@Baranito u mnie się zaczęło stanem zapalnym węzłów chłonnych. Dostałem losowy antybiotyk, wiadro badań do zrobienia i internista powiedział żebym do niego nie wracał bo on nie wie co mi jest i jest to podejrzane. Kazał iść do urologa. Zrobiłem badania, dodatkowo zrobiłem USG węzłów chłonnych, wyszło że są w nich mega przepływy i są okrągłe czyli zapalone. Powstał z nich pakiet.
U urologa kontrola, gość 20 minut USG robił bo się przejął. Nic nie znalazł wszystko ok ale kazał przyjechać do szpitala bo ma tam lepsze USG. Pojechałem do szpitala we dwóch mnie oglądali i stwierdzili że jest ok.
Kazali iść do internisty. Wybrałem jakąś młodą dziewczynę która jak przeczytała pakiet węzłów to powiedziała że to nowotwór. Bez badań itd...
Nie pamiętam jak samochodem wróciłem do domu. Ale nie rezygnowałem tylko umówiłem się do hematolog. Ta powiedziała że bez histopatologii nic nie powie ale przepisała RTG klatki, USG brzucha itd. RTG klatki czyste, węzły normalne, USG brzucha ok, śledziona powiększona.
Przed świętami pojechałem na USG węzłów. I gość mi mówi, że dla niego na 98 procent to nie jest nowotwór tylko robi mi się ropień.
Drugiego dnia świąt noga zrobiła się szersza od drugiej o 5 cm. Więc po świętach poszedłem do POZ, tam lekarka wystawiła skierowanie na pilne na SOR.
Na SOR jak zobaczyli wyniki i diagnozę od internistki to zaczęli się śmiać bo pan mas ropień a nie nowotwór.
Zrobili TK, wyszło że jest ropień. Tego samego dnia byłem już na sali operacyjnej. Chirurg otworzył i mówi że nie tego się spodziewał bo nie ma ropy... Tylko jakoś płyn. Wziął wycinki na histopat bo powiedział że to może być nowotwór.
No i w sylwestra mnie wypuścili do domu. Rollercoaster w głowie. Kilka dni potem znów trafiłem na SOR bo z rany leciała ropa. Chirurg jak mnie zobaczył to się cieszył bo stwierdził że teraz ropień się dopiero zorganizował. Wyczyscili mnie i na oddział. Siedziałem tydzień. Wypuścili mnie. Powiedzieli żeby na razie nic nie robić póki się rana nie zaleczy. Ale nie wytrzymałem, zrobiłem pełne badania krwi i wyszły w normie pierwszy raz od 2 miesięcy.
Wczoraj pojechałem na USG. Z racji rany nie udało się zrobić pełnego USG ale to co się dało sprawdziliśmy i te węzły której było widać są już normalne. Crp też.mam w normie. Więc po stanie zapalnym. Dopiero za 3 razem jak wzięli wymaz z ropy to dobrali mi dobry antybiotyk. No i teraz czekam aż rana się zaleczy ale może to trwać miesiącami bo jest bardzo głęboka i w miejscu które jest cały czas ruchome. Więc generalnie masakra. Tęsknię za prysznicem - nie mogę zalać rany... Póki się nie zagoi nie można skontrolować reszty węzłów ale wynik krwi mówi że raczej nic się tam nie dzieje. Teraz pozostaje czekać, dbać o ranę. Ale tego się mocno boje bo od 2 dni mocniej się z niej sączy... No i sami lekarze mówili, że takie rany goja się z przebojami... Pozostaje czekać.