Plecak ucieczkowy - hejto propozycje

hejto.pl

W nawiązaniu do komentarza @Lemon_ w tym wpisie proponuje stworzyć wspólną Hejto listę rzeczy które powinny się znaleźć w plecaku, w raz z ich uzasadnieniem ich umieszczenia. Listę tworzyłem z myślą o rzeczach które większość z nas ma w domu (koszt gotowego plecaka jest wysoki i moim zdaniem nieusprawiedliwiony), minimalizując listę rzeczy potrzebnych do zakupu do minimum.


Myśli przewodnie:

  • Plecak ten nie musi być używany w przypadku katastrofy/wojny/apokalipsy zombie. Zawartość mojego pomogła mi na festiwalach, umożliwiał komfortowe spędzanie nocy w samochodzie i codziennych wielu sytuacjach. Może się przydać w sytuacjach w stylu "czekam na autostradzie 4h w korku w 30 stopniach", jak i pomóc wymienić oponę zimą.

  • Dużo pisałem o samochodzie w poprzednim zdaniu, dlatego że tam trzymam plecak. Samochód jest przedłużeniem domu, jeśli dojdzie do sytuacji awaryjnej poza domem (np: na wycieczce, w pracy), to nie będę jechał do domu po plecak, albo nosił go na sobie całe życie. Dodatkowo, jeśli planujemy część podróży przebyć samochodem, to nie musimy wtedy pamiętać zabrać go z domu.

  • Każdy z nas ma inne wyzwania i możliwości (np: nie wszyscy muszą mieć samochód, wiele osób ma dzieci, opiekuje się osobami starszymi lub niepełnosprawnymi). Jeśli nie masz dokąd uciekać (do rodziny, na ogródek działkowy), warto rozważyć zostanie, a plecak ucieczkowy potraktować jako zbiór narzędzi który będziemy mogli używać stacjonarnie w miejscu zamieszkania.

  • Powtórzę - plecak ucieczkowy nie musi służyć do uciekania. Lepsza nazwa w mojej ocenie to "awaryjny" lub "sytuacyjny". Taki plecak powinien pozwolić nam komfortowo przeżyć okresy bez wody, prądu lub ogrzewania.


Poniżej lista rzeczy które można włożyć do plecaka, składająca się z rzeczy które prawdopodobnie masz w domu, przeplatane komentarzem. Ilości/rozmiary i dodatkowe elementy dobierz pod swoje potrzeby i sytuację.


  • Sam plecak

Komentarz: Rozsądne minimum to przynajmniej 40 litrów. Kolor nie jaskrawy, najlepiej czarny/szary/inny neutralny, nie kojarzący się z wojskiem. Dodatkowym atutem plecak z systemem mole, aby móc doczepić dodatkowe wyposażenie (dedykowane kieszenie w systemie mole, karimatę itd.) Plecaka nie ma sensu wypychać po brzegi sprzętem, ponieważ możemy np: dostać bochenek, które byśmy chcieli schować do plecaka, bez zastanawiania się co z niego wyciągnąć. Jednokomorowy jest pakowniejszy, w dwukomorowym łatwiej znaleźć potrzebne rzeczy szybko.


  • Worki na śmieci (w tym przynajmniej jeden 120l lub większy)

  • Tampony/Waciki higieniczne

  • Prezerwatywy

  • Woreczki strunowe

  • Papier toaletowy i chusteczki higieniczne

  • Płyn do dezynfekcji rąk / Żel antybakteryjny

  • Mydło w kostce

  • Sczoteczka i pasta do zębów


Komentarz: Worki na śmieci mogą posłużyć do zbudowania schronienia, założenia na plecak w razie deszczu/przeprawy przez wodę, lub do gromadzenia śmieci. Tampony jako pomoc do rozpalania ognia (rozpałka). Dodatkowo mogą posłużyć do tamowania krwi w sytuacji awaryjnej (do głębszych ran możemy wepchnąć tampon).

Przezerwatywy mogą służyć do noszenia wody. Napełnioną prezerwatywę najlepiej włożyć do skarpetki, aby uniknąć przebicia. Oprócz tego możliwe zastosowanie do dodatkowe mocowanie do bandażu. Warto dbać o higienę, co wprowadza potrzebną rutynę, wpływając na komfort psychiczny. Woreczki strunowe dobre do chowania elektroniki, gotówki. Nie jestem fanem chusteczek nawilżanych, bo szybko wysychają, dołożyłbym dodatkowy płyn przeciwbakteryjny. Może być też mniejsze mydełko hotelowe  w kilku sztukach.


  • Rękawice ogrodnicze

  • Łopatka Ogrodnicza

  • Piła składana

  • Multitool/scyzoryk

  • Nóż z głownią stałą (full tang)

  • Sznurek/Paracord

  • Szara taśma

  • Trtytki/opaski zaciskowe

Komentarz: Rękawice odpowiednio grube żeby nie skaleczyć się kolcami i nie dostać zadry. Piła składana jest bezpieczniejsza i łatwiejsza w użyciu niż siekierka. Multitool lepszy niż scyzoryk, bo ma kombinerki. Nóż z głownią stałą jest wytrzymalszy niż składany/sprężynowy, najlepiej jakby górna część była gładka, a nie "ząbkowana". Szara taśma jako materiał naprawczy - odpadającej podeszy od buta, można ustabilizxować opatrunek przy ręce. Można zrobić temblak. Dodatkowo proponuje posiadać też zwykłą małą taśmę biurową przeźroczystą. Trytytki w różnych rozmiarach


  • Metalowy kubek

  • Widelec i łyżka

  • Butelka z filtrem

  • Silikonowa miska składana

Komentarz: Metalowy kubek posłuży jako podstawowe narzędzie do gotowania wody.Powinien mieć ucho/rączkę, co ułatwi używanie go gorącego. Silikonowa miska składana zajmuje mniej miejsca i przyda się gdy dostaniemy od kogoś ciepły posiłek. Butelka z filtrem w stylu Dafi, często rozdawana w różnych miejscach jako gadżet.


