Pijcie, proszę, ze mną kompot!
Przyszły wyniki badań i jednak nie mam #celiakia !!!
Mogę jeść tyle glutenu, ile mi się podoba
#cieszesie #zyciejestdobre

Pijcie, proszę, ze mną kompot!
Przyszły wyniki badań i jednak nie mam #celiakia !!!
Mogę jeść tyle glutenu, ile mi się podoba
#cieszesie #zyciejestdobre

@KatieWee Nie chcę cię zasmucać ani czegoś sugerować, ale czasem nawet bez celiakii gluten może nie służyć. Oprócz celiakii istnieje też nadwrażliwość na gluten lub pszenicę. Niektórzy źle reagują na produkty zbożowe mimo prawidłowych wyników badań. Ja wiem to z własnego doświadczenia. Kilka lat temu robiłem testy na celiakię i nic nie wykazały. Później przez około rok eksperymentowałem z dietą, zmieniając ją co 6–7 tygodni. Za każdym razem po powrocie do glutenu po kilku tygodniach czułem się gorzej, a po jego odstawieniu następowała poprawa.
Dlatego dla własnego spokoju całkowicie zrezygnowałem z glutenu i nawet tego nie żałuję. Można jeść równie zdrowo bez niego — nie jem żadnych mocno przetworzonych „pseudochlebów” bezglutenowych z dużą ilością dodatków. Po prostu zastąpiłem produkty glutenowe ryżem, komosą ryżową, kaszą gryczaną i produktami na ich bazie.
„Gluten i duże ilości zbóż pojawiły się w diecie człowieka stosunkowo niedawno — dopiero około 10–12 tysięcy lat temu, wraz z rozwojem rolnictwa. W skali ewolucji to dość krótki czas, dlatego niektórzy uważają, że część osób może gorzej tolerować takie produkty.”
@Prytozord okej, przetestowałeś to na sobie indywidualnie, tylko jest spora szansa, że to nie sam gluten był problemem. Gluten jest obecny w wysokoweglowodanowych produktach, odstawiając go np przyjmowałeś więcej błonnika. Fajnie że Tobie taka dieta się sprawdziła, ale produkty bezglutenowe są często bardziej przetworzone i ludziom z innymi dolegliwościami będą służyły mniej, albo mogą mieć gorszy wpływ na zdrowie w dłuższej perspektywie. Jeśli ktoś się cieszy, że nie ma celiakii to nie powinien zupełnie odstawiać glutenu, bo z czasem może się pozbawić możliwości jego przyswajania. Co nie znaczy, że warto opierać na nim swoją dietę.
@sadamasin Masz rację, że nie zawsze problemem musi być sam gluten i że duż dużo produktów bezglutenowych jest mocno przetworzonych, dlatego też staram się ich unikać. Zdaję sobie również sprawę, że całkowite odstawienie glutenu może sprawić, że później organizm będzie go tolerował jeszcze gorzej.
Mimo tego, po rozmowie z lekarzem stwierdziłem, że przestanę go jeść, skoro po prostu lepiej się bez niego czuję. Tym bardziej że zacząłem czytać o tym, że dla człowieka jako gatunku jedzenie aż tylu produktów glutenowych nie jest czymś bardzo typowym w skali ewolucji.
A produkty przetworzone staram się omijać szerokim łukiem. Nie widzę sensu truć się nimi tylko po to, żeby smak był bardziej zbliżony do chleba z glutenem. Mi naprawdę wystarcza tworzenie potraw na bazie brązowego ryżu, komosy, kaszy gryczanej i owsa bezglutenowego jako zamienników produktów z glutenem.
Poza tym to zbyt duże uproszczenie, że po prostu jem bez glutenu. Oprócz tego staram się jeść jak najwięcej produktów nieprzetworzonych i przeciwzapalnych: dużo jagód, orzechów, warzyw, ryb itd.
Właściwie to jedyny przypadek, kiedy jem bardziej przetworzone produkty bezglutenowe, jest wtedy, gdy idę do kogoś w gości i ktoś specjalnie kupi taki chleb albo ciastka, bo wie, że nie jem glutenu. Wtedy głupio odmówić, skoro ktoś chciał dobrze i się postarał.
@AdelbertVonBimberstein Przed badaniem jadłem gluten przez 3 miesiące i to dużo (tyle mi powiedzieli, że trzeba). Męczyłem się strasznie, ale badanie nic nie wykazało. Chociaż chyba badania z krwi i genetyczne podobno wskazywały, że możliwa jest celiakia — nie będę się wymądrzał, dawno to było i nie pamiętam, jakie to były badania.
@GazelkaFarelka 100% racji. Jezeli chcesz podwyzszyc poziom kwasu foliowego, to jedz zielone warzywa. A jak suplementujesz, to tylko w formie metylowanej.
Ten syf dodawany do jedzenia tylko zajmuje Ci receptory i blokuje metylacje, ktora jest niezbedna do dzialania setek funkcji w organizmie. Niestety dzisiejsi "lekarze" wiedza na ten temat bardzo malo, bo na studiach zamiast biochemii ucza sie teraz "evidence-based medicine"
Zaloguj się aby komentować