 8 lat temu kupiłem Macbooka to do "codziennej pracy" (cokolwiek przez to rozumiemy) nie wyobrażam sobie powrotu do Windy. Super przyjemnie się pracuje na systemie, który ma prostą i przemyślaną strukturę plików (w końcu UNIX), ustawienia w jednym miejscu czy jest po prostu estetyczny.
Zaloguj się aby komentować