  • Zapalniczki, zapałki

  • Folia NRC

  • Materac dmuchany/karimata

  • Pendrive

  • Notesik, długopis i ołówek

Komentarz: Najlepiej dwie paczki zapałek i dwie zapalniczki, jedna elektryczna, a druga gazowa. 4 elementy w różnych miejscach plecaka. Materac dmuchany zajmuje mniej miejsca niż karimata, ale jest bardziej narażony na przebicia. Pendrive potrzebny do trzymania dokumentacji medycznej (jeśli dotyczy, innych ważnych dokumentów), adresów portfeli BTC, menadżerów haseł i wszystkiego innego potrzebnego jak skończy się sytuacja awaryjna. Notesik z zapisanymi numerami do najbliższych.


  • Powerbank

  • Ładowarka kostkowa

  • Zestaw kabli do urządzeń elektronicznych

  • Latarka czołowa

Komentarz: Można zamiast jednego większego powerbanka użyć dwóch mniejszych. Kable do końcówek wszystkich urządzeń osób z nami przebywających, najlepiej po 2/3 sztuki. Przewagą latarki czołowej jest to, że nie zajmuje miejscach w rękach, najlepiej akumulatorowa.


  • Apteczka

    • Potrzebne leki

    • Bandaże

    • Plastry w różnych rozmiarach

    • Paracetamol/ibuprofen

    • Gaza

    • Chusteczki nasączone alkoholem

    • Plastry na obtarcia

    • Krem nawilżający/sudokrem (trzymany poza apteczką)

Komentarz: Możemy kupić apteczkę w systemie mole i trzymać na zewnątrz plecaka.


  • Skarpetki

  • Ponczo przeciwdeszczowe

Komentarz: Nie wiemy jaka będzie pora roku kiedy będziemy potrzebowali się ewakuować, a nie ma sensu nosić swetra w lato. Zakładam że każdy będzie w danej chwili odpowiednio ubrany do panującej pogody. Skarpetki zawsze się przydadzą i powinny być trzymane suche w woreczku strunowym. Ponczo można przerobić na zadaszenie, aby działał jak mały tarp. Istnieją modele poncz, które mają też funkcje śpiwora.


  • Konserwy/Batony/Czekolada/Elektrolity/Witaminy rozpuszczalne/7 oceans

Komentarz: Rozsądne minimum to 3 dni jedzenia na osobę. Warto pamiętać że podczas sytuacji awaryjej będziemy mieć pewnie zwiększone zapotrzebowanie kaloryczne. Pamiętajcie o osobach które będą w takiej sytuacji z nami. Jeśli nigdy wcześniej, będąc w lesie, nie upolowaliśmy zwierzęcia, to nie nauczymy się tego robić w trzy dni za pomocą łuku lub wnyków. Zbieranie grzybów jest kalorycznie nieopłacalne (więcej spalimy kalorii, niż dostarczymy)


  • LifeStraw

  • Tabletki do uzdatniania wody pitnej

Komentarz: Jeśli miałbym sugerować zakup, to właśnie rzeczy z tej kategorii. LifeStraw kosztuje od 90 do 130 zł (w zależności od sklepu i modelu) i pozwala na przefiltrowanie od 2000 to 4000 litrów wody (w zależności od modelu). Tabletki do uzdatniania wody do użycia w ostateczności, tzn kiedy nie możemy jej zagotować/użyć lifestraw.  Jeśli mamy plecak w samochodzie, to wodę też powinniśmy trzymać w samochodzie


------------------------------------

Wersja ekstra (Rzeczy z kateogrii kosztownych/wymagających umiejętności/sytuacyjnych)


  • Tarp/plandeka

  • Mała siekierka

  • Śpiwór - mam z nim problem, ponieważ zajmuje dużo miejsca, a nie wiadomo w jakiej porze roku będziemy go używać.

  • Radio na korbkę

  • Siekierka

  • Staza

  • Kompas/Busola - ma sens jak mamy mapy w wersji papierowej, np: w samochodzie. W innym przypadku bym kupił prosty kompas za 25 zł

  • Stary zegarek na rękę - zegarek analogowy może nam pomóc wyznaczyć kierunek świata, cyfrowy może mieć funkcje podświetlenia. No i pokazuje godzine, mam przyczepiony do plecaka

  • Ogrzewacze chemiczne

  • Mini Kuchenka + paliwo stałe w tym stylu

  • Menażka


Zapraszam do dyskusji, z chęcią poznam Wasze przemyślenia, co jest zbędne, a o czym zapomniałem. Czy są inne przedmioty w domu które można łatwo dorzucić do takiego plecaka?



