
Microsoft 365 stało się właśnie znacznie droższą subskrypcją. Wszystko za sprawą wdrożenia funkcji wykorzystujących AI.
#microsoft #office365 #komputery

Microsoft 365 stało się właśnie znacznie droższą subskrypcją. Wszystko za sprawą wdrożenia funkcji wykorzystujących AI.
#microsoft #office365 #komputery
@Hajt Libre jest spoko. Sam używam od lat, bo nie potrzebuję niczego więcej od pakietu biurowego. Szkoda, że masa ludzi wciąż jest tak zaślepiona, że do napisania prostego dokumentu tekstowego i tak muszą kupić lub spiracić Office'a. No i potem przez to są problemy, bo kompatybilność nie jest stuprocentowa.
@Hajt a to swoją drogą. Pchanie wszędzie Windowsa i Office, gdzie potrzebne są tylko podstawowe możliwości komputera, to jebanie kasy w błoto. Ja swoich rodziców i teściów już jakiś czas temu przeniosłem na duet Linux + Libre i jest git. Przynajmniej odpadł mi ten problem, że "coś się samo zainstalowało" i nagle trzeba w trybie pilnym jechać 120 km żeby naprawić któryś z komputerów xD.
Niemce pewnie mają dobrze policzone i mam nadzieję, że im się uda.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Do prostego dokumentu to wystarczy wordpad i nie trzeba nawet Libre ściągać. Sam pakiet jest dobry bo używam do prostych rzeczy jak sobie coś w arkuszu robię ale działa to dopiero na drugim laptopie, poprzedni dawał 5 minut pracy i potem tracił dokument bo przywracał tylko pierwszą minutę. Nawet reset windowsa nie pomógł.
A podwyżka jest chora. Za 650 była licencja dożywotnia na Worda, Excela i Powerpointa bez usług. Teraz chcą tyle samo za rok subskrybcji.
@FourF
Najlepszy, choć nieco zbyt ubogi w opcje układ ma Google Sheet/Docs/Slides.
Cieszyłbym się, gdyby układ interfejsu, zamiast ribbona, czerpał inspiracje z narzędzi Google.
Kolejna sprawa to sprawniejsza korekta składu. Mamy 21szy wiek, LaTeX wyszedł w 1984, a do dziś ani Word, ani Writer, ani Docs nie potrafi zaproponować ani dobrych szablonów, ani trzymać się standardów. W każdym z nich można złożyć uczciwy dokument, ale w każdym z nich to droga przez mękę.
Kolejna sprawa to wsparcie dla stylów. Nie widziałem jeszcze najnowszego Worda, Libre Office jest świetny jeśli się popracuje parę godzin (tak, parę godzin) nad poprawieniem domyślnych ustawień i zarazem nie natrafi się na zbugowane ustawienie. W Docs ograniczenie opcji narzuca tylko najprostsze rozwiązania, ale paradoksalnie sprawia to, że pewne rzeczy się udają szybciej.
Podsumowując, edytory tekstu i pakiety office nadal są słabe ze wsparciem dla standardów.
@Dzemik_Skrytozerca bo Latex działa zupełnie inaczej i kompiluje tekst, zawsze będzie to wyglądało lepiej niż w wordzie, writer ma przynajmniej przyjemna czcionkę liberation serif w defaulcie a nie calibri.
Zadne z nich nie ma np. edytora wzorów ze skladnia latex, a juz na pewno zamieszczenie symboli specjalnych w tekście to tragedia w wordzie
@Dzemik_Skrytozerca No ale ja właśnie dlatego do prostych rzeczy używam LibreOffice a do trudnych LaTeX. Ale na przykład prezentacje robię tylko w LaTeX bo jak przyjdzie co do czego to okazuje się, że jednak tak jest szybciej/ładniej/mniej problematycznie. Co tak swoją drogą jest odrobinę zadziwiające bo powinno być dokładnie odwrotnie.
@FourF @Yansen
Prezentacje w LaTeX? Pierwsze słyszę. Możecie rzucić jakimś źródłem z przykładami? Chciałbym porównać.
Nie używam LaTeX, bo za dużo pracy pochłanialo formułowanie zawartości, ale może czas zrewidować podejście. Czego w tej chwili się używa do wygodnej produkcji dokumentacji?
PS. Mój najczęstszy workflow to markdown do dokumentacji, Google Docs do tworzenia fikcji (RPG), txt lub markdown do notatek.
