@AureliaNova
dodatkowo każdy jadący w Alpy grzecznie placi, to samo Słowacja. Jak ludzie mają widmo płacenia 30k za skręconą kostkę, to nagle nie ma problemu
Co widać na przykładzie pana z artykułu ;)
No sęk w tym, że nie wiadomo czy "każdy" płaci, na Słowacji mają całkiem spory problem z egzekwowaniem należności od zagranicznych turystów, którzy ubezpieczenia nie mieli, a trzeba ich było ratować.
Generalnie wszystko co napisałeś całkiem mocno mija się z prawdą
@Afterlife zgadzam się i uważam, że pierwszym krokiem w stronę poprawy sytuacji TOPRU powinno być srogie jebanie mandatami przez policję i SKUTECZNIE egzekwowalne kary za łamanie przepisów TPNu, w kwotach też wiele wyższych niż obecnie. A awantury po pijaku i skakanie do TOPRowców traktować jak atak na funkcjonariusza (a może już tak jest?).
A nie, że chłop wjeżdża autem pod MOK albo ktoś opala racę i dostaje max 500 zł mandatu XD Albo typy robią sobie "na dziko" obozowisko noclegowe poza szlakiem, potem płacz bo trudne warunki i akcja ratunkowa, a nikt konsekwencji nie ponosi.
Chodzi mi o to, że fajnie jakby się karało wszystkich łamiących przepisy, a dyskutowało tylko o karaniu tych co musieli wzywać TOPR - w sensie, żeby kara była niezależna od tego czy się ten TOPR wezwie czy nie, to już ukróciłoby trochę patologii "wysoko"górskiej