#bezpieczenstwo i trochę takie #edc

hejto.pl

Komentarze (71)

To czego często brak i jest pominięte także tutaj, to środki obrony własnej. W przypadku takich konieczności możemy się znaleźć w nieplanowanych miejscach, a i inni mogą sądzić, że posiadamy przy sobie coś wartościowego. Nie będę doradzał co to ma być, każdemu wedle potrzeb. Powiedzmy, że podstawowy gaz powinien wystarczyć. W szczególności jeśli kompletujecie taki plecak dla kogoś bliskiego, czy kobiety.

ja bym dorzucil, żeby to co dałeś pod pendrive (np portfele btc, ID, różne ważne dane) zrzucić sobie gdzieś do chmury (oczywiście zaszyfrowane mocno)

@PanAreczek sha512 co najmniej jak coś tajnego, sha256 do pierdół, można też szyfrowac wielokrotnie różnymi algorytmami, zrobić taką kontenerową matrioszke

@Rzeznik szczerze mówiąc to robię na odwal jak wspomniał @HenrykKwinto czyli plik zip z hasłem leci do googla lub mega, jakbym chciał naprawdę coś mocno ukryć to użył bym kontenera True crypt /Veracrypt zależnie któremu bardziej ufasz i wysłał sobie na jakiegoś bezpiecznego maila

@thuia Dzwonili, ale nie w tym kościele. Sha to jest funkcja skrótu. Jak sobie tym "zaszyfrujesz" dokumenty to jak je odzyskasz mistrzu?


Trzymaj się lepiej szyfru Cezara

@thuia powiedziałbym że to ryzykowne w sytuacji awaryjnej pakować coś na chmurę... Ale jako dodatkowe zabezpieczenie może być ok. Mimo wszystko pendrive wydaje się lepszy, bo mamy nad nim pełną kontrolę. Ale czy trwalszy, no to ciężko stwierdzić

@PanAreczek kwestia przyzwyczajenia i lenistwa żeby je zmienić

@ZohanTSW jasna sprawa że to dodatkowy backup, generalna zasada jest żeby robić co najmniej 3 backupy, z czego druga kopia powinna być na innym nosniku a trzecia kopia fizycznie w innej lokalizacji

nie wszyscy muszą mieć samochód, wiele osób ma dzieci

Nigdy nie rozpatrywalem dzieciaków w kategorii środek lokomocji...

@371t3 Plecak z systemem molle kojarzy się z wojskiem.

Sam dodałbym ogrzewacze chemiczne - jeśli to ma być do samochodu to w zimie jest opcja utknięcia na trasie na kilka godzin - ostatnio chyba była taka akcja.

@bandziorek Tru, mialem na myśli stricte jakikolwiek kamuflaż - z daleka czarne paski mole nie są widoczne na czarnym materiale, stąd uważam je za akceptowalne.
Słuszna uwaga z ogrzewaczami. EDIT: A jednak są na liście, na dole w sekcji "ekstra"

Wszystko fajnie i faktycznie przydatne, ale ja bym tę listę zweryfikował jeszcze 2 x razy i odchudzil do najpotrzebniejszych rzeczy. W razie W nie wszędzie dotrzesz samochodem, nie mówiąc juz o braku paliwa. Konserwy, siekierka, powerbank? To wszystko wazy i jak masz to nosić na plecach to lepiej żeby to wszystko było lekkie.

@cremaster Każdy musi pod siebie dostosować taką listę na sam koniec, zgadzam się że że plecak powinnien być jak najlżejszy. Sierkierka to dla mnie opcjonalna rzecz, jesli chodzi o żywność ot 7 oceans ma jakieś 2400 kalori w 500 gramach, które są całkiem dobrze sprasowane.
W mojej propozycji nie uwzględniam wody, co znacznie odchudza plecak, natomiast większe rodziny, szczególnie z małymi dziećmi powinny pewnie mieć jej więcej (a na 100% jakiś niemowlak nie powinien pić wody z chlorem, więc dla niego bym nosił wodę butelkowaną).

Chodzi mi o to że taki plecak to nie jest lista na sztywno, a pewnego rodzaju system. Lista którą opisałem nie jest punktem ostatecznym, a bardziej inspiracją dla osób które myślą o swoim pierwszym plecaku, lub chcą przeanalizować zasadność swojego obecnego.

Dodatkowo zgadzam się z podejściem które mówi że plecak może zostać użyty w domu, "tu i teraz", jako jakaś forma narzędziownika, wtedy waga nie robi problemu.

W terenie, jeśli waga jest problemem, można coś wyrzucić, ale gorzej włożyć

@cremaster no właśnie brzmi jak mocno wypchany plecak, a ucieczka była do lasu na Syberii. Wywalilbym rzeczy typu skarpetki, nieskładany noz, Piła, łopatka (lol), rękawice ogrodnicze. Ucieczkowy ma być lekki, masz być w stanie z nim dotrzeć do bezpiecznego miejsca. A wspomnienie o polowaniu na zwierzeta i życiu że zbierania grzybów w polskim lesie mam nadzieję, że jest szyderą :) A przeżyć bez prądu, wody i ogrzewania będziesz przede wszystkim we własnym mieszkaniu w razie w, więc nie będzie to w plecaku.

@30ohm Genialne, czegoś takiego szukałem, tylko mam jeden problem. Czy widziałeś takie samo radio, tylko by łapało fale 225kHz AM? Chce mieć zasięg polskiego radia

Sprawdzałeś kiedyś ile taki plecak potrafi ważyć?


Przewagą latarki czołowej jest to, że nie zajmuje miejscach w rękach, najlepiej akumulatorowa.

Od wielu lat używam w czołówce taki akumulator, który zawsze można zastąpić 3 bateriami i sprawdza mi się to bardzo dobrze.

b2c8f7e6-1067-4a12-95ca-c89b880b6a2d

@Z_buta_za_horyzont Tak, może to być dobra opcja, ja poprostu chciałem zminimalizować ilość rzeczy o których trzeba pamiętać - łatwiej mi naładować jeden/dwa powerbanki do wszystkiego i korzystać z urządzeń zasilanych na usb, niż pamiętać o bateriach i żeby je wymieniać

Dobry temat. Sam zacząłem tworzyć pod tagiem #plecakewakuacyjny ale moje ADHD dało o sobie znać i wróciłem do innych zaczętych projektów. Generalnie z listą się zgadzam ale dodałbym jednak krzesiwo - zapalniczka i zapałki nie są tak odporne

Dodałbym do listy porządne, wygodne buty. Jak się wszystko spierdoli to najgorsze co można zrobić to popylać w siateczkowych adidasach z butelek PET

Wydaje mi się, że to zbyt ogólny i przeładowany plecak? Jaki scenariusz ewakuacji on zakłada? Bo wygląda jakbyś planował mieszkać w lesie przez x czasu.