Jeśli coś ma wyglądać ładnie, to Libre Office z którymś z szablonów.
@Marchew
Mam mega ale plan darmowy , kiedyś na próbę założyłem i było ok. Jeszcze jest Google które by mnie ciekawiło.
@Anty_Anty wspomniał o skośnookich o czym też już gdzieś czytałem i nie wiem czy warto to jeszcze rozważać Mega. Inna sprawa że mam cały rok żeby coś przetestować i wybrać . Dzięki 👍
Na tyle co mi trzeba to używałem Excela po prostu przez przeglądarkę na onedrivie. I na telefonie też dosyć wygodnie się wchodziło przez aplikację onedrive i edytowało pliki. Ale od jakiegoś czasu na telefonie pokazuje mi że nie mam uprawnień do edycji, mimo że normalnie jestem zalogowany. Pozostaje edycja przez przeglądarkę na kompie. Ciekawe czy ma to coś wspólnego właśnie z tymi zmianami żeby zachęcić do subskrypcji
To co Microsoft odstawia ze swoim softem to dramat. Mam dwie licencje pudełkowe na office 2007 jedna wersja full która nie wymaga aktywacji i dla wersja uczniowska która teoretycznie wymaga bo jest na 3 stanowiska. Ale da się obejść wpisem do rejestru. Poprawki dało się pobrać offline. Problem jest taki że nie radzi sobie z pewnymi formatami z o365 podobnie jak libreoffice więc trzeba było kupić wersję 2021. Raz ze aktywacja przez sieć to jeszcze co chwile łączy się po coś do sieci. Teraz to ludzie są produktem firm a nie produkt jest dla ludzi.
Na pewnych stronach jest sprzedawany Office 2024 LTSC za około 80-90 PLN - licencja dożywotnia.
Nie wymaga konta Microsoft.
Instalacja jest uruchamiana z konsoli.
https://www.microsoft.com/en-us/download/details.aspx?id=49117
https://learn.microsoft.com/en-us/office/ltsc/2024/deploy
Możecie być rżnięci 400 PLN rocznie albo raz na kilka lat wydać około 100 PLN.
Office 2021 LTSC kończy wsparcie w 2026 roku.
Office 2024 LTSC kończy wsparcie w 2029 roku.
Inaczej mówiąc. Kupujecie za około 100 PLN Office LTSC, który będzie miał wsparcie aktualizacjami do 2029 roku.
@GucciSlav artykuł trochę na wyrost, nie wiem czy ma to jakieś znaczenie. Dla typowego domowego użytkownika darmowy przeglądarkowy microsoft excel/word/powerpoint jest w zupełności wystarczający. Można korzystać z przeglądarkowego pakietu biurowego google, też w darmowej wersji. Jeżeli koniecznie potrzeba ms office - wieczysta wersja home 2021 z oficjalnego źródła kosztuje 600 zł i można spokojnie pare lat korzystać i wtedy koszt na rok jest bardzo atrakcyjny. Do wyboru także darmowe libre office (chociaż wymaga chęci przyzwyczajenia się).
Tak więc wybór jest, a wzrost ceny wynika po prostu z tego, że teraz ms 365 to przede wszystkim rozwiązania ai copilot, których co do zasady większość użytkowników nie potrzebuje. Ogólnie większość użytkowników nie potrzebuje office 365 z najnowszymi funkcjonalnościami, bo to jest rozwiązanie raczej skierowane do firm/poweruserów.
@Neckneck
Google One na Windows. Można też na Linuksie i na Macu, ale nie ma tego, co najbardziej lubię czyli lokalnej kopii. Natomiast można używać protez (nie polecam).
Ogólnie, pamiętajcie, że chmura != backup, ale można składować backup w chmurze. Ransomware psuje życie
Obecnie zastanawiam się nad Gitea (lokalna).
CLICKBAIT! I nic więcej. Jakie 600zł. Corocznie odnawiam w okolicach czarnego piątku, jak mi ktoś polecił, płacąc nieco ponad 200zł za pakiet Family. Ostatnio 215zł, wcześniej 249zł. Podwyżki o 30% więc teraz wyjdzie pewnie koło 300zł. Czy dużo - jak na co dzień korzystam - nie sądzę. Czy potrzebuję nowych funkcji - wręcz przeciwnie, chcę się pozbyć bo mnie denerwują, stary jestem i uparty. Jeśli ktoś nie potrzebuje jest LibreOffice i jak się nie mylę darmowy Office na Androida.
Zaloguj się aby komentować