Do tego masz duplikaty które swoje ważą. Po co Ci widelec i łyżka skoro jest spork. Tak samo masz piłę składaną i siekierkę. Nóż, scyzoryk, multitool. Masz mydło to po co jeszcze targać żel antybakteryjny?


Jak masz lifeStraw to po co jeszcze tabletki do uzdatniania wody? Tym bardziej, że nie masz niczego co usunie zanieczyszczenia chemiczne, które w PL są problemem (jak choćby nawozy).

@PanAreczek Jeśli wydaje się ogólny to dobrze, bo nie był tworzony z myślą o jednej konkretnej sytuacji, a o wielu różnych.
Nie jest to nastawione na życie w lesie - romatyczna wizja, ale dla wielu osób raczej niemożliwa. Wiadomo, pokrywa scenariusz "leśny", ale też spanie na dworcu, albo na szkolnej hali.

> Po co Ci widelec i łyżka skoro jest spork.

Wiem że spork istnieje, to jest lista dla osób które nie wiedzą co to jest spork/chcą zrobić coś tanio.

> Tak samo masz piłę składaną i siekierkę.

Siekierkę zaznaczyłem jako opcjonalne, dla osób świadomych sytuacji w których jest potrzebna.

> Nóż, scyzoryk, multitool.

Nóż do pracy w drewnie, multitool/scyzoryk jako coś co ma nożyczki do cięcia opatrunku, kombinerki, otwieracz do konserw. No i scyzoryki nie znoszą dobrze batonowania :D

> Masz mydło to po co jeszcze targać żel antybakteryjny?

Mydło do pienienia wymaga wody, której może nie być, a żel można użyć w dowolnej chwili.


> Jak masz lifeStraw to po co jeszcze tabletki do uzdatniania wody?
Bo w samym plecaku mam ograniczoną liczbę wody, a chcę mieć jak najwięcej opcji. Tabletki, life straw to wydatek sumarycznie z 150 zł, a zajmuje mało miejsca. Wiem że wodę można gotować, albo zbudować własny filtr polowy, ale chcę mieć jak najwięcej opcji jeśli chodzi o wodę, bo poprawi to moje poczucie bezpieczeństwa i komfort.


A na sam koniec:
Three is two.
Two is one.
One is none.

Niektóre rzeczy wolę zduplikować Ale to już każdy sam powinien ustalić co i w jakich ilościach potrzebuje, jak zauważyłeś, ja mam całkiem ogólny plecak, bo nie wiem co się wydarzy, a wiele z tych rzeczy przyda mi się nawet w spokojnych podróżach.


Edit:

Zapomniałem co do sporka, że jest osobno widelec i łyżka (ale nie ma noża ;))
Myślałem o rodzicach tworząc tę liste. Tak samo jak jest kubek i silikonowa miska, to można dwójkę dzieci naraz nakarmić dzięki temu żeby nie marudziły

@371t3 No właśnie nie do końca się zgodzę z tym co napisałeś.


A na sam koniec:
Three is two.
Two is one.
One is none.


Ok, fajnie, masz redundancję, ale zajmuje to miejsce i waży. Skoro dźwigasz na plecach cały warsztat to Twoje zapotrzebowanie kaloryczne jest większe a i pić się zechce szybko. A nie masz tam za dużo wody czy jedzenia które też swoje ważą.


Do tego nadal nie napisałeś jaki masz plan ewakuacji. Zazwyczaj plan opiera się na tym, żeby dotrzeć do miejsca które uznajemy za bezpieczne. Jeśli Twój plan zakłada budowę osady w lesie to faktycznie taki plecak jaki proponujesz ma sens. Jeśli po prostu chcesz sie bezpiecznie przedostać do granicy z państwem zachodu to jest on tragiczny. Do tego nie napisałeś czy działasz sam, z żoną/partnerką czy są w tym jakieś dzieci, bo to też zmienia pewne założenia.

@PanAreczek dokładnie, na przykładzie wojny za naszą granicą, można stwierdzić, że najważniejsze rzeczy to - niezbędne leki, żywność na 1 - 2 dni, tyleż samo wody, ubrania (zależne od pory roku i pogody). Chyba że ktoś chce się bawić w partyzanta i zamieszka w lesie, wtedy proponowany plecak będzie ok.

jeśli można to ja dodałbym zatyczki od uszu. Nic nie waży, nie zajmuje miejsca a może być bardzo przydatne. Znam to z doświadczenia a także polecali to żołnierze na kursie #wgotowosci

A przed kim zamierzacie uciekać. Chyba nie przed fiutinem i jego drugą armią świata, co końmi na front jadą i hulajnogami

Dodałbym butelkę spirolu. Może służyć do odkażania, jako odmrażacz, do rozpałki, jako paliwko do kuchenki lub można sobie w razie potrzeby zrobić drinka.

@RzecznikHejto bez kitu spirytus mi kiedyś na biwaku dupę ogrzał, jak było strasznie dużo wilgotnego drewna i bardzo niechętnie się chciało zająć. ;D

Mam taki plecak w aucie już 2 lata. Dam listę co mam u siebie: • żywność awaryjna Seven Oceans • woda awaryjna seven oceans • leki przeciwbólowe, leki codzienne • wyposażenie apteczki + staza • źródło ognia kilka rodzajów (krzesiwo magnezowe, zapalniczki, zapałki itp) • światło chemiczne • latarki, baterie, kable USB, • prosty telefon, baofengi, cb radio w aucie • mała przetwornica w aucie • zaszyfrowany pendrive z dokumentami • tarp, • czapka zimowa i rękawiczki • tabletki z chlorem do wody • w aucie siekiera, piła składana

Oczywiście mam całość rozszerzoną o rzeczy które mógłbym zabrać z domu: 100L benzyny, stacja zasilania, przenośny panel solarny, broń długa i krótka, kuchenka gazowa i kartusze gazowe, namiot, śpiwory, w domu spory zapas konserw.

I powiem tak: 40L plecak to dużo, lepiej mniej a być bardziej mobilnym, ja mam 30L i nadal uważam że to dużo.

@dildo-vaggins biorąc pod uwagę jak potrafi się nagrzać auto latem to te leki bym regularnie wymieniał - nie znam lekarstw które mają w ulotce zapisane "można przechowywać w temperaturze wyższej niż 25C"

@dildo-vaggins 40l to okolice mojego plecaka na codzień (minimalnie większy), więc dla mnie jest ok. Na sam koniec każdy bierze odpowiedzialność za siebie i swój sprzęt,

Bardzo dobra lista, oczywiście każdy wybierze sobie coś pod siebie, więc tego, że się niektóre rzeczy dublują nie uważam za wadę. Warto jedynie byłoby zaznaczyć rzeczy, które są absolutnym minimum bo nawet to jest lepsze niż nic w razie sytuacji kryzysowej. Tu oczywiście zdania też będą podzielone, ale wg mnie to:


radio

latarka

multitool

metalowy kubek

widelec i łyżka

zapalniczka/zapałki/krzesiwo

apteczka + leki + folia NRC

papierowa mapa i kompas

żel antybakteryjny

mokre chusteczki

tabletki do uzdatniania wody pitnej lub butelka z filtrem

jedzenie wysokoenergetyczne

pendrive z dokumentami

@371t3 Polecam przygotować googlowy arkusz.

Do danych pozycji odpowiednio kolumny:

CO, ILOŚĆ, PRZEZNACZENIE, CENA JEDNOSTKOWA, CENA OGÓLNA, WAGA

a na dole ew. suma cen i wagi


Powerbanki to ma parę minusów:

  • mogą zjarać cały plecak jak dozna fizycznego uszkodzenia przez upadek

  • trzeba regularnie je podładować, co mi po powerbanku jak kurna zapomnę



Lepiej też przygotować sobie rzeczy do gospodarstwa domowego. To nie jest tak, że godzina W to Wypad z domu. Lepsze szanse w domu jeśli możliwe.


A do domu od razu polecam krakersy Seven Oceans do szalup ratunkowych z datą na 7 lat. Smaczne to całkiem i karton zawsze można upchać w gospodarczym pokoju / kuchni. Są też na 20 lat ale nie smakują nic a nic.



Samochód to skomplikowana rzecz. Tutaj to jest inna para kaloszy. Jak daleko/dokąd planuje jechać to jest pierwsze na liście. Unikanie głównych dróg to też protip, bo krajowe drogi mogą być zapchane przez niedziałające samochody (usterki / akumulator / brak paliwa).

A czy mój samochód się sprawdzi? Jest niezawodny czy jest coś do remontu? Wielosezonowe opony mają najlepszą rację bytu (no chyba, że planuje w góry spierdalać).


Sprawdzić swoją wydolność. Czy ja jestem swoje tłuste dupsko nawet na kilometr ruszyć bez stękania? A co z ciężarem? A buty dobre, obcierajo? Czy wygodnie mi w ciuchac? Pocę się bardzo?

@wielkaberta
> trzeba regularnie je podładować, co mi po powerbanku jak kurna zapomnę

Sprzęt trzeba konserwować i cyklicznie sprawdzać jego gotowość do użycia, leki po terminie wymienić, sprawdzić żywotność baterii, więc trzeba poprostu o tym pamiętać i nie zapominać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zgadzam się z testowaniem sprzętu i samego siebie w ramach testowych marszów

Mój jest prosty:


Dwie torebki żarcia liofizowanego

Kubeczek i mikro kuchenka na alkohol z alkoholem w środku.

sztućce turystyczne składanie

apteczka pierwszej pomocy

aktówka z ofoliowanymi dokumentami jak np. akty własności

pendrive z kopiami dokumentów

latarka na korbkę z chin

tablety do uzdatniania wody

powerbank

kabelek usb-c

poncho przeciwdeszczowe

bielizna i ciuchy na zmianę

szczoteczka i pasta do zębów


Większość z tego jest w sumie niepotrzebna, ale ja je jednak biorę gdyby uciekając nie chciano mnie przepuścić przez granicę i trzeba by było koczować 1-2 dni szukając sposobu na nielegalne pokonanie granicy.


To jest oczywiście plecak, a ta ważniejsza cześć to na mnie i przy sobie czyli hajs, złoto, biżuteria do przekupienia strażników. Polecam też trzymać trochę forsy w krypto i zapisać sobie gdzieś na karteczce wierszem klucz do odzysku portfela. Krypto wam rząd tak łatwo nie ukradnie, a konto bankowe wam w dwie sekundy wydrenują. No i na zagranicznych kontach bankowych bez współpracy z bankami operującymi w Polsce.


Nie ma sensu brać całego tego złomu jaki proponują wszędzie jak piły, radia, baniaki z wodą, śpiwory, namioty, karimaty, siekiery i inne takie. To ma być plecak ucieczkowy, a nie plecak przetrwania.

Wrzuciłbym jednorazowe/wielorazowe opaski antypoślizgowe do auta - trytki z kolcami zakładane na koła.

Tribiotic w saszetkach i gaziki alkoholowe. Dorosły rany odkazi antybiotykami a dziecko poniżej 12 lat alkoholem.


A co do plecaka to należy bardzo dobrze przemyśleć po co nam jest i gdzie niby mielibyśmy uciekać. W moim przypadku jedyna sytuacja jako przychodzi mi do głowy to tylko eskalacja związana z bronią atomową.

@Hasti

A co do plecaka to należy bardzo dobrze przemyśleć po co nam jest i gdzie niby mielibyśmy uciekać. W moim przypadku jedyna sytuacja jako przychodzi mi do głowy to tylko eskalacja związana z bronią atomową.

Dokładnie, to przygotowywanie plecaków wygląda bardziej jak hobby/sztuka dla sztuki, bo też mi się wydaje, że musiałby zajść granicznie ekstremalna sytuacja żeby taki plecak się przydał. Z drugiej strony w takiej granicznie ekstremalnej sytuacji taki plecak może okazać się zbędny, bo będzie po nas zanim go wyciągniemy Zaczyna się u nas wykształcać grupa ludzi podobna do prepersów w USA. Oczywiście nic mi do tego, każdy może mieć hobby jakie mu się podoba, tylko nie siejmy paniki i nie próbujmy wszystkich przekonać, że to jest niezbędne I pamiętajmy, że takie rzeczy często nakręcają firmy, które mają z tego jakiś zysk, więc takie nastroje mogą być sztucznie podsycane za pomocą mass mediów.

@pawlox Myślę, że najlepiej by było gdyby obrona cywilna skupiła się na tym aby ludzie po prostu mieli zapasy jedzenia, wody, leków i potrafili nimi rozsądnie zarządzać.


Zachwianie łańcuchów dostaw, sabotaże, tymczasowy paraliż państwa to są realne scenariusze na najbliższe kilka lat. Gdyby to było w jasny i klarowny sposób zakomunikowane to może banda matołów nie paliłaby poradnikami w piecach.


A co do takich grup, to już były lata temu i za każdym razem gdy trafiałem na taką grupę /forum to zwracałem im uwagę, że w idiotyczny sposób kopiują rozwiązania z USA bez przełożenia tego na infrastrukturę, warunki i geografię naszego kraju. Wystarczy zrobić prostą 100km linię na mapie teksasu i taką samą w Polsce. Najlepszy był typ co miał plecak dla siebie, żony, dziecka i psa...

Brakuje mi przenośnej toalety. Teoretycznie można załatwić sprawę w pobliskich krzakach ale jeśli wokół będzie sporo ludzi (albo mało krzaków) to zaczyna się problem. Taka przenośna toaleta mogłaby pozwolić na zrobienie dwójeczki siedząc w samochodzie i przy okazji miała w sobie chemie by zniwelować zły zapach.

Gdzieś widziałem film o tym jak japończycy przygotowują się na trzęsienia ziemi i jednym z większych zmartwień jest właśnie brak toalet w momencie gdy trzęsienie ziemi uszkodzi rury z wodą/kanalizacją. Japończycy w swoich "plecakach ucieczkowych" mają takie niby worki na śmieci ale wypełnione specjalnymi trocinami które wchłaniają zanieczyszczenia. Jak przyciśnie dwójeczka to załatwiasz tam sprawę, zawiązujesz worek i wyrzucasz do śmieci.

@371t3 radio na korbkę trzeba mieć w podstawowej wersji nawet. Dostęp do informacji jest kluczowy w czasie kryzysu jak się niedawno Hiszpanie przekonali w czasie dwudniowego blackoutu.

Taktyczny komentarz - planowalem zrobic, na razie mam rzeczy w koszyku na allegro ;). Potrzebuje tylko duzego plecaka tak do 15kg mysle, ze moglbym ciagnac na plecach, zonie dalbym 5kg i mamy 20kg. najlepiej w ogole wydaje mi sie, ze bylo by to wsadzic na rower, bo rowerem praktycznie w kazda pogode pojedziesz a jest jednak duzo szybciej. A tak na prawde to i tak wszystko zalezy od sytuacji w ktorej nas zastanie ewentualny konflikt

@Slash To nie musi być konflikt Brak prądu, wody lub ogrzewania w domu też są możlywimi (i bardziej prawdopodobnymi) scenariuszami.
I to prawda, wszystko zalezy od sytuacji, dlatego jest najlepiej brać przedmioty o wielu możliwych zastosowaniach, aby ich szansa uzycia byla wysoka, a nie skrajnie sytuacyjna. Fajna zabawa na kretywne wyszukiwanie zastosowań różnych przedmiotów codziennego użytku :D
Jeśli rozważasz sytuacje konfliktowe, to pamiętaj że dużo ludzi sprowadza to to chowania się po lesie, ale prawda jest taka, że w afryce, jugosławi, czy teraz na ukrainie działa pomoc humanitara i trzeba uwzględnić fakt że wylądujemy gdzieś na hali sportowej, wraz z trzystoma innymi obywatelami :D
Niemniej życzę powodzenia i udanego kompletowania

Moim zdaniem bob powinien być jak najlżejszy, najbardziej podstawowy jak się tylko da. Minimalna apteczka, środki komunikacji i trochę popularnych i często używanych rzeczy pokroju latarek, powerbanków, scyzoryków itd.
Do boba podchodzę tak, że ma mi umożliwić jak najszybsze ulotnienie się z obecnego miejsca do jednego z awaryjnych punktów zbioru rodziny, wcześniej umówionych. Wystarczy tylko krótka wiadomość, a jeżeli nie będziemy mogli się skontaktować to jest ustalone kto szuka kogo po lokacjach.
Z Twojej listy, z boba wyrzuciłbym wykreślone rzeczy:



  • Worki na śmieci (w tym przynajmniej jeden 120l lub większy) rozumiem pomysł, ale moim zdaniem zbędne zwłaszcza, że piszesz o NRC dalej.

  • Tampony/Waciki higieniczne

  • Prezerwatywy To i podpaski potrzebne, ale nie w bob

  • Woreczki strunowe

  • Papier toaletowy i chusteczki higieniczne - Rolka papieru wystarczy

  • Płyn do dezynfekcji rąk / Żel antybakteryjny - Mydło wystarczy

  • Mydło w kostce

  • Sczoteczka i pasta do zębów

    Rękawice ogrodnicze
    Wystarczą 2-3 pary nitryli

  • Łopatka Ogrodnicza

  • Piła składana Oba zbędne, wystarczy mora

  • Multitool/scyzoryk - ok

  • Nóż z głownią stałą (full tang) - mora wystarczy

  • Sznurek/Paracord

  • Szara taśma

  • Trtytki/opaski zaciskowe - Te 3 rzeczy fajne, ale sznurek w jakiejś minimalnej wersji tylko. Prędzej wziąłbym parciany pasek do mocowania ładunku (jeden z tych mniejszych z Juli za kilka PLN. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodły).

    Metalowy kubek

  • Widelec i łyżka

  • Butelka z filtrem

  • Silikonowa miska składana Najważniejsza to butelka z filtrem. Zamiast tych dodatkowych rzeczy - wziąłbym kilka tabletek do uzdatniania wody. Kubek, widelec i łyżka to coś co będzie grało jak cygański taboł przy przemieszczaniu się.

    Zapalniczki, zapałki

  • Folia NRC

  • ~Materac dmuchany/~karimata

  • Pendrive

  • Notesik, długopis i ołówek
    Tu z tej listy wszystko spoko, chociaż kusi mnie jeszcze podrzucić pomysł małego palnika gazowego, ale to dodatkowy niepraktyczny ciężar. Pamiętaj o zaszyfrowaniu pendrive.


    Powerbank

  • Ładowarka kostkowa

  • Zestaw kabli do urządzeń elektronicznych

  • Latarka czołowa
    W miarę możliwości polecam wszystko w tym samym standardzie (np.: przewody usb-c i latarki ze slotami na 18650 do tego 2-3 sztuki zamienne akumulatorków. Nie są ciężkie, mogę się w międzyczasie ładować na przykład ze słońca.)

    Skarpetki <- kilka par! Najlepiej zamkniętych w worku strunowym z ikei - jeżeli zamoknie plecak to skarpety nie zamokną.

  • Ponczo przeciwdeszczowe


    > Konserwy/Batony/Czekolada/Elektrolity/Witaminy rozpuszczalne/7 oceans
    Wolałbym Dużo wody i batony energetyczne. Konserwy juz na lokacji.

    Wersja ekstra to już rzecyz które trzymam w lokacji/w aucie.

    Z rzeczy o których nie wspomniałeś:
    1. Krótkofalówka (zwykły PMR to już dużo) - fajnie żęby mogła słuchać na FM też
    2. Mały, kilkuwatowy panel PV z wyjściem na USB żeby doładować w zasadzie wszystko sobie. Przez cieknie rozmiary i mały ciężar mozna go schować w plecach plecaka, a w przemarszu - wystawić na ładowanie.
    3. Zegarek. Jakikolwiek - czy to smartwatch czy zwykły.
    4. Małpka spirytusu
    5. Gotówka!

    Generalnie bob-a polecam budować w oparciu o to co masz codziennie ze sobą pod ręką, coś z czego korzystasz i wiesz gdzie co jest. Co z tego, że masz w cholerę rzeczy, jeżeli potrafisz realnie korzystać tylko z 20%? Po co rzeczy pokroju piły i siekierki, kiedy nawet zwykłą morą i kawałkiem patyka możesz wszystko co chcesz przeciąć i rozłupać.
    W aptece zapomniałeś o przyklejanych szwach (paski do zamykania ran).
    Zapomniałeś o bieliźnie (ogólnie, nie ma wspomnienia o gaciach i skarpetach więcej niż jednej parze, a jak ci przemokną stopy i odmarzną jaja to już po Tobie) i kilku igłach i nitkach. Najlepiej cały ten plecak traktować tak, że to jest podręczna rzecz do przechowywania potrzebnych przedmiotów w codziennym życiu i w razie czego jesteś w stanie go dopakować w 20-40s (bo obok niego masz wszystko) i lecisz w dzidę.


    Z informacji od kolegów zza wschodniej granicy:
    1. Latarka czołowa czerwona - jest dużo mniej widoczna z daleka niż biała.
    2. Rozpiska okolicznych pociągów - to przydało się szczególnie przy ewakuacji przez granicę - ludzie z samochodami stanęli w korkach i porzucali auta, ci co złapali pociąg do Przemyśla (o ile dobrze pamiętam) to bez problemu szybko przeskoczyli.

Już kiedyś w jakimś temacie pisałem, ale się powtórzę:
1. Najpierw plan do czego ma być ten plecak, a potem jego pakowanie
2. W razie wojny (bo zwykle w tym kontekście ludzie składają sobie te plecaki) najbezpieczniej jest zostać w domu, chyba że mieszkasz 100 m od jednostki wojskowej albo wiesz, że niedługo obce wojsko wjedzie ci na chatę. To nie jest USA, że uciekniesz w dzicz i będziesz mógł tam siedzieć kilka lat. U nas (czyt. w Europie) dużo prościej jest uciekać między miastami, bo i tak pomiędzy nimi za wiele nie ma. W domu zbierzesz zapasy na całe miesiące, ze sobą zabierzesz zapasy na góra kilka dni. Plus zostając w domu znasz okolicę, ludzi - dużo łatwiej przetrwać w takich warunkach, niż być zdanym na siebie nie wiadomo gdzie.
3. WODA - jak spakujesz wszystko z listy, a nie będziesz miał wody, to po 2 dniach ten plecak nie będzie ci potrzebny. Jak wyżej, to nie USA, większość dostępnych źródeł wody to są zwyczajne ścieki i ani mini filtry, ani tabletki uzdatniające za wiele Ci nie dadzą. Ale jak już się uprzesz, że w sytuacji kryzysowej chcesz pić wodę z niepewnego źródła, to spakuj dużo tabletek na srakę, elektrolitów i węgla aktywowanego.
4. Suche, czyste majtki. Zawsze się przydadzą: na festiwalu, jak zażyjesz za dużo środków odurzających i puszczą zwieracze, jak będziesz musiał spędzić noc poza domem, czy jak wypijesz przefiltrowaną wodę z typowego ścieku wodnego i będziesz musiał wysrać więcej tej wody niż wypiłeś.
5. Porządne, rozchodzone, wysokie buty trekkingowe. Albo mieć na sobie, albo trzymać w samochodzie / w domu. Na długie wędrówki nie ma nic lepszego.

Dobra, to mój loadout:

  • Worki wodoszczelne (Ikea ma porządne - ISTAD - można w nie wlać zupę, zamknąć, wrzucić do lodówki i się nie rozleje, więc w drugą stronę wody też nie wpuści) - na pieniądze, elektronikę i inne

  • Woda niegazowana: 2-3 litry, np. 1 butelka 1.5 litra i 1-3 butelki 500 ml

  • Jedzenie: mieszanka studencka (bakalland 2x 150g), kilka batonów proteinowych (też bakalland, różne)

  • Apteczka: bandaż elastyczny, 2x sterylna gaza, kilka małych ściereczek nasączanych alkoholem, zestaw plastrów, łapki do kleszczy, folia NRC, rękawiczki nitrylowe, mały scyzoryk z nożyczkami i ostrzem (np. Victorinox Classic SD)

  • Leki: przeciwbólowe, na biegunkę, uspokajające, na sen, elektrolity, multiwitamina - w worku wodoszczelnym

  • Higiena: wszystko jak najmniejsze: opakowanie chusteczek nawilżanych, mydło w kostce, pasta i szczoteczka do zębów, ręcznik szybkoschnący

  • Elektronika: pendrive z kopiami dokumentów, powerbank 10 000 mAh (Anker), latarka czołowa (z marketu), radio kieszkonkowe (Panasonic), kable (krótkie) - wszystko w worku wodoszczelnym ; najlepiej wszystko ładowane USB-C (wtedy potrzebny tylko jeden kabel)

  • Ubranie: 2x majtki, 3x skarpety, 1x koszulka, ponczo przeciwdeszczowe - w workach wodoszczelnych, wyciśnięte powietrze, żeby zajmowały jak najmniej miejsca

  • Ciepło / gotowanie: stalowy kubek z pokrywką, spork, kilka zapalniczek, kilka sztuk rozpałki; zimą jeszcze mały termos albo porządny kubek termiczny

  • Podręczne: rękawice ogrodnicze (castorama), arafatka / shemagh, maski FFP3, nóż z głownią stałą (mora companion)

  • Dodatkowo: mała szara taśma (mała gorilla tape), mały notes, marker (sharpie dwustronny), 10m cienkiego sznurka


Do tego zawsze przy sobie mam zegarek Garmin - kompas i wgrane aktualne mapy, trzyma ponad 2 tygodnie i multitoola.


Cel istnienia plecaka: muszę nagle opuścić dom na kilka dni albo jestem poza domem i gdzieś utknąłem.

@371t3 żadnego plecaka ucieczkowego bo nigdzie k⁎⁎wa nie uciekam. Po pierwsze, w razie wojny lub katastrofy przydam się na miejscu, po drugie w domu mam wszystko potrzebne do przetrwania - energia, woda (i akcesoria do uzdatniania), żywność na kilka tygodni, leki, narzędzia i co najważniejsze znajomi ludzie wkoło. W garażu mamy też osiedlowy schron podziemny z aparaturą do oczyszczania wody i powietrza. Po co mialbym to zostawiać i uciekać gdzieś w nieznane?


Jeśli trzeba będzie naprawdę się ewakuować z miasta to będę miał kilka/naście godzin lub nawet dni żeby to zrobić. Wtedy wiedząc na czym stoję będe miał czas odpowiednio się spakować i zabrać co konieczne. Gdyby nastąpiła konieczność blyskawicznej ewakuacji (typu za 30min pierdolnie atomówka) to nawet nie zdążę pozbierać rodziny po mieście, nie mówiąc już o tym, że i tak utknę w wielogodzinnym korku na wyjeździe ¯\_(ツ)_/¯

Opie, a Ty ten plecak spakowałeś chociaż raz i z nim chodziłeś? Czy on istnieje tylko teoretycznie, bo mam wrażenie, że jakbyś z nim pojechał na 2-3 dni do tego mitycznego lasu to byś połowę rzeczy wywalił.

Zaloguj się aby komentować